>Religia podkopuje pracę nauczycieli czyli jest sabotażem przeciwko cennej wiedzy w głowach ludzi.
Religia chrześcijańska przyczyniła się do tego iż za sprawą nauczania(często na siłę) ewangelii obecnie wszędzie tam gdzie działali misjonarze powstały alfabety i pismo w jezykach narodowych. W takim klimacie narodził się ateizm i taki Spinoza swoje dzieła publikował po łacinie(języku zachodniego Chrześcijaństwa). Te czasy minęły bezpowrotnie, ale pozostał konflikt i ten konflikt pomiędzy świecką(ateistyczną) nauką, a nauczaniem kościołów stale się pogłębia. Za pewnik można przyjąć, że tożsamość każdego człowieka to język ojczysty. W krajach zachodu nikt nie ma tożsamości łacińskiej, ani greckiej(koine). Nawet dla kleru vatykańskiego łacina nie jest językiem ojczystym. Akt apostazji jest czynnością biurokratyczną i mąci obraz zbłąkanym owieczkom i barankom. Dla przykładu w krajach islamskich wierni pielęgnują język księgi(Koranu), znają go, rozumieją i czytają księgę w oryginale. Podobnie jest w państwie Izrael od ~1948r. Czyli mówiąc krótko tożsamość Muzułmanów i Izraelczyków jest identyczna z językiem w jakich napisane są Koran i Tora. W Islamie i w Judaiźmie nie ma czegoś takiego jak apostazja -> człowiek nie jest w stanie wyrzec się własnej tożsamości(jezyka ojczystego) nawet gdy nie będzie używał języka mówionego nigdy nie przestanie myśleć w tym(ojczystym) języku. Misja jaką miało Chrześcijaństwo (nauczenie pogan pisma ) dobiegła końca, formuła jaką przyjęło Chrześcijaństwo -> ewangelizacja prowadząca do powstania pisma w językach narodowych - doprowadziła do laicyzacji, oraz do obalenia dogmatów wiary chrześcijańskiej. Jak drożdże winne w balonie po spełnieniu swojej roli(produkcji alkoholu) giną gdy stężenie procentowe osiągnie wartość 17-18%, tak zginie Chrześcijaństwo, nie pomoże nawet destylacja("uduchowienie'). Ten proces zaczął się już dość dawno temu, niezauważalnie i trwa, nadchodzi nieubłagane. Największe skurwysyństwo takie jak mafie najlepiej się mają w takich krajach jak np. Włochy, Meksyk, ale też i w pokonkwistadorskiej Ameryce Południowej. Mafiozi modlą się chętnie i często.
|