Współczesna fizyka już nie rozróżnia przyczyn od skutków, co jest głównym dziełem relatywistów.
Dlatego prawa - zasady Newtona musieli zniszczyć, bo tam jest zawsze podzielone:
siła to przyczyna, akcja = reakcja, itd.
OK.
Teraz przyjrzymy się co z tego finalnie wyszło, na przykładzie OTW,
czyli typowy model opisowy grawitacji.
co tu mamy?
Dokładamy aksjomat 3 do STW:
istnieje sobie grawitacja, czyli masy się przyciągają... no i cześć.
i co z tego wynika?
Teraz prędkość światła zmienia się, ale nadal jest stała (dziedzictwo z STW),
no to przestrzeń musi się wygnać (4-ty postulat - konieczny!), bo inaczej nie pogodzim tych dwóch... fanaberii.
na razie tyle wystarczy.
....
A ja to załatwię jednym numerem - odwracając całą tę logikę,
znaczy odrzucam postulat 3. o grawitacji i dalsze, bliższe też...

mianowicie:
gdy prędkość światła się zmienia, wtedy pojawia się taki fajny efekt,
bo zwany popularnie grawitacją.
No i tak jest - dokładnie!
W pobliżu planet i gwiazd prędkość światła, a tym samym wszelkich fal maleje,
no i dlatego to ciągnie.
Samo to g, równe 9.8m/s^2 na Ziemi, to efekt zwalniania światła, a nie odwrotnie.
światło nie zwalnia w grawitacji,
lecz grawitacja - ten efekt przyciągania - pojawia się gdy ono zwalnia.
Tak to działa.
należy zauważyć, że to nie jest nowy postulat, lecz fakt: spowolnienie propagacji światła w pobliżu Słońca potwierdzono eksperymentalnie i na kilka sposobów: Eddington, Shapiro, i inni...
zwalnianie zegarów atomowych - niby z powodu..