17 czerwca dziesiątki tysięcy ortodoksyjnych Żydów demonstrowało w Jerozolimie i Bnei Brak, przeciw orzeczeniu Sądu Najwyższego, które nakazuje likwidację segregacji w jednej ze szkół dla dzieci Żydów aszkenazyjskich i sefardyjskich. Demonstranci trzymali plakaty z napisami "Sąd Najwyższy jest faszystowski". To zdumiewające, że zarzut o faszyzm (a w Izraelu to nie przelewki) skierowany jest do instytucji państwa świeckiego, która znosi lub podtrzymuje zniesienie segregacji! Interesujące prawda. Tym bardziej, że w demonstracji nie uczestniczyła garstka ultrasów ale ok. 100 tys. ludzi. Nie pamiętam w jakiej sprawie w Polsce na ulice wyszło 100 tys. ludzi ? "Na Papieża ?", ale to nie sprawa, to festyn

Spór powstał w ortodoksyjnej szkole w żydowskiej osadzie Emanuel na północy Zachodniego Brzegu. Dyrekcja szkoły zniosła w niej segregację dziewczynek m.in. oznaczenie dzieci różnokolorowymi mundurkami, podział ławkowy itd. Wobec tego rodzice jednej z aszkenazyjskich sekt religijnych odmówili posłania swoich córek do szkoły razem z dziewczętami sefardyjskimi, twierdząc, że nie są one wystarczająco religijne. Sąd nakazał zamknięcie w więzieniu nieposłusznych rodziców, a także wysłanie ich córek z powrotem do szkoły. Aszkenazyjczycy odwołali się od wyroku, a finałem tej sprawy sądowej jest orzeczenie Sądu Najwyższego, w której podtrzymuje on likwidację segregacji religijnej dzieci. Co ciekawe, orzeczenie to nie podoba się także kacykom sefardyjskim ponieważ powstaje precedens, w którym Państwo wtrąca się w ich wewnętrzne sprawy.
www.tvn24.(*)gracji-z-zydami,wiadomosc.htmlA tu rozpoczęła się ciekawa dyskusja na Forum Żydów Polskich. Taką konkluzją sporu jest zdanie: "Żyd odmawia posłania swojego dziecka do szkoły, bo tam będzie dziecko innego Żyda, który ma w domu telewizor". Bardzo mi się to zdanie spodobało

A tu chyba najciekawsza wypowiedź:
"Ta grupa nie uznaje Państwo Izrael. Mieszkają tutaj bo to ziemia ST.
Świecki sąd by się nie wtrącał do ich spraw gdyby sefardyjczycy nie
zwrócili się do niego. Wczoraj wieczorem Rada Mędrców Sefardyjskich
wydała polecenie nie zwracania się do sądów świeckich.
Media religijne piszą przeciwko sądom świeckim i są rabini wypowiadający się przeciw Państwu Izrael. W mediach świeckich jest obawa o starcie między religią i państwem.
Mam nadzieję że do tego nie dojdzie."
forumfzp.n(*)f59b50fcb5f9e83a9edf982ad4a06dJak widać "złe Państwo" wtrąca się do wychowania dzieci. Polskie społeczeństwo stoi jeszcze przed dyskusją, kolokwialnie - czyje są dzieci ? Doświadczenie podpowiada, że spór taki wyprowadza ludzi na ulice (namiastka, to 6-latki do szkół). W tej naszej dyskusji, jako argument ostateczny będą "wyciągnięci" komuniści, tak ja w Izraelu zostali faszyści.
Świat ma już doświadczenie z systemami edukacyjnymi (sic!) państw zdominowanych przez religię lub religijne spory m.in: Iran, Arabia Saudyjska, Izrael, Korea Północna (religijne uwielbienie dla Kimów), Irlandia, Taliban w Afganistanie, a także z doświadczeniem Państw laickich m.in.: Czechy, Francja, Szwecja, Australia.
Pytanie retoryczne... W których przyjemniej i spokojniej wychowuje się dzieci ?
Czy dla "spokojności" człowieka i rodziny główne znaczenie ma ekonomiczny rozwój kraju ? Czy równie ważna jest porządna i świecka edukacja społeczeństwa, która wynosi je na wyższy level rozwoju ?
Ludzie mają praktyczne przykłady ustrojowe i nie muszą wierzyć szarlatanom.
Zapraszam do dyskusji.