 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-10-2004 22:47 | Amici | Zrozumienie | Bo braku jakiejkolwiek odpowiedzi na moje posty, zakładam nowy temat. Dotyczy on zrozumienia, bo wydaje mi się że raczej niewiele z osób dyskutujących tutaj, stara się zrozumieć osoby będace "po przeciwnej stronie". A jesczze mniej osób stara sie krytycznie popatrzeć na to w co wierzy... Podtsawowym ludzkim pytaniem jakie się nasówa to chyba: dlaczego tak się dzieje? Mam swój typ, ale chciałbym poznać Państwa opinie na ten temat. |
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | Amici | > Znalazłem tylko jeden wątek założony przez Ciebie, gdzie nie brakuje komentarzy:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,6463#w6607> więc nie wiadomo o co Ci chodzi z tym brakiem odpowiedzi.A wiadomo o co mi chodzi z tym drugim? Bo akurat o to pierwsze to odpowiedź z góry byla oczywista, a reszta????
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >A wiadomo o co mi chodzi z tym drugim? Bo akurat o to pierwsze to odpowiedź z góry byla oczywista, a reszta???? Skoro od początku widziałeś, że stawiasz bzdurne zarzuty o nieodpowiadanie na twe posty, to po kiego to robiłeś? Co do "reszty" - po przeczytaniu twych postów w tym wątku nie uważam za sensowne wdawać się z tobą w jakąkolwiek dyskusję, bo nie o dyskusję ci chodzi, ale o potwierdzenie, że masz rację.
|
|
| Jędrek | To chyba Przyjacielu nie taka całkiem prosta sprawa. O ile dobrze zrozumiałem o co ci chodzi, bo niezbyt jasno się wyraziłeś, to nie jestem pewiem czy coś takiego jest w ogóle możliwe. Niewierzący, głusi i ślepi na prawdy objawione i wierzący z nierzadko mocno upośledzonym postrzeganiem rzeczywistości. Jakby nie było dwa zupełnie różne światy na jednej Matce Ziemi. Na tematy wiary bądź niewiary od pewnego czasu staram się z głęboko wierzącymi wcale nie dyskutować, bo to prostu nie ma sensu. Jest tyle innych tematów, które można poruszyć, tyle ciekawych rzeczy, którymi można się zająć w wolnych chwilach. Trzeba się nawzajem znosić, TOLEROWAĆ, to jedno na pewno możemy zrobić i na to na pewno nas stać nawet pomimo gdzieś wbitych głęboko do głowy pojęć typu żyd, kociarz, kacap, heretyk itd. Świat jest piękny, a życie zbyt krótkie, żeby się wadzić o byle co, przynajmniej w moim mniemaniu, gdyż jak najbardziej zdaję sobię sprawę z tego, że za to "byle co" mogę zostać odsądzony od czci i dobrego imienia, albo związany drutem kolczastym i utopiony w szambie. O to Ci chodziło ?
>A jesczze mniej osób stara sie krytycznie popatrzeć na to w co wierzy... No nie wiem Przyjacielu czy nie za wiele chcesz. Istota wiary, o ile dobrze ją pojmuję polega na tym, że po prostu się wierzy. Na przekór wszystkiemu. Zdrowy rozsądek, trzeźwe myślenie do kosza. Parafrazując Tertuliana można by powiedzieć: jeżeli coś wydaje się tak nieprawdopodobne, że aż głupie, to zasługuje na wiarę. I właśnie taka jest istota wiary. Albo myślisz i ważysz, albo słuchasz i wierzysz. A wierzyć można we wszystko, choćby w to, że Elvis żyje albo że Józef Wissarionowicz Stalin dobrym człowiekiem był he he....
|
|
 | | Amici | >To chyba Przyjacielu nie taka całkiem prosta sprawa. O ile dobrze zrozumiałem o co ci chodzi, bo niezbyt jasno się wyraziłeś, to nie jestem pewiem czy coś takiego jest w ogóle możliwe. Niewierzący, głusi i ślepi na prawdy objawione i wierzący z nierzadko mocno upośledzonym postrzeganiem rzeczywistości. Jakby nie było dwa zupełnie różne światy na jednej Matce Ziemi. Na tematy wiary bądź niewiary od pewnego czasu staram się z głęboko wierzącymi wcale nie dyskutować, bo to prostu nie ma sensu. Jest tyle innych tematów, które można poruszyć, tyle ciekawych rzeczy, którymi można się zająć w wolnych chwilach. Trzeba się nawzajem znosić, TOLEROWAĆ, to jedno na pewno możemy zrobić i na to na pewno nas stać nawet pomimo gdzieś wbitych głęboko do głowy pojęć typu żyd, kociarz, kacap, heretyk itd. Świat jest piękny, a życie zbyt krótkie, żeby się wadzić o byle co, przynajmniej w moim mniemaniu, gdyż jak najbardziej zdaję sobię sprawę z tego, że za to "byle co" mogę zostać odsądzony od czci i dobrego imienia, albo związany drutem kolczastym i utopiony w szambie. >O to Ci chodziło ? > >>A jesczze mniej osób stara sie krytycznie popatrzeć na to w co wierzy... >No nie wiem Przyjacielu czy nie za wiele chcesz. Istota wiary, o ile dobrze ją pojmuję polega na tym, że po prostu się wierzy. Na przekór wszystkiemu. Zdrowy rozsądek, trzeźwe myślenie do kosza. Parafrazując Tertuliana można by powiedzieć: jeżeli coś wydaje się tak nieprawdopodobne, że aż głupie, to zasługuje na wiarę. I właśnie taka jest istota wiary. Albo myślisz i ważysz, albo słuchasz i wierzysz. A wierzyć można we wszystko, choćby w to, że Elvis żyje albo że Józef Wissarionowicz Stalin dobrym człowiekiem był he he....
No tak ma Pan w wielu punktach rację. m.in. jeśli chodzi o bezkrytyczne patrzenie na wierae. Stwierdza Pan iż wiara sama w sobie nie dopuszcza krytycyzmu. I tutaj się z Panem nie zgodzę. Bo nalezy być nastawionym krytycznie do tego w co się wierzy. Inaczej wiara zamienia się w ślepotę.
Przede wszystkim chodzi mi o to forum. Dlaczego brak jest na nim obiektywizmu? I czy ten brak ma jakikolwiek wpływ na treści tutaj przekazywane. Wg mnie ma.
|
|
|  | | Jędrek | Piszesz: > No tak ma Pan w wielu punktach rację. m.in. jeśli chodzi o bezkrytyczne patrzenie na wierae.i zaraz potem: > Stwierdza Pan iż wiara sama w sobie nie dopuszcza krytycyzmu. I tutaj się z Panem nie zgodzę. Bo nalezy być nastawionym krytycznie do tego w co się wierzy. Inaczej wiara zamienia się w ślepotę.Czegoś tu nie rozumiem. To w końcu zgadzasz się ze mną czy nie ? > Przede wszystkim chodzi mi o to forum. Dlaczego brak jest na nim obiektywizmu? I czy ten brak ma jakikolwiek wpływ na treści tutaj przekazywane. Wg mnie ma.To jest forum. Każdy pisze co uważa, i na tym to polega %-P No i daj sobie spokój z tym "Panem"
|
|
| |  | | Amici | > Czegoś tu nie rozumiem. To w końcu zgadzasz się ze mną czy nie ?Widzi Pan źle się wyraziłem. Rozumiem Pana pogląd i racje które za nim przemawiają le nie zgadzam się z twierdzeniem iż: > Istota wiary, o ile dobrze ją pojmuję polega na tym, że po prostu się wierzy. Na przekór wszystkiemu. Zdrowy rozsądek, trzeźwe myślenie do kosza. Parafrazując Tertuliana można by powiedzieć: jeżeli coś wydaje się tak nieprawdopodobne, że aż głupie, to zasługuje na wiarę.Owszem - wierzy się po prostu, ale wiara nie przychodzi sama i sama się też nie utrzymuje. Wiarę nalezy budować na wiedzy, doświadczeniu, również w małym stopniu na przezyciach. I tu się nie zgadzam, że wiara po prostu jest i koniec - zero krytycyzmu. Właśnie odnośnie wiary powinien być on największy. Krytycyzm oczywiście nie samej wiary ale samego siebie i tego w jaki sposób i w co się wierzy. > To jest forum. Każdy pisze co uważa, i na tym to polega %-PHmm... proszę aby Pan w takim razie odpowiedział nie mysląc o forum: czy uważa Pan, że jednostronność w pokazywaniu prawdy to cała prawda czy półprawda? Z tym Panem napisał Pan za późno  Ale co tam - można to odkręcić. Nie wiem kim jestes, ale prawdopodobnie jesteś człowiekiem a skoro tak nalezy Ci się szacunek. niemniej jednak dam spokój skoro o to prosisz
|
|
| | |  | | Jędrek | > Wiarę nalezy budować na wiedzy, doświadczeniu, również w małym stopniu na przezyciachNie mogę się oprzeć wrażeniu, że wszystko pomieszałeś. Wiedza to wiedza, wiara to wiara. Są do siebie raczej w opozycji, wykluczają się. Albo coś wiesz, albo w to wierzysz. Jeżeli pewnego dnia Jehowa, Jezus, Maryja z zastępami aniołów zejdą na Ziemię i ukaża się nam w całej swej okazałości, przestaniecie wierzyć, będziecie wiedzieć, że istnieją. Nam tylko będzie wstyd, że nie mieliśmy racji negując ich istnienie. Ludzka rzecz mylić się. Gorzej z wami, wasze życie zostanie pozbawioine sensu  . Przeżycia owszem, w domyśle głębokie, mistyczne, niezrozumiałe. Wszystko co nie mieści się w rozumie , może być użyte jako budulec dla wiary, rzecz jasna tylko do czasu. Póki co, pustkę w głowie najłatwiej wypełnić włąśnie czymś takim. Piszesz o krytycyźmie: > Właśnie odnośnie wiary powinien być on największy.zaraz potem: > Krytycyzm oczywiście nie samej wiary ale samego siebie i tego w jaki sposób i w co się wierzypogmatwane, ale ogólnie zalatuje herezją, moje szczere gratulacje  > Hmm... proszę aby Pan w takim razie odpowiedział nie mysląc o forum...no niech ci będzie > ...czy uważa Pan, że jednostronność w pokazywaniu prawdy to cała prawda czy półprawda?Wybacz, ale dla mnie to zbyt mętne. Chyba wiem o co ci chodzi, dlatego zmienię tylko jedno słowo w twoim pytaniu i odpowiem. > ...czy uważa Pan, że jednostronność w pokazywaniu danego zagadnienia to cała prawda czy półprawda?...ćwierćprawda, głupota, manipulacja, propaganda... Liczy się intencja, czemu to ma w efekcie służyć, o ile, zważ, jest to zamierzone działanie. Może też wynikać z niewiedzy, niedoinformowania, i tylko przez nas odbierane jako stronniczość. Jeżeli uważasz, że dotyczy to artykułów zamieszczamych w serwisie, bo chyba o to ci w końcu chodzi, to śmiało pisz co, gdzie i jak. > Nie wiem kim jestes, ale prawdopodobnie jesteś człowiekiemhmmm...w każdym razie dumnie to brzmi  > a skoro tak nalezy Ci się szacunekjako osoba wierząca, powinieneś darzyć szacunkiem cały akt boskiego dzieła stworzenia, to ja heretyk mam cię tego uczyć ?!  Teraz serio: netykieta to nie kindersztuba, daje więcej luzu
|
|
|  | | leo_z (935 punktów) | >Przede wszystkim chodzi mi o to forum. Dlaczego brak jest na nim obiektywizmu? I czy ten brak ma jakikolwiek wpływ na treści tutaj przekazywane. Wg mnie ma. Tak jak każdy z nas jest egoistą, tak każda z naszych ocen musi być subiektywna, bo nasza. Co uważasz za obiektywizm i czego ten obiektywizm ma dotyczyć.
|
|
| |  | | Jędrek | >Tak jak każdy z nas jest egoistą, No wiesz Leo, jak możesz... %-P
|
|
| | | |  | | Jędrek | > egoistycznie powiem... a mogę  A właściwie to dlaczego nie, niech sczezną altruiści  i koniec z empatią  !!! O dobry Boże, słodki Jezu i wszyscy święci kalendarzowi, co ja bredzę ;-P..? Może czas iść spać. Dobranoc wszystkim %-) Słodkich snów życzę, niech wam się aniołki przyśnią Jędrek
|
|
| |  | | Amici | >Tak jak każdy z nas jest egoistą, tak każda z naszych ocen musi być subiektywna, bo nasza. Co uważasz za obiektywizm i czego ten obiektywizm ma dotyczyć.
Kazdy z nas w pewnym sensie jest egoistą. Ale nie uważam już iż każda z naszych ocen może być subiektywna. Prosty przykład: dla mnie jakiś film jest ciekawy, dla Pana nie jest. Obydwoje mówimy prawdę obiektywną choć rózniącą się od siebie. Ale teraz w jaki sposób ją przekażemy. Przychodzimy do domu i opowiadamy rodzinie co to był za film: najpierw Pan - jakich określeń użyłby Pan? Że film był beznadziejny, okropny, wstrętny i nie podobał mi sie - i tu zaczyna sie prawda subiektywna. W przedstawianiu filmu w sposób obiektywny powienien Pan opowiedzieć fabułę filmu bez komentarza, a jeśli z komentarzem to bezstronnym - zawierającym plusy i minusy.
Czy teraz Pana oświeciłem? To forum do granic możliwości jest subiektywne. Nie można mówić że eligie są TYLKO i WYŁĄCZNIE dobre, ale nie można też twierdzić że są na całej linii ZŁE.
Obiektywna prawda ma to do siebie, że dopuszcza istnienie innych prawd niż tylko jej. Subiektywna widzi tylko swoją prawdę i jak Pan powiedział jest egoistyczna.
Dlatego uważam, że prawda subiektywna wprowadza ludzi w błąd.
|
|
| | |  | | leo_z (935 punktów) | > Kazdy z nas w pewnym sensie jest egoistą. Ale nie uważam już iż każda z naszych ocen może być subiektywna.Proszę o wytłumaczenie jak moja ocena o czymś może być obiektywna dla drugiej osoby skoro zawiera subiektywizm mojego postrzegania. Zaznaczam, że chodzi o ocenę, a nie relację czy opis. > Prosty przykład: dla mnie jakiś film jest ciekawy, dla Pana nie jest. Obydwoje mówimy prawdę obiektywną choć rózniącą się od siebie. Ale teraz w jaki sposób ją przekażemy. Przychodzimy do domu i opowiadamy rodzinie co to był za film: najpierw Pan - jakich określeń użyłby Pan? Że film był beznadziejny, okropny, wstrętny i nie podobał mi sie - i tu zaczyna sie prawda subiektywna.jest w tym zawarta ocena > W przedstawianiu filmu w sposób obiektywny powienien Pan opowiedzieć fabułę filmu bez komentarza,Według mnie mamy tu do czynienia z opisem, a nie oceną > a jeśli z komentarzem to bezstronnym - zawierającym plusy i minusy.Nie bardzo wiem jak taki komentarz miałby wyglądać, skoro będzie on odzwierciedlał moje czyli subiektywne postrzeganie filmu > Czy teraz Pana oświeciłem?Coś ta żarówka słabo świeci  > To forum do granic możliwości jest subiektywne. Nie można mówić że eligie są TYLKO i WYŁĄCZNIE dobre, ale nie można też twierdzić że są na całej linii ZŁE.I takie są komentarze - jedne bardziej dociekliwe, drugie mniej, jedne bardziej napastliwe, drugie mniej. Ile komentatorów tyle odcieni, bez żadnej "jednej" i tylko "słusznej' prawdy (religii, poglądu).To jest cały "smaczek" forum.  > Obiektywna prawda ma to do siebie, że dopuszcza istnienie innych prawd niż tylko jej.Ale jaki jest związek tej "prawdy obiektywnej" (sic!) z innymi prawdami. Jeżeli ja za prawdę uważam pogląd "Boga nie ma" jak to się ma do prawdy wyrażonej poglądem "Bóg istnieje" > Dlatego uważam, że prawda subiektywna wprowadza ludzi w błądZbyt daleko idące uogólnienie (bardzo pojemne, ale w sumie nic nie zawierające)
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|