 |
apostazja czyli jak wypisać się z kościoła Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-07-2011 12:49 | Rafaela (2059 punktów) | apostazja czyli jak wypisać się z kościoła
3 na 3 | Nie ukrywam - tematyka mi obca. Do założenia tego wątku zainspirował mnie artykułem 'Zbiorowe wystąpienie z Kościoła'. Rozumiem, że niektóre osoby nie chcą przynależeć do kościoła mimo, że zostały we wczesnym dzieciństwie ochrzczone i dalej przez rodziców wychowywane w wierze np. katolickiej. Za nich wybrano im światopogląd, któremu mieli być wierni do końca swoich dni. Tak przynajmniej uważa kościół. O ile KK broni się, by ktoś, kto jest z formalnego punktu widzenia katolikiem odszedł z kościoła, to nie robi przeszkód, by dotychczasowy niekatolik do kościoła wstąpił (jako dorosły człowiek). Jakby kościołowi chodziło o ilość, a nie jakość. No bo cóż po takim katoliku, który katolikiem się nie czuje i z własnej woli nie chce pozostać w szeregach wierzących, czyli chce być uczciwy w stosunku do siebie, ale także i kościoła. Co kościołowi po takim 'wierzącym', który np. z wiary kpi, który nieprzychylnie wypowiada o księżach, o kościele, o innych wierzących etc. Jeśli człowiek świadome, dobrowolne i publiczne chce wyrzec się wiary katolickiej, czyli chce poddać się apostazji to za bardzo nie rozumiem dlaczego kościół mu to utrudnia. Wszak powinno mu zależeć na czystości wiernych. Czyż nie? Same zasady przeprowadzenia aktu apostazji w Polsce są banalnie proste: - apostazja dokonywana na terenie diecezji polskich, - złożona w formie własnoręcznego oświadczenia na ręce proboszcza miejsca zamieszkania w obecności dwóch pełnoletnich świadków, - do wniosku należy dołączyć akt chrztu, - jedynym dokumentem potwierdzającym apostazję jest akt chrztu z odpowiednią adnotacją, poświadczającą apostazję. - apostazję formalizuje prawnie wpis do księgi chrztu o dokonanym akcie. Skoro to jest takie proste, to dlaczego jest to takie trudne? To kościołowi powinno na tym zależeć bardziej niż apostacie, bo dla niego wiara to nic innego jak wymysł człowieka i tak naprawdę może być niewierzącym widniejąc w księgach parafialnych jako katolik. Nikt już nie wierzy, iż w Polsce katolicy stanowią 95,8% ogółu społeczeństwa. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A czy nie jest przypadkiem tak, że ilość kasy, jaką proboszcz otrzymuje z budżetu państwa zależy od liczby parafian? To by tłumaczyło w całości tę przemożną chęć KK do trzymania w swych dokumentach "martwych dusz".
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | Bo to nie o wiarę chodzi tylko o biznes. Jak kulka pisała. Jeśli mydlisz wszystkim dookoła oczy tymi 95%, to możesz sobie wywalczyć przywileje używając argumentu "prawie wszyscy w tym kraju to katolicy" i nic więcej Ci nie trzeba, to utrzymania monopolu.
|
|
2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | Do kościołów mi nie po drodze od kilkunastu lat, jakoś mi szkoda czasu na rozmowy z księżmi na temat ich dyrdymałów. Osobiście wolałbym narozrabiać, aby mi dokument przysłali. Ja nie narzekam na ilość racjonalistów i ateistów w mojej okolicy, liczby mają tendencję rosnącą, nikt ze znajomych nie zajmuje się papierkami apostatycznymi. Wystarczy, że wszyscy twardo w społeczności wyrażają własne poglądy, aby księża trzęśli sukienkami. Jak coś zmieniać, to tylko oddolnie, w umysłach ludzi. Szukajcie, a znajdziecie i utworzycie nową społeczność  Pozdrawiam
|
|
 | 5 na 5 | aljen (377 punktów) | Swoją drogą ciekawe, jak to widzi KRK na tle międzynarodowym. Mieszkając w Niemczech nie należę do żadnego kościoła (czego miłym efektem ubocznym jest, że nie muszę płacić Kirchensteuer - ściąganego tu podatku kościelnego). Po prostu meldując się tu pierwszy raz urzędowo podałem w rubryce "religia" - "żadna". I spokojnie jest. W Polsce, której obywatelstwo nadal zachowałem (chociaż nie wiem, po co), nie dokonałem formalnego aktu wystąpienia z KRK, do którego wtłoczono mnie zwykłą, przez co nie mniej haniebną, procedurą chrztu niemowląt. Z drugiej strony zawarłem ślub wyłącznie cywilny, a świątynie wszelakie oglądam wprawdzie często z sakralnym wręcz podziwem, lecz "tylko" dla mistrzostwa architektów, snycerzy, malarzy i budowniczych. No i z należytym szacunkiem, bo to dla wielu ludzi miejsce sacrum. Więc powstaje schiza, bo od ćwierćwiecza poza Polską jestem zdaje się tam na liście katolickich owieczek, a w Niemczech zdecydowanie nie. I co teraz? 
"I tolerate this century but I don_t enjoy it" [Doctor Who]
|
|
| |  | 1 na 1 | aljen (377 punktów) | > Nic. Jest normalnie. Żyjesz własnym życiem, jak tylko sobie życzysz, nikt ci nic nie mówi.Oczywiście masz rację. Robię tak od jakiegoś ćwierćwiecza i dobrze mi z tym jest.  Pytanie moje było z tych kiepsko-retorycznych.  Pozdrawiam również.
"I tolerate this century but I don_t enjoy it" [Doctor Who]
|
|
|  | | Appenzeller (3118 punktów) | Czytałem, nie pamiętam gdzie, że Niemcy zawiadamiali polskie parafie o apostazji Polaków, którzy odmawiali płacenia w Niemczech podatku. Czy kolega nie zetknął się z tym zjawiskiem?
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| |  | | aljen (377 punktów) | >Czytałem, nie pamiętam gdzie, że Niemcy zawiadamiali polskie parafie o apostazji Polaków, którzy odmawiali płacenia w Niemczech podatku. Czy kolega nie zetknął się z tym zjawiskiem?
Nie mam pojęcia, ale nie sądzę, by takie praktyki miały miejsce. Z odmawianiem podatku nie ma to nic wspólnego, tylko z przynależnością do partii, parton - do kościoła. Albo ktoś należy, albo nie. A jak nie należy, to guzik kościołom do niego. Niemcy to nie Polska i kościoły mają mniej do powiedzenia, o wiele mniej - wyjąwszy kwestie zaangażowania socjalnego może. Ale co ma niemieckich kościelnych obchodzić, za co obywatel niemiecki uważany jest za granicą.
No ale jakby Kolega miał rację, to ja poproszę o natychmiastową informację na temat mojego odstępstwa od kościoła R-K (NIE od wiary u Absolut) do biskupa diecezji chełmińskiej czy jak się ona tam teraz nazywa. Zaoszczędzę na znaczku.
"I tolerate this century but I don_t enjoy it" [Doctor Who]
|
|
| |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Czytałem, nie pamiętam gdzie, że Niemcy zawiadamiali polskie parafie o apostazji Polaków, którzy odmawiali płacenia w Niemczech podatku. Czy kolega nie zetknął się z tym zjawiskiem?
Polacy jak zobaczyli ile muszą płacić na kościół to się z niego powypisywali. Parafie niemieckie informowały o tym parafie z których delikwent pochodził. Z początku księża wyczytywali takich z ambony ale potem się zreflektowali bo dużo takich było a w końcu biskupi stwierdzili, że apostazja za granicą nie skutkuje w kraju.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
 | 5 na 5 | DEMONICON (4893 punktów) | > Do kościołów mi nie po drodze od kilkunastu lat,No tu trochę przesadziłem. Mam ślub kościelny.  Ogólnie to śmieszna sprawa, żona chciała wtedy, ale aktualnie jest ateistką. W sumie na dobre wyszło przecież. Przed ślubem, na ślubie i po nie kryłem własnych poglądów. Jest to sytuacja komiczna gdy: Kapłan pyta przed ślubem: - Czy wychowasz dzieci po katolicku? Ja: - Boga mam gdzieś, wiary w zabobony nie mam. Tak wychować bym nie potrafił, bo śmieszny byłbym dla samego siebie. Robię tak dla żony, tylko i wyłącznie. I co? Ślub się odbył. Bez żadnych nauk przedmałżeńskich. Co niby jest wymagane. Syna chrzcił nie będę.  Dystans do bzdur. Starać się o tym nie myśleć, nie zajmować tym głowy. Żyć wolnym, śmiać się z bzdur, pokazywać ich bzdurność.  Kurcze, w ogóle zapomniałem o ślubie kościelnym, hehehe, nie jest dla mnie istotny, liczą się relacje, jakie mam z bliskim otoczeniem, z żoną, z synem. Chcąc boga usunąć, likwidujmy go w umysłach, ideologie wtedy umrą śmiercią naturalną. Pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | aljen (377 punktów) | > - Czy wychowasz dzieci po katolicku?> Ja:> - Boga mam gdzieś, wiary w zabobony nie mam. Tak wychować bym nie potrafił, bo śmieszny byłbym dla samego siebie. Robię tak dla żony, tylko i wyłącznie.> I co? Ślub się odbył. (...)Fajna scena, przypomina mi scenę z jakiegoś z filmów Zanussiego (sytuacja wyjściowa podobna jak u Ciebie): Xiądz: Zgadza się pan na wxchowanie dzieci w wierze katolickiej? Pan młody in spe: Jakich dzieci, w ogóle nie chcemy mieć żadnych dzieci. Xiądz: Więc ban będzie zmuszał żonę do stosowania środków antykoncepcyjnych? Pan młody in spe: Sam będe używał. Aż klasnąłem wtedy, młodzieńcem będąc. Nie pamiętam tytułu filmu, ale jak to Zanussi z tamtycz czasów - warty pewnie powtórnego obejrzenia. Może ktoś ma lepszą pamięć. A co do postulowanego niszczenia bóstw, to po co. Trud zbędny. Jak ktoś potrzebuje Absolutu, to niech wierzy, w co chce. Dopóki nie robi z tego systemu władzy przez zastraszanie (vulgo religii) z przyległym koncernem gospodarczym (kościół), to, że tak powiem, Bóg z nim! 
"I tolerate this century but I don_t enjoy it" [Doctor Who]
|
|
| |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) |
> A co do postulowanego niszczenia bóstw, to po co. Trud zbędny. Jak ktoś potrzebuje Absolutu, to niech wierzy, w co chce. Dopóki nie robi z tego systemu władzy przez zastraszanie (vulgo religii) z przyległym koncernem gospodarczym (kościół), to, że tak powiem, Bóg z nim!  Nie niszczyć, usunąć w cień między Zeusy.  Ewolucja, nie rewolucja. Pozdrawiam
|
|
5 na 5 | Jan Res (4015 punktów) | Zastanówmy się, czy apostazja w Polsce ma sens. Podatki na "jedyny prawdziwy" i tak będziemy musieli płacić, a dla Kościoła na zawsze pozostaniemy katolikami, ponieważ ktoś nas kiedyś ochrzcił, kiedy potrafiliśmy zaledwie gaworzyć. Każdy z nas będzie nosić w sobie poczucie niesprawiedliwości i bunt do końca życia. Tego nie da się zapomnieć; tkwi nieustannie w podświadomości jak zadra. Kościół sam na siebie kręci bicz. Kiedyś będzie musiał za to zapłacić. Oby jak najszybciej.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >czy apostazja w Polsce ma sens. ...
Nie ma sensu traktować apostazji (i nie tylko) w oderwaniu od innych antykościelnych i antyklerykalnych zjawisk. Wszystkie one uzupełniają się tworząc atmosferę rozproszonej, ale jednak krytyki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Rafaela (2059 punktów) | > Zastanówmy się, czy apostazja w Polsce ma sens.Wg mnie największy sens w statystyce, choć ta nie zawsze jest sensowna. Jeśli jednak owa statystyka (liczebności) ma wpływ, tak jak kulka_na_mole sugeruje w pytaniu: Cytat:A czy nie jest przypadkiem tak, że ilość kasy, jaką proboszcz otrzymuje z budżetu państwa zależy od liczby parafian? to może mieć głęboki sens, bo wtedy może świadczyć o nadużyciu finansowym kościoła wobec skarbu państwa. Choć jest to mało prawdopodobne, chyba.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Gwoli sprawiedliwości: nie wiem jak to jest dzisiaj, ale jeszcze kilka lat temu wysokość podatku płaconego przez proboszcza i jego personel zależała od liczby mieszkańców parafii, a nie od liczby wiernych w parafii, co trudno uznać za rozsądne, a już na pewno nie za sprawiedliwe. Przypuszczam, że taki zapis w prawie podatkowym miał na celu uproszczenie procedury ściągania podatków przy założeniu, że "każdy Polak, to katolik". Dziś to założenie jest archaiczne, szczególnie że nie ma już obowiązku meldunkowego, no a poza tym nie każdy mieszkaniec parafii musi być Polakiem, a tym samym na 100% katolikiem.
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
| |  | | aljen (377 punktów) | >Przypuszczam, że taki zapis w prawie podatkowym miał na celu uproszczenie procedury ściągania podatków przy założeniu, że "każdy Polak, to katolik".
Och, czy ja wiem? Przypuszczam, że gdyby ściągano podatek kościelny w Polsce na wzór niemiecki, tzn. na zasadzie dobrowolnej deklaracji pro lub kontra, kościoły podejrzanie by szybko opustoszały. W Niemczech też pustoszeją, lecz nigdy nie były pełne.
> Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
Kto to napisał: "Światło na końcu tunelu to zazwyczaj nadjeżdżający pociąg"?
Pozdrawiam
"I tolerate this century but I don_t enjoy it" [Doctor Who]
|
|
|  | 2 na 2 Button (356 punktów) (zablokowany) | Apostazja jako taka nie ma sensu, bowiem bez możliwości kontrolnych przez GIODO co jest w zbiorach, KK może podawać dowolne ilości wiernych nawet, że jest ich 100% - nikt tego nie sprawdzi. Jedynym wyjściem jest zmiana Ustawy o ochronie danych osobowych zezwalającej GIODO na kontrolę zbiorów. Wtedy nie mogliby kłamać i wcale nie trzeba by cyrku z apostazją wystarczyłoby pisemne zawiadomienie o wystąpieniu.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >to może mieć głęboki sens, bo wtedy może świadczyć o nadużyciu finansowym kościoła wobec skarbu państwa.
Nadużycia wobec skarbu państwa kościół ma głęboko w swoim bezsensie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | maruda (5550 punktów) | Sprostowanie, apostazja to nie jest wypisanie się z kościoła. Obowiązuje jedna reguła: "semel catholicus, semper catholicus", (kto stał się katolikiem na zawsze nim pozostanie). Katolicyzm tak jak islam nie uznaje wystąpień. Jest o tyle "bardziej cywilizowany" że nie żąda dla odstępców kary śmierci. W dzisiejszych czasach nie żąda, wcześniej miał przywilej karania śmiercią i z niego korzystał. Apostazja to kolejne słowo nowomowy kościelna służące do zaciemnienia tematu. Sama procedura przeprowadzenia apostazji (dokument episkopatu) jest trochę bardziej uciążliwa dla petenta. To że nie wygląda tak za każdym razem, cóż księża są rodakami i do każdego zalecenia prawnego podchodzą po swojemu. Dlatego czasami apostazja może przebiegać tak jak opisana przez apostazja.pl, a czasami tak jak w dokumencie episkopatu.
Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - znalezione
|
|
 | 2 na 2 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Fakt, że mimo apostazji wciąż jestem katolikiem wk*rwia mnie niemiłosiernie. Czuję się trochę, jak Eric Cartman w załączonych obrazkach  : www.youtube.com/watch?v=9yEb6HCG7ecNie mam nawet zbytnio pretensji do rodziców, no może trochę do ojca, bo sam wierzący nie był. Największy "żal", jeśli można tak powiedzieć, mam do Kościoła oraz (zwłaszcza) do Państwa. Jak to k... możliwe, żeby przynależność do jakiejś organizacji była dożywotnia nawet po tym, jak się z niej wypisało?! Paranoja - można zrzec się obywatelstwa, ale nie "łatki" katolika... Oczywiście, to tylko formalny duperel i nie przeszkadza mi w życiu, niemniej... w pewnychch okolicznościach, przy nagromadzeniu odpowiedniej ilości czynników - religii w szkole, telewizyjnych relacji ze święceń dróg, mostów etc., wystąpień Rydzyków, Gowinów i innych - to jest ten fakt, który przelewa czarę goryczy i sprawia, że, (tak nie zawaham się...), zwyczajnie wk*rwiam się na ten kraj!
|
|
|  | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | >Jak to k... możliwe, żeby przynależność do jakiejś organizacji była dożywotnia nawet po tym, jak się z niej wypisało?! Paranoja - można zrzec się obywatelstwa, ale nie "łatki" katolika... To jakby kwintesencja mojej wypowiedzi. Paranoja! Masz rację.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | > Jak to k... możliwe, żeby przynależność do jakiejś organizacji była dożywotnia nawet po tym, jak się z niej wypisało?! Paranoja - można zrzec się obywatelstwa, ale nie "łatki" katolika...
Cała zabawa w "wypisywanie" rozbija się o ten drobiazg na który zwróciłeś uwagę. Nawet gdy ty się wypiszesz, a kościół stwierdzi że nie, to państwo traktuje ciebie jako wiernego, a całą sprawę jak sprawę wewnętrzną pomiędzy wiernym i kościołem w którą nie chce się wtrącać. Państwo tu zawsze staje po stronie kościoła i to jest złe, to trzeba zmienić.
Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - znalezione
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >To kościołowi powinno na tym zależeć bardziej niż apostacie...
Gdyby ilość wiernych KK ograniczyć do żarliwych naśladowców Chrystusa, KK dawno byłby już historią. Proboszczowie mają nawet problemy z namiętnością wiary kultywowanej w neokatechumenacie. Spróbuj porozmawiać z wiernym tego ruchu. Mistyka zawsze była w kościele czymś podejrzanym: po kiego kapłan, skoro człowiek sam może w doświadczeniu mistycznym zjednoczyć się z bogiem. Mistrz Eckhart, o którego wierze nikt nie śmiałby wątpić, otrzymał papieskiego bana.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Polsce katolicy stanowią 95,8%> ogółu> społeczeństwa.Oficjalnie nie wystąpiłem z krk,choć faktycznie to dawno temu.Na ostatnim spisie powszechnym,pięknymi,drukowanymi kulasami,w rubryce religia wyraznie napisałem Atheist  Wbrew tłumaczeniom kobiety,że przecież i tak nie wierzysz to po co ci to?Czy teraz,jeśli się dowiedzą jakimś cudem  to będą mnie uważali za schizofrenika?  Według papierów w głównym urzędzie plebanijnym-katolik,a według tutejszego GUS-ateista.Normalnie załamanie nerwowe mi grozi
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Według papierów w głównym urzędzie plebanijnym-katolik,a według tutejszego GUS-ateista.Normalnie załamanie nerwowe mi grozi  No tak, katolicka Polska, a polska Polska to dwa inne państwa. Granice parafii nie pokrywają się z gminami, inne też są stolice większych jednostek administracyjnych. Czasem nie wiadomo nawet,gdzie jest stolica: w Warszawie, w Watykanie, w Toruniu czy Krakowie. Polscy ateiści figurują w księgach parafialnych. Na listach ateistów można domniemywać agentów teistycznych. Powinniśmy zmienić flagę na żółtą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | fiedorek.t (5805 punktów) | > Powinniśmy zmienić flagę na żółtą.Oby tylko się nie okazało,że to taka biało-żółta z dziwnymi znaczkami w środku  Sądzę,że być ateistą to mój wybór,którego dokonałem w drodze własnych przemyśleń i doświadczeń.Kierując się rozsądkiem(którego czasem brak  ),wybrałem taką ścieżkę i nie potrzebuję papierowego zaświadczenia,tym bardziej,że oszuści niby cię wykreślają,a jednak okazuje się,że nie.
|
|
 | 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ja według kościoła katolickiego jestem katolikiem, według facebooka pastafarianinem (i chyba faktycznie zgodnie z doktryną pastafarianizmu jestem pastafarianinem). Mam nadzieję, że zgodnie z prawem mogę być do tego również legalnie ignostykiem.
Oczywiście nie łapię jak to jest z tymi prawami. Międzynarodowym, polskim, kościelnym.
Kościół powinien mnie wyrzucić (ekskomunikować) za to, że jestem pastafarininem. Z drugiej strony nie wiem czy Kościół Latającego Potwora Spaghetti jest oficjalnie zarejestrowany w Polsce. Tylko że znowu nie ma to różnicy dla prawa kanonicznego, które i tak powinno nałożyć na mnie ekskomunikę za to, że porzuciłem swoją wiarę i się do tego publicznie przyznaję. Profil mam otwarty i dane udostępnione dla wszystkich.
Oczywiście ani kościół nie ma zamiaru respektować swojego prawa, ani nie ma urzędnika, do którego mógłbym się zgłosić, żeby zmusił kościół do respektowania swojego wewnętrznego prawa.
Poza tym we wszystkich spisach ja sam deklarują przynależność, czyli chyba jest to zgodne z międzynarodową kartą praw człowieka, która gwarantuje mi wolność sumienia i wyznania.
Czyli jak dobrze rozumiem jestem pełnoprawnym katolikiem, pastafarianinem i do tego ignostykiem (dla uproszczenia ateistą).
Strasznie dla mnie to wszystko jest skomplikowane. Na szczęście należenie do związków wyznaniowych nie jest opodatkowane i mogę spokojnie się tym na razie nie przejmować. Nie mam zamiaru dokonywać w najbliższym czasie apostazji, bo bardziej zainteresowany jestem ekskomuniką. Skoro kościołowi nie przeszkadza to, że jego członek jest jawnym innowiercą, a do tego ateistą, łamiącym wszystkie statutowe cele, przepisy i dyrdymały to tym bardziej chyba wystawia na śmieszność sam kościół.
Dla mnie to jest skrajnie idiotyczne. Skoro istnieją klątwy, to czemu ich nie nakładają? Niewierzący też może być katolikiem i taka jest prawda. Tłumaczę to sobie tym, że po prostu mają oni zasilić zbiórki pieniędzy w święta kościelne, kiedy babcia ich zagoni na mszę dla zasady i mają zasilać statystyki.
Tak więc bez wątpienia jestem najlepszym dowodem na to, że kościół jest instytucjonalny i jego jedynym celem jest działalność polityczno-komercyjna bo swoje wierzenia i zasady mają w głębokim poważaniu.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| Ironhide (432 punktów) | Ciekawą sprawą jest to, że podobno instrukcja KEP jest samowolką, która nie ma aprobaty ze strony Watykanu. Cytat:Obecnie "instrukcji o apostazji" nie chce ani Papież, Stolica Apostolska, proboszczowie, ani tym bardziej kandydaci na Apostatów Kanonicznych. Papież uznał zniesienie formalnego aktu wystąpienia za przynoszące pożytek duszpasterski, natomiast osoby, które chcą wystąpić z Kościoła nie chcą procedury, która wymusza na nich przyprowadzenie dwóch świadków oraz spotkania z duszpasterzem, który miałby ich nauczać i odwodzić od myśli o apostazji. Ostatnią siłą, która jej chce, są... jej twórcy. Więcej w tym artykule: www.wiadom(*)rcybiskupem_203913-2--1-d.html
Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
|
|
2 na 2 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Tak jeszcze na marginesie, choć może to temat na osobną dyskusję. Przeglądając stronę wystap.pl trafiłem na tekst/instrukcję wystap.pl/wystap-z-kosciola/.Szkoda, że nie trafiłem na nią rok temu, kiedy dokonywałem apostazji. Zaciekawiła mnie ta "wersja" apostazji. I tutaj mam do Was pytanie. Czy apostazja "według wystap.pl" faktycznie usuwa lub ma szansę usunąć moje dane z akt kościoła, a więc, czy sprawia, że definitywnie przestaje się być katolikiem? Czy tak samo jak w przypakdu "tradycyjnej" apostazji, czyli wizyty u księdza ze świadkami, pozostaje się katolikiem, mimo apostazji, a z racji ochrzczenia? Innymi słowy, czy katolikiem jest się dożywotnio i nie da się z tym nic zrobić? Czy, np. wysłanie wniosku o usunięcie danych [ wystap.pl/usun-dane/ ] tę sprawę załatwia?
|
|
 | | Ironhide (432 punktów) | Tematem apostazji interesuję się od roku, ponieważ przymierzam się do wystąpienia. Sprawa wygląda tak, że obie formy występowania mają prowadzić do wprowadzenia adnotacji w księdze chrztu: "dnia tego i tego formalnym aktem wystąpił z kościoła". I to wszystko, nic więcej się nie dzieje. Kościół dalej będzie dysponował Twoimi danymi. Nie można domagać się ich usunięcia przez to, że kościół ma zagwarantowany przywilej rządzenia się swoimi przepisami i nie podlega kontroli Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Strona wystąp.pl oferuje alternatywną metodę uzyskania adnotacji w księdze chrztu ("wystąpienie po włosku"), ale też rozpoczęła przygotowania do sądownego procesu, który ma obalić przepis (art 43, pkt. 2, i 3) zwalniający KK z podlegania GIODO. Po obaleniu przepisu, KK będzie miał obowiązek usunąć dane osobowe apostatów ze swoich baz danych. Strona udostępnia FAQ: wystap.pl/faq/Edit: Zamieszczam jeszcze przepisy, o które się rozchodzi: Cytat:Ustawa o ochronie danych osobowych
Art. 43. 1. Z obowiązku rejestracji zbioru danych zwolnieni są administratorzy danych:
1) zawierających informacje niejawne, 1a) które zostały uzyskane w wyniku czynności operacyjno-rozpoznawczych przez funkcjonariuszy organów uprawnionych do tych czynności, 2) przetwarzanych przez właściwe organy dla potrzeb postępowania sądowego oraz na podstawie przepisów o Krajowym Rejestrze Karnym, 2a) przetwarzanych przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, 2b) przetwarzanych przez właściwe organy na potrzeby udziału Rzeczypospolitej Polskiej w Systemie Informacyjnym Schengen oraz Wizowym Systemie Informacyjnym; 3) dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego, 4) przetwarzanych w związku z zatrudnieniem u nich, świadczeniem im usług na podstawie umów cywilnoprawnych, a także dotyczących osób u nich zrzeszonych lub uczących się, 5) dotyczących osób korzystających z ich usług medycznych, obsługi notarialnej, adwokackiej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, doradcy podatkowego lub biegłego rewidenta, 6) tworzonych na podstawie przepisów dotyczących wyborów do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego, rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, wyborów na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, na wójta, burmistrza, prezydenta miasta oraz dotyczących referendum ogólnokrajowego i referendum lokalnego, 7) dotyczących osób pozbawionych wolności na podstawie ustawy, w zakresie niezbędnym do wykonania tymczasowego aresztowania lub kary pozbawienia wolności, 8) przetwarzanych wyłącznie w celu wystawienia faktury, rachunku lub prowadzenia sprawozdawczości finansowej, 9) powszechnie dostępnych, 10) przetwarzanych w celu przygotowania rozprawy wymaganej do uzyskania dyplomu ukończenia szkoły wyższej lub stopnia naukowego, 11) przetwarzanych w zakresie drobnych bieżących spraw życia codziennego.
2. W odniesieniu do zbiorów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 3, oraz zbiorów, o których mowa w ust. 1 pkt 1a, przetwarzanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencję Wywiadu, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Służbę Wywiadu Wojskowego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne, Generalnemu Inspektorowi nie przysługują uprawnienia określone w art. 12 pkt 2, art. 14 pkt 1 i 3-5 oraz art. 15-18. Cytat:Art. 12. Do zadań Generalnego Inspektora w szczególności należy:
1) kontrola zgodności przetwarzania danych z przepisami o ochronie danych osobowych, 2) wydawanie decyzji administracyjnych i rozpatrywanie skarg w sprawach wykonania przepisów o ochronie danych osobowych, 3) prowadzenie rejestru zbiorów danych oraz udzielanie informacji o zarejestrowanych zbiorach, 4) opiniowanie projektów ustaw i rozporządzeń dotyczących ochrony danych osobowych, 5) inicjowanie i podejmowanie przedsięwzięć w zakresie doskonalenia ochrony danych osobowych, 6) uczestniczenie w pracach międzynarodowych organizacji i instytucji zajmujących się problematyką ochrony danych osobowych. Cytat:Art. 14. W celu wykonania zadań, o których mowa w art. 12 pkt 1 i 2, Generalny Inspektor, zastępca Generalnego Inspektora lub upoważnieni przez niego pracownicy Biura, zwani dalej "inspektorami", mają prawo:
1) wstępu, w godzinach od 6.00 do 22.00, za okazaniem imiennego upoważnienia i legitymacji służbowej, do pomieszczenia, w którym zlokalizowany jest zbiór danych, oraz pomieszczenia, w którym przetwarzane są dane poza zbiorem danych, i przeprowadzenia niezbędnych badań lub innych czynności kontrolnych w celu oceny zgodności przetwarzania danych z ustawą, 2) żądać złożenia pisemnych lub ustnych wyjaśnień oraz wzywać i przesłuchiwać osoby w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego, 3) wglądu do wszelkich dokumentów i wszelkich danych mających bezpośredni związek z przedmiotem kontroli oraz sporządzania ich kopii, 4) przeprowadzania oględzin urządzeń, nośników oraz systemów informatycznych służących do przetwarzania danych, 5) zlecać sporządzanie ekspertyz i opinii. No i reszta w ustawie: isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971330883
Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|