Racjonalista - Strona głównaDo treści
Test na istnienie boga cz.1

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
24-03-2010 19:31Haraldsson (89 punktów)Test na istnienie boga cz.1
Ocena 3 na 5
Witajcie!

Nie wiem czy było to już na forum (szukałem ale nie znalazłem chociaż podobno ktoś kiedyś powiedział "szukajcie a znajdziecie") ale i tak zamieszczę, bo jest fajny. Można podsunąć jakiemuś mocno wierzącemu i poprosić o logiczne odpowiedzi.

Test na istnienie/nieistnienie boga

1) Która z poniższych rzeczy jest najlepszym dowodem na istnienie inteligentnego i kochającego Stworzyciela?

a) Karaibski zachód słońca,
b) Wrzaski młodej foki, rozrywanej na strzępy przez rekina,
c) Pierwszy raz, gdy twoje idealne, nowo narodzone dziecko uśmiecha się do ciebie,
d) Prędkość z jaką wirus Ebola zmienia organy afrykańskiego dziecka w płyn.

2) Głęboko wierząca para Katolików właśnie wróciła z ich piętnastej rocznicy małżeństwa. Nagle mąż pada na ziemie, chwytając się za klatkę piersiową. Jaka jest najlepsza rzecz, jaką może zrobić jego żona?

a) Zadzwonić na 112
b) Umieścić go w swoim samochodzie i pognać do szpitala.
c) Przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową
d) Paść na kolana i zacząć modlić się do Boga, by oszczędził życie jej męża.

3) Jesteś osobą testującą różne produkty i często przynosisz pracę do domu. Wczoraj, będąc ubrany w kombinezon ognioodporny (do 3000 stopni), a w rękach masz najnowszy model gaśnicy, zauważasz, że dom twoich sąsiadów stoi w płomieniach. W czasie gdy płomienie szybko się rozprzestrzeniają, ty stoisz i patrzysz, jak noworodek - dziecko sąsiadów - ginie w ogniu. Które z poniższych słów najlepiej oddaje twoje zachowanie?

a) Wszechmocny
b) Wszechwiedzący
c) Nieskończenie miłosierny
d) Tajemniczy

4) Pewnego dnia, gdy biegałeś/łaś po parku, zauważasz szaleńca z rzeźniczym nożem w ręku, który właśnie ma zamiar zaatakować sześcioletnią dziewczynkę. Co powinieneś/powinnaś zrobić?

a) Złapać najbliższy kamień i zaatakować szaleńca
b) Zadzwonić po policję z komórki
c) Krzyknąć "Policja!" i pobiec w stronę szaleńca
d) Spokojnie iść dalej, ponieważ nieznane są ścieżki Pana, i to co wydaje się "złe" naszym ograniczonym ludzkim umysłom, może tak naprawdę być częścią większego boskiego planu, który ten stworzył w swej nieskończonej mądrości, więc lepiej nie ingerować.

5) Jesteś wcielonym synem wszechmocnego i nieskończenie miłosiernego Boga, Stwórcy Wszechświata. Jaki byłby dobry sposób, by zaprezentować ludzkości twoją moc i twoje współczucie?

a) Wyleczyć raka, na zawsze.
b) Sprawić, by wszystkie pustynie na Ziemi zaczęły rodzić dostatne plony
c) Zjednoczyć świat wspólnym językiem i położyć kres biedzie
d) Przyzwać garniec wina, a następnie przespacerować się po wodzie

6) Ponieważ nie możemy nigdy być pewnymi, czy Bóg istnieje, czy też nie - jest to sprawa "wiary" - lepiej wierzyć, niż nie, ponieważ nie masz nic do stracenia, ale możesz stracić wszystko, jeśli twój brak wiary okaże się błędny. Mając na uwadze fakt, że los twojej nieśmiertelnej duszy zależy od twojego właściwego wyboru, w którego Boga powinieneś/powinnaś wierzyć? (Jeśli chcesz uzyskać dodatkowe punkty, załącz krótki esej, w którym uzasadnisz swój wybór, oraz odpowiesz, czemu odrzuciłeś pozostałe możliwości.)

a) Zeus,
b) Quetzalcoatl,
c) Vishnu,
d) Trójca Święta.

(Uwaga: odpowiedź D zakłada, że urodziłeś/łaś się w 400 roku n.e. lub później, czyli po wynalezieniu Trójcy Świętej.)

7) Jesteś stworzycielem Wszechświata. Twój lud wybrany to plemię wędrowniczych pasterzy, obecnie w niewoli. Ich władca jest raczej uparty. Mając na uwadze fakt, że posiadasz nie tylko nieskończoną moc, ale i nieskończoną miłość, najlepszym sposobem działania byłby:

a) Sprawić, iż władca umarłby na zawał serca,
b) Sprawić, by władcza spadł ze skarpy,
c) Odwiedzić władcę we śnie i przekonać go, by uwolnił twój lud,
d) Zarżnąć wielką liczbę niewinnych dzieci, które nie mają nic wspólnego z polityką władcy.

8) Jesteś odkrywcą wysłanym przez Federację Kosmiczną. Właśnie katalogujesz dwie nowoodkryte planety. Większość mieszkańców każdej z planet wierzy w pewne bóstwo, jednakże istnieją dwa różne bóstwa. O bóstwie "X" mówi się, że jest nie tylko wszechmocny, wszechwiedzący, nieskończenie miłosierny, ale też, że jest stwórcą wspaniale złożonego i uporządkowanego świat. O bóstwie "Y" mówi się, że jest obojętny, nieobecny, niezainteresowany sprawami planety, a niektórzy mówią nawet, że jest "zły". Który bóg rządzi którą planetą?

Planeta A: Planeta A osiągnęła stan zaawansowanej, łagodnej równowagi. Nie ma wirusów i chorób, jest bardzo mało kataklizmów, które - gdy już uderzą - zawsze zabijają tylko złych i grzesznych. Mieszkańcy - i rośliny i zwierzęta - nauczyli się żyć z fotosyntezy, więc nie muszą się zabijać w celu przeżycia. Nie ma chorób genetycznych, wszyscy rodzą się idealni, przygotowani do długiego i produktywnego życia.

Bóstwo X ___
Bóstwo Y ___

Planeta B:

Na planecie B jest wiele przykładów na piękno i porządek, ale jest również często nawiedzana przez kataklizmy: huragany, trzęsienia ziemi, fale tsunami, powodzie, wulkany, burze, wirusy, mordercze choroby, pasożyty, pijawki, szkodliwe insekty, niszczące plony szkodniki oraz wiele innych. Wszystko to dotyka zarówno tych złych, jak i niewinnych. Każde życie na planecie może kontynuować swoją egzystencję tylko poprzez sianie zniszczenia i pożeranie innych form życia. Niektórzy mieszkańcy planety rodzą się ze straszliwymi uszkodzeniami, które często skazują ich na życie w sposób niezwykle ograniczony, krótki czy też bolesny.

Bóstwo X ___
Bóstwo Y ___

9) Jaka jest liczba dzieci, które urodziły się bez rąk lub nóg, a które zostały cudownie uzdrowione (czyt. ich kończyny zregenerowały się), po wizycie w kaplicy w Lourdes, we Francji?

a) Zbyt wiele, by liczyć,
b) Ponad tysiąc,
c) Kilkanaście tuzinów,
d) Zero, ale tylko dlatego, że ich wiara nie była wystarczająco mocna.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Witajcie!
>Nie wiem czy było to już na forum (szukałem ale nie znalazłem chociaż podobno ktoś kiedyś
>powiedział "szukajcie a znajdziecie") ale i tak zamieszczę, bo jest fajny. Można podsunąć jakiemuś
>mocno wierzącemu i poprosić o logiczne odpowiedzi.

Kain zabił Abla bo ten mu stare teksty z netu podsyłał.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
25-03-2010 23:34 
 Ocena-1 na 1
Klin (0 punktów)
Witajcie!

Jaki byłby doskonały dowód na to ,że Bóg nie istnieje?

Gdybym np nie musiał iść po nową komórkę do sklepu, a materializowałaby się sama z własnej woli
w mojej kieszeni to uznałbym ,że Bóg nie jest potrzebny.

Spotkaliście się kiedyś z czymś takim? Ja nie.
TyDraniu (6569 punktów)
>Jaki byłby doskonały dowód na to ,że Bóg nie istnieje?
> Gdybym np nie musiał iść po nową komórkę do sklepu, a materializowałaby się sama z własnej woli w mojej kieszeni to uznałbym ,że Bóg nie jest potrzebny.

Bóg więc istnieje i sprzedaje komórki?
27-03-2010 21:48 
 Ocena-1 na 1
Klin (0 punktów)
>>Jaki byłby doskonały dowód na to ,że Bóg nie istnieje?
>> Gdybym np nie musiał iść po nową komórkę do sklepu, a materializowałaby się sama z własnej woli w mojej kieszeni to uznałbym ,że Bóg nie jest potrzebny.
>Bóg więc istnieje i sprzedaje komórki?

Bóg istnieje, ale komórek nie sprzedaje

Jaka jest najpowszechniejsza zdroworozsądkowa prawda? Myślę ,że taka: rzeczy nie biorą się znikąd, musi istnieć
jakiś autor i tworzywo. Jak da się więc wytłumaczyć istnienie czegokolwiek, w sposób racjonalistyczny, bez
założenia obecności autora.
27-03-2010 22:07 
 Ocena 3 na 3
stilgar (7322 punktów)
>>>Jaki byłby doskonały dowód na to ,że Bóg nie istnieje?
>>> Gdybym np nie musiał iść po nową komórkę do sklepu, a materializowałaby się sama z własnej woli w mojej kieszeni to uznałbym ,że Bóg nie jest potrzebny.
>>Bóg więc istnieje i sprzedaje komórki?
>Bóg istnieje, ale komórek nie sprzedaje
>Jaka jest najpowszechniejsza zdroworozsądkowa prawda? Myślę ,że taka: rzeczy nie biorą się znikąd, musi istnieć
>jakiś autor i tworzywo. Jak da się więc wytłumaczyć istnienie czegokolwiek, w sposób racjonalistyczny, bez
>założenia obecności autora.

Z tego ci sie robi śliczne nieskończone drzewko. Bo autor potrzebuje autora i tworzywa, tak samo tworzywo potrzebuje autora i tworzywa... nie? W końcu rzeczy nie biorą się znikąd.
28-03-2010 13:53 
 Ocena-1 na 1
Klin (0 punktów)

>Z tego ci sie robi śliczne nieskończone drzewko. Bo autor potrzebuje autora i tworzywa, tak samo tworzywo potrzebuje autora i tworzywa... nie? W końcu rzeczy nie biorą się znikąd.

Ja także myślę ,że ta hipoteza jest niedorzeczna, ale ludzie mają różne rozumy.

Proszę więc o zaznaczenie prawidłowej odpowiedzi:

A. Jest jeden Autor wszechmogący, nie mający początku ani końca.

B. Istnieje nieskończona liczba Stworzycieli.

C. nie jestem racjonalistą, jestem ateistą i uważam ,że żaba nie bierze się z drugiej żaby ale z wilgoci, tak samo jak malaria
i ospa.
Abdu (1208 punktów)
>Ja także myślę ,że ta hipoteza jest niedorzeczna, ale ludzie mają różne rozumy.
> Proszę więc o zaznaczenie prawidłowej odpowiedzi:
>A. Jest jeden Autor wszechmogący, nie mający początku ani końca.
>B. Istnieje nieskończona liczba Stworzycieli.
>C. nie jestem racjonalistą, jestem ateistą i uważam ,że żaba nie bierze się z drugiej żaby ale z wilgoci, tak samo jak malaria
>i ospa.

Ankieta jest absurdalna. To, że życie mogło wyewoluować z materii nieożywionej, nie znaczy ani że "żaba nie bierze się z drugiej żaby", ani że "nie jestem racjonalistą" ani że "malaria i ospa [biorą się] z wilgoci".
29-03-2010 09:13 
 Ocena-1 na 1
Klin (0 punktów)

>Ankieta jest absurdalna. To, że życie mogło wyewoluować z materii nieożywionej, nie znaczy ani że "żaba nie bierze się z drugiej żaby", ani że "nie jestem racjonalistą" ani że "malaria i ospa [biorą się] z wilgoci".

Twierdzę jedynie ,że teoria ateistów,wg. której materia powstała sama z siebie, jest bardziej sprzeczna
z doświadczeniem dnia codziennego (racjonalizmem) niż teoria,wg. której to Bóg jest twórcą materii.
Wracając do pierwszego mojegu postu to wg. ateistów jednak ta komórka w końcu zmaterializuje się
w mojej kieszeni sama z siebie a wg. katolików nie. Czyli podsumowując to ateiści są większymi
marzycielami niż katolicy. Katolicy to prawdziwi racjonaliści.
Abdu (1208 punktów)
Ona się nie "materializuje", tylko stopniowo, w wyniku procesu trwającego miliony lat, materia ulega uporządkowaniu w postać komórki. Składowe tego procesu poznaliśmy już dość dobrze i poznajemy nadal. I nie "teoria ateistów", tylko teoria ewolucji. Uznana za rzetelną przez nieżywego papieża.
29-03-2010 15:47 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

> Wracając do pierwszego mojegu postu to wg. ateistów jednak ta komórka w końcu zmaterializuje się w mojej kieszeni sama z siebie

    Nieprawdopodobne! Proponuję Ci namysł nad aktem Twojego poczęcia. Zastanów się, ile różnych rzeczy musiało się zdarzyć, aby do niego doszło. Jaką olbrzymią porcję przypadku los musiał wykorzystać, aby Twoi rodzice w ogóle zwrócili na siebie uwagę, nie mówiąc już o tym, że się poznali i zbliżyli do siebie na tyle, aby twoje przyjście na świat stało się możliwe. A jak już to przeanalizujesz, to możesz zabrać się za to samo, tylko w odniesieniu do Twoich dziadków. I tak dalej, i tak dalej. To nieprawdopodbne! Jak by to wszystko policzyć wyszłoby na to, że Ciebie po prostu nie ma.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-03-2010 18:00 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Twierdzę jedynie ,że teoria ateistów,wg. której materia powstała sama z siebie, jest bardziej sprzeczna z doświadczeniem dnia codziennego (racjonalizmem) niż teoria,wg. której to Bóg jest twórcą materii.

I tu leży błąd: utożsamiasz racjonalizm z doświadczeniem dnia codziennego.

Gdyby były tożsame, nie dałoby się pogodzić zjawisk znanych od tysięcy lat, a jednak sprzecznych z doświadczeniem dnia codziennego, z racjonalizmem:
- że można żeglować pod wiatr,
- że woda może płynąć do góry,
etc. etc. etc. etc.

Racjonalizm to właśnie to, co pozwala się rzeczowo wznieść ponad intuicję.
29-03-2010 20:20 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)

>Racjonalizm to właśnie to, co pozwala się rzeczowo wznieść ponad intuicję.

A życie nie jest specjalnym cudem, tylko lokalnym 'przekroczeniem'* drugiej zasady termodynamiki. Dlatego drzewa rosną w górę, łososie płyną pod prąd a ptaki latają.

*[korzystającym z entropii Słońca]

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365