..........Drodzy Państwo, Wkrótce WALENTYNKI. Należy się do nich przygotować naukowo, wszak żyjemy w cywilizowanej Europie. Temat uczuć i miłości, znajdujemy wszędzie, i w totalitarnej indoktrynacji, i na lekcjach przysposobienia małżeńskiego, w literaturze pięknej i w ogłoszeniach typu: Aaaaatrakcyjna i bezpruderyjna -wizyty domowe, w relacjach z amerykańskich procesów księży pedofili i w dyskusja o samobójstwach. Dyskusja o świecie przez pryzmat zagadnień natury miłosnej, co prawda trochę zawęża temat do własnych motywacji egzystencjalnych, czy dajmy na to dylemarów samobójczych konkretnych dyskutantów, ale jeśli mieli byśmy odwieść tych ostatnich od samotargania się na życie z powodu zawodu, pardon, miłosnego przynajmniej Ich, to to będzie to dopiero początek batalii. .... Czytanie, pisanie, liczenie,zapamiętywania pobudza lewą(optymistycznną) półkulę mózgową, co świetnie się sprawdza we wspomaganiu wychodzenia z depresji. ..... O samej naturze miłości w dzisiejszych czasach warto dyskutować czerpiąc ze współczesnych źródeł naukowych w zakresie badań nad mózgiem i jego działaniem. ..... Pozwoli to dyskutantom zejść z mielizny jałowego posługiwania się argumentami filozoficznymi, z przed paru tysięcy lat, kiedy to podstawową metodą "zaglądania" do mózgów ludzkich było Platońskie grzebanie palcem w nosie i bójki na miecze, a nie współczesne mapowanie mózgu pozytronową tomografią komputerową PET. Ciekawy artykuł o naturze miłosnej pt. "Chemia miłości" autorstwa Krzysztofa Szymborskie.. |