No i zaczęła się chryja w Sejmie. Kaja Głodek inicjatorka projektu "obywatelskiego" "Zatrzymaj aborcję", czując za plecami siłę Episkopatu po jego ostatnim posiedzeniu i "przypomnieniu" PiS-owi o obietnicy jaką dał najpewniej Episkopatowi rozwiązania problemu aborcji po jego myśli, zrobiła w Sejmie bałagan.
wiadomosci(*)o-podkomisji-6269095303431809aJeszcze raz zauważam, że kościół, a raczej Episkopat Polski prezentujący KrK, miesza się do sprawy nie będąc do tego powołanym/nieuprawnionym. Oczywista zaraz będzie mnóstwo tłumaczeń, że nie mam racji i prawa do wnikania w sprawy ochrony życia "poczętego" nie mogę kwestionować. (Właśnie mogę bo ani Kościół ani żaden religiant nie podał definicji życia.)
Bo:
-96% obywateli w Polsce to katolicy. (Nieprawda, bo to tylko zapisani w parafialnych księgach dusz "nowo nabytych" co nie jest równoznaczne z uprawianiem religii rzymsko-katolickiej).
-ksiądz to taki sam obywatel jak i ja i żyje w Polsce i ma polskie obywatelstwo, więc w sprawach dotyczących społecznej natury problemów ma prawo też się wypowiadać. (Nieprawda, bo ksiądz nie żyje problemami społecznymi, a tylko prezentuje interesy, podporządkowuje się decyzjom Watykanu, co tylko kojarzy się z działalnością agenturalną. Nie ma przygotowania do oceny spraw aborcji zwłaszcza w przypadkach tzw embrioprenatalnych oraz w wypadku konfliktu serologicznego. Nie ma prawa zmuszać sugerując konsekwencje prawne w wybór, do którego prawo ma tylko kobieta a nie kolegium stetryczałych starzejących się ludzi i nawiedzonych religiantów, ich wiernie słuchających, bo to tylko zaprzecza boskiemu prawu wolności wyboru/woli każdego człowieka). Nie dziwię się publicznym protestom kobiet, nie chcących być ruskimi pepeszami bez słowa protestu.
- ksiądz nie ma prawa lekceważyć innych niż katolicy obywateli stanowiących też część społeczną.
Ustawa antyaborcyjna ma wprowadzić sankcje karne dla niewierzących także.
A tak na marginesie. Wobec protestów społecznych i powszechnego oburzenia społecznego nie wierzę, że ta akcja sprokurowana przez Kaję Głodek jest rzeczywiście tak "społeczna" korzeniami jak ona twierdzi. Nie lepiej iść w stronę referendum narodowego? Bo jej nie wierzę, jako że przeciąga i modeluje niektóre fakty pod swoje potrzeby.
To na tyle w skrócie telegraficznym.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.