Witam. Chciałem zapytać kogoś, kto może zna się na biologii o pewną rzecz. Przypuśćmy, że mamy dwa takie same 100 hektarowe tereny porośnięte trawą (ogrodzone, odizolowane). Wpuszczamy na nie króliki. Po pewnym czasie populacje na tych terenach powinny się ustalić i być statystycznie równe. Czyli ilość trawy, królików będzie oscylowała wokół pewnej stałej liczby. Powiedzmy, że to ustalenie się zaszło. Wpuszczam na jeden teren kojoty (mogą być wilki albo lisy zamiast nich). Powinien po pewnym czasie wyklarować się nowy układ (stan stabilny) z pewną ilością trawy, królików, kojotów. Pytanie jest rodzaju, jak te nowe liczby ilości stworzeń żywych mają się do starych. Dalej, czy ewolucji opłaca się konstruować długie łańcuchy pokarmowe, czy krótkie, w jakich warunkach i dlaczego. Pozdrawiam |