 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2012 13:52 | Fascynat (-25 punktów) | Paradoks... wnuka
2 na 2 | Załóżmy że odwiedza mnie moja kopia z przyszłości - a ja strzelam mu w łeb - co wtedy? I jeszcze zniszczę mój wehikuł czasu. W przeszłości nie można ingerować, ale tu mowa o przyszłości, która z mojej perspektywy jest otwarta. Czy trąba powietrzna wciągnie mnie do wehikułu abym nie napsocił w mojej historii?? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kugo (267 punktów) | To co napisałeś jest niemożliwe do wykonania. Każda forma podróży do przeszłości jest niemożliwa ze względu na przyczynowo skutkowy mechanizm działania naszego wszechświata. Jedynie podróż w przyszłość wykorzystująca zjawisko dylatacji czasu jest możliwa.
To, że dla ciebie wyglądałoby to jak "paradoks wnuka" to z jego perspektywy wystąpiłby "paradoks dziadka". Ponieważ nie wiemy co by mogło się stać w przypadku "paradoksu dziadka", nie wiemy też co mogłoby się stać przy "paradoksie wnuka".
|
|
 | 2 na 2 | webmaster (moderator) | >Każda forma podróży do przeszłości jest niemożliwa ze względu na przyczynowo skutkowy mechanizm działania naszego wszechświata. IMHO to nie ma z tym związku. Jeżeli tylko można poruszać się szybciej niż światło, to jest to już podróż w czasie w przeszłość. Być może neutrina właśnie to robią. Zasada przyczynowości może być zachowana lokalnie, ale jeśli mogę przybyć w jakieś miejsce szybciej niż informacja o moim wyruszeniu, to co wtedy? Paradoks. Nie łamię żadnego prawa natury, po prostu idę na skróty przez czasoprzestrzeń (vide koncepcja tuneli czasoprzestrzennych). Wydaje mi się, że do realnych paradoksów nie dojdzie z prostego powodu: nie można się cofnąć przed moment uruchomienia takigo wehikułu (dlatego nie obserwujemy przybyszów z przyszłości). Nie można przecież użyć czegoś, czego jeszcze nie ma (np. wspomnianego tunelu).
|
|
|  | | Kugo (267 punktów) | Póki co, prędkość światła jest uważana za nieprzekraczalną, więc nie ma co gdybać. Tunele kwantowe są zbyt małe i zbyt nietrwałe, żeby dało się z nich korzystać. Jak dla mnie podróż w czasie (w przeszłość) bez wykorzystania alternatywnego wszechświata jest nielogiczna.
|
|
2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) | Historia świata przed podróżą w czasie nie będzie biegła tak samo, jak historia po podróży. Znajdziesz się w drugiej nogawce spodni czasu. Dlatego jeden Ty może strzelić drugiemu Tobie w łeb, a losowania toto-lotka będą dawać całkowicie odmienne wyniki i nie zajdzie tu żaden paradoks.
|
|
 | 1 na 1 | Kacperek (2127 punktów) | > Historia świata przed podróżą w czasie nie będzie biegła tak samo, jak historia po podróży. Znajdziesz się w drugiej nogawce spodni czasu. Dlatego jeden Ty może strzelić drugiemu Tobie w łeb, a losowania toto-lotka będą dawać całkowicie odmienne wyniki i nie zajdzie tu żaden paradoks.>
 > Hm, należałoby to eksperymentalnie sprawdzić...
|
|
| |  | | Kugo (267 punktów) | >Ech fizycy, jak hipotetycznie nie zabijacie kotów Masz na myśli eksperyment z pajdą chleba posmarowaną masłem i kotem (nieposmarowanym masłem)?
|
|
| | |  | | Selanos (12869 punktów) | > >Ech fizycy, jak hipotetycznie nie zabijacie kotów> Masz na myśli eksperyment z pajdą chleba posmarowaną masłem i kotem (nieposmarowanym masłem)?Nie, o tym nie pomyślałem, chociaż ten przykład jest dla mnie najbardziej zrozumiały. :> Myślałem o panu Erwinie Schrödingerze, który jednocześni zabijał i nie zabijał kota.  Czy coś w tym stylu.
|
|
| |  | | Gapa (597 punktów) |
> Jakiś chętny poświęci swoją głowę?  Ja, jak juz znudzę się życiem, albo będę musiała umierać w męczarniach.  Zawsze można przekazać swój dobytek ziemski na badania "wehikulu czasu" z zaznaczeniem, zęby w przeddzień mojej śmierci przysłali mi z przyszłości informacje jak sobie ze wszystkim poradzili. Wątpię czy otrzymam taka wiadomość, ale jesli moj (nasz) pra (x 12)dziadek przekazal juz cos na ten cel w tajemnicy przed wszystkimi, to można zakladac, ze wroca do momentu powstania maszynerii i wysla info do spadkobiercow bogatego pradziada. Chyba nikt noramalny raczej do siebie strzelac nie bedzie... skonczy sie na krotkiej informacji typu "jaka byla ciocia Hela" i czy prawnuk Zdzichu "skonczyl wymarzone studia na Marsie"... Chyba cos niejasno napisalam  To ja juz pojde wypic kawe...
|
|
| |  | 1 na 3 | Kamil1838 (521 punktów) |
> Ech fizycy, jak hipotetycznie nie zabijacie kotów, to strzelacie w łeb samym sobie z przyszłości... Potem się dziwić, że dla tych kościelnych nauka to czarna magia.  Dla katolików nawet 2+2=5 byłoby prawdą, gdyby tak było napisane w biblii lub powiedział to jakiś ksiądz.
|
|
5 na 5 | Pa1ryk (1539 punktów) | Z tego co wiem nie da się podróżować w przeszłość. Możliwa jest jedynie podróż w przyszłość tzn: wsiądziesz do pojazdu i rozpędzisz się do prędkości zbliżonej do c, dzięki czemu czas dla ciebie zwolni i w ciągu kilku twoich dni minie np. 200 lat. Tyle, że nie będzie możliwości powrotu, a może się okazać że np. za 200 lat to już po wielkiej wojnie nuklearnej i nie będzie żadnej cywilizacji, a co gorsza torrentów. A wtedy to trochę lipa
|
|
 | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Możliwa jest jedynie podróż w przyszłość tzn: wsiądziesz do pojazdu i rozpędzisz się do prędkości zbliżonej do cPodróż w przyszłość to ja robię codziennie. Nawet teraz. Jak przeczytasz moje słowa, to ja już będę w przyszłości. Z tym, że wolno sunę
|
|
|  | | uxbridge (5980 punktów) | > >Możliwa jest jedynie podróż w przyszłość tzn: wsiądziesz do pojazdu i rozpędzisz się do prędkości zbliżonej do c> Podróż w przyszłość to ja robię codziennie. Nawet teraz. Jak przeczytasz moje słowa, to ja już będę w przyszłości. Z tym, że wolno sunę Nie tak wolno... Po osi czasu poruszasz się z prędkością światła. Można powiedzieć, że właśnie dlatego, gdy poruszasz się również w przestrzeni "doganiasz" w pewnym sensie czas i starzejesz się wolniej. Kiedy osiągasz prędkość światła, poruszasz się razem z czasem i on stoi. Oczywiście tak to "widzą" ci, dla których jesteś w ruchu.
|
|
|  | 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | Tak naprawdę, to wszyscy widzimy przeszłość (nawet fotony mają skończoną prędkość ). A świat, który sobie uświadamiamy to już prawdziwa przeszłość. Nasz mózg potrzebuje ok. 1/3 sekundy (nie wiem czy dobrze pamiętam, ale jak komuś zależy na dokładnych danych to może poszukać) na "zobaczenie" tego co przekazały receptory.
Możemy pobawić się dalej. Właśnie odbywasz kolejną podróż w czasie z różną prędkością. Jedną prędkością podróżuje twoje ciało. Jest ono w przyszłości względem punktu, w którym pisałeś posta. Natomiast zawarta w nim myśl, która wg pewnych trendów filozoficznych, nadal jest częścią Ciebie, pozostaje w tym samym punkcie czasu - nie zmienia się.
Oczywiście takie zabawy w żadne sposób nie przybliżą nas do tego, żebyśmy mogli obejrzeć sobie chwilę narodzin naszych dziadków czy liczby następnej kumulacji popularnej loterii.
I do tego właśnie prowadzi myślenie, pomyślał. Prowadzi do kłopotów. Nawet kiedy wiesz, że inni potrafią myśleć za siebie, ty zaczynasz myśleć za nich też. [Terry Pratchett]
|
|
| asmodai (2845 punktów) | >Załóżmy że odwiedza mnie moja kopia z przyszłości - a ja strzelam mu w łeb - co wtedy? I jeszcze >zniszczę mój wehikuł czasu. W przeszłości nie można ingerować, ale tu mowa o przyszłości, która z >mojej perspektywy jest otwarta. Czy trąba powietrzna wciągnie mnie do wehikułu abym nie napsocił w >mojej historii?? Polecam star trek.
|
|
| warga (11 punktów) | Ciekawy wpis
|
|
| sukretep (1 punktów) | Dorzucę swoje trzy grosze. Na bazie Szczególnej Teorii Względności (czyli grawitację, przyspieszenia, krzywe przestrzenie i inne cuda pomijamy) zjawisko niemożliwe, nie można przenieść się do swojej własnej przeszłości. Ale mamy jeszcze Ogólną Teorię Względności, czyli matematyczny kram pełen cudów i dziwów. O ile nikt tego nie potwierdził doświadczalnie, model pozwala na istnieje tuneli czasoprzestrzennych, czyli miejsca, w których nasza 4-wymiarowa hiperpłaszczyzna zawija się i łączy z jakimś innym kawałkiem samej siebie, tworząc lokalnie 5-wymiarową dziurę (lepiej sobie to można wyobrazić, myśląc o tym w 3 wymiarach, odpowienikiem tego wtedy będzie dziurka z torusa, zwanego też "pączkiem z dziurką"). I tak po powierzchni tej dziury można się poruszać, wędrując do innych miejsc w przestrzeni, jak i w czasie (zakładamy, że wymiar czasowy czasoprzestrzeni też się może zawijać). Jednakże są 2 "ale" w tym modelu. Po pierwsze: związek przyczynowo-skutkowy w sensie relatywistycznym musi być zachowany, tj. Ty zabijesz swoją przyszłą wersję, to w końcu i Ciebie Twoja przeszłość zabije. Po drugie: całość wymaga strasznego pokrzywienia czasoprzestrzeni, żeby w ogóle takie cuda można było robić, a z obserwacji wynika, że widoczny Wszechświat jest globalnie płaski, bez takich tragicznych fałd, które by było potrzebne. Więc o ile Pan Teoria mówi, że można, o tyle Pani Empiryka mówi, że nie w takim Wszechświecie, jaki mamy. A pomysły dot. rozczłonkowania linii czasu na różne odnogi to wymysł z mechaniki kwantowej, taka tam idea, która przez machanie rękami próbuje wyjaśnić problem superpozycji stanów (układ kwantowy, póki nie każe się mu być w danym stanie (po ludzku: nie dokona się obserwacji) znajduje się we wszystkich możliwych stanach niezależnych, jakie można dostać poprzez obserwację, a prawdopodobieństwo wystąpienia każdego stanu opisuje tzw. funkcja falowa układu). Nie poparte to nijak obserwacjami, więc na razie jest w sferze sci-fi. A że póki co nie ma żadnej nadającej się do czegokolwiek kwantowej teorii grawitacji, to kto wie, furtka jest otwarta, może i Wszechświat się dzieli na miriady innych i przyczynowość w sensie klasycznym można obejść bardzo szeorkim łukiem.
tl;dr: matematycznie można z pewnymi "ale", doświadczalnie nie, mechanika kwantowa moooże pozwoli na to kiedyś kiedyś.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|