Racjonalista - Strona głównaDo treści
Archie Battersbee

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
06-08-2022 21:20Berzerac (5671 punktów)Archie Battersbee
Ocena 5 na 5
W dniu dzisiejszym w Wielkiej Brytanii odłączono od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe Archie'go Battersbee - dwunastolatka, u którego lekarze stwierdzili śmierć mózgu. Rodzice dziecka przegrali batalię sądową w sprawie nieodłączania syna od aparatury. Sąd kierując się opiniami lekarzy, którzy stwierdzili, że Archie Battersbee jest w stanie wegetatywnym i nie istnieją możliwości jego wyleczenia, apelację rodziców odrzucił.
wydarzenia(*)-odlaczony-od-apar,nId,6203928

Przerażające dla mnie są okoliczności, w jakich dziecko uległo wypadkowi. Otóż najprawdopodobniej chciał sprostać wezwaniu rzuconemu w portalach społecznościowych, mającemu polegać na jak najdłuższym zablokowaniu dopływu krwi do mózgu.

Czy naprawdę wiemy, co dzieci robią w Internecie, z kim nawiązują znajomości, komu chcą zaimponować? Ja wiem, że ludzie gotowi są zrobić wszystko, aby przez moment uwaga jakiejś grupy skupiła się na nich. Pragną akceptacji. Tylko dlaczego często robią to w tak idiotyczny sposób.

Do tej pory słyszałem, że odłączenie aparatury podtrzymującej funkcje życiowe odbywało się na życzenie rodziny. Tutaj mam sytuacje odwrotną, kiedy to rodzina chce, aby dziecko było podtrzymywane przy życiu. Decyzję w tej sprawie podejmuje sąd.

Powiem szczerze - nie wiem co o tym myśleć. O ile eutanazja na prośbę kogoś nieuleczalnie chorego, ale świadomego- w moim mniemaniu jest słuszna, to jak ustosunkować się do tego przypadku, kiedy jest to decyzja kogoś obcego, instytucji państwowej, w końcu uregulowań prawnych?

Znakomity francuski aktor Alain Delon podjął decyzję o swojej eutanazji. W tym celu ma udać się do Szwajcarii, gdzie procedura ta jest w pełni legalna. Ale jest to jego świadoma decyzja, którą zaakceptowali najbliżsi.

Czy zasadne i moralne jest, aby państwo podejmowało tego typu decyzje zamiast rodziny?
Czy należy pokładać niezachwianą wiarę w lekarzy, podczas kiedy oni sami bardzo często się mylą?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

qwery (2864 punktów)
>W dniu dzisiejszym w Wielkiej Brytanii odłączono od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe
>Archie'go Battersbee - dwunastolatka, u którego lekarze stwierdzili śmierć mózgu. Rodzice dziecka
>przegrali batalię sądową w sprawie nieodłączania syna od aparatury. Sąd kierując się opiniami
>lekarzy, którzy stwierdzili, że Archie Battersbee jest w stanie wegetatywnym i nie istnieją
>możliwości jego wyleczenia, apelację rodziców odrzucił.
>wydarzenia(*)-odlaczony-od-apar,nId,6203928
>Przerażające dla mnie są okoliczności, w jakich dziecko uległo wypadkowi. Otóż najprawdopodobniej
>chciał sprostać wezwaniu rzuconemu w portalach społecznościowych, mającemu polegać na jak
>najdłuższym zablokowaniu dopływu krwi do mózgu.
>Czy naprawdę wiemy, co dzieci robią w Internecie, z kim nawiązują znajomości, komu chcą zaimponować?
>Ja wiem, że ludzie gotowi są zrobić wszystko, aby przez moment uwaga jakiejś grupy skupiła się na
>nich. Pragną akceptacji. Tylko dlaczego często robią to w tak idiotyczny sposób.
>Do tej pory słyszałem, że odłączenie aparatury podtrzymującej funkcje życiowe odbywało się na
>życzenie rodziny. Tutaj mam sytuacje odwrotną, kiedy to rodzina chce, aby dziecko było podtrzymywane
>przy życiu. Decyzję w tej sprawie podejmuje sąd.
>Powiem szczerze - nie wiem co o tym myśleć. O ile eutanazja na prośbę kogoś nieuleczalnie chorego,
>ale świadomego- w moim mniemaniu jest słuszna, to jak ustosunkować się do tego przypadku, kiedy
>jest to decyzja kogoś obcego, instytucji państwowej, w końcu uregulowań prawnych?
>Znakomity francuski aktor Alain Delon podjął decyzję o swojej eutanazji. W tym celu ma udać się do
>Szwajcarii, gdzie procedura ta jest w pełni legalna. Ale jest to jego świadoma decyzja, którą
>zaakceptowali najbliżsi.
>Czy zasadne i moralne jest, aby państwo podejmowało tego typu decyzje zamiast rodziny?

Jesli placi ubezpieczyciel czy panstwo to jak najbardziej ktos zamiast rodziny powinien podejmowac taka decyzje, moze lekarze, przy zalozeniu ze przszczep organow w tej sytuacji jest niemozliwy, albo do dogadania ceny z rodzina.

>Czy należy pokładać niezachwianą wiarę w lekarzy, podczas kiedy oni sami bardzo często się mylą?

Nie nalezy, prawnicy tez sie myla albo i celowo potwierdzaja falsz (w wypadku sedziów zato powinna byc kara smierci przez rozerwanie przez konie), jednak czasem nie ma bardziej kompetentnego gremium. Nalezy jedynie wykluczyc ich interes w takowych decyzjach.
06-08-2022 22:20 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Jesli placi ubezpieczyciel czy panstwo to jak najbardziej ktos zamiast rodziny powinien podejmowac taka decyzje, moze lekarze, przy zalozeniu ze przszczep

Coś w tym jest. Póki była moderacja takie cytowanie jak twoje czyli zbędne bylo niedopuszczalne.
Decyzję podejmował ktoś za kogoś.
A jest dość prosta czynność której sprostają właściwie wszyscy.
farmer (22440 punktów)
.
>Czy zasadne i moralne jest, aby państwo podejmowało tego typu decyzje zamiast rodziny?
>Czy należy pokładać niezachwianą wiarę w lekarzy, podczas kiedy oni sami bardzo często się mylą?

A co robi państwo gdy ma się urodzić człowiek z wadami?
Bo wsumie nie wiem jak to w Anglii jest.
06-08-2022 22:44 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>A co robi państwo gdy ma się urodzić człowiek z wadami?

Co robi polskie państwo w tej kwestii, to ja wiem.

>Bo wsumie nie wiem jak to w Anglii jest.

Ja też nie. Ale nie wiem czy mi się to podoba.
07-08-2022 09:32 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>A co robi państwo gdy ma się urodzić człowiek z wadami?
>Co robi polskie państwo w tej kwestii, to ja wiem.

>>Bo wsumie nie wiem jak to w Anglii jest.
>Ja też nie. Ale nie wiem czy mi się to podoba.
>

To znaczy co. To że dziecko urodzi się z wadami powiedzmy podobnymi jak u tego chłopca który sam sobie je bezmyślnie stworzył.

W pierwszym przypadku aborcja a w drugim?

Tak czy siak rozważanie tego z punktu widzenia bezstronnego obserwatora nijak ma się do podjęcia decyzji.
07-08-2022 10:00 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Tak czy siak rozważanie tego z punktu widzenia bezstronnego obserwatora nijak ma się do podjęcia decyzji.

To prawda. Ale taką decyzję sąd (z definicji bezstronny) podjął, choc nie był stroną w tej sprawie.

Ale zgodzę się z Tobą, że przy tego typu sytuacjach dużą rolę odgrywają emocje.
07-08-2022 10:34 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Tak czy siak rozważanie tego z punktu widzenia bezstronnego obserwatora nijak ma się do podjęcia decyzji.
>To prawda. Ale taką decyzję sąd (z definicji bezstronny) podjął, choc nie był stroną w tej sprawie.

Nie znam się na tym. Bezstronny to chyba nie chodzi o reprezentację strony tylko stanowiska.
A zrobił to na czyjś wniosek czy z urzędu?
Więc tak czy siak musiał coś podjąć.

>Ale zgodzę się z Tobą, że przy tego typu sytuacjach dużą rolę odgrywają emocje.
>

Jeśli chodzi o własne dziecko. Trudno się dziwić i trudno też rozmawiać czy by się zrobiło tak czy siak .
07-08-2022 10:59 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Nie znam się na tym. Bezstronny to chyba nie chodzi o reprezentację strony tylko stanowiska.
> A zrobił to na czyjś wniosek czy z urzędu?

Szpital, w którym przebywał chłopiec złożył taki wniosek do sądu.

>Jeśli chodzi o własne dziecko. Trudno się dziwić i trudno też rozmawiać czy by się zrobiło tak czy siak .

Dokładnie.
07-08-2022 11:30 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Nie znam się na tym. Bezstronny to chyba nie chodzi o reprezentację strony tylko stanowiska.
>> A zrobił to na czyjś wniosek czy z urzędu?
>Szpital, w którym przebywał chłopiec złożył taki wniosek do sądu.

Czyli sąd zrobił co musiał. A czy słusznie to inna sprawa.


>>Jeśli chodzi o własne dziecko. Trudno się dziwić i trudno też rozmawiać czy by się zrobiło tak czy siak .
>Dokładnie.
>
Schumacher po wypadku jest....a własciwie niewiadomo ale dzięki fortunie.. jest do dziś.
07-08-2022 11:45 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Schumacher po wypadku jest....a własciwie niewiadomo ale dzięki fortunie.. jest do dziś.

Fakt, też długo leżał w śpiączce. Nigdy nie będzie już tak sprawny fizycznie i intelektualnie jak przed wypadkiem, ale żyje.
07-08-2022 12:41 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Schumacher po wypadku jest....a własciwie niewiadomo ale dzięki fortunie.. jest do dziś.
>Fakt, też długo leżał w śpiączce. Nigdy nie będzie już tak sprawny fizycznie i intelektualnie jak przed wypadkiem, ale żyje.
>

W przypadku tego chłopca niegodzono się dla "jego dobra" na przeniesienie do innej placówki....bo mógłby umrzeć....

Generalnie w tak ciężkich przypadkach powinno sie nawet na sztukę przenosic gdzie indziej.
Zwłaszcza że istniały takie możliwości.
07-08-2022 13:20 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>W przypadku tego chłopca niegodzono się dla "jego dobra" na przeniesienie do innej placówki....bo mógłby umrzeć....
>Generalnie w tak ciężkich przypadkach powinno sie nawet na sztukę przenosic gdzie indziej.
>Zwłaszcza że istniały takie możliwości.

Tez jestem tego samego zdania. Innego zdania natomiast był nawet Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Konowal (6291 punktów)
Ciężka sprawa - moim zdaniem jeżeli rodzice mieliby finansowanie to powinno się im dać decydować.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-08-2022 12:04 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>Ciężka sprawa - moim zdaniem jeżeli rodzice mieliby finansowanie to powinno się im dać decydować.

Na pewno mieli ubezpieczenie zdrowotne, ale czy obejmowało tego typu "leczenie" tego nie wiem. Być może właśnie chodziło o koszty. Jeśli tak, to tym bardziej uważam to za naganne.
18-08-2022 01:17 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Zawsze chodzi o koszty i zasoby.

Nawet jeżeli rodzina będzie płacić, to ilość personelu i sprzętu medycznego nie jest z gumy i martwa osoba zabiera go osobom żywym.

Wiem, wrednie to brzmi.

Jednak także z innych względów osobom faktycznie martwym lepiej jest pozwolić odejść. Czas leczy rany, a martwe dziecko, a jednak technicznie żywe, będzie trzymać rodziców przy sobie, niczym zamrożonych w czasie, i nie pozwoli im pójść dalej. Zamiast żyć i tworzyć dobro na tym świecie będą po prostu cierpieć, starzeć się aż w końcu umrą obok nadal martwego-żywego dziecka.

Wiem, przesadzam, obecna aparatura nie potrafi aż tak długo utrzymywać człowieka przy życiu, zawsze przypęta się jakaś komplikacja. Ale podoba mi się przenośnia.

Co do nieomylności lekarzy...

Cóż, masz rację, mylą się. Jednak stosunkowo rzadko będą się mylić w kwestii tego czego nie potrafią. Oczywiście mogą mylić się w zakresie tego, czego nie będą potrafić za lat pięć czy pięćdziesiąt, i w tym kontekście zaprzestanie uporczywego podtrzymywania życia jest odebraniem szansy. Sęk w tym, że nie potrafimy też przewidzieć, co będziemy w stanie wyleczyć za lat pięć czy pięćdziesiąt, więc szansa jest jedynie pozorna.

Obecnie przyjęte założenie "śmierci mózgu" jest oparte na dość sensownym, moim zdaniem, założeniu i nie sądzę by samo sedno definicji uległo zmianie. Gdyby bowiem nawet założyć, że będziemy w przyszłości w stanie odbudować całkowicie niedziałający, zniszczony mózg, to kogo de facto przywrócilibyśmy do życia? Czy faktycznie byłaby tu mowa o wyleczeniu, czy raczej o stworzeniu nowego człowieka w ciele z drugiej ręki?

Dla laika "aparatura podtrzymania życia" jest dość enigmatycznym wyrażeniem nie oddającym skali w jakiej taki sprzęt zastępuje to, co nasz organizm normalnie potrafi wykonywać samodzielnie. Uświadomienie sobie tego sprawia, że "uporczywe podtrzymywanie życia" zaczyna wyglądać bardziej jak wywlekanie za flaki z grobu niż leczenie.

Podsumowując: W tym wypadku stoję na stanowisku, że ten kto musi wygospodarować zasoby, ten decyduje.

Sęk w tym, że nawet takie stanowisko nie pozwala na uzyskanie krystalicznie czystych kryteriów oceny.

Zaś co do tego czy jest to moralne, czy nie moralne... no cóż... wkraczałbym na ścieżkę dyskusji o źródłach moralności, a tego wolałbym nie robić.


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365