Zaraz -- masz dyskutować z księdzem o apokryfach przy uczniach. Czy też jesteś uczniem? To ważne w dyskusji -- jeśli jesteś "dorosłym" dyskutantem, będziesz zupełnie inaczej traktowany, jeśli o autorytet w klasie -- uczniowie będą więcej od Ciebie oczekiwać.
I na tym tle przeraża mnie, że prosisz o linki! Jeśli się dyskutuje, temat trzeba znać. Obowiązkowo!!
Poza tym nie wiem jaki jest cel tej dyskusji. Czy chcesz:
-- Wskazać na istnienie apokryfów jako źródło niepewności w ustaleniu kanonu Pisma Świętego?
-- Czy może odrzucenie tych pism przez Kościół uznać za przykład mądrości i źródło umocnienia Twojej wiary?
-- Bardzo ważna rzecz -- czy odnosisz się do kanonu katolickiego, czy protestanckiego?
-- Czy chcesz wskazać karykaturalny obraz wiary jaki się w apokryfach czasem pojawia?
-- Czy wręcz przeciwnie -- zachwycić się nad ich żarliwą, ludową religijnością??
-- Czy będziesz starał się wykazać, że tradycja apokryfów jest żywa w Kościele?
-- Czy odwrotnie -- wskazywał na nie, jako na odrzucone dziedzictwo, ukazujące skrywaną przed wiernymi rzeczywistość o prawdach wiary?
Wszystko od tego zależy, a ja zupełnie nie rozumiem o co chodzi. Ani nawet, po czyjej stronie w tej dyskusji bym był

A na początek proponuję zerknąć do dobrego słownika (może być na początek Słownik Mitów i Tradycji Kultury Kopalińskiego) i dotyczać co to są apokrfy. Bo znaczeń jest kilka, blisko z sobą powiązanych, ale nie zdając sobie z nich sprawy, możesz się dać wpuścić w maliny przez księdza, który powinien być fachowcem.
O tym jak może wyglądać inteligentna i dość racjonalna obrona apokryfów z katolickiego punktu widzenia można sobie przeczytać u Świderkówny, albo w "Rozmów o Biblii ciąg dalszy", albo w rozmowach o Nowym Testamencie (który to jest tomik już nie pamiętam).