 |
Przegląd wątków w dziale Nauka
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 28 (przedawniony) | | 13-07-2015 | Arminius | Szarlatan z Pribora |
Darwin i Freud uchodzą za dwa filary rewolucji naukowej i światopoglądowej, która miała miejsce w XX wieku. O ile tezy Darwina nadal pozostają jak najbardziej aktualne a nawet są pogłębiane przez współczesnych ewolucjonistów, o tyle z dorobkiem Freuda dzieje się dokładnie coś odwrotnego. Freudyzm jest wokół nas. Wszyscy mówimy Freudem, używamy takich sformułowań jak: "mechanizmy obronne", "freudowskie omsknięcie", "życzenie śmierci", "symbole falliczne" i tak dalej. Jednakże fakt, iż tak się dzieje wynika nie z tego, iż freudyzm z obszaru nauki przeniknął do naszej codzienności, bardziej adekwatnym byłoby stwierdzenie, iż stało się tak dlatego, ponieważ freudyzm zdołał ominąć naukę wystrychując ją na dudka. W chwili obecnej cały szereg konceptów psychiatry z Pribora mającego obsesje na punkcie seksu wyrzucono już dawno na śmietnik. Jego analiza snów, kompleks Edypa, kompleks Elektry, kompleks penisa - to wszystko zostało zdyskredytowane i może stanowić klasyczne przykłady pseudonauki. Co więcej, okazuje się - po coraz dokładniejszych i wnikliwych analizach warsztatu naukowego i metody Freuda - iż Freud bardziej jawi się jako szarlatan niż rzetelny naukowiec. Przede wszystkim był on apriorystą. Wymyślał sobie tezę i później wszelkimi sposobami usiłował ją dowieść. A jeżeli fakty były inne - tym gorzej było dla faktów. Ukrywanie wyników badań, autocenzura, fałszowanie wyników eksperymentów, podrajcowywanie danych - Freud - jak się okazuje - bez skrupułów dopuszczał się wszystkich.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 11-07-2015 | Max Golonko | Prot |
Prot
W zasadzie każdy człowiek na Ziemi może o sobie, na powitanie z kimś nieczepialskim, powiedzieć: - Cześć, jestem Prot
Prot jest rzeczą najczęściej konsumowaną przez ludzi!
Święte księgi wielkich religii nie przewidują opuszczenia Ziemi przez człowieka, a wydatki na opanowywanie dalszego kosmosu najpewniej ich piewcy uważają za szkodliwie konkurencyjne w stosunku do łożenia przez państwo na remonty (lub budowę?) świątyń. Dlatego astronautyka, i modyfikowanie Marsa, może być tematem nie lubianym w kręgach gdzie wszyscy planują przejście do nieba w formie dusz nieśmiertelnych (jakkolwiek nielogiczne w związku z teorią ewolucji by to nie było i w związku z faktem, że Bóg znał decyzje życiowe każdego człowieka już jak stwarzał świat).
W 1995 roku sonda Galileo zmierzyła stosunek protu do deuteru w atmosferze Jowisza i stwierdziła, że stosunek do około 40000:1.
Analiza tego i innych faktów doprowadziła uczonych do wniosku, że taki mały był udział deuteru na planetach Wenus, Mars i Ziemia gdy powstały.
Organizmom jest obojętne czy woda ma deuter czy prot. Ale czasem prot lub deuter jest uwalniany (o ile nie był wolny) i samodzielnie lata w atmosferze.
Okazuje się, że wtedy, w kosmos, zdecydowanie łatwiej ucieka oczywiście lżejszy prot (nie ma dociążającego go neutronu). Z czasem na mniejszych niż Jowisz czy Saturn planetach zwiększa się stosunek deuteru do protu zatem. Na Ziemi jest 6250 : 1, a na Wenus i Marsie jest już znacznie gorzej.
To oznacza, że planety w całym kosmosie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 11 (przedawniony) | | 05-07-2015 | Hodża | Ładne kwiatki, czyli wspomnienie o Stalinie |
Wczoraj obiegła polskie media informacja o zgonie 67-letniej kobiety poparzonej przez znaną ze swojej toksyczności roślinę, barszcz Sosnowskiego, która w r. 1947 została introdukowana w Polsce i na bezkresnych obszarach b. ZSRR jako roślina pastewna o wielkim (jak się wówczas wydawało) potencjale gospodarczym, zważywszy na niezwyczajny przyrost biomasy generowany przez to plenne zielsko: poszczególne egzemplarze osiągają wysokość sięgającą 4,5 metra.
Początkowe zachwyty szybko znikły kiedy zwrócono uwagę na trudności związane z uprawą (robotnicy musieliby przystępować do zbioru wyekwipowani w kombinezony ochronne podobne do oddziałów obrony przeciwchemicznej, gdyż jej sok i opary powodują ciężkie owrzodzenia, prowadzące do martwicy i blizn, szczególnie pod działaniem światła słonecznego) i destrukcyjne dla biotopu właściwości tego organizmu. Roślina ta nie dość, że ciągnąc soki a swoimi rozłożystymi liśćmi zabierając światło ogranicza możliwości wzrostu konkurentów, to dzięki swojej niezwykle agresywnej chemii niszczy je aktywnie, ograniczając o 2/3 liczebność gatunków w miejscu swojej kolonizacji. Dodajmy do tego, że ta sama właściwość powoduje, że nie posiada żadnych naturalnych wrogów a szkodniki, które chętnie podjadają roślinki mniej lub bardziej pożyteczne dla człowieka od tej trzymają się z daleka.
Marną w tej sytuacji pociechą jest to, że jest to roślina miododajna. Wydaje się raczej, że ewolucja zagrała tu w dla siebie właściwy sposób, jako że ten organizm.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 63 (przedawniony) | | 05-07-2015 | rogaliczek | Jedna świadomość? |
Skąd bierze się świadomość mojego unikalnego JA?
Czy gdyby wyścig wygrał inny plemnik to nigdy nie doświadczyłbym tego odczucia?
Czy kiedy umrę to moje poczucie istnienia rozpłynie się na wieki w niebycie?
Dlaczego powstałem tu w tym miejscu i w tym czasie a nie w przeszłości czy w dalekiej przyszłości?
Zastanówmy się...
Po pierwsze doszedłem do wniosku, że teoretycznie mogłoby istnieć moje ciało wyglądające, zachowujące się, myślące i odczuwające dokładnie to samo co ja. BA! Byłoby tak samo świadome jak ja teraz! Jednak mojej świadomości by w nim nie było! Tak samo jak nie ma jej w każdym innym człowieku. Jednak obserwując innych wiem, że na ich miejscu zachowywałbym się i doświadczał tego samego co oni.
Więc dlaczego to MNIE się to wszystko TUTAJ przytrafia? Pierwszą odpowiedzią jaką się nasuwa jest to że na "kogoś" musiało paść. Ale czy to oznacza, że to unikatowe odczucie zostało jakby wylosowane z nieskończonego zbioru czy była to oczywista konieczność jakiś nieznanych a dotyczących wyłącznie MNIE praw wszechświata?
Z łatwością każdy może sobie wyobrazić jak by to było być kimś innym np: niższym, głupszym, bardziej nerwowym itp. Więc dlaczego inny plemnik który nieznacznie wpłynąłby na wygląd i charakter miałby sprawić, że niezaistniałym? Dlaczego to miałby byś KTOŚ inny a nie JA mający trochę inne ciało i osobowość tak czy inaczej zmieniające się podczas całego życia?
Nie pamiętam co było przed narodzinami i nie będę pamiętał nic po swojej śmierci tak jak każdy inny.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 14 (przedawniony) | | 28-06-2015 | Max Golonko | Nasza przyszłość |
Wszyscy wiemy, że w celu oszczędzania paliwa sondy wysyłane w daleki kosmos przyspiesza się niekiedy w oparciu o manewr bazujący na tak zwanej asyście lub procy grawitacyjnej. Sonda co prawda po minięciu planety ma względem niej tę samą prędkość ale względem Słońca już nie (większą!). Traci na tym troszeczkę mijana planeta. Można też hamować sondę wtedy planeta troszkę zyska.
Takim manewrem można też zmieniać położenie naturalnych obiektów US.
Don Korycansky
( Świat Nauki 2010/11 str. 81 Weronika Śliwa )
z Uniwersytetu Kalifornia zaproponował wykorzystanie wielokilometrowej planetoidy do odsunięcia Ziemi od Słońca gdy jego stopniowo zwiększająca się moc promieniowania zacznie czynić życie na Ziemi nieznośnym.
Po odpowiednio sprytnym zmodyfikowaniu trajektorii jakiejś planetoidy co kilka tysięcy lat mijając Ziemię przesuwała by ją na minimalnie dalsza od Słońca orbitę, a sama "uzupełniała energię" podczas następnego przelotu obok Saturna lub Jowisza. Na spory efekt trzeba długo ale realistycznie długo czekać - wystarczy odpowiednio wcześnie zacząć.
Najskuteczniejszą metodą zmieniania trajektorii planetoid wydaje się, odpowiednio wczesne, staranowanie ich przez masywny, rozpędzony statek kosmiczny choć są inne metody - na przykład systematyczne oddziaływanie na nią lub z niej (odrzut?).
Po etapie czerwonego olbrzyma zapewne takim samym manewrem można coś zbliżyć do białego karła, by żyć na tym czymś bliżej tej małej już gwiazdy, nadal nazywającej się jednak "Słońce".
Oczywiście.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 13 (przedawniony) | | 25-06-2015 | Marco Rolle | Pamięć ludzka a pamięć układów elektronicznych |
Sporo ludzi operuje pojęciem naszej pamięci w odniesieniu do komputerów jak mantrę porównując ją do programu czy komputera co jest wierutną bzdurą i nie ma pokrycia w rzeczywistości .Pamięć w elektronice opiera się na przechowywaniu ładunku,do tego służą kondensatory nośniki magnetyczne itp.Jest to ciągle tylko stan chwilowy wrażliwy na wiele czynników potrafiących go zmienić. Ludzkość w kwestii pamięci jak na razie dorobiła się pamięci HBM,które pojawią się w tym roku ,ich wydajność to +/- 650-1000 mb/s,nie ma szybszych. Jednak wielu z łatwością porównuje pamięć komputera do własnej pamięci opartej na nieznanej nauce właściwości ,nieznanej nauce szybkości,w ogóle nieznanej nauce po za zjawiskiem amnezji kiedy to po silnym wstrząsie uderzeniu w głowę następuje reset. Tyle wiadomo o ludzkiej pamięci i nijak nie można jej porównać do architektury w jakiej została wykonana pamięć komputerów robotów itp,jednak wielu ignorantów jak i nawet zgrozo naukowców to robi,przenosi wprost algorytmy komputera na nasz mózg. Rozumiem że wielu na tym forum to nie elektronicy,elektrycy lub o pokrewnych profesjach ,ale łatwo im przychodzi mówić o tym że komputer posiądzie świadomość co jest wiara w gusła. Mózg to ani komputer ani automat które wymyslone przez człowieka maja za substrat układy zero jedynkowe. Umysł stany mentalne to nie układy zero jedynkowe bo substratem nie sa tranzystory i zbudowane na nich układy wraz z tak waznymi kondensatorami i reszta podzespołów ,mózg jest nauce mało znany.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 69 (przedawniony) | | 23-06-2015 | lumbago | Pseudonauki wśród nas - historia chrześcijaństwa |
Entuzjaści pseudonauk często odmawiają sceptykom kompetencji, póki ci nie wykażą się znajomością obszernej pseudonaukowej makulatury z zakresu ich ulubionej pseudonauki. Gdyby tak było identyfikacja pseudonauk byłaby rzeczywiście bardzo utrudniona, jeżeli nie niemożliwa. W rzeczywistości zazwyczaj wystarczy zredukować pseudonaukę do fundamentalnego bezpodstawnego założenia, na którym opierają się wszystkie wnioski. Oczywistym przykładem jest homeopatia i jej teoria pamięci wody.
Historia chrześcijaństwa.
Postanowiłem napisać o tym wianuszku pseudonauk wyrosłych wokół tekstów chrześcijańskich/uznawanych za chrześcijańskie, gdyż ich wyniki są na forum promowane od lat, jak się wydaje z niemałym powodzeniem. Co prawda entuzjazm forumowiczów wyrażony w plusach wygląda na mało autentyczny, ale głoszone rewelacje rzadko wywołują polemikę, a jeżeli już, zazwyczaj jest ona raczej nieśmiała.
Przedmiot badań.
W celu identyfikacji fundamentalnego błędu należy scharakteryzować chrześcijańską tradycję literacką, na której prawie wyłącznie opierają się wnioski tych dziedzin. Zaliczam do niej pisma kanoniczne NT, pisma przypisywane tzw. ojcom kościoła, a także prace autorów rzekomo nie związanych z chrześcijaństwem, których oryginały się nie zachowały, i znane są wyłącznie z chrześcijańskich kopii (Flawiusz, Tacyt, Pliniusz itp).
Otóż nic nie wiadomo o tym by zachowały się jakiekolwiek oryginały tych tekstów, wszystkie noszą ślady wielokrotnego kopiowania, błędów i przekłamań,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 22-06-2015 | AvBert | Tomabk idzie na wojnę z Internetami |
Dawno dawno temu, a konkretnie 16 lipca 2010 roku napisałem recenzję książki rzekomego profesora doktora habilitowanego Michała Tombaka. Recenzja została opublikowana na portalu racjonalista.pl tutaj: www.racjonalista.pl/pdf.php/s,7411.Nie szukajcie jej jednak, bo nie znajdziecie. Michał Tombak zajmujący się pseudomedycyną i paranauką, poczuł się tą publikacją dotkniętym, czym nie omieszkał, zapewne za pomocą wynajętego prawnika podzielić się z redakcją portalu racjonalista.pl. i publikacja zniknęła. Pan Michał Tombak nie omieszkał podziękować administratorowi portalu racjonalista.pl za jego szybką reakcję: „Michał Tombak - Fan Club 30 kwietnia • Chciałbym poinformować, że po 10 latach z portalu racjonalista.pl został usunięty podły artykuł Wojciecha Terleckiego pt: „Nie wszystko złoto...”, za co serdecznie dziękujemy jego administratorowi. Współczujemy panu Terleckiemu, że zniknęło jego arcydzieło, którym się szczycił poprzez wpis na forum racjonalisty.pl. - (patrz poniżej” ” Po dziesięciu latach? (Sic!) A szkoda, gdyż była jednym z rzetelnych źródeł dotyczących jakości pseudo medycznej i literackiej działalności autora bestsellerów lat dziewięćdziesiątych. Redakcja naszego ulubionego portalu nie przekazała mi informacji dlaczego zniknęła moja recenzja, mimo, że pytałem. Rozumiem - brak czasu, a kto by tam chciał dodatkowo być ciąganym po sądach. Dodam tylko, że byłby to pierwszy przypadek, kiedy ktoś podałby autora i redakcję do.. | Zobacz wypowiedzi..
Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 7 (przedawniony) | | 18-06-2015 | Arminius | Uszczerbek rosyjskiego terytorium |
Wątek ów wpasowuje się w tematykę wpisu traktującego o najnowszej encyklice papieskiej oraz artykułu poruszającego problem erozji wybrzeża Bałtyku – w którym była mowa - między innymi - o powierzchni ziemi traconej corocznie przez Polskę w konsekwencji rzeczonego procesu oraz jej wartości. Ponad 2/3 terytorium Rosji pokrywa wieczna zmarzlina topiąca się na potęgę. Naukowcy przewidują, iż przy utrzymaniu się obecnego tempa rozmrażania wiecznej zmarzliny, w połowie obecnego wieku, obszar pokryty nią zmniejszy się w Rosji o ponad 1/3. Fenomen ów generuje ogromne spektrum problemów. Po pierwsze ulega uszkodzeniu lub zniszczeniu infrastruktura budowlana. Walą się lub zaczynają „pląsać” obiekty na niej zbudowane. Podobnie jest z drogami, liniami kolejowymi, rurociągami. Topiąca się wieczna zmarzlina przekształca dany teren w rozmiękłe grzęzawisko – eliminując tym samym w wielu miejscach rozlegle tundrowate pastwiska wykorzystywane przez tubylczą ludność do hodowli reniferów. Topiąca się wieczna zmarzlina uwalnia do atmosfery bardzo duże ilości uwięzionego w nim metanu – który jest gazem cieplarnianym znacznie bardziej niebezpiecznym w tym względzie niż dwutlenek węgla. W konsekwencji proces ów przyspiesza i potęguje efekt cieplarniany. Tworzy się zamknięty cykl błędnego koła. Więcej metanu w atmosferze oznacza wyższą temperaturę, a to oznacza przyśpieszone tempo topnienia lodów i wiecznej zmarzliny – co oznacza większe ilości metanu w atmosferze..... | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] Pokaż nowsze wątki  Dział specjalistyczny: Amatorzy Teleskopowego Majsterkowania
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |