 |
Najdalsza przeszłość naszego świata Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-07-2018 01:22 | MaxGolonko2 (438 punktów) | Najdalsza przeszłość naszego świata
1 na 1 | Naukowcy całkiem poważnie rozważają możliwość, którą niżej przedstawiam w formie pytania - przy założeniu prawdziwości znanej hipotezy kosmologicznej. Teorię cyklicznego wszechświata (lub przynajmniej jednego "wielkiego odbicia") ma szansę rozstrzygnąć już kosmiczny teleskop Webb'a z tego co czytałem kilka lat temu w Świat Nauki. "Czy masz świadomość, że nasz świat ma 15 tysięcy milionów lat? To dużo więcej niż liczy sobie historia życia na Ziemi. Wtedy się to wszystko zaczęło. Wcześniej istniał inny świat ale zapadł się w sobie i ponownie wybuchł jako nasz obecny. W poprzednim etapie najmądrzejszymi istotami nie byli ludzie tylko inaczej wyglądające istoty, które może chciały przekazać nam jakąś myśl zanim ich zgniotło ale domyślasz się zapewne, że nie było to proste?" Grafika z materiałem naukowym: scontent-f(*)e014c23d0d80527677&oe=5BE179C0Pozdrawiam Max (ateista) Naukowcy, którzy wspominają o tej hipotezie mogą się nie podobać duchownym. Zapewne na KUL wykładowca ceniący sobie etat odpuści sobie wspominanie o niej. W krajach islamskich naukowiec ryzykowałby jeszcze bardziej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kulmin (4007 punktów) | To ciekawe przypuszczenie. Nawet zakładając odmienność praw fizyki we wcześniejszym uniwersum, to zasadniczo jego rozwój musiał odbywać się w taki sam sposób, poprzez łączenie się i tworzenie coraz bardziej skomplikowanych struktur. A jeśli tak, to i również ewolucja powinna była przebiegać podobnie. To oznacza skolei, że i tamtejsze organizmy musiały w pewnym momencie wykształcić specjalistyczne komórki odpowiadające funkcjonalnością naszym neuronom. A będąc już w tym miejscu droga niedaleka do odkrywania świata. Być może owe istoty konstruowały nawet podobne teorie co my (to tak w ramach czystych spekulacji)
Bardziej mnie jednak martwi techniczna strona takiego przedsięwzięcia, bo ostatnia cywilizacja z tamtego uniwersum wyginęłaby na długo przed śmiercią samego wszechświata i pytanie czy informacja którą w czymś zawarli mogłaby przetrwać ten "proces przejścia", "wielki wybuch", "wielkie odbicie", jak zwał tak zwał. Pytanie czy jakakolwiek informacja byłaby w stanie to przetrwać? Myślę, że nie. Jeśli zakładamy zapadanie się wszechświata do punktu, no to w procesie tym wszelka materia, prawa fizyki, rodzaje oddziaływań, wszystko degeneruje się i zlewa ze sobą. Więc wszelkie informacje siłą rzeczy muszą ulec unicestwieniu, tak by nowy kosmos zaczął od nowa.
>Naukowcy, którzy wspominają o tej hipotezie mogą się nie podobać duchownym. >Zapewne na KUL wykładowca ceniący sobie etat odpuści sobie wspominanie o niej.
W sumie to każda współczesna teoria kosmologiczna jest im nie na rękę, bo w żadnej nie ma miejsca na jakieś tam "pierwiastki stwórcze".
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Być może owe istoty konstruowały nawet podobne teorie co my (to tak w ramach czystych spekulacji)Były (i czasem pojawiają się obecnie) koncepcje poznania jako przypomnienia: Cytat:Anamneza (gr. anamnesis - przypominanie) - sposób poznania danej rzeczy poprzez przypominanie sobie o niej niezależnie od doświadczenia zmysłowego danego człowieka. Według zwolenników teorii anamnezy, z których najbardziej znanym jest łączący wiarę w anamnezę z wiarą w metempsychozę Platon,... pl.wikipedia.org/wiki/Anamneza_(filozofia) Jakiego typu teorie wchodziłyby tu w grę? Absurdalna koncepcja stworzenia świata ex nihilo przez boga (skoro był bóg, to nie było nicości) to w końcu też jakaś teoria...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | Też gdzieś czytałem o takiej możliwości. Naukowcy, zwolennicy tej hipotezy, "winią" za stan zapadania się Wszechświata czarne dziury. Każda galaktyka dotąd obserwowalna okazuje się mieć czarną dziurę (nasza też ma ogromną) wokół której wiruje galaktyka. Jaki jest efekt działania czarnej dziury już wiemy. Końcowym efektem ma być wchłonięcie galaktyki w której istnieje już czarna dziura. Można by coś więcej wydumać, gdyby na "naszych oczach" zaistniał przypadek efektu końcowego działania czarnej dziury wchłaniającą jakąś galaktykę, lub chociaż początek wyraźnego "znikania" galaktyki "pożeranej" przez czarną dziurę. Teoretycznie dojdzie do momentu, gdy materii w stanie ustabilizowanym, skupionym, nie będzie i pozostaną tylko czarne dziury, które przez wzajemną interakcję utworzą jedną ogromną czarną dziurę/połączą się/skupią w skutek ogromnej grawitacji. Wszechświat będzie wielką czarną dziurą, tzn. Wszechświata w normalnym naszym pojęciu też nie będzie. Trudno wtedy będzie mówić o stanie materii. Nazywa się to dość ładnie stanem "osobliwym". W każdym razie nie można określić tego jako stanu rozproszonego. To "zupa" sprasowanej "osobliwie" byłej materii i energii. Taki stan ma być dalej kluczem/"okienkiem" przejścia do następnego "wybuchu" tworzącego nowy Wszechświat, ale my niestety nigdy się tego nie dowiemy. Modele matematyczne prognozujące tworzenie nowego Wszechświata są niedoskonałe z prozaicznej przyczyny braku dokładnej wiedzy co się dzieje w czarnych dziurach. Taka hipoteza dotyczy tylko wizji cykliczności Wszechświata. A co jaki czas? Nie wiadomo. Czas wraz z przestrzenią nie będzie istniał. Pozostaje jedynie spekulacja/domniemanie, iż końcowy okres istnienia Wszechświata nastąpi tak samo błyskawicznie jak moment rodzenia się następnego Wszechświata. Po takim cyklu nie ma możliwości przekazywania żadnych myśli/sugestii, bo informacja jest ważna tylko dla stanu skupionego materii. Stan "osobliwy" nie przenosi żadnej informacji.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Naukowcy całkiem poważnie rozważają możliwość, którą niżej przedstawiam w formie pytania - przy założeniu prawdziwości znanej hipotezy kosmologicznej.> Teorię cyklicznego wszechświata (lub przynajmniej jednego "wielkiego odbicia") ma szansę rozstrzygnąć już kosmiczny teleskop Webb'a z tego co czytałem kilka lat temu w Świat Nauki.> "Czy masz świadomość, że nasz świat ma 15 tysięcy milionów lat? To dużo więcej niż liczy sobie historia życia na Ziemi.> Wtedy się to wszystko zaczęło. Wcześniej istniał inny świat ale zapadł się w sobie i ponownie wybuchł jako nasz obecny.Z hipotezą cyklicznego wszechświata zapoznałem się już pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy mówiło się nie o cyklicznym lecz o pulsującym wszechświecie a okres pomiędzy dwoma następującymi po sobie wielkimi wybuchami szacowano na około 80 milardów lat. Pisałem o tym nieco ponad rok temu w wątku zatytułowanym "Wieczna powtarzalność i resetowanie wszystkiego?" Można sie z tą moją wypowiedzią zapoznać. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Z hipotezą cyklicznego wszechświata zapoznałem się już pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy mówiło się nie o cyklicznym lecz o pulsującym wszechświecie a okres pomiędzy dwoma następującymi po sobie wielkimi wybuchami szacowano na około 80 milardów lat.
Dobrze napisałeś "oszacowano". Trudno szacować coś co nie podlega czasowi, jako wtedy nie istniejącemu. To pojęcie nie trafia do większości forumowiczów z zapałem biorących "byka za rogi", którym się zdaje, że odkryli jakieś novum w trendach myślowych. Jest to jedna z hipotez. Jeśli jedna z wielu to tylko oznacza, iż tak mało jeszcze wiemy o środowisku w którym powstaliśmy jako gatunek, żyjemy i umieramy. Środowisku w skali mega makro (Wszechświat), na które nie mamy wpływu i dopiero się go uczymy. Forumowicz założył "bezpieczny" wątek, bo można pleść o nim do woli i beż sensu. Reasumując dyskusja o niczym.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | >Forumowicz założył "bezpieczny" wątek, bo można pleść o nim do woli i beż sensu. Reasumując dyskusja o niczym.
Bo ja wiem. Jakieś wnioski można wyprowadzać z obecnej wiedzy. I to całkiem sensowne. Jak chociażby to, że skoro czas się degeneruje wraz z zapadającym się wszechświatem X to Wielki Wybuch Y zapoczątkowuje Wszechświat Y w porządku logicznym, nie zaś czasowym, w tym sensie, że jak się już zapadł do punktu to natychmiast wybucha.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Forumowicz założył "bezpieczny" wątek, bo można pleść o nim do woli i beż sensu. Reasumując dyskusja o niczym. >Bo ja wiem. Jakieś wnioski można wyprowadzać z obecnej wiedzy. I to całkiem sensowne. Jak chociażby to, że skoro czas się degeneruje wraz z zapadającym się wszechświatem X to Wielki Wybuch Y zapoczątkowuje Wszechświat Y w porządku logicznym, nie zaś czasowym, w tym sensie, że jak się już zapadł do punktu to natychmiast wybucha. > Ja wyraźnie napisałem, że to jedna z wielu teorii.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| zagala (368 punktów) | Interesująca hipoteza, która tylko ma szansę byś potwierdzona aczkolwiek nawet to wydaje się dosyć wątpliwe. Jeśli kwantowa grawitacja stanie się solidną teoria będzie łatwiej spekulować na temat tego co się działo przed początkową osobliwością. pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja_kwantowa
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|