Witam.
Relacja identyczności polega na byciu tym samym obiektem, tzn "x" jest identyczne tylko z "x", a dokładnie to: ∀x x=x (czyt. dla każdego x, x jest identyczne z x), a jeszcze dokładniej to: przedmioty x i y są ze sobą identyczne wtedy i tylko wtedy gdy w stosunku do y można wygłosić dokładnie takie same twierdzenia jak wobec x (a więc x=x, y=y).
Ów aksjomat jest teoretyczną podstawą możliwości wskrzeszania. Nie są to jakieś urojenia, lub pseudonaukowa paplanina, tylko realna, acz odległa perspektywa, wymagająca odpowiednich technologii.
(w pamięci: idea umysłu rozszerzonego, czyli umysł = cały układ nerwowy)
-Atomy danego pierwiastka są jak wiemy niemal identyczne, tzn różnią się jedynie lokalizacją w przestrzeni. -Nasze ciało zbudowane jest z atomów różnych pierwiastków. -Możliwe jest istnienie technologii manipulowania pojedynczymi atomami, a nawet cząstkami subatomowymi, a więc możliwa jest technologia konstruowania określonych form materii. -Jeśli to jest możliwe, to możliwa jest dokładna rekonstrukcja obiektów co do jednego atomu. -pod warunkiem posiadania doskonałej mapy struktury danego obiektu. -Konieczne jest przyjęcie tożsamości: umysł - mózg. Tzn. tam jestem JA, gdzie mój mózg (z pamięci: Tam jestem JA, gdzie mój układ nerwowy).
Co dalej?
Tutaj wkracza relacja identyczności: Pełna i 100% rekonstrukcja całego np. mojego organizmu, co do jednego atomu (!) skutkowałaby wskrzeszeniem mojego JA, a więc MNIE. Jeżeli za, dajmy.. |