Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bez taryfy ulgowej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
23-07-2022 12:48romaro (25211 punktów)Bez taryfy ulgowej
Ocena 1 na 1
W Senacie wgniatanie nieudaczników w glebę, bez taryfy ulgowej.
t.co/ppIAfVkFex
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Berzerac (5671 punktów)
>W Senacie wgniatanie nieudaczników w glebę, bez taryfy ulgowej.
>t.co/ppIAfVkFex

Wszystko w temacie. Nic dodać, nic ująć. Ja też nie mam pojęcia, jakim cudem pis utrzymuje się przy władzy od siedmiu lat. W zasadzie to wiem; kupili sobie elektorat trzynastkami, czternastkami, 500+ i innymi "hojnymi darami" Teraz widać, do czego to doprowadziło.
23-07-2022 13:13 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
Drożyzna pustoszy portfele Polaków, którzy z coraz większym niepokojem patrzą w przyszłość. Raty rosną, w przyszłym roku realne są ogromne podwyżki cen prądu. Co w tym czasie planuje władza? Też podwyżki, dla siebie. Plany przez przypadek poznali posłowie podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich (21 lipca). Szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska tłumaczyła, że planowany jest aż 23 proc. wzrost wydatków na utrzymanie kancelarii. A to efekt m.in. planowanego wzrostu płac dla urzędników, uposażeń i diet dla posłów.
23-07-2022 13:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>W Senacie wgniatanie nieudaczników w glebę, bez taryfy ulgowej.
>>t.co/ppIAfVkFex
>Wszystko w temacie. Nic dodać, nic ująć. Ja też nie mam pojęcia, jakim cudem pis utrzymuje się przy władzy od siedmiu lat. W zasadzie to wiem; kupili sobie elektorat trzynastkami, czternastkami, 500+ i innymi "hojnymi darami" Teraz widać, do czego to doprowadziło.
>

Jeśli chcesz wygrać wybory, to zacznij od zastanowienia się dlaczego przegrałeś poprzednie i dlaczego wygrał je konkurent

Upraszczanie sytuacji doprowadzi Cię do kolejnej przegranej, której... nie zrozumiesz

Jak Cię żona zdradza, to nie staraj się być podobnym do kochanka, ale dowiedz się czego jej brakuje, a potem mu konwencjonalnie daj w ryja

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-07-2022 15:18 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Jeśli chcesz wygrać wybory, to zacznij od zastanowienia się dlaczego przegrałeś poprzednie i dlaczego wygrał je konkurent
>Upraszczanie sytuacji doprowadzi Cię do kolejnej przegranej, której... nie zrozumiesz

Tusk chyba zrozumiał, bo trochę wzoruje się na pisowcach. Oświadczył, że w przypadku wygrania wyborów, będzie dążył do wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy. To nonsens, który raczej przypisałbym pisowi. Ale widocznie tak trzeba z wyborcami. Oby jak najmniej pracować, a dostawać jak najwięcej "bonusów" od rządu. Tylko tym sposobem nigdy nie wyjdziemy z zapaści.

>Jak Cię żona zdradza, to nie staraj się być podobnym do kochanka, ale dowiedz się czego jej brakuje, a potem mu konwencjonalnie daj w ryja

Nie widzę związku. W sytuacji o której piszesz, ja bym od razu dał w ryja, a nie dociekał przyczyn.
23-07-2022 16:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jeśli chcesz wygrać wybory, to zacznij od zastanowienia się dlaczego przegrałeś poprzednie i dlaczego wygrał je konkurent
>>Upraszczanie sytuacji doprowadzi Cię do kolejnej przegranej, której... nie zrozumiesz
>Tusk chyba zrozumiał, bo trochę wzoruje się na pisowcach.

Nie zrozumiał

Przedwczoraj napisałem w dyskusji z Jackiem:
Raczej byli sprytniejsi, odrobili lekcje, wyczuli społeczne nastroje. Wyczuli, że najemni pracownicy, zwłaszcza robotnicy, którym wielu pracodawców "zapomniało" nawet przydzielać urlopów i zwalniało za chorobę, ale także ci, którzy normalnie pracowali i patrzeli tylko jak bogacą się nie tylko przedsiębiorcy, ale zwykli cwaniaczkowie, uznali, że te społeczne nierówności są nie dla nich. Nie było rzadkością, że w państwowych spółkach prezes zgarniał premię w wysokości pensji 100 robotników. Tłumaczono to wolnym rynkiem, tak więc robotnicy zbuntowali się przeciwko tak rozumianemu wolnemu rynkowi.
Marx to przewidział, a Kaczyński czytał Marxa

Do zwycięstwa PiSu nie doprowadził ich świetny program, ale program, na którym spodziewała się skorzystać większa ilość wyborców (tak działa demokracja), lekceważenie licznych grup wyborców przez PO i wyparcie się przez SLD naturalnej bazy i szukanie elektoratu wśród przedsiębiorców i dobrze opłacanych specjalistów

>Granice zostaną przekroczone i społeczeństwo zmiecie i tą władzę.
Niestety, zanim to się stanie zniszczenia będą spore, a przy tym ten, kto przejmie po nich władzę będzie musiał zaciskać pasa, a to grozi nawrotem populizmu. Tego uczy historia, też najnowsza, kiedy po kilku latach wyrzeczeń dało się słyszeć głosy "za komuny było lepiej"

>A wracając do Lewicy: kto ma być jego twarzą? Populista Biedroń, bajkopisarz Zandberg czy.. Czarzasty?
To nie tylko polski problem. Lewica zajęła się tzw. prawami mniejszości, tzw ochroną środowiska, tzw pacyfizmem, zaniedbując swój naturalny elektorat
Zandberg jest fantastą, ale jego ludzie jako jedyni agitowali pod bramami kopalń

>Oświadczył, że w przypadku wygrania wyborów, będzie dążył do wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy.

Po 10 godzin dziennie? Znów pokazał, że jego partia jest tylko dla tłustych kotów, a głosują też robotnicy

>To nonsens, który raczej przypisałbym pisowi.
Nie. Dyktafon ma diametralnie odmienne od moich poglądy, ale pewnie przyzna mi rację, że kwestie czasu pracy mogłyby być pozostawione umowom - pracodawca - pracownik, a państwo powinno jedynie dbać o to, aby nikt nie był krzywdzony

>Ale widocznie tak trzeba z wyborcami. Oby jak najmniej pracować, a dostawać jak najwięcej "bonusów" od rządu. Tylko tym sposobem nigdy nie wyjdziemy z zapaści.
Dokładnie!
Dlatego sprzątanie po PiSie będzie bolało i musi się zacząć jak najszybciej, ale w tym celu trzeba się zastanowić dlaczego PO przegrała wybory, a PiS je wygrało.
Upraszczanie doprowadzi do porażki

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-07-2022 18:50 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)

>Po 10 godzin dziennie? Znów pokazał, że jego partia jest tylko dla tłustych kotów, a głosują też robotnicy
>>To nonsens, który raczej przypisałbym pisowi.
>Nie. Dyktafon ma diametralnie odmienne od moich poglądy, ale pewnie przyzna mi rację, że kwestie czasu pracy mogłyby być pozostawione umowom - pracodawca - pracownik, a państwo powinno jedynie dbać o to, aby nikt nie był krzywdzony

Nie mogłem nie dać plusa A to dlatego, że "od zawsze" mówię, że jak państwo się we wszystko wtrąca, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Z prostej przyczyny: nie da się przewidzieć każdej sytuacji. I nawet najlepsze prawo (do czego nam daleko) nie zrobi tak, żeby zawsze było dobrze. No więc na ogół nie jest dobrze. Tym bardziej, że jak za szeroko się reguluje życie społeczne, to zawsze znajdą się fachowcy, którzy obejdą tak durne prawo i znajdą lukę. Gdyby prawo wyznaczało tylko ogólne zarysy, a szczegóły zależały od ludzi, to i oni byliby zadowoleni, i państwo miałoby mniej roboty ze ściganiem "przestępców" (czyli nie stosujących się do prawa). Bo dziś to prawie każdy jest przestępcą, gdyż nie da się po prostu postępować zgodnie z każdym szczegółem prawa.

>>Ale widocznie tak trzeba z wyborcami. Oby jak najmniej pracować, a dostawać jak najwięcej "bonusów" od rządu. Tylko tym sposobem nigdy nie wyjdziemy z zapaści.
>Dokładnie!
>Dlatego sprzątanie po PiSie będzie bolało i musi się zacząć jak najszybciej, ale w tym celu trzeba się zastanowić dlaczego PO przegrała wybory, a PiS je wygrało.

Lepiej się nie zastanawiać, bo wnioski mogą być tragiczne. Można np. dojść do wniosku, że ludzie się już przyzwyczaili, że można dobrze żyć i nic nie robić. No więc jak można to po co jeszcze pracować? (znam osobiście kilka takich osób...) Jedynym sposobem może więc być albo dalszy populizm (co oznacza dalsze pogrążanie się), albo wzięcie większości społeczeństwa "za ryj" Wiem, że zaraz się na mnie rzucą zwolennicy demokracji - ale w takim razie proszę o rozsądne pomysły, jak sobie z takim społeczeństwem poradzić? I to już, w najbliższych wyborach, a nie za 20 lat, jak się wyedukuje kolejne pokolenie.

>Upraszczanie doprowadzi do porażki

A komplikowanie tym bardziej
szarley (54913 punktów)
>>Po 10 godzin dziennie? Znów pokazał, że jego partia jest tylko dla tłustych kotów, a głosują też robotnicy
>>>To nonsens, który raczej przypisałbym pisowi.
>>Nie. Dyktafon ma diametralnie odmienne od moich poglądy, ale pewnie przyzna mi rację, że kwestie czasu pracy mogłyby być pozostawione umowom - pracodawca - pracownik, a państwo powinno jedynie dbać o to, aby nikt nie był krzywdzony
>Nie mogłem nie dać plusa A to dlatego, że "od zawsze" mówię, że jak państwo się we wszystko wtrąca, to nic dobrego z tego nie wyniknie.

Częściowo się z Tobą zgadzam.
Państwo (może lepiej użyć słowa administracja) powinno pozostawić stronom jak najszersze pole swobody w zawieraniu umów

Jednak puszczenie tego całkiem na żywioł, jak każda skrajność, też nie jest dobre

Dwie sytuacje:
1 Bezrobocie wynosi 20% i pracodawca proponuje pracę bez prawa do urlopu. (Kalety, G.Śl. raport PIP, niestety nie pamiętam dokładnie roku) tu jednak prosiło się o interwencję państwa w obronie pracowników. Po to jest PIP
2 Pracownik przychodzi do pracy na bani, a jego koledzy zapowiadają dziki strajk w jego obronie. Tu też prosi się o interwencję państwa, policja, a nie ochrona powinna wyprowadzić pijanego z prywatnej własności

Państwo powinno dbać nie tylko o dotrzymywanie umów, ale też o ich uczciwość, tę uczciwość można osiągnąć dążąc do równowagi między kapitałem a pracą. W praktyce więc państwo powinno stać po stronie strony słabszej, a jeszcze praktyczniej jeśli bezrobocie sięga kilkunastu procent. należy wzmacniać PIP, jeśli spada poniżej 5% trzeba przykrócić żądania pracowników

>Z prostej przyczyny: nie da się przewidzieć każdej sytuacji.
Dokładnie
4-dniowy tydzień pracy (40 godzinny) działa w Polsce od lat i Tusk nie proponuje niczego nowego. Obowiązuje 8- godzinny dzień pracy, ale od zawsze pracownik ma prawo za zgodą szefa zostać dłużej i odebrać nadgodziny, więc w niektórych firmach, które zatrudniają wysokokwalifikowanych fachowców dojeżdżających z daleka pracownicy zostają codziennie 2 godziny dłużej a odbierają nadgodziny w piątek. Nie trzeba żadnych zmian w prawie.

Mowa jest jednak o odsunięciu PiSu od władzy. czy to się komu podoba czy nie, wyborcze prawa mają wszyscy (oprócz mnie) i trzeba się liczyć z głosami także robotników. Tusk znów udowadnia, że PO jest partią zamożniejszej części społeczeństwa. Oczywiście po to są partie, żeby (ex def.) reprezentować interesy części czyli partii społeczeństwa, ale ta propozycja nie dość, że zbędna, to jeszcze napędzi głosów PiSowi. Przecież robotnik przy taśmie nie może pracować 4x10 godzin

Tusk nadal nie rozumie, kto w Polsce głosuje, po raz kolejny gra na zwycięstwo Kaczyńskiego

>>Dlatego sprzątanie po PiSie będzie bolało i musi się zacząć jak najszybciej, ale w tym celu trzeba się zastanowić dlaczego PO przegrała wybory, a PiS je wygrało.
>Lepiej się nie zastanawiać, bo wnioski mogą być tragiczne. Można np. dojść do wniosku, że ludzie się już przyzwyczaili, że można dobrze żyć i nic nie robić.
Punctum

>>Upraszczanie doprowadzi do porażki
>A komplikowanie tym bardziej
Mam na myśli upraszczanie diagnozy sytuacji


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>W Senacie wgniatanie nieudaczników w glebę, bez taryfy ulgowej.
>t.co/ppIAfVkFex

Twierdzisz, że opozycja to "udacznicy"? Czy możesz wskazać tam - z imienia i nazwiska - choćby jednego "udacznika"? Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens. Zakładam zaś, że jako racjonalista nie chcesz wypowiadać się w sposób pozbawiony sensu.
23-07-2022 13:35 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Twierdzisz, że opozycja to "udacznicy"?
Nie zachowuj się jak mało rozgarnięty słuchacz radio maryjny.

Po wyjściu z kościoła masz pretensje do ministrantów, że ksiądz nieprofesjonalnie celebrował mszę?
Elasp (6859 punktów)
>>Twierdzisz, że opozycja to "udacznicy"?
>Nie zachowuj się jak mało rozgarnięty słuchacz radio maryjny.
>Po wyjściu z kościoła masz pretensje do ministrantów, że ksiądz nieprofesjonalnie celebrował mszę?
>

Proszę odpowiedzieć na pytanie i wskazać "udaczników" spośród opozycji.
23-07-2022 14:56 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)

> Proszę odpowiedzieć na pytanie i wskazać "udaczników" spośród opozycji.
Twoja fascynacja pisowskimi cwaniakami, którzy zawłaszczyli wszystkie instytucje obsadzając swoich pociotków jest co najmniej podejrzana.
Na pytanie, które stawiasz odpowiem gdy opozycja będzie po sznurku tych wszystkich nieudaczników i ich pociotków rozliczała z zagrabionych bądź przywłaszczonych przez nich dóbr. Bo widzisz dobrodzieju, gdy tego nie zrobią, wtedy powiem, że rządzą nami kolejni nieudacznicy, którzy jak poprzednicy obiecywali, ze złodzieje zostaną rozliczeni (czy Pis kogokolwiek rozliuczył? nioe odpowiadaj, pytanie retoryczne)
Sprawiasz wrażenie jakbyś był pisowskim dupolizem, bo jak nazwać kogoś kto nie widzi nic złego w tym, że nie ma dnia żeby banda cwaniaków nie okłamała "suwerena".
Wybacz, ale nie mam szacunku do ludzi którzy dla własnych interesów nie widzą w tym nic złego.
23-07-2022 15:17 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)

Piszesz wszystko, byleby tylko nie wskazać jakiegoś "udacznika", bo wtedy, o czym wiesz, naraziłbyś się na śmieszność. Agresja słowna ma tylko za zadanie odwrócić uwagę.

Podejrzewam, że przyszłe wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość, więc realizację oczekiwań rozliczenia obecnie rządzących musisz przesunąć o kolejne cztery lata. Może wtedy - po dwunastu latach - naszej opozycji uda się sformułować chociażby jeden punkt programu wyborczego.
23-07-2022 18:54 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
> Piszesz wszystko, byleby tylko nie wskazać jakiegoś "udacznika", bo wtedy, o czym wiesz, naraziłbyś się na śmieszność. Agresja słowna ma tylko za zadanie odwrócić uwagę.
> Podejrzewam, że przyszłe wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość, więc realizację oczekiwań rozliczenia obecnie rządzących musisz przesunąć o kolejne cztery lata. Może wtedy - po dwunastu latach - naszej opozycji uda się sformułować chociażby jeden punkt programu wyborczego.
>
Niestety, z przykrością, muszę przyznać rację. Opozycja, czy PIS - jeden pies. Wszystkie partie z opozycji miały już swoje 5 minut. W efekcie zostały opozycją. Co nie znaczy, że PIS lepszy. Tylko bardziej sprytny i bezczelny.
23-07-2022 19:34 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>> Piszesz wszystko, byleby tylko nie wskazać jakiegoś "udacznika", bo wtedy, o czym wiesz, naraziłbyś się na śmieszność. Agresja słowna ma tylko za zadanie odwrócić uwagę.
>> Podejrzewam, że przyszłe wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość, więc realizację oczekiwań rozliczenia obecnie rządzących musisz przesunąć o kolejne cztery lata. Może wtedy - po dwunastu latach - naszej opozycji uda się sformułować chociażby jeden punkt programu wyborczego.
>>
>Niestety, z przykrością, muszę przyznać rację. Opozycja, czy PIS - jeden pies. Wszystkie partie z opozycji miały już swoje 5 minut. W efekcie zostały opozycją. Co nie znaczy, że PIS lepszy. Tylko bardziej sprytny i bezczelny.
>


Nie prawda.

Po 89 roku kolejne rządy zmagały się z czyms innym.
Nie porównasz czasu transformacji do czasów gdzie PIS wchodził w najlepsze czasy po 89roku.

Nikt nie był w tym miejscu co PiS. Ani też PIS nigdy nie zmagal się z bezrobociem 20% i likwidacja zakładów.

PIs jak nie wie co robić to jeb puste miliardy w rynek.

Teraz wystarczy kilka tygodni locdownu lub kilka miesiący wojny i już ceny lecą w górę.

Zobacz jak to wyglądało 25lat temu. Było "100" razy bardziej przejebane niż teraz.
23-07-2022 19:50 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>> Piszesz wszystko, byleby tylko nie wskazać jakiegoś "udacznika", bo wtedy, o czym wiesz, naraziłbyś się na śmieszność. Agresja słowna ma tylko za zadanie odwrócić uwagę.
>>> Podejrzewam, że przyszłe wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość, więc realizację oczekiwań rozliczenia obecnie rządzących musisz przesunąć o kolejne cztery lata. Może wtedy - po dwunastu latach - naszej opozycji uda się sformułować chociażby jeden punkt programu wyborczego.
>>>
>>Niestety, z przykrością, muszę przyznać rację. Opozycja, czy PIS - jeden pies. Wszystkie partie z opozycji miały już swoje 5 minut. W efekcie zostały opozycją. Co nie znaczy, że PIS lepszy. Tylko bardziej sprytny i bezczelny.
>>
>Nie prawda.
>Po 89 roku kolejne rządy zmagały się z czyms innym.
>Nie porównasz czasu transformacji do czasów gdzie PIS wchodził w najlepsze czasy po 89roku.
>Nikt nie był w tym miejscu co PiS. Ani też PIS nigdy nie zmagal się z bezrobociem 20% i likwidacja zakładów.
>PIs jak nie wie co robić to jeb puste miliardy w rynek.
>Teraz wystarczy kilka tygodni locdownu lub kilka miesiący wojny i już ceny lecą w górę.
>Zobacz jak to wyglądało 25lat temu. Było "100" razy bardziej przejebane niż teraz.

Oczywiście możemy dyskutować o różnych szczegółach. Ale to powoduje, że każda opcja powie, że ja to rządziłam doskonale, tylko warunki były gorsze... i mi nie wyszło Ale czy ktoś pyta przedsiębiorcę, jak ma płacić podatek, czy on może go płacić? Bo może akurat kryzys lub nie ma pracowników i on biedny nie może płacić podatku... Nikt nie pyta, więc i ja nie pytam władzy, dlaczego im nie wyszło. Po prostu rządzili tak, że społeczeństwo chciało sprawdzić kolejną opcję. I tyle Nie było jeszcze w Polsce rządów, które większość ludzi uznałaby za pozytywne i hurmem wołała za "naszym Panem Premierem". No więc albo nie umieli, albo się nie nadawali, albo... (tu wpisać dowolne wyrażenie ). Tracili władzę i jak tylko zostawali opozycją, to natychmiast mają świetne pomysły, jak należy rządzić. Takie pomysły to i ja mam, ale przez skromność nie pcham się do władzy
23-07-2022 20:03 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>> Piszesz wszystko, byleby tylko nie wskazać jakiegoś "udacznika", bo wtedy, o czym wiesz, naraziłbyś się na śmieszność. Agresja słowna ma tylko za zadanie odwrócić uwagę.
>>>> Podejrzewam, że przyszłe wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość, więc realizację oczekiwań rozliczenia obecnie rządzących musisz przesunąć o kolejne cztery lata. Może wtedy - po dwunastu latach - naszej opozycji uda się sformułować chociażby jeden punkt programu wyborczego.
>>>>
>>>Niestety, z przykrością, muszę przyznać rację. Opozycja, czy PIS - jeden pies. Wszystkie partie z opozycji miały już swoje 5 minut. W efekcie zostały opozycją. Co nie znaczy, że PIS lepszy. Tylko bardziej sprytny i bezczelny.
>>>
>>Nie prawda.
>>Po 89 roku kolejne rządy zmagały się z czyms innym.
>>Nie porównasz czasu transformacji do czasów gdzie PIS wchodził w najlepsze czasy po 89roku.
>>Nikt nie był w tym miejscu co PiS. Ani też PIS nigdy nie zmagal się z bezrobociem 20% i likwidacja zakładów.
>>PIs jak nie wie co robić to jeb puste miliardy w rynek.
>>Teraz wystarczy kilka tygodni locdownu lub kilka miesiący wojny i już ceny lecą w górę.
>>Zobacz jak to wyglądało 25lat temu. Było "100" razy bardziej przejebane niż teraz.
>Oczywiście możemy dyskutować o różnych szczegółach. Ale to powoduje, że każda opcja powie, że ja to rządziłam doskonale, tylko warunki były gorsze... i mi nie wyszło Ale czy ktoś pyta przedsiębiorcę, jak ma płacić podatek, czy on może go płacić? Bo może akurat kryzys lub nie ma pracowników i on biedny nie może płacić podatku... Nikt nie pyta, więc i ja nie pytam władzy, dlaczego im nie wyszło. Po prostu rządzili tak, że społeczeństwo chciało sprawdzić kolejną opcję. I tyle Nie było jeszcze w Polsce rządów, które większość ludzi uznałaby za pozytywne i hurmem wołała za "naszym Panem Premierem". No więc albo nie umieli, albo się nie nadawali, albo... (tu wpisać dowolne wyrażenie ). Tracili władzę i jak tylko zostawali opozycją, to natychmiast mają świetne pomysły, jak należy rządzić. Takie pomysły to i ja mam, ale przez skromność nie pcham się do władzy

Nie. To nie szczegóły.
No bo jest różnica coś budować a czymś zarządzać
.

Bezrobocie 20% transformacja likwidacja zakładów to nie szczegóły.

PIS przejął władzę gdy miliony Polaków transferowlao już pierwsze przelewy do kraju i bito fundamenty pod domy.

Byle pierdnięcie w gospodarce a paliwo po 8 Zeta a węgiel to jakiś cyrk.

Było tak kiedyś? Nie.

23-07-2022 15:14 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>? Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens.

Jest jakiś opór po którym zaboli obecna sytuacja?
Bo nawet sam rząd wali pieniędzmi na wszelki wypadek jakby miał zaraz spaść z rowerka.

Pamiętasz czasy Covid. Gdy okazało się że ARM Agencja rezerw materiałowych sprzedała w lutym czy marcu gdy były najbardziej potrzebne maseczki bez certyfikatu a tym czym się zajmowała przez lata to skupiwanie węgla od kopalń....bo na potęgę był imorotwany z Rosji.
A kopalnie zdychały.

No to teraz jest węgiel potrzebny....


Nie rozumiem czemu paliwo jest tak drogie ale być w dupie z węglem w tym kraju?

Uda się albo się nie uda.
23-07-2022 15:18 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>>>? Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens.
>Jest jakiś opór po którym zaboli obecna sytuacja?
>Bo nawet sam rząd wali pieniędzmi na wszelki wypadek jakby miał zaraz spaść z rowerka.
>Pamiętasz czasy Covid. Gdy okazało się że ARM Agencja rezerw materiałowych sprzedała w lutym czy marcu gdy były najbardziej potrzebne maseczki bez certyfikatu a tym czym się zajmowała przez lata to skupiwanie węgla od kopalń....bo na potęgę był imorotwany z Rosji.
>A kopalnie zdychały.
>No to teraz jest węgiel potrzebny....

Zdaje się, że to opozycja chciała (i chce?) zamykać kopalnie - ?
23-07-2022 15:30 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>? Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens.
>>Jest jakiś opór po którym zaboli obecna sytuacja?
>>Bo nawet sam rząd wali pieniędzmi na wszelki wypadek jakby miał zaraz spaść z rowerka.
>>Pamiętasz czasy Covid. Gdy okazało się że ARM Agencja rezerw materiałowych sprzedała w lutym czy marcu gdy były najbardziej potrzebne maseczki bez certyfikatu a tym czym się zajmowała przez lata to skupiwanie węgla od kopalń....bo na potęgę był imorotwany z Rosji.
>>A kopalnie zdychały.
>>No to teraz jest węgiel potrzebny....
> Zdaje się, że to opozycja chciała (i chce?) zamykać kopalnie - ?
>

A co ma piernik do wiatraka?

Covid....handlują węglem
Potrzebny węgiel to go nie ma.

Przypomnę Ci że ropy w Polsce nie ma a jakoś żyjemy.....jakoś.
23-07-2022 15:37 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>A co ma piernik do wiatraka?
>Covid....handlują węglem
>Potrzebny węgiel to go nie ma.
>Przypomnę Ci że ropy w Polsce nie ma a jakoś żyjemy.....jakoś.

To, że gdybyśmy szli za wskazówkami opozycji (powtarzającej narrację Niemiec) bylibyśmy w jeszcze gorszej sytuacji.
23-07-2022 15:47 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>A co ma piernik do wiatraka?
>>Covid....handlują węglem
>>Potrzebny węgiel to go nie ma.
>>Przypomnę Ci że ropy w Polsce nie ma a jakoś żyjemy.....jakoś.
>To, że gdybyśmy szli za wskazówkami opozycji (powtarzającej narrację Niemiec) bylibyśmy w jeszcze gorszej sytuacji.

Nie wiem, wiem co robi PIS.
Sprzedaje maseczki jak są potrzebne i handluje węglem debatując jak świat płonie nad dotacją dla TVP na grube miliardy

Rozumiem jakby ta wojna trwała już 5lat a tu jest 5 miesiecy i w kraju rządzonym od lat przez PiS w kraju kopalń rząd wali w rynek miliardami bo ludzi byłoby nie stać na ten węgiel.



Zaiste ciekawa ta logia że byłoby gorzej....przecież oni ten węgiel to na potęgę kupują po świecie.

O czym wiec piszesz?
23-07-2022 16:01 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens. Zakładam zaś, że jako racjonalista nie chcesz wypowiadać się w sposób pozbawiony sensu.
> Zdaje się, że to opozycja chciała (i chce?) zamykać kopalnie - ?

Odkąd pierwszy raz zjechałem na dół do polskiej kopalni nie widziałem innego zarządzania górnictwem niż rządy nieudaczników

Udaczników jakoś wskazać nie poradzę, co czyni Twój warunek jałowym

Kaczyński - Morawiecki - Sasin są takimi samymi nieudacznikami w zarządzaniu górnictwem jak Gierek - Jaroszewicz - Mitręga

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-07-2022 18:59 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens. Zakładam zaś, że jako racjonalista nie chcesz wypowiadać się w sposób pozbawiony sensu.
>> Zdaje się, że to opozycja chciała (i chce?) zamykać kopalnie - ?
>Odkąd pierwszy raz zjechałem na dół do polskiej kopalni nie widziałem innego zarządzania górnictwem niż rządy nieudaczników
>Udaczników jakoś wskazać nie poradzę, co czyni Twój warunek jałowym
>Kaczyński - Morawiecki - Sasin są takimi samymi nieudacznikami w zarządzaniu górnictwem jak Gierek - Jaroszewicz - Mitręga
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Kolejny przykład, że państwo powinno zajmować się czym innym, niż działalność gospodarcza. Tym bardziej, że ci, co potrafią prowadzić swoje firmy już dawno to robią, a do władz państwa pchają się jedynie ci, co im w gospodarce nie wyszło. I chcą rządzić tymi, co już sobie dają radę.
23-07-2022 19:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Bez "udaczników" określenie "nieudacznicy" traci przecież sens. Zakładam zaś, że jako racjonalista nie chcesz wypowiadać się w sposób pozbawiony sensu.
>>> Zdaje się, że to opozycja chciała (i chce?) zamykać kopalnie - ?
>>Odkąd pierwszy raz zjechałem na dół do polskiej kopalni nie widziałem innego zarządzania górnictwem niż rządy nieudaczników
>>Udaczników jakoś wskazać nie poradzę, co czyni Twój warunek jałowym
>>Kaczyński - Morawiecki - Sasin są takimi samymi nieudacznikami w zarządzaniu górnictwem jak Gierek - Jaroszewicz - Mitręga

>Kolejny przykład, że państwo powinno zajmować się czym innym, niż działalność gospodarcza. Tym bardziej, że ci, co potrafią prowadzić swoje firmy już dawno to robią, a do władz państwa pchają się jedynie ci, co im w gospodarce nie wyszło. I chcą rządzić tymi, co już sobie dają radę.

Urzędnicy nie powinni zarządzać firmami, bo niemal zawsze grozi to niekompetencją, korupcją, nepotyzmem i 10 innymi plagami. Jednak są dziedziny gospodarki, w których państwo musi mieć pewne narzędzia oddziaływania na gospodarkę.
1 Dbałość o jakość pieniądza (chyba się zgodzisz)
2 Energetyka, w Polsce sprzężona z górnictwem. Gospodarce nie może zabraknąć energii, a prywatny biznes nie dostarczy energii ani węgla w krótkim czasie, przy czym trzeba pamiętać, że zamkniętej kopalni nie da się łatwo odbudować i węgiel po prostu się zmarnuje. Lepiej było dołożyć do eksportu, niż dziś cierpieć kosmiczne ceny węgla, w ślad za którymi pójdą wzrosty cen żywności.
3 Rolnictwo. Bawi mnie histeria na tzw rynku cukru, ale podejrzewam, że biznes chce na tej sprowokowanej przez siebie histerii zarobić (też metoda) i rząd powinien sytuację po prostu osikać. Jednak poważnych braków żywności nie da się ze względu na specyfikę rolnej produkcji uzupełnić w tydzień, a głód obalił już niejedno państwo.
Niektórzy cieszyli się w zeszłym roku, że tanieje wołowina. Mając z krowami niemal codzienny kontakt wiedziałem, że przyczyną jest susza i chłopi biją bydło, bo wiedzieli, że nie będą mieli go czym zimą wyżywić. Radość konsumentów była radością głupka, bo w pół roku później poszły w górę ceny mleka, masła, serów. A gdyby tak susza zniszczyła plony pszenicy?
4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę

Choć przy okazji standardów, niewielu wie, że Comité européen de normalisation jest prywatnym stowarzyszeniem afiliowanym przy Królu Belgów, a nie jakimś organem Unii


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-07-2022 20:11 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Urzędnicy nie powinni zarządzać firmami, bo niemal zawsze grozi to niekompetencją, korupcją, nepotyzmem i 10 innymi plagami. Jednak są dziedziny gospodarki, w których państwo musi mieć pewne narzędzia oddziaływania na gospodarkę.
>1 Dbałość o jakość pieniądza (chyba się zgodzisz)

Oczywiście. Choć średnio im to wychodzi, więc może jednak jakiś inny sposób byłby lepszy?

>2 Energetyka, w Polsce sprzężona z górnictwem. Gospodarce nie może zabraknąć energii, a prywatny biznes nie dostarczy energii ani węgla w krótkim czasie, przy czym trzeba pamiętać, że zamkniętej kopalni nie da się łatwo odbudować i węgiel po prostu się zmarnuje. Lepiej było dołożyć do eksportu, niż dziś cierpieć kosmiczne ceny węgla, w ślad za którymi pójdą wzrosty cen żywności.

Jeśli na świecie nie działają prywatne firmy energetyczne i prywatne kopalnie - to jak najbardziej się zgadzam. No chyba, że gdzie indziej można, tylko u nas państwo musi się tym zajmować...

>3 Rolnictwo. Bawi mnie histeria na tzw rynku cukru, ale podejrzewam, że biznes chce na tej sprowokowanej przez siebie histerii zarobić (też metoda) i rząd powinien sytuację po prostu osikać. Jednak poważnych braków żywności nie da się ze względu na specyfikę rolnej produkcji uzupełnić w tydzień, a głód obalił już niejedno państwo.
>Niektórzy cieszyli się w zeszłym roku, że tanieje wołowina. Mając z krowami niemal codzienny kontakt wiedziałem, że przyczyną jest susza i chłopi biją bydło, bo wiedzieli, że nie będą mieli go czym zimą wyżywić. Radość konsumentów była radością głupka, bo w pół roku później poszły w górę ceny mleka, masła, serów. A gdyby tak susza zniszczyła plony pszenicy?

Też się zgadzam Pod warunkiem, że gdzie indziej, na świecie, nie ma przykładów lepszej gospodarki z prywatnymi zarządcami.

>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę

Jeśli nigdzie się to prywatnie nie udało - to oczywiście popieram

>Choć przy okazji standardów, niewielu wie, że Comité européen de normalisation jest prywatnym stowarzyszeniem afiliowanym przy Królu Belgów, a nie jakimś organem Unii

Czyli? Potrzebny król?

Podsumowując: Państwo nie powinno zajmować się gospodarka albo nie powinno stanowić praw regulujących tą gospodarkę. Proszę wybierać Bo jeśli stanowi prawo i jednocześnie na tym zarabia (przez działalność gospodarczą w oparciu o to prawo), to nigdy nie będzie bezstronne i zawsze będzie kombinować na swoją stronę. A tym bardziej, że urzędnicy i politycy kombinują jakby do drugiej potęgi. I wychodzi co ma wyjść: że każdy polityk ma 4 lata na to, aby się nachapać. Potem zostaje zwykłym obywatelem, który zmarnował życiową szansę. Ja bym takiej okazji też nie przepuścił.
farmer (22440 punktów)
>: że każdy polityk ma 4 lata na to, aby się nachapać. Potem zostaje zwykłym obywatelem, który zmarnował życiową szansę. Ja bym takiej okazji też nie przepuścił.

Czemu byś nie przepuścił?
DyktaFon (9281 punktów)
>>: że każdy polityk ma 4 lata na to, aby się nachapać. Potem zostaje zwykłym obywatelem, który zmarnował życiową szansę. Ja bym takiej okazji też nie przepuścił.
>Czemu byś nie przepuścił?
>
Bo więcej takiej w życiu bym nie miał. (No chyba, że czytelnicy fR wybraliby mnie ponownie do władz... to bym ponownie miał szansę i nachapałbym się podwójnie...)
farmer (22440 punktów)
>>>: że każdy polityk ma 4 lata na to, aby się nachapać. Potem zostaje zwykłym obywatelem, który zmarnował życiową szansę. Ja bym takiej okazji też nie przepuścił.
>>Czemu byś nie przepuścił?
>>
>Bo więcej takiej w życiu bym nie miał. (No chyba, że czytelnicy fR wybraliby mnie ponownie do władz... to bym ponownie miał szansę i nachapałbym się podwójnie...)
>

Ty tak serio?

Daj/cie choc jakoś cień nadziei że to się kiedyś zmieni.
23-07-2022 20:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Urzędnicy nie powinni zarządzać firmami, bo niemal zawsze grozi to niekompetencją, korupcją, nepotyzmem i 10 innymi plagami. Jednak są dziedziny gospodarki, w których państwo musi mieć pewne narzędzia oddziaływania na gospodarkę.
>>1 Dbałość o jakość pieniądza (chyba się zgodzisz)
>Oczywiście. Choć średnio im to wychodzi, więc może jednak jakiś inny sposób byłby lepszy?

Nie zgadzam się. wychodzi nie średnio, ale źle
Ale nikt dotąd nie wymyślił lepszego sposobu. BTC?

>>2 Energetyka,
>Jeśli na świecie nie działają prywatne firmy energetyczne i prywatne kopalnie - to jak najbardziej się zgadzam. No chyba, że gdzie indziej można, tylko u nas państwo musi się tym zajmować...

Istnieją. Także w Polsce, ale nie znam górnictwa, które nie byłoby w jakimś stopniu pod kontrolą państwa. Gospodarcze potęgi mają wielkie magazyny paliw i rządową, energetyczną politykę obliczoną na dziesięciolecia. Ostatnim rządzącym w Polsce, za którego była racjonalna energetyczna wieloletnia polityka był... Gomółka

>>3 Rolnictwo.
>Też się zgadzam Pod warunkiem, że gdzie indziej, na świecie, nie ma przykładów lepszej gospodarki z prywatnymi zarządcami.
Czym innym jest prywatne zarządzanie firmami, czym innym zarządzanie zasobami całego rolnictwa
Najbardziej liberalne gospodarki świata, USA, Kanada, Nowa Zelandia, mają potężne państwowe, lub pod państwowym nadzorem spichrze

>>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę
>Jeśli nigdzie się to prywatnie nie udało - to oczywiście popieram
Udało się prywatnie, przecież to właśnie napisałem. Niemniej państwowe standardy obowiązują od wieków. Najstarszym jest zarządzenie rzymskiego cesarza, które do dziś reguluje niemal na całym świecie rozstaw kolejowych szyn

>>Choć przy okazji standardów, niewielu wie, że Comité européen de normalisation jest prywatnym stowarzyszeniem afiliowanym przy Królu Belgów, a nie jakimś organem Unii
>Czyli? Potrzebny król?
Potrzebny racjonalny samorząd przedsiębiorców. Niestety to co widzę w Polsce to lobbying na rzecz zwiększenia prywatnych zysków a nie korzyści społeczeństwa. Gospodarka jest dla ludzi a nie odwrotnie

>Podsumowując: Państwo nie powinno zajmować się gospodarka
Nie powinno zarządzać przedsiębiorstwami, choć i tu są wyjątki. Prywatny monopol to najgorsza gangrena, lepszy już publiczny (nie zawsze państwowy)

>albo nie powinno stanowić praw regulujących tą gospodarkę.
Tu się nie zgadzam. Samo ustanowienie ile to jest kilogram już jest prawem

>Proszę wybierać Bo jeśli stanowi prawo i jednocześnie na tym zarabia (przez działalność gospodarczą w oparciu o to prawo), to
to jest to chore.
Państwo ma stanowić prawo i pilnować jego przestrzegania Biznes mają prowadzić prywatne firmy

Ale państwo, w interesie całego społeczeństwa powinno dbać o równowagę pracy i kapitału, bo nikt nie będzie zadowolony, jeśli pracownicy będą wyzyskiwani, a biznes ograniczany

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-07-2022 21:38 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)

>Ale państwo, w interesie całego społeczeństwa powinno dbać o równowagę pracy i kapitału,

O co tu chodzi?? Jak można dbać o równowagę pracy i kapitału?? Żeby coś równać, to równane rzeczy, muszą mieć jednakowe jednostki miary. Może są osoby, co potrafią zrównać łopatę z odsetkami bankowymi i to w interesie całego społeczeństwa. Ja bym się od takiego "ekonomisty" trzymał z daleka.

>bo nikt nie będzie zadowolony, jeśli pracownicy będą wyzyskiwani, a biznes ograniczany
>

Jak to nikt, kolonialista jak wyzyska pracowników swojej kolonii, to na pewno będzie zadowolony.
Tak samo będzie zadowolony, jak swoim poddanym, narzuci swój monopol handlowy.
24-07-2022 20:08 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Urzędnicy nie powinni zarządzać firmami, bo niemal zawsze grozi to niekompetencją, korupcją, nepotyzmem i 10 innymi plagami. Jednak są dziedziny gospodarki, w których państwo musi mieć pewne narzędzia oddziaływania na gospodarkę.
>>>1 Dbałość o jakość pieniądza (chyba się zgodzisz)
>>Oczywiście. Choć średnio im to wychodzi, więc może jednak jakiś inny sposób byłby lepszy?
>Nie zgadzam się. wychodzi nie średnio, ale źle

To tak było z przekąsem

>Ale nikt dotąd nie wymyślił lepszego sposobu. BTC?

Nawet nie trzeba myśleć: wystarczy nie drukować. Proszę zapytać pierwszego z brzegu ekonomistę, co się dzieje, jak się drukuje pusty pieniądz (niezależnie pod jakimi hasłami)

>>>2 Energetyka,
>>Jeśli na świecie nie działają prywatne firmy energetyczne i prywatne kopalnie - to jak najbardziej się zgadzam. No chyba, że gdzie indziej można, tylko u nas państwo musi się tym zajmować...
>Istnieją. Także w Polsce, ale nie znam górnictwa, które nie byłoby w jakimś stopniu pod kontrolą państwa. Gospodarcze potęgi mają wielkie magazyny paliw i rządową, energetyczną politykę obliczoną na dziesięciolecia. Ostatnim rządzącym w Polsce, za którego była racjonalna energetyczna wieloletnia polityka był... Gomółka

To pierwszy raz słyszę pochwalę Gomółki A na poważnie: co innego państwowa polityka dotycząca paliw, energii itp., a co innego ręczne sterowanie kopalniami, zakładami energetycznymi itp.

>>>3 Rolnictwo.
>>Też się zgadzam Pod warunkiem, że gdzie indziej, na świecie, nie ma przykładów lepszej gospodarki z prywatnymi zarządcami.
>Czym innym jest prywatne zarządzanie firmami, czym innym zarządzanie zasobami całego rolnictwa
>Najbardziej liberalne gospodarki świata, USA, Kanada, Nowa Zelandia, mają potężne państwowe, lub pod państwowym nadzorem spichrze

To analogicznie, jak z górnictwem i energetyką. I tu się pewnie zgadzamy

>>>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę
>>Jeśli nigdzie się to prywatnie nie udało - to oczywiście popieram
>Udało się prywatnie, przecież to właśnie napisałem. Niemniej państwowe standardy obowiązują od wieków. Najstarszym jest zarządzenie rzymskiego cesarza, które do dziś reguluje niemal na całym świecie rozstaw kolejowych szyn

Oooo... to napięcie 230V w gniazdku też ustanowił jakiś cesarz? Nie faraon? Coś nie kojarzę, aby Cesarstwo Rzymskie woziło się pociągami...

>>>Choć przy okazji standardów, niewielu wie, że Comité européen de normalisation jest prywatnym stowarzyszeniem afiliowanym przy Królu Belgów, a nie jakimś organem Unii
>>Czyli? Potrzebny król?
>Potrzebny racjonalny samorząd przedsiębiorców. Niestety to co widzę w Polsce to lobbying na rzecz zwiększenia prywatnych zysków a nie korzyści społeczeństwa. Gospodarka jest dla ludzi a nie odwrotnie

Jednak standardy nie są ustanawiane dla ludzi, a dla przedsiębiorstw. I dopóki przedsiębiorstwa się nie dogadają, dopóty ludzie nie mogą korzystać ze standardów. No tak na ogół jest. Choć oczywiście gospodarka nie istnieje sama dla siebie, musi mieć klientów. I to klientów, którzy dobrowolnie coś kupują, a nie dlatego, że ktoś karze (tak jak w przypadku państw, które zamiast kogoś przekonać, po prostu w przepisach ustanawiają sobie, że jak czegoś nie zrobisz, to 5 lat więzienia...)

>>Podsumowując: Państwo nie powinno zajmować się gospodarka
>Nie powinno zarządzać przedsiębiorstwami, choć i tu są wyjątki. Prywatny monopol to najgorsza gangrena, lepszy już publiczny (nie zawsze państwowy)

O gustach nie dyskutujemy Ja tam wolę prywatny monopol. Po prostu nie muszę z niego korzystać, jak nie chcę, a do państwowego jestem przymuszany siłą.

>>albo nie powinno stanowić praw regulujących tą gospodarkę.
>Tu się nie zgadzam. Samo ustanowienie ile to jest kilogram już jest prawem

To też piszę: albo - albo. Nie wszystko na raz.

>>Proszę wybierać Bo jeśli stanowi prawo i jednocześnie na tym zarabia (przez działalność gospodarczą w oparciu o to prawo), to
>to jest to chore.
>Państwo ma stanowić prawo i pilnować jego przestrzegania Biznes mają prowadzić prywatne firmy
>Ale państwo, w interesie całego społeczeństwa powinno dbać o równowagę pracy i kapitału, bo nikt nie będzie zadowolony, jeśli pracownicy będą wyzyskiwani, a biznes ograniczany

W ogólności - tak. Ale różnimy się rozumieniem szczegółów
24-07-2022 20:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Jednak standardy nie są ustanawiane dla ludzi, a dla przedsiębiorstw. I dopóki przedsiębiorstwa się nie dogadają, dopóty ludzie nie mogą korzystać ze standardów. No tak na ogół jest.

Pamiętasz jak wyglądały dawniej ładowarki do telefonów? Podziękuj UE. I nie pisz że to nie był problem .

Bo kilkanaście lat wstecz to był z tym cyrk.
Nawet Apple od od 2024 będzie musialo mieć standard USB-c.
szarley (54913 punktów)
>>Nie zgadzam się. wychodzi nie średnio, ale źle
>>Ale nikt dotąd nie wymyślił lepszego sposobu. BTC?
>Nawet nie trzeba myśleć: wystarczy nie drukować.
Koniec dyskusji, nie ma pola sporu

>>>>2 Energetyka,
>>Istnieją. Także w Polsce, ale nie znam górnictwa, które nie byłoby w jakimś stopniu pod kontrolą państwa. Gospodarcze potęgi mają wielkie magazyny paliw i rządową, energetyczną politykę obliczoną na dziesięciolecia. Ostatnim rządzącym w Polsce, za którego była racjonalna energetyczna wieloletnia polityka był... Gomółka
>To pierwszy raz słyszę pochwalę Gomółki
Gomółka był pospolitą świnią, wysłał czołgi przeciw innemu państwu, ale rzeczywistość nie jest czarno - biała. W jego planach było, że w 2000 roku Polska będzie potrzebować 100 mln ton węgla i 25 mln ton ropy (raport Sikory) Potem przyszedł jeden górnik z Sosnowca....

>A na poważnie: co innego państwowa polityka dotycząca paliw, energii itp., a co innego ręczne sterowanie kopalniami, zakładami energetycznymi itp.
OCZYWIŚCIE!!!!!!!

>>>>3 Rolnictwo.
>>Najbardziej liberalne gospodarki świata, USA, Kanada, Nowa Zelandia, mają potężne państwowe, lub pod państwowym nadzorem spichrze
>To analogicznie, jak z górnictwem i energetyką. I tu się pewnie zgadzamy
Jesteś lewicowcem?

>>>>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę
>Oooo... to napięcie 230V w gniazdku też ustanowił jakiś cesarz?
Oczywiście nie. To efekt pracy fachowców, ale standardy wprowadza administracja

>Nie faraon? Coś nie kojarzę, aby Cesarstwo Rzymskie woziło się pociągami...
George Stephenson wzorował się na starorzymskim standardzie "dwóch końskich zadów

>>>>Choć przy okazji standardów, niewielu wie, że Comité européen de normalisation jest prywatnym stowarzyszeniem afiliowanym przy Królu Belgów, a nie jakimś organem Unii
>Jednak standardy nie są ustanawiane dla ludzi, a dla przedsiębiorstw. I dopóki przedsiębiorstwa się nie dogadają, dopóty ludzie nie mogą korzystać ze standardów.

Dokładnie. Standardy mają jedynie pomagać w nawiązywaniu umów i takie jest podejście CEN i CENELEC.
Zauważ, że normy EN nie precyzują jakości a jedynie metodyki badań

>>>Podsumowując: Państwo nie powinno zajmować się gospodarka
>>Nie powinno zarządzać przedsiębiorstwami, choć i tu są wyjątki. Prywatny monopol to najgorsza gangrena, lepszy już publiczny (nie zawsze państwowy)
>O gustach nie dyskutujemy Ja tam wolę prywatny monopol.
.. W Polsce były takie. Przed wojną zapałczany, kiedy opłacało się przez granicę przenieść 10 pudełek zapałek, a ostatnio Vattenfal, który nie inwestował ani grosza w energetyczne sieci, wziął zysk i uciekł do Szwecji

>Po prostu nie muszę z niego korzystać,
Musisz, na tym polega monopol

>>Państwo ma stanowić prawo i pilnować jego przestrzegania Biznes mają prowadzić prywatne firmy
>>Ale państwo, w interesie całego społeczeństwa powinno dbać o równowagę pracy i kapitału, bo nikt nie będzie zadowolony, jeśli pracownicy będą wyzyskiwani, a biznes ograniczany
>W ogólności - tak. Ale różnimy się rozumieniem szczegółów
Wbrew pozorom, te różnice są niewielkie, bo nie są oparte a ideologii


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)

>>>>>2 Energetyka,
>>>Istnieją. Także w Polsce, ale nie znam górnictwa, które nie byłoby w jakimś stopniu pod kontrolą państwa. Gospodarcze potęgi mają wielkie magazyny paliw i rządową, energetyczną politykę obliczoną na dziesięciolecia. Ostatnim rządzącym w Polsce, za którego była racjonalna energetyczna wieloletnia polityka był... Gomółka
>>To pierwszy raz słyszę pochwalę Gomółki
>Gomółka był pospolitą świnią, wysłał czołgi przeciw innemu państwu, ale rzeczywistość nie jest czarno - biała. W jego planach było, że w 2000 roku Polska będzie potrzebować 100 mln ton węgla i 25 mln ton ropy (raport Sikory) Potem przyszedł jeden górnik z Sosnowca....

No nie... to już przechodzi moją wyobraźnię. Górnik nie zna się na węglu? Całe moje wychowanie poszło w łeb I co ja na stare lata mam robić?

>>A na poważnie: co innego państwowa polityka dotycząca paliw, energii itp., a co innego ręczne sterowanie kopalniami, zakładami energetycznymi itp.
>OCZYWIŚCIE!!!!!!!
>>>>>3 Rolnictwo.
>>>Najbardziej liberalne gospodarki świata, USA, Kanada, Nowa Zelandia, mają potężne państwowe, lub pod państwowym nadzorem spichrze
>>To analogicznie, jak z górnictwem i energetyką. I tu się pewnie zgadzamy
>Jesteś lewicowcem?

Zupełnie nie! Tak samo zresztą, jak prawicowcem Mam swoje poglądy. I całkowicie się z nimi zgadzam.

>>>>>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę
>>Oooo... to napięcie 230V w gniazdku też ustanowił jakiś cesarz?
>Oczywiście nie. To efekt pracy fachowców, ale standardy wprowadza administracja

Na szczęście nie zawsze...

>>Nie faraon? Coś nie kojarzę, aby Cesarstwo Rzymskie woziło się pociągami...
>George Stephenson wzorował się na starorzymskim standardzie "dwóch końskich zadów

Jak już bym się miał na zadach wzorować, to nie końskich... (Cicho, sza!)

>>>>>Choć przy okazji standardów, niewielu wie, że Comité européen de normalisation jest prywatnym stowarzyszeniem afiliowanym przy Królu Belgów, a nie jakimś organem Unii
>>Jednak standardy nie są ustanawiane dla ludzi, a dla przedsiębiorstw. I dopóki przedsiębiorstwa się nie dogadają, dopóty ludzie nie mogą korzystać ze standardów.
>Dokładnie. Standardy mają jedynie pomagać w nawiązywaniu umów i takie jest podejście CEN i CENELEC.
>Zauważ, że normy EN nie precyzują jakości a jedynie metodyki badań

W tym często cały problem. Bo można produkować buble w zgodzie z normami.

>>>>Podsumowując: Państwo nie powinno zajmować się gospodarka
>>>Nie powinno zarządzać przedsiębiorstwami, choć i tu są wyjątki. Prywatny monopol to najgorsza gangrena, lepszy już publiczny (nie zawsze państwowy)
>>O gustach nie dyskutujemy Ja tam wolę prywatny monopol.
>.. W Polsce były takie. Przed wojną zapałczany, kiedy opłacało się przez granicę przenieść 10 pudełek zapałek, a ostatnio Vattenfal, który nie inwestował ani grosza w energetyczne sieci, wziął zysk i uciekł do Szwecji

Nie tylko przed wojną, ale cały czas opłaca się przemycać przez granicę różne towary. Najczęściej zmonopolizowanie przez państwo. Więc zapałki to żaden dowód na cokolwiek. A nawet, gdyby te śmieszna zapałki były nadal zmonopolizowane, to nikomu za bardzo by to nie szkodziło. W przeciwieństwie do paliw, alkoholu itp.

>>Po prostu nie muszę z niego korzystać,
>Musisz, na tym polega monopol

Monopol na Windowsy zbytnio mi nie wadzi. Mogę korzystać z innego monopolu, na Linuxa lub nawet Androida. To zresztą doskonały przykład na różnicę między monopolem państwowym, a prywatnym: prywatny da się w miarę prosto obejść, a za obchodzenie państwowego można pójść do więzienia. Ale jak lubisz siedzieć w więzieniu, to Twoja decyzja

>>>Państwo ma stanowić prawo i pilnować jego przestrzegania Biznes mają prowadzić prywatne firmy
>>>Ale państwo, w interesie całego społeczeństwa powinno dbać o równowagę pracy i kapitału, bo nikt nie będzie zadowolony, jeśli pracownicy będą wyzyskiwani, a biznes ograniczany
>>W ogólności - tak. Ale różnimy się rozumieniem szczegółów
>Wbrew pozorom, te różnice są niewielkie, bo nie są oparte a ideologii

No mam nadzieję, że moje poglądy nie wynikają z jakiejś ideologii, a z obserwacji życia. Takiej codziennej i takiej naukowej, ekonomicznej (nie mówię o ekonomii politycznej socjalizmu oczywiście...). I ze względu na to mogę moje poglądy zmieniać, jeśli nie pasują do rzeczywistości. Ale też często nie mogę zrozumieć jakichś zupełnie idiotycznych poglądów innych ludzi, jak czarno na białym widać, że świat funkcjonuje inaczej niż te czyjeś poglądy. Jednak muszę z tym żyć
szarley (54913 punktów)
>No nie... to już przechodzi moją wyobraźnię. Górnik nie zna się na węglu?
Nie zna się na zarządzaniu gospodarką

>>>>>>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę
>>>Oooo... to napięcie 230V w gniazdku też ustanowił jakiś cesarz?
>>Oczywiście nie. To efekt pracy fachowców, ale standardy wprowadza administracja
>Na szczęście nie zawsze...
Niemal zawsze i niemal od zawsze

>>Zauważ, że normy EN nie precyzują jakości a jedynie metodyki badań
>W tym często cały problem. Bo można produkować buble w zgodzie z normami.
Nie można. Produkuje się to, co chce klient, standard jedynie ułatwia komunikację

>>>O gustach nie dyskutujemy Ja tam wolę prywatny monopol.
>>.. W Polsce były takie. Przed wojną zapałczany, kiedy opłacało się przez granicę przenieść 10 pudełek zapałek, a ostatnio Vattenfal, który nie inwestował ani grosza w energetyczne sieci, wziął zysk i uciekł do Szwecji
>Nie tylko przed wojną, ale cały czas opłaca się przemycać przez granicę różne towary.
Zgadza się,
>Najczęściej zmonopolizowanie przez państwo.
I produkty prywatnych monopoli też przemycano

>>>Po prostu nie muszę z niego korzystać,
>>Musisz, na tym polega monopol
>Monopol na Windowsy zbytnio mi nie wadzi. Mogę korzystać z innego monopolu, na Linuxa
Wtedy już nie jest monopolem

>To zresztą doskonały przykład na różnicę między monopolem państwowym, a prywatnym: prywatny da się w miarę prosto obejść,
Spróbuj obejść prywatny monopol na dostawę wody czy energii do domu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>No nie... to już przechodzi moją wyobraźnię. Górnik nie zna się na węglu?
>Nie zna się na zarządzaniu gospodarką



>>>>>>>4 Kontrola standardów, wag, miar itp to chyba oczywiste, chyba nie byłoby dobrze dla nikogo, gdyby każdy telewizor miał inną wtyczkę
>>>>Oooo... to napięcie 230V w gniazdku też ustanowił jakiś cesarz?
>>>Oczywiście nie. To efekt pracy fachowców, ale standardy wprowadza administracja
>>Na szczęście nie zawsze...
>Niemal zawsze i niemal od zawsze

Niemal zawsze.... to tylko przyklepuje standard wprowadzony przez prywatnych producentów. A niemal od zawsze - to w czasach wspomnianych tu już szyn państwo takimi rzeczami się nie zajmowało i wszystko działało sprawnie.

>>>Zauważ, że normy EN nie precyzują jakości a jedynie metodyki badań
>>W tym często cały problem. Bo można produkować buble w zgodzie z normami.
>Nie można. Produkuje się to, co chce klient, standard jedynie ułatwia komunikację
>>>>O gustach nie dyskutujemy Ja tam wolę prywatny monopol.
>>>.. W Polsce były takie. Przed wojną zapałczany, kiedy opłacało się przez granicę przenieść 10 pudełek zapałek, a ostatnio Vattenfal, który nie inwestował ani grosza w energetyczne sieci, wziął zysk i uciekł do Szwecji
>>Nie tylko przed wojną, ale cały czas opłaca się przemycać przez granicę różne towary.
>Zgadza się,
>>Najczęściej zmonopolizowanie przez państwo.
>I produkty prywatnych monopoli też przemycano

Tak. TEŻ. Ale głównie można się dorobić na przemycie zmonopolizowanych przez państwo towarów. Bo monopole prywatne to jest drobiazg w porównaniu z państwowymi.

>>>>Po prostu nie muszę z niego korzystać,
>>>Musisz, na tym polega monopol
>>Monopol na Windowsy zbytnio mi nie wadzi. Mogę korzystać z innego monopolu, na Linuxa
>Wtedy już nie jest monopolem

No dosłownie rzecz biorąc tak. Ale gdyby państwo zmonopolizowało komputery, to nie miałbym pewnie możliwości nie korzystania z tego monopolu (podobnie z paliwem - umiem sobie zrobić swoje, ale nie mogę tego głośno powiedzieć )

>>To zresztą doskonały przykład na różnicę między monopolem państwowym, a prywatnym: prywatny da się w miarę prosto obejść,
>Spróbuj obejść prywatny monopol na dostawę wody czy energii do domu

Już dawno obszedłem. Mam w domu studnię ze swoją wodą... Oczywiście musiałem się państwa pytać, czy mogę sobie wywiercić. I łaskawie dostałem przyzwolenie. Jestem głęboko wdzięczny... Również za pozwolenie na moją własną oczyszczalnię ścieków, o której muszę corocznie meldować, że żyje (oczyszczalnia, nie ja, ja mogę nie żyć...). Więc moja wdzięczność za te łaski nie ma granic.
Monopolu na prąd nie obszedłem, ponieważ jeszcze technika nie jest na tyle zaawansowana, aby to było opłacalne (woda jest jak najbardziej). Jak się kiedyś doczekam, to zapytam o pozwolenie na odłączenie się od sieci Liczę na wstawiennictwo niektórych czytelników tego forum. Że mnie poprą w staraniach o możliwość wydania na własnym terenie własnych pieniędzy.
szarley (54913 punktów)
>Niemal zawsze.... to tylko przyklepuje standard wprowadzony przez prywatnych producentów.
Nikt nie wzbrania prywatnym producentom wprowadzania swoich standardów. rzecz w tym, że zdecydowana większość innych prywatnych producentów nie uznaje takich standardów.

Rolnik na 1000 ha kupuje nawóz i kupi pod warunkiem, że został przebadany zgodnie z PN, a nie standardem producenta

>A niemal od zawsze - to w czasach wspomnianych tu już szyn państwo takimi rzeczami się nie zajmowało i wszystko działało sprawnie.
Do dziś sprawnie działa, przecież napisałem że Europejskie normy są ustanawiane przez prywatne stowarzyszenie. (dlatego ślimak jest rybą?)

>Bo monopole prywatne to jest drobiazg w porównaniu z państwowymi.
I słusznie. Każdy monopol jest zły, ale niektóre są tzw naturalnymi monopolami i te muszą być pod jakąkolwiek kontrolą. Najlepszą jest kontrola samorządu (woda ścieki, śmieci)

>>>>>Po prostu nie muszę z niego korzystać,
>>>>Musisz, na tym polega monopol
>>>Monopol na Windowsy zbytnio mi nie wadzi. Mogę korzystać z innego monopolu, na Linuxa
>>Wtedy już nie jest monopolem
>No dosłownie rzecz biorąc tak. Ale gdyby państwo zmonopolizowało komputery, to nie miałbym pewnie możliwości nie korzystania z tego monopolu
Tego nie monopolizuje

>>>To zresztą doskonały przykład na różnicę między monopolem państwowym, a prywatnym: prywatny da się w miarę prosto obejść,
>>Spróbuj obejść prywatny monopol na dostawę wody czy energii do domu
>Już dawno obszedłem. Mam w domu studnię ze swoją wodą...
Państwo nie ma monopolu na dostarczanie wody
Własna studnia to kapitalny pomysł

>Monopolu na prąd nie obszedłem, ponieważ jeszcze technika nie jest na tyle zaawansowana, aby to było opłacalne (woda jest jak najbardziej). Jak się kiedyś doczekam, to zapytam o pozwolenie na odłączenie się od sieci
A ja liczę na maila na prv jak to zrobiłeś

>Liczę na wstawiennictwo niektórych czytelników tego forum.
Na mnie nie licz, nie mam możliwości na wstawiennictwo, ale trzymam kciuki za powodzenie projektu!

>Że mnie poprą w staraniach o możliwość wydania na własnym terenie własnych pieniędzy.
Niestety, ale gdybym mógł Cię poprzeć, zrobiłbym to z radością

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365