>
>>Być może stało się to za sprawą ludzkiej ciekawości, jak sądzisz?>
Zaiste 
>
>Dobrze powiedziane - ludzka potrzeba poznawcza jest pierwotną siłą sprawczą a wtórne siły to znajmość pewnych prawideł naszego Wszechświata...>
1. Proszę o definicję matematyczną siły sprawczej.Nie jestem pewien o co Ci dokładnie chodzi...
Jeśli o fizyczną siłę to podstawowa zasada działania silnika rakietowego oraz lotów kosmicznych jest prosta i polega na zasadzie zachowania pędu. Mamy silnie egzotermiczną reakcję rozgrzewającą gaz (przyspieszającą jego atomy do ogromnych prędkości) i wypuszczamy ten gaz w jednym kierunku - ulega on rozprężeniu i odlatuje od statku w jednym kierunku z pewną dużą prędkością względem środka masy układu. Pęd środka masy układu musi pozostać taki sam, więc statek przyspiesza w kierunku przeciwnym. Siła działa pomiędzy gazem a statkiem, a jej fizyczno-matematyczny opis (czyli wzory) można znaleźć w wielu miejscach przy okazji opisu działania silników rakietowych.
Jeśli zaś o to, co sprawiło, że Wszechświat doszedł do takiego momentu, w którym złożony obiekt jakim jest rakieta przeleciał odległość między Ziemią a Księżycem to powiem tak: we wszechświecie zachodzą czasem zjawiska samoorganizacji materii - szczególnie w układach, w których entropia (przynajmniej na pewnym poziomie strukturalnym) maleje (a to dzieje się dosyć często). Samoorganizacja może prowadzić do powstania czegoś takiego jak płatki śniegu, wzory w zimie na szybach, rośliny czy ludzie. A stąd już do rakiet nie daleko. Siłą sprawczą są podstawowe prawa fizyki oraz ludzka ciekawość (wynikająca z tego jacy jesteśmy i jak powstaliśmy) - pośrednio, a zasada działania rakiet bezpośrednio.
>
2. Siła ta jest metafizyczna czy sprzężona (oddziałująca) z przeciwną siłą, którą musiała pokonać? Czyli realnie istniejącą?Siła ta (fizyczna) jest realna jak najbardziej - jest to oddziaływanie między gazem wyrzucanym z rakiety a rakietą. Jeśli się wgryźć w fizyczne szczegóły tego co się dzieje w silnikach rakiety to można dojść do wniosku, że to jest taka sama siła jak ta, która powoduje, że możemy się odepchnąć od czegoś (np. ściany) oraz przedmioty są "nieprzenikalne" - dłoń nie przechodzi przez biurko, a my nie zapadamy się w Ziemię. Jest to oddziaływanie elektromagnetyczne pomiędzy atomami gazu a atomami rakiety. Rakieta "odpycha się" od wyrzucanego gazu.
Siła ta przeciwdziała grawitacji w tym sensie, że równoważy i przewyższa siłę grawitacji.
>
3. Jaką główną siłę pokonało ciało o masie rakieta, czy aby nie grawitację?Tak, grawitację (no i wcześniej walkę z powietrzem (z oporem powietrza) wygrało - czyli pokonało też siłę elektromagnetyczną

.
[EDIT]
Postać tej siły (w próżni) to o ile się nie mylę w uproszczeniu:
F = (d m/d t)*V + (pa-pb)*A
m - masa wyrzucanego gazu
V - prędkość wyrzucanego gazu
pa - ciśnienie przy wlocie rakiety
pb - ciśnienie gazu w strumieniu gazu za rakietą
A - powierzchnia strumienia przy wlocie
d x/d t - pochodna po czasie w danej chwili