Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dyktatura Putina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
21-08-2022 21:23romaro (25211 punktów)Dyktatura Putina
Ocena 3 na 5
Rosyjski socjolog Borys Kagarlicki uważa, że rosyjskie społeczeństwo trzyma się z dala od polityki do tego stopnia, że niemal nic nie wie o wojnie, która toczy się w Ukrainie. Nic nie wie, bo nie chce wiedzieć, gdyż Rosjanie skupiają się na sprawach najbliższych - na rodzinie, pracy, przyjemnościach - i nie widzą, w jaki sposób ich wybory mogą cokolwiek w Rosji zmienić.
Putin jest jedynym człowiekiem, który może podejmować istotne dla kraju decyzje, mimo że jest bardzo odizolowany. Otaczający Putina to niewielka grupa, która również jest skrajnie odizolowana, nawet w obrębie szerszej elity władzy. Ta bardzo mała grupa wciąż ma poparcie wojska i policji, ale nie dba o poparcie społeczne. Dba jedynie o to, by społeczeństwo pozostało bierne, bo to gwarantuje utrzymanie władzy i przywilejów. Dlatego, choć sytuacja gospodarcza i międzynarodowa Rosji jest coraz trudniejsza, nikt nie podejmuje decyzji - trafnych lub nie - które byłyby odpowiedzią na te wyzwania. Niektórzy sądzą, że system autokratyczny działa sprawniej niż liberalna demokracja. Skoro jest jeden ośrodek decyzyjny, decyzje mogą być podejmowane szybko bez konsultacji wymaganych w systemie liberalnym. Nie ma przeciągających się posiedzeń parlamentu, krytycznych mediów, organizacji obywatelskich, blokujących decyzje centrum.
Borys Kagarlicki udowadnia, że pogląd o większej sprawności autokracji jest całkowicie błędny. Zasadniczą sprawą jest dostęp do właściwych informacji, który w systemie autokratycznym jest utrudniony. Podwładni manipulują dyktatorem, przekazując mu informacje korzystne dla siebie, pomijając te, które mogą zagrozić ich pozycji. Niektóre informacje zachowują tylko dla siebie, traktując je jako atut w walce z konkurentami.
Tak jak w gospodarce centralnie zarządzanej dyrektorzy poszczególnych jednostek nie przekazywali na szczebel wyższy pełnych i prawdziwych informacji o posiadanych zasobach i możliwościach ich wykorzystania - bo to pogorszyłoby ich pozycję wobec konkurentów i zwierzchników - tak też w systemie autorytarnym urzędnicy na wszystkich szczeblach zatrzymują dla siebie część informacji przekazywanych wyżej.
Ale to tylko część problemu. Trudno jest w systemie autorytarnym zintegrować społeczeństwo i biurokrację wokół wspólnych celów, takich jak podniesienie średniego poziomu życia, poprawa usług publicznych czy choćby wyeliminowanie społecznych patologii. Autokrata czy dyktator może wyznaczać takie cele i egzekwować ich realizację, ale jego podwładni mają cele własne - utrzymanie, a jeszcze lepiej wzmocnienie swej pozycji w hierarchii biurokratycznej. Oczywiście robią wszystko, by nie podpaść szefowi, udają, że z entuzjazmem realizują wyznaczone im zadania, ale w rzeczywistości robią tylko to, co zapewnia im bezpieczeństwo i awans.
Nie ma więc samodzielnych decyzji i działań służących dobru wspólnemu. Co więcej, dobro wspólne jest tylko pustym hasłem, tym dobitniej wygłaszanym, im bardziej poszczególne szczeble biurokracji dbają o partykularny interes. Każde działanie w tym systemie, nawet jeżeli przypadkowo jest pozytywne i korzystne dla społeczeństwa, służy przede wszystkim celom propagandowym, czyli umocnieniu reżymu.

Gdy czytałem wywiad z Borysem Kagarlickim, miałem momentami wrażenie, że mówi o Polsce. Tak, wiem, że to przesada. Wciąż mamy demokrację i choć wymiar sprawiedliwości został zepsuty, a prokuratura i służby specjalne są podporządkowane jednemu ośrodkowi, którym kieruje Jarosław Kaczyński, nie ma krwawych represji wobec opozycji, funkcjonują media niezależne od władz, a niezależni eksperci, przynajmniej niektórzy, nie boją się krytycznie oceniać działań urzędników. Ale szereg patologii, które w Rosji doprowadziły do katastrofalnej decyzji rozpoczęcia wojny przeciwko Ukrainie, występuje także w Polsce.
Jarosław Kaczyński, wbrew faktom i doświadczeniu, jakie zdobył w czasie długoletniej kariery polityka, jest przekonany, że centralizacja zapewnia skuteczność. Donald Tusk opowiadał o rozmowie, którą kiedyś odbył z Kaczyńskim. Na pytanie, dlaczego w swym otoczeniu toleruje ludzi o wątpliwej uczciwości, szef PiS odpowiedział: "Brudną szmatą też można wytrzeć dużo kurzu". To pokazuje jego stosunek do podległych mu działaczy. Nie wierzy w ich uczciwość, w sprawność i kompetencje. Wierzy, że gdy wyda polecenie, wykonają je z obawy przed konsekwencjami odmowy.
Tworzy więc biurokrację, która z założenia jest nieefektywna. Z ujawnionych maili Michała Dworczyka dowiedzieliśmy się, że urzędnicy i działacze, zanim podejmą jakąś inicjatywę, zastanawiają się, jak wpłynie ona na poparcie wyborców dla władzy. Czy przekazana publicznie informacja zaszkodzi rządowi i rządzącej partii, czy pomoże. Jeżeli zaszkodzi, należy ją zatrzymać w tajemnicy. Dlatego też informacje o katastrofie ekologicznej w Odrze były tak długo utajniane.
System zbudowany przez Kaczyńskiego nie ma strategicznego celu. Nie jest nim ani podniesienie poziomu inwestycji do 25 proc. PKB - co obiecywał tzw. plan Morawieckiego - ani wzmocnienie pozycji międzynarodowej Polski, o czym trąbi rządowa propaganda, ale chyba nawet przywódcy PiS w to nie wierzą, ani nawet "zbudowanie nowych elit" - bo Obajtek nigdy nie będzie Kulczykiem, Jakimowicz - Gajosem, Glapiński - Balcerowiczem, a Karnowski - Michnikiem.
Jedynym celem tej władzy jest trwanie i wyrywanie dla siebie tyle pieniędzy i przywilejów, ile się da. Może to być miejsce w zarządzie banku państwowego dla młodego działacza, dla którego jest to pierwsza praca, załatwienie, że nudna, zalegająca w księgarniach "cegła" zaprzyjaźnionego z władzą profesora zostanie zamieniona na podręcznik, za który można otrzymać potężne honorarium, lub też dobre miejsce na listach wyborczych syna znanego działacza PiS - 40-letniego "młodzieńca", który nie nadaje się do żadnej normalnej i uczciwej pracy i wcale takiej nie szuka.

Całość tekstu Witolda Gadomskiego tutaj
wyborcza.p(*)ame.html#S.TD-K.C-B.3-L.1.duzy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)

>Całość tekstu Witolda Gadomskiego tutaj
Gadomski to największy niedorozwojek wśród liberałów, uważa że za Balcerowicza bylo tyle cierpienia bo bylo za malo liberalizmu, za malo indywidualizmu, za malo wolności, za malo własności

ale to nie jego wina, za jego antyludzkie poglądy/ pisanie, placi usazyd (nasz wróg?, gnębiciel, przywłaściciel majątku po PRL-u)
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zarys sytuacji społecznej w Rosji widzę b. podobnie.
Społeczeństwo nie interesuje się wiele własnymi kwestami 'sprawstwa' tego co ile kosztuje w sklepie.

> Niektórzy sądzą, że system autokratyczny działa sprawniej niż liberalna demokracja

Zależy w czym. W gotowości wobec działań wojennych na pewno. Gorzej z ich efektywnością.
O sile ekonomicznej takiej gospodarki można tylko napomknąć. Widać to od lat, zresztą Putin niedawno na jakimś odczycie wspomniał, że biznes wg niego powinien służyć głównie polityce, co w Rosji akurat ma swoje konsekwencje dla zwykłych zjadaczy chleba.

> Skoro jest jeden ośrodek decyzyjny, decyzje mogą być
> podejmowane szybko bez konsultacji wymaganych w systemie liberalnym

Otóż właśnie.

> w systemie autorytarnym urzędnicy na wszystkich szczeblach
> zatrzymują dla siebie część informacji przekazywanych wyżej.
> Ale to tylko część problemu.

Pełna zgoda.

> Nie ma więc samodzielnych decyzji i działań służących dobru wspólnemu.
> Co więcej, dobro wspólne jest tylko pustym hasłem, tym dobitniej wygłaszanym,
> im bardziej poszczególne szczeble biurokracji dbają o partykularny interes.
> Każde działanie w tym systemie, nawet jeżeli przypadkowo jest pozytywne i
> korzystne dla społeczeństwa, służy przede wszystkim celom propagandowym,
> czyli umocnieniu reżymu.

Pracowałem przez 1,5 r. w Rosji. To niestety prawda. Duża część pracy rosyjskich partnerów była skoncentrowana na działaniu by nie podpaść i by dobrze ukryć się w szeregu.

> nie ma krwawych represji wobec opozycji, funkcjonują media niezależne
> od władz, a niezależni eksperci, przynajmniej niektórzy, nie boją się
> krytycznie oceniać działań urzędników

Na Węgrzech media niezależne zanikają (już zanikły) a opozycja została zepchnięta do narożnika.
Niestety jedna jaskółka (veto Dudy ws 'Lex TVN' ) wiosny nie czyni..

> Jarosław Kaczyński, wbrew faktom i doświadczeniu,
> jakie zdobył w czasie długoletniej kariery polityka,
> jest przekonany, że centralizacja zapewnia skuteczność

To dość daleko idący wniosek. Nie sadzę, że prawdziwy.
Myślę, że myślni nieco innymi kategoriami. W skrócie: "30 lat rządów III Rzeczpospolitej należy skompensować co najmniej 30 latami rządów IV".
Osobiście mam nadzieję, że na 8-u się skonczy.

> To pokazuje jego stosunek do podległych mu działaczy. Nie wierzy
> w ich uczciwość, w sprawność i kompetencje. Wierzy, że gdy wyda
> polecenie, wykonają je z obawy przed konsekwencjami odmowy.

Zbieranie i trzymanie haków zawsze było jakąś tam metodą.. smutne.

> Jedynym celem tej władzy jest trwanie i wyrywanie dla siebie tyle
> pieniędzy i przywilejów, ile się da. Może to być miejsce w zarządzie
> banku państwowego dla młodego działacza, dla którego jest to pierwsza
> praca, załatwienie, że nudna, zalegająca w księgarniach "cegła"
> zaprzyjaźnionego z władzą profesora zostanie zamieniona na podręcznik,
> za który można otrzymać potężne honorarium, lub też dobre miejsce na listach
> wyborczych syna znanego działacza PiS - 40-letniego "młodzieńca", który
> nie nadaje się do żadnej normalnej i uczciwej pracy i wcale takiej nie szuka.

Nic nowego. Bo czy ta diagnoza dotyczy tylko PiS w 2022 r. po 7 latach rządów?
Nowa jest tylko skala. Nikt za rządów PO nie mówił, jak dziś Karski, że np. te 700 miliardów w zasadzanie nie jest warte schylenia się by podnieść je z ziemi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
22-08-2022 15:10 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
>W gotowości wobec działań wojennych na pewno. Gorzej z ich efektywnością.

Pierwszą z trzech światowych wojen rozpętanych przez Brytyjczyków mieliśmy w 1756 r.
Nie wiem dlaczego tą brytyjską wojnę z czasów początków ich imperializmu wymazano i zaczęto liczyć od brytyjskich wojen w XX w.

pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_siedmioletnia

"Wojna siedmioletnia (1756-1763) - wojna pomiędzy Wielką Brytanią, Prusami i Hanowerem a Francją, Austrią, Rosją, Szwecją i Saksonią. Była to wojna o zasięgu światowym - walki toczyły się w Europie, Ameryce Północnej, Indiach i na wyspach karaibskich".

Historii trzeba się uczyć, żeby o niej pisać.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365