Racjonalista - Strona głównaDo treści
Każdy dostaje tyle ile potrafi unieść ?Bóg czuwa nad wszystk

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
21-06-2010 09:00makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Każdy dostaje tyle ile potrafi unieść ?Bóg czuwa nad wszystk
Ocena 2 na 2
hej !
Każdy dostaje tyle ile potrafi unieść ?
Jak wielkie to jest kłamstwo przekonują nas codzienne fakty : tysiące samobójstw , dziesiątki tysięcy samobójczych skłonności , miliony sfrustrowanych , miliony w depresjach , miliony agresywnych .
Bite i gwałcone tysiące kobiet , tysiące dzieci , przerażająco cierpiący chorzy i opiekujący się nimi ludzie …
Jak można być tak chamskim i bezczelnym aby mówić , że każdy dostaje tylko tyle ile potrafi unieść ???
Trzęsienia ziemi , potopy , pożary , potworne choroby , epidemie i inne katastrofy i kataklizmy … a wszystko tak ładnie przygotowane dla każdego poszczególnego człowieka i tylko tyle ile potrafi unieść ?
Otóż właśnie nie potrafi ! Te cierpienia ludzi zdecydowanie przerastają , ich siła jest negatywna i destrukcyjna , ich moc jest zabójcza . One ludzi doprowadzają na skraj wyczerpania fizycznego i psychicznego , na skraj rozpaczy , determinują do dramatycznych i katastrofalnych reakcji i zachowań ! Ludzie tego nie potrafią udźwignąć , nie potrafią tego unieść ! To nie jest teologiczna spekulacja … ale konkretne , realne i rzeczywiste życie , niepodważalne fakty !
Każdy dostaje tyle ile potrafi unieść ?
Jakie to wielkie i przerażające kłamstwo – takie samo jak to , że bóg czuwa nad wszystkim !
Jeżeli tak to czuwa również przy kilkuletniej gwałconej dziewczynce , gwałconej przez swego tatusia i jego kolegów , przez wiele lat , wielokrotnie …
Ale bóg wie , że ona to udźwignie i sekunduje jej i towarzyszy jej we wszystkich dokonywanych na niej zbiorowych , pełnych okrucieństwa gwałtach …
Dobry towarzysz z takiego boga … Potwór i Degenerat !

Tego typu wypowiedzi na temat boga (bóg czuwa nad wszystkim lub każdy dostaje tyle ile potrafi unieść) są efektem i konsekwencją tysięcy lat degenerującej emocje i intelekt religijnej indoktrynacji !
Jestem przekonany że dawno już nadszedł czas aby z tą obrzydliwą demoralizacją i degeneracją wreszcie skończyć i ją definitywnie odrzucić !

Tylko człowiek głęboko wierzący może uznać oczywiste zło i przerażające cierpienie jako ultymatywne , idealne doskonałe dobro .
Do takiej moralnej degeneracji prowadzi religijna indoktrynacja . Lub jakakolwiek inna , totalitarna czyli zamknięta na świat zewnętrzny i samo się wyjaśniająca ideologia .

makuś


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

(Alicja)Duda (25557 punktów)
Od 2000 lat przypowieść o Hiobie, diable i Bogu się nie zmienia.
Bóg zabawia się z diabłem, a Hiob? Hiob nikogo nie obchodzi.
21-06-2010 13:22 
 Ocena 1 na 1
Bezdomny (621 punktów)
"Bogowie nie lubią ludzi, którzy nie pracują. Ludzie, którzy nie są przez cały czas zajęci, mogliby zacząć myśleć."

"Bogowie lubili gry - pod warunkiem, że wygrywali."
T. Pratchett
21-06-2010 18:26 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>a Hiob? Hiob nikogo nie obchodzi.

Nawet Hioba.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Oj Panie Makuś, od tego ateizmu, to w głowie się Panu poprzewracało.
Przyzwoity współczesny chrześcijanin jest pełen pokory i znosi /choć z trudem/ Pańskie istnienie.
Wie, że to Dobry Bóg go doświadcza współżyciem z takimi pomiotami diabła jak Pan i on to znieść musi.

Więcej wiary bezbożniku, a zrozumiesz, że dobry wszechmogący Bóg dopuszcza zło dla Twojego dobra.
Tylko Ty ograniczony człowieku nie jesteś wszechwiedzącym, abyś mógł to zrozumieć. Więc ufaj Bogu i nie wątpij w jego wielką wszechogarniającą miłość. Im większy krzyż tu na ziemi, tym większa nagroda w niebiosach.
A sprawiedliwość ziemska ma się nijak do tej prawdziwej Boskiej.

Niech Pan pamięta:
Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Jeżeli ktoś w coś mocno wierzy, to nie znajdzie Pan argumentów aby go przekonać, że jest inaczej. Jedyna nadzieja w wątpiących i poszukujących. Dlatego należy się cieszyć z przymusowej religii w szkołach. Na głupich i tak nie ma lekarstwa. Natomiast inteligentni zaczną się zastanawiać i wejdą na forum racjonalisty....

Pozdrawiam

@@@
.
21-06-2010 18:31 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Jeżeli ktoś w coś mocno wierzy, to nie znajdzie Pan argumentów aby go przekonać, że jest inaczej.

Wiara nie jest przekonaniem. Werbalny jej wyraz nie odgrywa istotnej roli. Jest chyba czymś poza językiem, a więc poza argumentem. Nie da się argumentacją zmienić koloru skóry czy oczu. To samo jest z wiarą.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-06-2010 09:31 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Jeżeli ktoś w coś mocno wierzy, to nie znajdzie Pan argumentów aby go przekonać, że jest inaczej.
>Wiara nie jest przekonaniem. Werbalny jej wyraz nie odgrywa istotnej roli.
Bóg istnieje.
Co to znaczy "Bóg", co to znaczy "istnieje"?
Wiara nie jest przekonaniem.
Co to znaczy "wiara", co znaczy i czym jest "przekonanie"?
Zagadnienia godne filozofii analitycznej, a na pewno poszukania w słownikach języka polskiego pojęciowej siatki znaczeniowej obu słów.

>Jest chyba czymś poza językiem, a więc poza argumentem. Nie da się argumentacją zmienić koloru skóry czy oczu. To samo jest z wiarą.
Język, moim zdaniem, jest podstawowym narzędziem /choć mocno niedoskonałym/ opisu rzeczywistości, odkąd jedna z małp stała się małpą rozumną. (Płaty czołowe mózgu są nadbudowane nad zwierzęcymi, a nie wymienił się mózg zwierzęcy na ludzki. Nie wiemy do jakich pokładów sięga wiara i jak połączona jest ze starszymi strukturami).
Redukcjonizm naukowy wcale nie wymaga upraszczania zjawisk ponad ewidentną konieczność.
Wiara i religijność, to bardzo złożone zjawiska dotyczące samej istoty człowieczeństwa.

Pozdrawiam.

@@@
.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Wiara i religijność, to bardzo złożone zjawiska dotyczące samej istoty człowieczeństwa.
>Pozdrawiam.
>@@@

hej,
Od 10 lat bardzo intensywnie dialoguje z ludźmi określającymi się jako wierzący ...
Sam , wychodziłem z przekonań agnostycznych ... czyli dopuszczających istnienie ... "czegoś" ...
Zadając sobie i innym pytania i słuchając bardzo uważnie odpowiedzi ... porzuciłem agnostycyzm ... ponieważ , jak mi się obecnie wydaje , jest on niepotrzebnym ( niepotrzebnym dla mnie , w tej chwili ) rozwadnianiem wszelkich moralnych i etycznych założeń , spekulacji , wizji ...

W moich przekonaniach najważniejszą rolę przyznaję wartościom etycznym ... wartości etyczne to treści skupione na wyborach które nie mają żadnejm konkretnej , przewidywalnej konsekwencji ...
Czyli : pomagam ci , rezygnuje ze swej przewagi , decyduje się na kompromis ( kompromis a nie walkower !!! ) mimo iż nie jestem w stanie przewidzieć konsekwencji swych uczynków ...

Ludzie wierzący bardzo nie lubią przyznawać się do tego , że wierzą oni w Boga ... ponieważ wiara w niego obiecuje im wymierne korzyści ...
Ten fakt stawia pod dużym znakiem zapytania wartości etyczne , którym ( poniekąd ) hołdują ...
makuś
24-06-2010 17:02 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Od 10 lat bardzo intensywnie dialoguje z ludźmi określającymi się jako wierzący ...
Z wiarą nie ma dyskusji /.../
Jeżeli warto dialogować, to tylko z poszukującymi.

>Sam , wychodziłem z przekonań agnostycznych ... czyli dopuszczających istnienie ... "czegoś" ...
A ja wyszedłem z ciekawości otaczającego nas świata.

>Zadając sobie i innym pytania i słuchając bardzo uważnie odpowiedzi ... porzuciłem agnostycyzm ... ponieważ , jak mi się obecnie wydaje , jest on niepotrzebnym ( niepotrzebnym dla mnie , w tej chwili ) rozwadnianiem wszelkich moralnych i etycznych założeń , spekulacji , wizji ...
W moim naturalizmie ontologicznym nie znajduję miejsca na agnostycyzm. Świat bez Boga jest dostatecznie skomplikowanym. Po co jeszcze bardziej go komplikować?

>W moich przekonaniach najważniejszą rolę przyznaję wartościom etycznym ... wartości etyczne to treści skupione na wyborach które nie mają żadnejm konkretnej , przewidywalnej konsekwencji ...
Moje zachowania etyczne wynikają z charakteru, a na ten wpłynęły geny i wychowanie.
Przekonania wynikają z przemyślanych lektur.

>Czyli: pomagam ci, rezygnuje ze swej przewagi, decyduje się na kompromis ( kompromis a nie walkower !!! ) mimo iż nie jestem w stanie przewidzieć konsekwencji swych uczynków ...
Nie specjalnie się zastanawiam dlaczego postępuję tak, a nie inaczej. Uważam, że postępowanie przyzwoite kalkuluje się. Gdyż codziennie muszę (przy goleniu) patrzeć w lusterko, a wszak wolę patrzeć na przyzwoitego człowieka.

>Ludzie wierzący bardzo nie lubią przyznawać się do tego , że wierzą oni w Boga ... ponieważ wiara w niego obiecuje im wymierne korzyści ...
Ludzie wierzący, tak jak i niewierzący są różni. Różne są ich postępki i różne motywacje.

>Ten fakt stawia pod dużym znakiem zapytania wartości etyczne, którym (poniekąd) hołdują ...
Oceniać można poszczególnego człowieka, ale już nie bardzo jakąś grupę, a szczególnie nie na podstawie światopoglądu.
Nie zgadzam, że żydzi są lepsi od muzułmanów i odwrotnie też nie. Tacy sami są też chrześcijanie i ateiści. Jeżeli są jakieś różnice na plus, to wynikają one z ogólnego poziomu wykształcenia, a jeżeli na minus, to wynikają one z fundamentalizmu przekonań.

@@@
.
24-06-2010 17:38 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Co to znaczy "Bóg", co to znaczy "istnieje"?

A musi coś w ogóle znaczyć? Od słów do znaczeń droga daleka.

>Język, moim zdaniem, jest podstawowym narzędziem /choć mocno niedoskonałym/ opisu rzeczywistości,...

Umysł -> Rzeczywistość -> Język (klasyka)
Rzeczywistość -> Umysł <- (=?)język (linguistic turn))

Język również kreuje rzeczywistość. Między opis a kreację zawsze pada cień.

>Nie wiemy do jakich pokładów sięga wiara i jak połączona jest ze starszymi strukturami...

Wiara sięga tam, dokąd sięga wychowanie, doświadczenie, krótko: socjalizacja. Na początku jest proboszcz.

>Wiara i religijność, to bardzo złożone zjawiska dotyczące samej istoty człowieczeństwa.

Ani złożoność, ani uporczywe istnienie wiary nie świadczą o tym, że ma ona coś wspólnego z tzw. ludzką naturą. Z dłuższej perspektywy może okazać się jedynie zjawiskiem charakterystycznym dla pewnego etapu świadomości. Jeśli wiara jest dla wielu radosną nowiną, to jej odrzucenie wcale nie musi być tragiczną wieścią.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
oportunista (1711 punktów)
Podyskutowałbym z Tobą o problemach egzystencjalnych, lecz treść wątku wskazuje raczej na problemy depresyjne. Otóż każdy dostaje tyle ile potrafi udźwignąć, bez względu na wyznawany światopogląd, nie masz wyboru, dźwigasz ciążące Tobie brzemię, lub pod nim upadasz. Tak skonstruowany jest porządek tego świata, porządek uniwersalny, biologiczny, religie w jakimś sensie, podtrzymują ducha walki o przetrwanie. Gdybyśmy żyli w przysłowiowym raju, do dziś siedzielibyśmy na drzewach i dłubali w nosie, nic nas by nie zmotywowało do działania. W końcu i dzieci robić się by nam odechciało.
Uciekamy gdy nas ktoś goni kogo się boimy, stajemy do walki w obronie przed zagrożeniem, chciwość popycha nas do złodziejstwa i draństwa, bez motywacji nie działamy. Wystarczy nam niewielki zasiłek a już popadamy w otępienie i nieróbstwo.
Masz do wyboru, sprostać życiu, lub się poddać, inni tylko czekają aby podnieść twój tobołek i pobiec dalej, jeśli masz taką świadomość, to wszystko w porządku, jeśli nie to szukaj pomocy puki możesz.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Otóż każdy dostaje tyle ile potrafi udźwignąć, bez względu na wyznawany światopogląd, nie masz wyboru, dźwigasz ciążące Tobie brzemię, lub pod nim upadasz.

hej,
Gdybyś potrafił udźwignąć intelektualnie wyszczególniony wątek twej wypowiedzi ... bardzo proszę ...
Ja na razie ze swym komentarzem poczekam ...
pozdrawiam
depresyjny makuś
osko (291 punktów)
Jeśli ktoś upada pod ciężarem tego co "dostał" to zmnaczy że "dostał" więcej niż potrafi unieść. Twoja wypowiedź jest bez sensu.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli ktoś upada pod ciężarem tego co "dostał" to zmnaczy że "dostał" więcej niż potrafi unieść. Twoja wypowiedź jest bez sensu.

hej,
Do kogo adresujesz swą wypowiedź ?
makuś
orchidea78 (385 punktów)"człowiek człowiekowi wilkiem"
Chcę się odnieść do Twojego przykładu i wyrazić swoje zdanie: to wyłącznie człowiek czyni drugiemu krzywdę z premedytacją. Nic nie usprawiedliwia takich czynów.

Nie wiemy nawet, ile człowiek jest w stanie wytrzymać...
Prawdopodobnie dużo, bo wola życia jest ogromna...

Ogarnia mnie wściekłość na ludzką bezmyślność i okrucieństwo., ale taki jest ten świat...I nic się na to nie poradzi.
Człowiek jest ...-sam wiesz.
Mi wiara w boga, nie jest potrzebna, do wyjaśniania.
A wiara, jaką mam w człowieka,czasem zamiera
Nie można postrzegać ludzi, jako generalnie złych, bo to nic nie da.
Lepiej mieć pozytywny obraz świata.
Tak sądzę.

Pozdrawiam!
Klapaucjusz (3379 punktów)Odp: Każdy dostaje tyle ile potrafi unieść ?Bóg czuwa nad wszystk
Powrócił makuś ateista i znów rozprawia o bogu.
Już mnie to nie dziwi.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Powrócił makuś ateista i znów rozprawia o bogu.
>Już mnie to nie dziwi.

hej,
Bardziej niż o Bogu rozprawiam ( jak sądzę ) o naszych postawach intelektualnych , etycznych ... wobec i w odniesieniu do pojęcia "BóG" !
makuś

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365