 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-04-2004 23:10 | sywdna | Mit Jezusa | chciałoby się powiedzieć jak Miler do Ziobro: JEST PAN ZEREM PANIE MOTYL! ten tekst to typowy przejaw choroby nowotworowej: przerzuty ze światopoglądu (walczacy-ordynarny ateizm w wydaniu masońskim - zresztą jak u wszystkich piszących tutaj "medrców- racjonalistów" ) na rzeczowość argumentów. Bo jeśli twierdzisz że nie ma historycznych argumentów pokazujących powstanie chrzescijaństwa to: albo jesteś ignorantem i musisz jeśli dużo czytać książek(np. Tacyta, Flawiusza, itd) albo jesteś kłamcą i oszustem inncych ludzi ( bo przecież niektórzy czytają to co piszesz) albo jesteś tak zaślepiony walką z wszelkimi przejawami religii że nie dostrzegasz głupoty tego co piszesz mimo że ona aż kłuje w oczy.Albo piszesz jakieś bzdety bo ci za to płacą "racjonaliści" bo nic innego w życiu nie potrafisz dokonać! |
| Svarozyc (60 punktów) | Czytać, czytać! | > np. Tacyta, Flawiusza, itd Wszystkie te źródła: 1. Pochodzą z czasów późniejszych od jezusowych o przynajmniej 50 lat. "Starożytności" Flawiusza ( Antiquitates Judaicae) - 94 rok n.e.; "Roczniki" Tacyta ( Annales) - ok. 116 rok n.e. 2. Fragmenty mówiące o Chrystusie bądź o wspólnocie chrześcijan często uznawane są za chrześcijańskie interpolacje. Więcej: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1945 Potrafisz wskazać jakieś niechrześcijańskie źródła współczesne Jezusowi, które by o nim wspominały? O ile wiem, na tym polu nie poczyniono żadnych nowych odkryć (jeśli jest inaczej, racz mnie oświecić). W ogóle zamiast toczyć pianę i wyzywać wszystkich wokół od masonów mógłbyś poświęcić trochę uwagi i poczytać więcej tekstów z "Racjonalisty" poświęconych kwestii historyczności Jezusa. Ot, choćby te autorstwa Earla Doherty'ego: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1912www.racjonalista.pl/kk.php/s,1913
|
|
 | | Svarozyc (60 punktów) | Odp: Czytać, czytać! | PS. Jak już zabierasz głos na forum, to może czytaj przynajmniej dwukrotnie swój tekst, nim go wyślesz. Brak jakiejś sensownej kompozycji, błędy składniowe i zwykłe literówki momentami czynią twoje teksty trudnymi do odcyfrowania. Mniej emocji życzę na przyszłość, a więcej uwagi i skupienia.
|
|
|  | | sywdna | >PS. Jak już zabierasz głos na forum, to może czytaj przynajmniej dwukrotnie swój tekst, nim go wyślesz. Brak jakiejś sensownej kompozycji, błędy składniowe i zwykłe literówki momentami czynią twoje teksty trudnymi do odcyfrowania. >Mniej emocji życzę na przyszłość, a więcej uwagi i skupienia.
No cóż emocje ludzka rzecz - wiem że wolałbyś żeby ich nie było, tak samo jak Boga i Kościoła; zawsze możesz przecież zanegować ich istnienie w racjonalny sposób i sprawa załatwiona. A to że po zanegowaniu to wszystko dalej istnieje to przecież nie istotne, bo najważniejsza jest racjonalność racjonalistów, uwaga i skupienie.
|
|
 | | sywdna | > >np. Tacyta, Flawiusza, itd> > Wszystkie te źródła:> > 1. Pochodzą z czasów późniejszych od jezusowych o przynajmniej 50 lat.> "Starożytności" Flawiusza (Antiquitates Judaicae) - 94 rok n.e.;> "Roczniki" Tacyta (Annales) - ok. 116 rok n.e.> 2. Fragmenty mówiące o Chrystusie bądź o wspólnocie chrześcijan często uznawane są za chrześcijańskie interpolacje.> > Więcej:> www.racjonalista.pl/kk.php/s,1945> > Potrafisz wskazać jakieś niechrześcijańskie źródła współczesne Jezusowi, które by o nim wspominały? O ile wiem, na tym polu nie poczyniono żadnych nowych odkryć (jeśli jest inaczej, racz mnie oświecić).> > W ogóle zamiast toczyć pianę i wyzywać wszystkich wokół od masonów mógłbyś poświęcić trochę uwagi i poczytać więcej tekstów z "Racjonalisty" poświęconych kwestii historyczności Jezusa. Ot, choćby te autorstwa Earla Doherty'ego:> > www.racjonalista.pl/kk.php/s,1912> www.racjonalista.pl/kk.php/s,1913Ale ja bardzo lubię toczyć pianę! ;O Jakie interpolacje? Przecież żaden z tych historyków starożytnych nie był chrześcijaninem i nie miał żadnego interesu żeby coś naginać. Takie starożytne źródła historyczne jak Tacyt, Pliniusz, Swetoniusz, Flawiusz są w pełni wiarygodne historycznie i nikt poważny ich nie kwestionuje (oczywiście oprócz "racjonalistów") a to że nie są napisane za życia Jezusa niczego tu nie zmienia. Jezus jest postacią historyczną po prostu - jeśli ktoś tego dzisiaj nie uznaje to ujawnia po prostu swój drapieżny ateizm i antychrześcijanizm w najbardziej prymitywnym wydaniu, bo to już nawet trudno ignorancją nazwać. Równie dobrze można by zanegować istnienie Hitlera, Leonarda da Vinci czy Bolesława Chrobrego żeby poprzeć tym jakąś absurdalną tezę.  Przecież na pierwszy rzut oka widać że to jest jakieś drapieżne i absurdalne zaślepienie. Odpowiedz mi przyjacielu na jedno pytanie a wszystko stanie się jasne: Czy ty naprawdę uważasz że Jezus jako postać historyczna jest wymyślona? Jeśli tak to z niecierpliwością czekam na jakiś twój tekst o tym że Jan III Sobieski to jakiś wymysł nie racjonalncych historyków
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz | Nie dość, że jesteś klinicznym oszołomem, to na dodatek prezentujesz "niehigieniczny" styl polemiki...
>Ale ja bardzo lubię toczyć pianę! ;O Jakie interpolacje? Przecież żaden z tych historyków starożytnych nie był chrześcijaninem i nie miał żadnego interesu żeby coś naginać.
Nie rozumiesz tego o czym piszesz. Z pojęciem "interpolacja" wiąże się m.in. to, że danego fragmentu nie napisał autor dzieła, lecz zostało ono z czasem dopisane, więc nie odzwierciedla to ewentualnych "interesów" autora, ale interesy "dopisywaczy". Aby zrozumieć dlaczego dany fragment specjaliści uznają za interpolację należy poddać go analizie (m.in. językowej, kontekstowej, historycznej), która jednak prawdopodobnie przekracza Twoje możliwości, biorąc pod uwagę sposób w jaki tutaj argumentujesz ("Jezus jest postacią historyczną po prostu - jeśli ktoś tego dzisiaj nie uznaje to ujawnia po prostu swój drapieżny ateizm i antychrześcijanizm w najbardziej prymitywnym wydaniu"). Nawet nie zachęcam cię to tego, abyś spróbował zanalizować argumenty przeciwko wiarygodności pewnych tekstów jakie przedstawiłem choćby w moim tekście o historyczności Jezusa, (bo o wywodach Doherty'ego już nawet nie wspominam), gdyż jeśli dla ciebie teksty Tacyta czy Flawiusza są "w pełni wiarygodne historycznie" (kiedy nawet katoliccy bibliści piszą, iż to są interpolacje), to w ogóle szkoda tracić czas na polemikę z tobą. Nasze forum nie jest raczej odpowiednie dla takich pseudoapologetów, którzy wolą raczej "toczyć pianę z ust" niż myśleć i analizować argumenty przeciwnika.
|
|
| |  | | sywdna | >Nie dość, że jesteś klinicznym oszołomem, to na dodatek prezentujesz "niehigieniczny" styl polemiki... > >>Ale ja bardzo lubię toczyć pianę! ;O Jakie interpolacje? Przecież żaden z tych historyków starożytnych nie był chrześcijaninem i nie miał żadnego interesu żeby coś naginać. > >Nie rozumiesz tego o czym piszesz. Z pojęciem "interpolacja" wiąże się m.in. to, że danego fragmentu nie napisał autor dzieła, lecz zostało ono z czasem dopisane, więc nie odzwierciedla to ewentualnych "interesów" autora, ale interesy "dopisywaczy". >Aby zrozumieć dlaczego dany fragment specjaliści uznają za interpolację należy poddać go analizie (m.in. językowej, kontekstowej, historycznej), która jednak prawdopodobnie przekracza Twoje możliwości, biorąc pod uwagę sposób w jaki tutaj argumentujesz ("Jezus jest postacią historyczną po prostu - jeśli ktoś tego dzisiaj nie uznaje to ujawnia po prostu swój drapieżny ateizm i antychrześcijanizm w najbardziej prymitywnym wydaniu"). >Nawet nie zachęcam cię to tego, abyś spróbował zanalizować argumenty przeciwko wiarygodności pewnych tekstów jakie przedstawiłem choćby w moim tekście o historyczności Jezusa, (bo o wywodach Doherty'ego już nawet nie wspominam), gdyż jeśli dla ciebie teksty Tacyta czy Flawiusza są "w pełni wiarygodne historycznie" (kiedy nawet katoliccy bibliści piszą, iż to są interpolacje), to w ogóle szkoda tracić czas na polemikę z tobą. >Nasze forum nie jest raczej odpowiednie dla takich pseudoapologetów, którzy wolą raczej "toczyć pianę z ust" niż myśleć i analizować argumenty przeciwnika.
Daj spokój , śmieszny jesteś z tą swoją pseudonaukowścią , która ma na celu walkę z wiarą, Bogiem, Kościołem i wszelkimi przejawami religijności w człowieku. To już dawno przerabialiśmy i niestety nikomu się to nie udało i nie uda, bo człowiek z natury jest religijny. Więc twoje nieporadne pseudonaukowe popłóczyny ujawniają nie tylko to że jesteś ignorantem, ale że walczysz po prostu z wiatrakami. Ale nie poddawaj się bo przecież trzeba coś robić w życiu.
|
|
| | |  | | Baltar (308 punktów) | > To już dawno przerabialiśmy i niestety nikomu się to nie udało i nie uda, bo człowiek z natury jest religijny. Więc twoje nieporadne pseudonaukowe popłóczyny ujawniają nie tylko to że jesteś ignorantem, ale że walczysz po prostu z wiatrakami. Ale nie poddawaj się bo przecież trzeba coś robić w życiu.
Od natury to człowiek dostał instynkt samozachowawczy oraz zdolność do myślenia. Problem polega na tym, iż u wielu instynkt działa znacznie silniej ... On to napędza człowieka do działania, które często przerasta potrzebę chwili. Chociaż w wielu przypadkach religijność spowodowana jest właśnie przez instynkt samozachowawczy, nie wiem, czy gdyby katolicyzm wymagał większego poświęcenia niż godzina w tygodniu, w zamian za zbawienie oraz wiele atrakcji świątecznych po drodze, miałby tak szerokie rzesze zwolenników. Z drugiej strony historia pokazuje, iż Polacy zawsze mieli silny instynkt samozachowawczy ... głupi ten, który tego nie wykorzysta.
|
|
| Asmoeth_Beta | Odp: Mit Jezusa | Drogi Panie,
jako miejscowa przyzwoitka jestem zmuszony uprzejmie zwrócić Panu uwagę, iż Pańska wypowiedź kwalifikuje Pana w kategorii matoła kutego na cztery nogi, aczkolwiek spieszę z informacją, że ta kategoria nie jest stała i moze zostać zmieniona, jak tylko przestanie Pan pleść bzdury na temat masonerii i sponsoringu tegoż serwisu oraz wyartykułuje Pan choć jeden zarzut wobec tekstu B. Motyla. Szuka Pan ściągawki? Może być polemika Jana Lewandowskiego, tylko prosimy o przetworzenie jej własnymi słowami. Nie wątpie, jako przyzwoitka, że jest Pan przyzwoitym człowiekiem, ale Pańska porażająca nieznajomość reguł rządzących językiem polskim pozwala przypuszczać, że w pogoni za masonami zagubił się Pan i nie wie, co z sobą zrobić. Racjonalistycznym zwyczajem wytknęliśmy już błędy ortograficzne, a teraz kolej na prośby, choć nie na kolanach, ale równie uprzejme. Jeśli jesteśmy masonami, prosimy o dowód. Jeśli ten serwis jest sponsorowany przez wiadome ośrodki konspiracji antykatolickiej, również prosimy o dowód. Jeśli B. Motyl plecie bzdury (co możliwe), również prosimy o dowód. Jeżeli zaś nie wiesz, co zrobić, łyknij tic-taca - od razu pomaga i orzeźwia umysł. Zatem do boju, panie rycerzu. Ja, jako przyzwoitka, będe tylko się przyglądał zapasom historycznym.
Adieu!
|
|
 | | NIEchrześcijanin | Po 1 HEROD- nie bardzo rozumiem o co tu chodziło... to ze data narodzin Chrystusa jest niedokładna wiadomo już od dawna. Fakt ten sprawia że 90% tekstu poświęconego opisywaniu nieścisłości dat jest (według mnie oczywiście) niepotrzebna. Poza tym pozwolę sobie zauważyć, że całkiem spora część wielkich ludzi (a władców w szczególności) miała problemy umysłowe więc można by się spierać w kwestii zdrowia Heroda. Po 2 rzeczą która najbardziej mnie denerwuje przy dyskusjach o religii (a Chrześcijańskiej w szczególności) jest mylenie idei i instytucji. Idea, czyli wszystkie założenia religii chrześcijańskiej to jedno, natomiast kościół katolicki to zhierarchizowana instytucja olbrzymich rozmiarów i rzeczą normalną jest ze będzie wykorzystywana do celów politycznych. Należy więc patrzeć nie tylko na to co się mówi ale i na to kto to mówi, na miejscu Chrześcijan czułbym się urażony gdyby ktoś władał mnie do jednego worka z LPR'em. Wypada także zadać pytanie: czy każdy kto chodzi do kościoła jest chrześcijaninem? Jeśli ktoś uważa, ze jest to chyba nie bardzo wie o czym mówi.
Komentarz do fragmentu o "upadlaniu" narodów ameryki łacińskiej: Jeżeli jaśnie oświecony Pan Motyl uważa wyrzynanie kilku tysięcy ludzi w czasie jednej ceremonii za "słońce na niebie", to niech przyjmie moje kondolencje...
A teraz pozwolę sobie na udzielenie odpowiedzi jaśnie oświeconemu Panu Motylowi na pytanie "Czyż jest tajemnicą dla świata, że Chrześcijaństwo rozpowszechniło kult pieniądza? Odpowiedz grzmi: TAK jest to tajemnica przynajmniej dla tej części świata w której żyję. Proszę jaśnie oświeconego o odkrycie przede mną tej tajemnicy bo mój zacofany umysł wciąż sądzi że kult pieniądza pojawił się już sporo przed Chrystusem.
Na zakończenie mała rada dla autora wątku: opanuj się..
|
|
|  | | Ortodox | tic-taca - od razu pomaga i orzeźwia umysł. Zatem do boju, panie rycerzu. Ja, jako przyzwoitka, będe tylko się przyglądał zapasom historycznym. To jest Pański antykatolicki sponsoring
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz | >Po 1 HEROD- nie bardzo rozumiem o co tu chodziło... to ze data narodzin Chrystusa jest niedokładna wiadomo już od dawna.
"Niedokładna" to za mało powiedziane.
>Fakt ten sprawia że 90% tekstu poświęconego opisywaniu nieścisłości dat jest (według mnie oczywiście) niepotrzebna.
Możesz wyjaśnić o co ci chodzi?
>Poza tym pozwolę sobie zauważyć, że całkiem spora część wielkich ludzi (a władców w szczególności) miała problemy umysłowe więc można by się spierać w kwestii zdrowia Heroda.
Dość luźna to myśl (niby dlaczego uważasz, że akurat wśród populacji władców jest jakiś szczególnie większy odsetek chorych umysłowo?) i nie wiadomo znów o co ci chodzi.
>Po 2 rzeczą która najbardziej mnie denerwuje przy dyskusjach o religii (a Chrześcijańskiej w szczególności) jest mylenie idei i instytucji.
Uważam, że potrafię roróżnić to i raczej nie mieszam tego w tekstach, możesz wyjaśnić to na przykładzie?
>Idea, czyli wszystkie założenia religii chrześcijańskiej to jedno, natomiast kościół katolicki
Nie da się zupełnie rozdzialić doktryny, zasad ideologii od jej społecznego funkcjonowania, przełożenia na praktykę.
|
|
| |  | | NIEchrześcijanin | > >Fakt ten sprawia że 90% tekstu poświęconego opisywaniu nieścisłości dat jest (według mnie oczywiście) niepotrzebna.> > Możesz wyjaśnić o co ci chodzi?Co do dat to chodzi mi o to, że wystarczyłoby powiedzieć ze przy obliczeniach daty narodzi Chrystusa został popełniony poważny błąd, i ustalenie jej jest niemożliwe, i sądzę że efekt byłby taki sam co cały wywód zawarty w artykule. > >Poza tym pozwolę sobie zauważyć, że całkiem spora część wielkich ludzi (a władców w szczególności) miała problemy umysłowe więc można by się spierać w kwestii zdrowia Heroda.> > Dość luźna to myśl (niby dlaczego uważasz, że akurat wśród populacji władców jest jakiś szczególnie większy odsetek chorych umysłowo?) i nie wiadomo znów o co ci chodzi."Populacja władców" mogła być częściej dotykana choćby nawet dlatego, że często (nie twierdzę ze zawsze) zawierali związki małżeńskie z mniej lub bardziej spokrewnionymi osobnikami, a to raczej nie jest z biologicznego punktu widzenia najlepszy pomysł. > >Po 2 rzeczą która najbardziej mnie denerwuje przy dyskusjach o religii (a Chrześcijańskiej w szczególności) jest mylenie idei i instytucji.> > Uważam, że potrafię roróżnić to i raczej nie mieszam tego w tekstach, możesz wyjaśnić to na przykładzie?> Chyba po raz kolejny nie wiadomo o co mi chodzi  . Miałem na myśli to, że religie chrześcijańską ocenia się przez pryzmat dokonań kościoła katolickiego (reguły tych złych, z całkowitym pominięciem pozytywnych osiągnięć kleru). Uważam ze kościół czy też religia jest póki co potrzebna ludziom i wolą aby była nią głosząca pokuj i miłość wiara w Chrystusa niż kult słońca i składanie ofiary z ludzi...
|
|
| |  | | NIEchrześcijanin | PS: Naprawde ciekawi mnie, dlaczego uważa pan, że to właśnie chrześcijaństwo stworzyło kult pieniądza...
|
|
 | | sywdna | >Drogi Panie, > >jako miejscowa przyzwoitka jestem zmuszony uprzejmie zwrócić Panu uwagę, iż Pańska wypowiedź kwalifikuje Pana w kategorii matoła kutego na cztery nogi, aczkolwiek spieszę z informacją, że ta kategoria nie jest stała i moze zostać zmieniona, jak tylko przestanie Pan pleść bzdury na temat masonerii i sponsoringu tegoż serwisu oraz wyartykułuje Pan choć jeden zarzut wobec tekstu B. Motyla. Szuka Pan ściągawki? Może być polemika Jana Lewandowskiego, tylko prosimy o przetworzenie jej własnymi słowami. Nie wątpie, jako przyzwoitka, że jest Pan przyzwoitym człowiekiem, ale Pańska porażająca nieznajomość reguł rządzących językiem polskim pozwala przypuszczać, że w pogoni za masonami zagubił się Pan i nie wie, co z sobą zrobić. Racjonalistycznym zwyczajem wytknęliśmy już błędy ortograficzne, a teraz kolej na prośby, choć nie na kolanach, ale równie uprzejme. Jeśli jesteśmy masonami, prosimy o dowód. Jeśli ten serwis jest sponsorowany przez wiadome ośrodki konspiracji antykatolickiej, również prosimy o dowód. Jeśli B. Motyl plecie bzdury (co możliwe), również prosimy o dowód. Jeżeli zaś nie wiesz, co zrobić, łyknij tic-taca - od razu pomaga i orzeźwia umysł. Zatem do boju, panie rycerzu. Ja, jako przyzwoitka, będe tylko się przyglądał zapasom historycznym. > >Adieu!
Mistrzu! Najapierw łyk tik taka! Już ! O jak mi dobrze! Teraz mogę już prawda? Po pierwsze co do znajomości reguł j. polskiego to kwalifikować można do kategorii a nie w kategorii! W kategorii można kogoś albo coś umiejscowić co najwyżej %-P Po drugie może się pisze tak a nie moze Po trzecie taktem to się niestety nie wykazałeś nazywając mnie matołem. No widać jako przyzwoitka musisz jeszcze trochę poćwiczyć. Ja nie zrobię podobnie nazywając ciebie np. dupkiem czy bufonem, bo jestem wdzięczny za prawdziwe spostrzeżenie że jednak jestem porządnym człowiekiem. Dobra kończę bo muszę jeszcze po tik-taki skoczyć.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|