 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-07-2015 20:23 | Max Golonko (1811 punktów) | Prot
1 na 1 | Prot W zasadzie każdy człowiek na Ziemi może o sobie, na powitanie z kimś nieczepialskim, powiedzieć: - Cześć, jestem Prot Prot jest rzeczą najczęściej konsumowaną przez ludzi! Święte księgi wielkich religii nie przewidują opuszczenia Ziemi przez człowieka, a wydatki na opanowywanie dalszego kosmosu najpewniej ich piewcy uważają za szkodliwie konkurencyjne w stosunku do łożenia przez państwo na remonty (lub budowę?) świątyń. Dlatego astronautyka, i modyfikowanie Marsa, może być tematem nie lubianym w kręgach gdzie wszyscy planują przejście do nieba w formie dusz nieśmiertelnych (jakkolwiek nielogiczne w związku z teorią ewolucji by to nie było i w związku z faktem, że Bóg znał decyzje życiowe każdego człowieka już jak stwarzał świat). W 1995 roku sonda Galileo zmierzyła stosunek protu do deuteru w atmosferze Jowisza i stwierdziła, że stosunek do około 40000:1. Analiza tego i innych faktów doprowadziła uczonych do wniosku, że taki mały był udział deuteru na planetach Wenus, Mars i Ziemia gdy powstały. Organizmom jest obojętne czy woda ma deuter czy prot. Ale czasem prot lub deuter jest uwalniany (o ile nie był wolny) i samodzielnie lata w atmosferze. Okazuje się, że wtedy, w kosmos, zdecydowanie łatwiej ucieka oczywiście lżejszy prot (nie ma dociążającego go neutronu). Z czasem na mniejszych niż Jowisz czy Saturn planetach zwiększa się stosunek deuteru do protu zatem. Na Ziemi jest 6250 : 1, a na Wenus i Marsie jest już znacznie gorzej. To oznacza, że planety w całym kosmosie z czasem wysychają ("w kosmos") nawet gdy nie wynika to z globalnego ocieplenia spowodowanego jakimiś wulkanami (ten etap ziemia ma już za sobą bo wnętrze troche ochłodziło się) czy kominami Chińczyków (spalają połowę palonego węgla). I tak też - coraz bardziej sucho - będzie z Ziemią oraz ... MARSEM - NASZĄ RZEKOMĄ PRZYSZŁOŚCIĄ (gdy za 2 mld lat Słonce stanie się na pewno już za gorące dla nas na Ziemi). Co zrobimy w związku z tym? Jak pouzupełniamy wodę? Czy w międzyczasie odbierzemy transmisję radiową od obcych (to ekstremalnie trudne bo trudno zgadnąć i wycelować ogromny radioteleskop w odpowiedni punkt), podpowiadająca nam jak oni poradzili sobie z tym problemem to nie wiem ale może sposób jest nietrudny do wymyślenia bez ich życzliwej pomocy? Inspiracja naukowa i większość faktów z: m.space.co(*)ll-earth-become-like-mars.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > gdzie wszyscy planują przejście do nieba w formie dusz nieśmiertelnych (jakkolwiek nielogiczne w związku z teorią ewolucji by to nie byłoPrzekształć wszystkie informacje i zależności między nimi z mózgu do formy cyfrowej albo podobnej i masz niebo i dusze nieśmiertelne. Może właśnie to jest przeznaczeniem ewolucji, nie świadomym, ale wynikowym. Najpierw się zmienimy w cyborgi, potem maszyny, w końcu wystarczą same dane. Może wysoce rozwinięte cywilizacje pozbyły się już ciał. Swoje dane z "duszami" zapisują na jakichś naturalnych nośnikach (może wiedzą jak spowodować, aby materia się samoorganizowała by je zapisać), tak że byśmy ich nawet nie odróżnili od środowiska. Znika problem wody, wystarczy trochę energii, a tej jest pełno wszędzie i można się transmitować w dowolne miejsce. Tylko po co?  Może żeby się pobawić w bogów i z innych małp zrobić ludzi? Dobrze, że jutro ma być chłodniej.
|
|
 | | wsx666 (1067 punktów) |
>Przekształć wszystkie informacje i zależności między nimi z mózgu do formy cyfrowej albo podobnej i masz niebo i dusze nieśmiertelne. Może właśnie to jest przeznaczeniem ewolucji, nie świadomym, ale wynikowym. >Najpierw się zmienimy w cyborgi, potem maszyny, w końcu wystarczą same dane.
Osobiście również tak uważam, w 100% się zgadzam z taką wizją. Pisałem już nawet coś o tym w którymś z wątków. Na tyle, na ile pojmuję kosmologię, doszedłem do takiego wniosku już dość dawno, że podróże kosmiczne są w zasadzie całkowicie pozbawione sensu. Miliardy lat ewolucji, tutaj na Ziemi, nie przystosowały nas do życia na jakimkolwiek innym globie, chyba, że faktycznie identycznym jak nasza Ziemia.
Nawet drobne odchylenia w składzie atmosfery, temperatura czy zmieniona grawitacja, eliminują planety do zamieszkania, chyba, że będziemy budować na nich jakieś kopuły, ale to moim zdaniem przedsięwzięcie kompletnie nie realne i wręcz bezsensowne na większą skalę.
Ewentualnie, modyfikowanie genetyczne istot do warunków na planecie, ale czy to w ogóle jeszcze byli by ludzie?
Dla tego uważam, że każda hipotetyczna cywilizacja, która osiąga pewien stopień rozwoju, przechodzi ze swoją świadomością do świata wirtualnego, cyfrowego, co moim zdaniem również w pewien sposób tłumaczyło by paradoks Fermiego.
Zastanawiałem, się nad tym paradoksem dość długo, i doszedłem do wniosku, że o ile skuteczne podróże kosmiczne są możliwe, to cały wszechświat powinien kipieć dostrzegalną obecnością innych cywilizacji.
Ale nie zaobserwowaliśmy nawet tego nawet najmniejszego, realnego, namacalnego dowodu na 'inteligentne' życie poza Ziemią.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >Ale nie zaobserwowaliśmy nawet tego nawet najmniejszego, realnego, namacalnego dowodu na 'inteligentne' życie poza Ziemią. Może dlatego, że to życie uważa, że nie jesteśmy gotowi, aby je poznać; znając nasz charakter, bym się wcale nie zdziwił. Ludzkość jest podzielona i skonfliktowana, gdyby dać wszystkim narzędzia bogów, to by się w try miga wybili, a dać wybranym nie jest fair i pewnie by się zaraz znalazł powód, aby się obrócili przeciw dawcom. Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.
|
|
| |  | | Christos (2696 punktów) | >dać wybranym nie jest fair i pewnie by się zaraz znalazł powód, aby się obrócili przeciw dawcom.
Szkoda, że Jahwe nie był tak domyślny. Powinieneś nosić sutannę...
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
1 na 1 | Spring (1174 punktów) | > Święte księgi wielkich religii nie przewidują opuszczenia Ziemi przez człowieka Jak to? Jezus wyraźnie powiedział, że jego królestwo nie jest z tego świata.
> Dlatego astronautyka, i modyfikowanie Marsa, może być tematem nie lubianym w kręgach gdzie wszyscy planują przejście do nieba w formie dusz nieśmiertelnych
Nie sądzę. Odkrycie nowych planet, a jeszcze lepiej nowych cywilizacji otwiera wielkie perspektywy ewangelizacyjne. Zaniesienie dobrej nowiny we wszystkie zakątki wszechświata, chrzest każdego kosmity, to niezła fucha na stulecia.
> (jakkolwiek nielogiczne w związku z teorią ewolucji by to nie było i w związku z faktem, że Bóg znał decyzje życiowe każdego człowieka już jak stwarzał świat). Kościół święty akceptuje ewolucję biologiczną, ale jeżeli, jak mówisz, jest to nielogiczne, to można ją zawsze odrzucić. Bóg jest na tyle sprytny, że wie co tworzy.
>Czy w międzyczasie odbierzemy transmisję radiową od obcych Nie mogą napisać na Skype'a?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|