> -Aha! Więc czemu na zwierzęta inaczej mówimy stworzenia?!-Tak poważnie to najłatwiejszy do obalenia "argument". Po prostu w czasach gdy kształtowały się i ewoluowały języki (nawet one) i nadawano rzeczom nazwy, ludzie mieli bardzo blade lub żadne pojęcie o otaczającej ich rzeczywistości. Stąd stworzenia, stworzonka i inne stworki. W angielskim też mamy "creatures" choć po polsku "kreatura" ma już nieco inne znaczenie.  > I tak zrodził się w głowie lepszej połowy mnie pomysł, aby od dziś stosować inny zamiennik> dla słowa zwierzęta:> EWOLUĄTKAMam nadzieję, że Was również zmusiło to do uśmiechu Miłego dnia życzę![/center]-Ale "ewoluątko" zastępowałoby "stworzonko", nie "zwierzę"... no i co z roślinami? Ewolucja je stworzyła, a nie mówi się o nich jako o stworzeniach. Więc nie bawiłbym się w zmienianie nazw byleby tylko inaczej i po naszemu, bo tak robili swego czasu Czesi i wyszły z tego dość pokraczne konstrukcje (kreatury  )jak np. "Divadlo"(teatr)czy "nemocnice" (szpital) co jest raczej utrudnieniem w czasach globalizacji, a w wielu językach formy te brzmią podobnie, co się po prostu przydaje.
"Mówić trzeba prosto, a myśleć w sposób skomplikowany - nie na odwrót" Franz Josef Strauss
|