Racjonalista - Strona głównaDo treści
paradoks portalu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
05-03-2005 21:08prof. Andrzej Wójcik - archeolog i historyk sztukiparadoks portalu
kiedy patrzę i widzę na str głównej portalu pozycję KOD LEONARDA... - śmiać mi się chce. Jak taki portal może nazywać się "racjonalistą"? Na rynku wydawincznym nie można było znalęźć nic bardziej utaknego z mitów i popartego sensacyjną fantazją... Dziękuję za uwagę.

Mariusz Agnosiewicz
Wielce Szanowny Panie Profesorze, śpieszę z wyjaśnieniem.
Szanowny Pan Profesor nie raczył zauważyć, iż okienko to jest po prostu wypisem ostatnich nowości naszej księgarenki, a nie żadną reklamą czy wyrazem fascynacji treścią "Kodu". Ja sam pisałem w różnych wypowiedziach co uważam o stronie faktograficznej książki i było to mniej więcej zbieżne z tym co Szanowny Pan Profesor raczył wygłosić, choć może nie zawierało tak jednoznacznego i pewnego siebie osądu. Okolicznością jaka wyjaśnia uwidocznienie "Kodu" na głównej jest fakt trywialny: ta książka jako ostatnia była dodawana do naszej księgarenki. Później przez dłuższy czas nie miałem możności dodać kolejnych pozycji, co robię właśnie w tej chwili.

W wypowiedzi Szanownego Pana Profesora nie tyle owo nieporozumienie mnie najbardziej degustuje, co fakt manifestacyjnego tytułowania się stopniami profesorskimi, jak by to miało dodać powagi temu co Szanowny Pan Profesor raczył napisać na Forum Racjonalisty. Czy Szanowny Profesor nie uważa, że to cokolwiek małostkowe? Ja odpowiedziałbym dokładnie to samo bez względu na to czy Szanowny Pan podpisze się jako "profesor", "doktor habilitowany" czy też jako po prostu "Andrzej". W takich momentach przypomina mi się to co powiedział na jednej z konferencji dziekan wydziału chemicznego Politechniki Wr., M. Soroka:

"Nie lubię jak się do mnie ktoś zwraca per profesorze, albo, co gorsza, doktorze habilitowany! Już wolę zwykłe "inżynierze Soroka". Nie lubię tytułomanii, zresztą uważam, że tytuły są sprzeczne z istotą demokratycznego państwa i powinny być konstytucyjnie zabronione. Dlatego proszę, żebyście Państwo się do mnie zwracali, starym słowiańskim obyczajem, po prostu "Panie Mirku"."

Wprawdzie prof. Soroka jest może przypadkiem w pewnym sensie skrajnym (no bo iluż profesorów przedstawia się jako "student 92 semestru"?), niemniej sądzę, że ustawianie siebie o szczebelek wyżej poprzez sygnowanie tytułami swych wypowiedzi - jest w złym tonie, nawet jeśli ma to być próba wygłoszenia krytyki pod adresem portalu Racjonalista.pl. Albo inaczej: szczególnie wtedy!

Pozostaję z uniżonym szacunkiem.
mohawk (2936 punktów)
>W wypowiedzi Szanownego Pana Profesora nie tyle owo nieporozumienie mnie najbardziej degustuje, co fakt manifestacyjnego tytułowania się stopniami profesorskimi, jak by to miało dodać powagi temu co Szanowny Pan Profesor raczył napisać na Forum Racjonalisty. Czy Szanowny Profesor nie uważa, że to cokolwiek małostkowe?

Tym bardziej, że zidentyfikować osobę wypowiadającą się w internecie i zweryfikować podawane przez nią dane osobowe jest niezwykle trudno i każdy może się podawać za kogo tylko chce (nawet jeśli pewien gościu podający się za biskupa Dydycza 'beknął' za to). Jedyne co mnie zastanowiło to to, iż pośród Andrzejów Wójcików figurujących w katalogu nauki polskiej żaden nie okazuje się archeologiem i historykiem sztuki. Ale przecież nawet taka weryfikacja nie daje pewności, iż zabierający tu głos szanowny Pan Profesor jest tylko pozerem.
Teresa
>Na rynku wydawincznym nie można
>było znalęźć nic bardziej utaknego z mitów i popartego
>sensacyjną fantazją...

Być może, ale "cel uświęca środki" !

Oczywiście żartowałam.

leo_z (935 punktów)
> Na rynku wydawincznym nie można było znalęźć nic bardziej utaknego z mitów i popartego sensacyjną fantazją...
można... wystarczy wejść do księgarni św. Jacka... beletrystyki tam naprawdę niewiele, większość to fantazy lub fantastyka.
>kiedy patrzę i widzę na str głównej portalu pozycję KOD LEONARDA... - śmiać mi się chce.
popieram Pana w całej rozciągłości... niech Pan im jeszcze nawrzuca, że jakby Kodu im było mało, to jeszcze cały dział dla Biblii poświęcili... przyłożę im od Pana i zacytuję Pańskie słowa " nic bardziej utaknego z mitów i popartego sensacyjną fantazją...
>Jak taki portal może nazywać się "racjonalistą"?
dokładnie... zgroza

A tak na poważnie... jeżeli Pan faktycznie jest profesorem i nie daj boże(sic!) pedagogiem, i jeżeli jest coś prawdziwego w sentencji " Takie będą Rzeczypospolite, jak młodzieży chowanie..." - jest powód, aby zacząć się martwić... ;-P


pozdrawiam
św.Marek
>można... wystarczy wejść do księgarni św. Jacka... beletrystyki tam naprawdę niewiele, większość to fantazy lub fantastyka.

    A odczep Ty się! Fantastyka to wspaniała dziedzina, rozwijająca umysł i pobudzająca ludzką wyobraźnię. To, co zobaczyć można w tej jakiejś tam Księgarni św. Jacka, to jest po prostu chłam ideologiczny, do którego napisania potrzebna jest wprawdzie spora doza wyobraźni, ale najniższych lotów.
    Autor tematu nie jest, bo nie może być profesorem. Takiej ilości szczeniackich błędów w dwóch zdaniach nie robią zwykle gimnazjaliści. Żaden profesor nie pozwoliłby sobie na takie niechlujstwo językowe. Dwa krótkie zdania, a w nich: początek zdania od małej litery, zamiast słowa "kiedy" powinno być "gdy", skrót "str" powinien być zakończony kropką, nazwa portalu od małej litery, z błędem napisane "wydawincznym", z błędem napisane "znalęźć". Wiem, że to literówki, ale takich nie robi żaden człowiek nauki chyba, że chce celowo okazać komuś skrajne lekceważenie.

___________
Pozdrawiam
mariusz

>    A odczep Ty się! Fantastyka to wspaniała dziedzina, rozwijająca umysł i pobudzająca ludzką wyobraźnię.
A co Pan sądzi o STAR TREK ?
leo_z (935 punktów)
> A odczep Ty się!
A właśnie , że się nie odczepię...
>Fantastyka to wspaniała dziedzina, rozwijająca umysł i pobudzająca ludzką wyobraźnię.
Wierz mi, wiem coś na ten temat... sam zaczynałem od Lema i Strugackich,
>To, co zobaczyć można w tej jakiejś tam Księgarni św. Jacka, to jest po prostu chłam ideologiczny, do którego napisania potrzebna jest wprawdzie spora doza wyobraźni, ale najniższych lotów.
stąd taki, a nie inny przykład... M.A. w którymś ze swoich postów sugerował, aby pewnego typu "przytyki" czynić w zawoalowany sposób... staram się

>Autor tematu nie jest, bo nie może być profesorem.
Możliwe, że nim nie jest, ale codzienność (nasze "elity" polityczno-rządowe tego przykładem) pokazuje, że w Twoim stwierdzeniu (...)Żaden profesor nie pozwoliłby sobie na takie niechlujstwo językowe... zwrot "żaden" nie do końca jest umotywowany i stąd moje obawy. Stwierdzenie: jest powód, aby zacząć się martwić uważam jednak za cokolwiek uprawnione


pozdrawiam
ariadna (352 punktów)
>kiedy patrzę i widzę
> Dziękuję za uwagę.

Nie sądzę, aby ktokolwiek dał się nabrać, że ten wątek został zapoczątkowany przez jakiegoś profesora! To czysta błazenada. Już sam początek: "kiedy patrzę i widzę"... Śmiechu warte!
A swoją drogą zdumiewa mnie jak wiele szumu robi się wokół książki D.Browna. Skoro to fikcja, którą się "dzisiaj przeczyta, a jutro zapomni", o co tyle hałasu? Dlaczego bardziej "utkane z mitów" nie miałyby być opowieści ewangelistów?
Mariusz Agnosiewicz
>Dlaczego bardziej "utkane z mitów" nie miałyby być opowieści ewangelistów?

I to jest właśnie clou mojego ambiwalentnego stosunku do tej książki!
Profesor podszedł emocjonalnie, bo przecież jawnym nonsensem jest, że książka ta jest najbardziej utkana z fantazji i spekulacji. Jest wiele na rynku znacznie bardziej nieprawdopodobnych i nierzetelnych, ale to w sumie detal. Ja dlatego nie potępiam zgodnym chórem z wierzącymi tej książki, pomimo że nie uważam też bynajmniej by Brown odkrył jakieś rewelacje, a to dlatego, że nie ma najmniejszych podstaw aby sądzić, że scenariusz życia Jezusa opisany w niej jest bardziej nieprawdopodobny niż to co opisano w ewangeliach, w które wierzą miliony. Przeciwnie nawet - to jest bardziej dorzeczne niż opowieści ewangelistów! Obie pozycje - Biblia jak i twórczość typu Kod Leonarda czy inne graalowe sagi nie mają umocowania historiograficznego, faktograficznego, mogą być co najwyżej przedmiotem wiary. Ale rzecz w tym, że scenariusz wg Browna jest bardziej sensowny niż scenariusz wg św. Marka et consortes (albo inaczej: niż scenariusz wg kościołów).

Nie ma nic bardziej niedorzecznego niż chrześcijanin, który w oparciu o wiedzę historyczną "obala" Kod Leonarda, bo biorąc pod uwagę jego stosunek do Biblii, stawia się on w pozycji "schizofrenicznej". Chrześcijanin rozważny mógłby co najwyżej powiedzieć, że on daje wiarę tzw. ewangelistom a nie daje wiary Brownowi co do życia Jezusa, ale nie ma etycznego i intelektualnego prawa głosić, że książka Browna nie jest oparta o prawdę historyczną. Zaraz racjonalista powinien go indagować: Biblia też nie jest, a w nią wierzysz...

Tak że panie profesorze, mniej emocji...

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365