Są rozmaite pomysły o tworzeniu planet, czy księżyców bo to jest to samo - a i gwiazd binarnych, potrójnych, itd.
Zatem jak to działa, o co tu chodzi?
Wystarczy prosty rachuneczek, aby to rozpracować!
i nawet nie potrzeba nam tu fantastycznych kolizji - meteorytów z kosmosu,
co jest często serwowane przez tzw. mainstream, czyli armię amatorów-przygłupów.
........
Na wstęp weźmy to co najbliżej, czyli Księżyc.
No i skąd on się wziął - jakim cudem tu wylądował?

Robimy prost rachuneczek:
jak wiadomo rotacja Ziemi maleje powoli, bo Księżyc tak robi, oddalając się powoli...!
pytanie: jaka była początkowa rotacja Ziemi?
teraz mamy dobę = 24 godziny,
no, a jak długie to było zanim Księżyc wyskoczył?

a wiadomo jak - rachuneczek!
Należy wsadzić ten Księżyc wprost w Ziemię, no i wtedy to będzie to.
Kręt: L = ma^2 w,
masa K: m, Ziemi M, m = M/80
rotacje: W/w = 30, bo Księżyc około 30 dni potrzebuje na obrót dookoła...
rozmiary: a/R = 60; orbita Ks ma z 60 promieni Ziemi: 60 x 6380km =~ 380 000 km, ok.
no i z tego... powoli, nie za szybko, można sobie wsadzić ten Księży w Ziemię.
i co się okazuje?

Ziemia + Księżyc jako jedno miały rotację około 16 godzi,
zamiast obecnych 24, czyli niewiele mniej...
rozmiary Ziemi były wtedy około 2 razy większe od obecnych - wiadomo:
etap koncentracji pyłów, wiry i te sprawy..

[color=red]Ale..