Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to za siła?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
26-02-2005 12:26Przebiśnieg (137 punktów)Co to za siła?
Prosze o pomoc w zrozumieniu faktu:
Interesuje mnie siła sprawcza, dzięki której ciało o pewnej masie zwane rakietą znalazło się z planety Ziemia na jej satelicie Księżyc. Jak to możliwe? Według jakiego prawa fizyki, któremu podlega wszechświat oczywiście ten ograniczony w obserwacji?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Być może stało się to za sprawą ludzkiej ciekawości, jak sądzisz?
Zielona
>Być może stało się to za sprawą ludzkiej ciekawości, jak sądzisz?

Dobrze powiedziane - ludzka potrzeba poznawcza jest pierwotną siłą sprawczą a wtórne siły to znajmość pewnych prawideł naszego Wszechświata...
??
Przebiśnieg (137 punktów)
>>Być może stało się to za sprawą ludzkiej ciekawości, jak sądzisz?
Zaiste
>Dobrze powiedziane - ludzka potrzeba poznawcza jest pierwotną siłą sprawczą a wtórne siły to znajmość pewnych prawideł naszego Wszechświata...

1. Proszę o definicję matematyczną siły sprawczej.

2. Siła ta jest metafizyczna czy sprzężona (oddziałująca) z przeciwną siłą, którą musiała pokonać? Czyli realnie istniejącą?

3. Jaką główną siłę pokonało ciało o masie rakieta, czy aby nie grawitację?
mariusz
>3. Jaką główną siłę pokonało ciało o masie rakieta, czy aby nie grawitację?
Zgodnie zmoja wiedza to pokonalo wlasnie grawitacje.
A dokladnie cialo to mosialo osiagnac droga predkosc kosmiczana aby doleciec do naszago satelity.
mariusz

>A dokladnie cialo to mosialo osiagnac droga predkosc kosmiczana aby doleciec do naszago satelity.
>
przepraszam za blad powinienem byl napiac musialo, a nie 'mosialo"
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>1. Proszę o definicję matematyczną siły sprawczej.
To ty podaj definicję, bo pierwszy użyłeś tego wyrażenia.
V0lrath (3440 punktów)
>>>Być może stało się to za sprawą ludzkiej ciekawości, jak sądzisz?
>Zaiste
>>Dobrze powiedziane - ludzka potrzeba poznawcza jest pierwotną siłą sprawczą a wtórne siły to znajmość pewnych prawideł naszego Wszechświata...

>1. Proszę o definicję matematyczną siły sprawczej.

Nie jestem pewien o co Ci dokładnie chodzi...
Jeśli o fizyczną siłę to podstawowa zasada działania silnika rakietowego oraz lotów kosmicznych jest prosta i polega na zasadzie zachowania pędu. Mamy silnie egzotermiczną reakcję rozgrzewającą gaz (przyspieszającą jego atomy do ogromnych prędkości) i wypuszczamy ten gaz w jednym kierunku - ulega on rozprężeniu i odlatuje od statku w jednym kierunku z pewną dużą prędkością względem środka masy układu. Pęd środka masy układu musi pozostać taki sam, więc statek przyspiesza w kierunku przeciwnym. Siła działa pomiędzy gazem a statkiem, a jej fizyczno-matematyczny opis (czyli wzory) można znaleźć w wielu miejscach przy okazji opisu działania silników rakietowych.
Jeśli zaś o to, co sprawiło, że Wszechświat doszedł do takiego momentu, w którym złożony obiekt jakim jest rakieta przeleciał odległość między Ziemią a Księżycem to powiem tak: we wszechświecie zachodzą czasem zjawiska samoorganizacji materii - szczególnie w układach, w których entropia (przynajmniej na pewnym poziomie strukturalnym) maleje (a to dzieje się dosyć często). Samoorganizacja może prowadzić do powstania czegoś takiego jak płatki śniegu, wzory w zimie na szybach, rośliny czy ludzie. A stąd już do rakiet nie daleko. Siłą sprawczą są podstawowe prawa fizyki oraz ludzka ciekawość (wynikająca z tego jacy jesteśmy i jak powstaliśmy) - pośrednio, a zasada działania rakiet bezpośrednio.

>2. Siła ta jest metafizyczna czy sprzężona (oddziałująca) z przeciwną siłą, którą musiała pokonać? Czyli realnie istniejącą?

Siła ta (fizyczna) jest realna jak najbardziej - jest to oddziaływanie między gazem wyrzucanym z rakiety a rakietą. Jeśli się wgryźć w fizyczne szczegóły tego co się dzieje w silnikach rakiety to można dojść do wniosku, że to jest taka sama siła jak ta, która powoduje, że możemy się odepchnąć od czegoś (np. ściany) oraz przedmioty są "nieprzenikalne" - dłoń nie przechodzi przez biurko, a my nie zapadamy się w Ziemię. Jest to oddziaływanie elektromagnetyczne pomiędzy atomami gazu a atomami rakiety. Rakieta "odpycha się" od wyrzucanego gazu.
Siła ta przeciwdziała grawitacji w tym sensie, że równoważy i przewyższa siłę grawitacji.

>3. Jaką główną siłę pokonało ciało o masie rakieta, czy aby nie grawitację?

Tak, grawitację (no i wcześniej walkę z powietrzem (z oporem powietrza) wygrało - czyli pokonało też siłę elektromagnetyczną .

[EDIT]

Postać tej siły (w próżni) to o ile się nie mylę w uproszczeniu:

F = (d m/d t)*V + (pa-pb)*A
m - masa wyrzucanego gazu
V - prędkość wyrzucanego gazu
pa - ciśnienie przy wlocie rakiety
pb - ciśnienie gazu w strumieniu gazu za rakietą
A - powierzchnia strumienia przy wlocie
d x/d t - pochodna po czasie w danej chwili
Blekota
>Jeśli o fizyczną siłę to podstawowa zasada działania silnika rakietowego oraz lotów kosmicznych jest prosta i polega na zasadzie zachowania pędu.

Jeśli ktoś nie ma pojęcia o fizyce (a takich osób jest statystycznie więcej niż tych, które pamiętają z "podstawówki" podstawowe prawa mechaniki Newtona) to prawdopodobieństwo zrozumienia Twojej odpowiedzi oceniam jako marne Nie prościej byłoby zacząć od balonika, który nie jest szczęśliwym wstępem do zasady zachowania pędu, ale za to jest dobrym wstępem do ilustracji idei działania rakiety
ja wiem!
>Interesuje mnie siła sprawcza, dzięki której ciało o pewnej masie zwane rakietą znalazło się z planety Ziemia na jej satelicie Księżyc.

Ktoś nacisnął przycisk. Raczej nie odbyło się to w rakiecie. To chyba robi operator.
Generalnie więc musiał być pokonany opór powietrza, aby przesunąć w tym ośrodku palec w kierunku przycisku.
Przebiśnieg (137 punktów)
Z czegoś wynika pytanie więc odpowiedź musi być w TEORII WSZYSTKIEGO
>1. Proszę o definicję matematyczną siły sprawczej.
Siła przeciwna do grawitacji to antygrawitacja. (chyba że agrawitacja komuś podoba się bardziej (jak np. a- w ateizm)
>2. Siła ta jest metafizyczna czy sprzężona (oddziałująca) z przeciwną siłą, którą musiała pokonać? Czyli realnie istniejącą?
To, że jest metafizyczna, to nie znaczy, że nie jest sprzężona. Musi taka być skoro pokonuje w rzeczywistości grawitację, czyli realnie istnieje jeżeli włączymy do pola opisu przestrzeni istotę np. człowiek, który ma ją w sobie.
>3. Jaką główną siłę pokonało ciało o masie rakieta, czy aby nie grawitację?
Jak wyżej. Pytanie czy ostateczną siłą działającą na przedmiot w przestrzeni jest grawitacja - podobno tak, jeżeli patrzymy na formy bytu przedmiotowego szczególnie w skali makro.
Podsumowując:
Fizyka przedmiotów pomija występowanie podmiotu.
Fizyka jest podrzędna względem rozumu.
Jest ona narzędziem do opisu fragmentów bytu przedmiotowego.
A matematyka nie jest królową nauk, tylko królową narzędzi do opisu świata dostępnego rozumowi.
Rozum jest wartością najwyższą we wszechświecie.
Gdybym się rozpędził napisałbym konstytucję.
I to rozpędzenie powiązałbym z przyspieszeniem antygrawitacyjnym.
Serdecznie pozdrawiam.


Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365