Racjonalista - Strona głównaDo treści
????????????

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-11-2004 15:29lucabrasi????????????
Dziwi mnie jedna rzecz. W czytelni miejskiej mozna znalezc takie gazety jak "Tygodnik powszechny" !, "Martyria" !!! i inne gazety katolickie , a prozno szukac takich gazet jak "Nie" czy "Fakty i Mity". Czy to jest przypadek ?. Druga sprawa to jest taka , że jak otwierali biblioteke to ksiadz ją święcił !!!!!! Czy to jest normalne? Według mnie te przypadki jak i inne dowodzą klerykalizacji państwa Polskiego. Co o tym sądzicie?

PTRqwerty
> Dziwi mnie jedna rzecz. W czytelni miejskiej mozna
>znalezc takie gazety jak "Tygodnik powszechny" !,
>"Martyria" !!! i inne gazety katolickie , a prozno szukac
>takich gazet jak "Nie" czy "Fakty i Mity". Czy to jest
>przypadek ?. Druga sprawa to jest taka , że jak otwierali
>biblioteke to ksiadz ją święcił !!!!!! Czy to jest
>normalne? Według mnie te przypadki jak i inne dowodzą
>klerykalizacji państwa Polskiego. Co o tym sądzicie?
ojojoj, spisek!
W czytelni Biblioteki Wojewódzkiej w Olsztynie są również wymienione przez Ciebie gazety, a z całą pewnością jest "Nie". Jeśli miałem w czasie studiów ochotę zapoznać się cóż to aktualnie piszą w "Nie", to czytałem sobie w czytelni (no bo po co specjalnie wspierać zakupem ową gazetę). "FiM" tylko podejrzewam, że jest.
lucabrasi
>> Dziwi mnie jedna rzecz. W czytelni miejskiej mozna
>>znalezc takie gazety jak "Tygodnik powszechny" !,
>>"Martyria" !!! i inne gazety katolickie , a prozno szukac
>>takich gazet jak "Nie" czy "Fakty i Mity". Czy to jest
>>przypadek ?. Druga sprawa to jest taka , że jak otwierali
>>biblioteke to ksiadz ją święcił !!!!!! Czy to jest
>>normalne? Według mnie te przypadki jak i inne dowodzą
>>klerykalizacji państwa Polskiego. Co o tym sądzicie?
>ojojoj, spisek!
>W czytelni Biblioteki Wojewódzkiej w Olsztynie są również wymienione przez Ciebie gazety, a z całą pewnością jest "Nie". Jeśli miałem w czasie studiów ochotę zapoznać się cóż to aktualnie piszą w "Nie", to czytałem sobie w czytelni (no bo po co specjalnie wspierać zakupem ową gazetę). "FiM" tylko podejrzewam, że jest.
>
Moze u ciebie jest ale pamietaj ze to jest Olsztyn i nie ma co porownywac miasta 60 tysiecznego do Olsztyna . Jak nie wierzysz to wpadaj i sam sie przekonasz
Asmoeth_Beta (307 punktów)
> Dziwi mnie jedna rzecz. W czytelni miejskiej mozna
>znalezc takie gazety jak "Tygodnik powszechny" !,
>"Martyria" !!! i inne gazety katolickie , a prozno szukac
>takich gazet jak "Nie" czy "Fakty i Mity". Czy to jest
>przypadek ?.

Nie, zapewne w czytelni są takie gazety, jakie czytają ludzie, którzy przychodzą do czytelni, żeby czytać gazety. Jeżeli nikt nie zgłosił, że chciałby czytać FiM czy NIE, to trudno się dziwić, że takich gazet nie ma tam. Może najwyższa pora? Pomyśl, że biblioteka nie będzie kupować czegoś, czego nikt nie czyta - to pieniądze wydane w błoto. A tak na marginesie - czy w tych gazetach jest coś, co sprawia, że warto je czytać? (nie czytam, więc nie wiem).

> Druga sprawa to jest taka , że jak otwierali
>biblioteke to ksiadz ją święcił !!!!!! Czy to jest
>normalne?

W Polsce tak

> Według mnie te przypadki jak i inne dowodzą
>klerykalizacji państwa Polskiego. Co o tym sądzicie?

O czym? O klerykalizacji? Ja sądzę m.in., że nie należy przesadzać...
PTRqwerty
>czy w tych gazetach jest coś, co sprawia, że warto je czytać?

W tych gazetach jest przedstawiony światopogląd określonej grupy społecznej i w tym sensie warto się orientować co sąsiad myśli. No przecież nie będę rozmawiał na tematy ideologiczne z sąsiadem....
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>>czy w tych gazetach jest coś, co sprawia, że warto je czytać?
>W tych gazetach jest przedstawiony światopogląd określonej grupy społecznej i w tym sensie warto się orientować co sąsiad myśli. No przecież nie będę rozmawiał na tematy ideologiczne z sąsiadem....

Nie pytałem o to, jak zakwalifikować ich zawartość, tylko jaka jest ich obiektywna wartość (żeby była jasność - mam na myśli cały czas FiM i NIE).
lucabrasi
"A tak na marginesie - czy w tych gazetach jest coś, co sprawia, że warto je czytać? (nie czytam, więc nie wiem)."
Nie czytasz tych gazet a wypowiadasz sie na ich temat. Widze ze ty lubisz sie wypowiadac na temat czegos o czym nie masz pojecia


Asmoeth_Beta (307 punktów)
>"A tak na marginesie - czy w tych gazetach jest coś, co sprawia, że warto je czytać? (nie czytam, więc nie wiem)."
> Nie czytasz tych gazet a wypowiadasz sie na ich temat. Widze ze ty lubisz sie wypowiadac na temat czegos o czym nie masz pojecia

No, no... ktoś tu ma cięty język. Odpowiesz mi na pytanie?
mohawk (2936 punktów)
Nie rozczarowuj mnie, please. Chcesz komuś wmówić, że Tygodnik Powszechny a tym bardziej owo cudo pt. "Martyria" (ja po raz pierwszy słyszę o czymś takim) są chętniej czytane niż NIE i FiM? To prawie jak twierdzić, że Gość Niedzielny ma tylu czytelników co Fakcajtung. Zejdźmy na ziemię, proszę.
PTRqwerty
Ja o tej "Martyi" też nie słyszałem. Może to coś lokalnego.
Postawię jednak sprawę w ten sposób. Niejedna tu osoba czytała "Tygodnik Powszechny" i niejedna tu osoba czytała "FiM". One nie mają wcale tego samego poziomu "FiM", a i "Nie" choćby z racji za słownictwo nie jest czymś czym się koniecznie mała biblioteka może chwalić - i to nie tylko przed publiką katolicką. Poziom takiego "FiM" nie jest wygórowany. Wojewódzka Biblioteka ma po prostu wszystko co tylko wychodzi i co wychodzi na lokalnym terenie. Czemu jednak wymagacie by tak chętnie bibliotekarze starali się właśnie o "Nie" ?
W tej małej bibliotece z pewnością da się znaleźć książki o tematyce ateistycznej, lub daleko odbiegającej stanowiskiem od rozpowszechnionej tu religii, ale czemu wymagacie by właśnie ktoś po studiach bibliotekarskich (pewnie coś takiego jest) za punkt honoru stawiał sobie, aby mieć gazetkę co najmniej nie stroniącą od wulgaryzmów jak "Nie".
mohawk (2936 punktów)
>Ja o tej "Martyi" też nie słyszałem. Może to coś lokalnego.
>Postawię jednak sprawę w ten sposób. Niejedna tu osoba czytała "Tygodnik Powszechny" i niejedna tu osoba czytała "FiM". One nie mają wcale tego samego poziomu "FiM", a i "Nie" choćby z racji za słownictwo nie jest czymś czym się koniecznie mała biblioteka może chwalić - i to nie tylko przed publiką katolicką. Poziom takiego "FiM" nie jest wygórowany. Wojewódzka Biblioteka ma po prostu wszystko co tylko wychodzi i co wychodzi na lokalnym terenie. Czemu jednak wymagacie by tak chętnie bibliotekarze starali się właśnie o "Nie" ?

Ja niczego nie wymagam. Pozwolę sobie jednak zwrócić uwagę, że kwestia "poziomu" jest problemem zupełnie innym niż zagadnienie, które porusza Asmoeth Beta. Chodzi o kryteria doboru prasy w bibliotekach i o oczywiste rozminięcie się przez AB z faktami, gdy stwierdza on, iż decyduje zainteresowanie czytelników (w każdym razie jeśli traktować jego twierdzenie w sposób zabsolutyzowany). Nawiasem mówiąc, na dość niebezpieczny grunt wkraczasz, chcąc dyktować ludziom (lub choćby tylko zezwalając na to innym) jakiego rodzaju preferencje estetyczne powinni podzielać. Przyznam, że nie za bardzo orientuję się jakie czasopisma oferują różne biblioteki, ale jeśli mnie pamięć nie myli, w moim liceum leżały m.in. jakieś pierdoły z gatunku auto-moto. Przypuszczam, że obecnie w każdej można znaleźć Fakcajtung i "Super" Express. Niech mi nikt nie mówi, że te śmiecie prasowe mogą się równać z FiM, a tym bardziej z NIE.

>ale czemu wymagacie by właśnie ktoś po studiach bibliotekarskich (pewnie coś takiego jest) za punkt honoru stawiał sobie, aby mieć gazetkę co najmniej nie stroniącą od wulgaryzmów jak "Nie".
Czy ja wiem? Jak dla mnie jest to pewien element stylu tej gazety. Ja nie mogę się zdobyć na to, żeby potrakotwać to inaczej niż swego rodzaju pozę. Nigdy nie raziły mnie 'wulgaryzmy' u Uszatka, nigdy nie traktowałem ich zbyt poważnie, a obecnie wręcz bardzo mało ich dostrzegam (może to swego rodzaju "habituacja" ). Takie rozumowanie, powtórzę, jest niebezpieczne i może sprzyjać quasi-nieznalskim prześladowaniom inaczej myślących.
PTRqwerty
Z całą pewnością zmuszanie innych by podzielali moje gusta estetyczne nie jest właściwe... i nie jest estetyczne
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>(w każdym razie jeśli traktować jego twierdzenie w sposób zabsolutyzowany)

Nie traktować. Siłą rzeczy nie jestem w stanie się wypowiadać o jakiejkolwiek całości bibliotek w Polsce. Postaram się jednak zapytać w radomszczańskiej głównej o to, jakie kryteria decydują o doborze tytułów prasowych dostępnych w czytelni.
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>Nie rozczarowuj mnie, please. Chcesz komuś wmówić, że Tygodnik Powszechny a tym bardziej owo cudo pt. "Martyria" (ja po raz pierwszy słyszę o czymś takim) są chętniej czytane niż NIE i FiM? To prawie jak twierdzić, że Gość Niedzielny ma tylu czytelników co Fakcajtung. Zejdźmy na ziemię, proszę.

Nie znam dokładnych danych co do czytelnictwa i jeśli ktoś takowe posiada - niech się nimi podzieli, tak więc trudno mi powiedzieć, czy FiM czyta więcej czy mniej ludzi, niż TP w skali kraju. Post inicjujący wątek zawierał pytanie, czy brak FiM w pewnej czytelni to przypadek. Ponieważ z pewnością ktoś mógłby powiedzieć, że to wina niechęci władz biblioteki do tejże gazety, ja podałem inne wyjaśnienie, nie odwołujące się do podejrzeń o utajoną nieżyczliwość. Żeby nie było - nie mówię, że czegoś takiego nie ma. Sam niespecjalnie lubię FiM i NIE, ale daleki jestem od jednostronności w ocenie.

Dalej: Nikt nie zaprzeczy, że biblioteka musi wybrać, jakie tytuły będą dostępne w czytelni. Na jakiej podstawie może to robić? IMHO jeżeli gazeta ma leżeć i się wyłącznie kurzyć, to już lepiej, żeby jej nie kupować. Ktoś to musi czytać... Staram sobie również przypomnieć, czy w moim kochanym Radomsku można w czytelni znaleźć FiM. O ile sobie przypominam, to NIE jest na pewno, a co do FiM pewien nie jestem.

Nikt mi nie odpowiedział na pytanie, czy w tamtej rzeczonej bibliotece ktoś zgłaszał chęć czytania FiM lub NIE. Jeżeli takie próby były i doszło do odmowy, cofnę to, co powiedziałem i przyznam bezwarunkowo rację temu, kto twierdził, że to nie przypadek.

Wersja postu: 1.1
mohawk (2936 punktów)
>Nie znam dokładnych danych co do czytelnictwa i jeśli ktoś takowe posiada - niech się nimi podzieli, tak więc trudno mi powiedzieć, czy FiM czyta więcej czy mniej ludzi, niż TP w skali kraju. Post inicjujący wątek zawierał pytanie, czy brak FiM w pewnej czytelni to przypadek. Ponieważ z pewnością ktoś mógłby powiedzieć, że to wina niechęci władz biblioteki do tejże gazety, ja podałem inne wyjaśnienie, nie odwołujące się do podejrzeń o utajoną nieżyczliwość. Żeby nie było - nie mówię, że czegoś takiego nie ma. Sam niespecjalnie lubię FiM i NIE, ale daleki jestem od jednostronności w ocenie.
O ile wiem, wyprzedzenie Tygodnika Powszechnego pod względem liczby czytelników nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem. Słyszałem wręcz, że jest to swego rodzaju elitarne wydawnictwo. Nie wiem, jaki jest nakład FiM i NIE, ale podobno za dawnych "dobrych" czasów NIE miało 800 tysięcy egzemplarzy nakładu, a według badań było czytane przez ponad 2 miliony osób. Przypuszczam więc, że FiM i NIE mają szerszy zakres odbiorców niż TP.

Jeśli chodzi o kryteria doboru prasy przez biblioteki to zapewne każdy przypadek należy rozpatrywać osobno, a ponadto zazwyczaj trudno udowodnić ideologiczne przesłanki konkretnych decyzji. Ale jeśli na pytanie o dany tytuł słyszy się odpowiedź (jaką ja usłyszałem próbując razu pewnego nabyć egzemplarz NIE w kiosku w Zakopcu), że takiej prasy nie prenumerują, to co myśleć o czymś takim. Podobnie, co można myśleć o motywach cofnięcia dotacji Ministerstwa Kultury do jedynego tygodnika kulturalnego o lewicowej "odchyłce" (mam na myśli zlikwidowane tą drogą przez rząd Buzka "Wiadomości Kulturalne"), w sytuacji gdy wiele (w tym mniej popularnych) kuriewnych tytułów dotacje dostało. Tego typu działania nie są jednak przestępstwem i na takie dictum bibliotekarza czy innego urzędasa nic nie można poradzić.

>Nikt mi nie odpowiedział na pytanie, czy w tamtej rzeczonej bibliotece ktoś zgłaszał chęć czytania FiM lub NIE. Jeżeli takie próby były i doszło do odmowy, cofnę to, co powiedziałem i przyznam bezwarunkowo rację temu, kto twierdził, że to nie przypadek.
Tutaj to ja z kolei byłbym bardziej ostrożny. Bo przecież nie jest zadaniem każdej prowincjonalnej biblioteki prenumerowanie wszystkich, choćby najbardziej egzotycznych tytułów prasowych, nawet jeśli byliby chętni do ich lektury. Wiąże się to wszak z kosztami. Ale jeśli decydującym kryterium wyboru jest wielkość nakładu, to trudno uzasadnić wyłączenie z prenumeraty wysokonakładowych tygodników NIE i FiM.
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>O ile wiem, wyprzedzenie Tygodnika Powszechnego pod względem liczby czytelników nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem. Słyszałem wręcz, że jest to swego rodzaju elitarne wydawnictwo.

Kołacze mi sie po głowie liczba 100 tys., ale nie znam żadnych oficjalnych danych. W każdym razie zgadzam się, że faktycznie TP nie ma jakichś nadzwyczajnych wyników sprzedaży. Z tego, co mi wiadomo jednak, jest rentowny, więc nie jest chyba aż tak źle (jeśli nie ma dodatkowych źródeł finansowania z kiesy Kościoła). Co do elitaryzmu - być może, przecież TP to ulubiony, obok GW obiekt ataku ze strony radykałów, a ci lubią się wyżywać na "elytach", jak mówią.

> Nie wiem, jaki jest nakład FiM i NIE, ale podobno za dawnych "dobrych" czasów NIE miało 800 tysięcy egzemplarzy nakładu, a według badań było czytane przez ponad 2 miliony osób. Przypuszczam więc, że FiM i NIE mają szerszy zakres odbiorców niż TP.

Być może. A jaki nakład mogą mieć inne czasopisma katolickie, np. "Niedziela" lub "Nasz Dziennik" (ten ma na pewno wiecej, od TP)?

>Jeśli chodzi o kryteria doboru prasy przez biblioteki to zapewne każdy przypadek należy rozpatrywać osobno, a ponadto zazwyczaj trudno udowodnić ideologiczne przesłanki konkretnych decyzji.

I w tym tkwi podstawowy problem. Dlatego też odniosłem się z rezerwą to tego, co napisał(a?) lucabrasi.

> Ale jeśli na pytanie o dany tytuł słyszy się odpowiedź (jaką ja usłyszałem próbując razu pewnego nabyć egzemplarz NIE w kiosku w Zakopcu), że takiej prasy nie prenumerują, to co myśleć o czymś takim. Podobnie, co można myśleć o motywach cofnięcia dotacji Ministerstwa Kultury do jedynego tygodnika kulturalnego o lewicowej "odchyłce" (mam na myśli zlikwidowane tą drogą przez rząd Buzka "Wiadomości Kulturalne"), w sytuacji gdy wiele (w tym mniej popularnych) kuriewnych tytułów dotacje dostało. Tego typu działania nie są jednak przestępstwem i na takie dictum bibliotekarza czy innego urzędasa nic nie można poradzić.

Tyle, że takie działania wcale nie uzasadniają przekonania, jakie niektórzy zdają się żywić, że FiM i NIE są programowo dyskryminowane przez państwo. Stąd tylko krok do komicznego mesjanizmu...

>Tutaj to ja z kolei byłbym bardziej ostrożny. Bo przecież nie jest zadaniem każdej prowincjonalnej biblioteki prenumerowanie wszystkich, choćby najbardziej egzotycznych tytułów prasowych, nawet jeśli byliby chętni do ich lektury. Wiąże się to wszak z kosztami.

Nikt nie mówi, że wszystkich. Chociaż radomszczańska Biblioteka Miejska dysponuje dość szeroką ofertą tytułów w czytelni, nie znalazłem tam chociażby takich perełek, jak "Pro Fide, Rege et Lege" (cytuję z pamięci), czy "Zawsze wierni" (ostatnio przeglądałem w Empiku jeden egzemplarz i znalazlem artykuł, w którym autor udowadniał, że Internet jest potrzebny kontrrewolucji w obecnej formie aż do momentu, gdy ona zwycięży, a potem wprowadzi się cenzurę i gwarancje publicznej moralności; istny horror) z jednej strony, a z drugiej - "Bez Dogmatu" (nie porównuję BD z poprzednimi). Jak się spojrzy z innej strony, to jakiś poziom też trzeba utrzymywać i szmatławców typu "Tylko Polska" nie zamawiać...

> Ale jeśli decydującym kryterium wyboru jest wielkość nakładu, to trudno uzasadnić wyłączenie z prenumeraty wysokonakładowych tygodników NIE i FiM.

Ideologia? Być może. Ale jak napisałeś - prawo tego nie zabrania (przynajmniej mnie nic o tym nie wiadomo)

Pozdrawiam, -
AllatuRacjonalistyczne podziemie...
Miejmy nadzieję, iż w dobie dzisiejszego szeroko rozpowszechnianego (również przez KK) słowa "tolerancja" być może znajdzie się gdzieś w bibliotecznych piwnicach, wśród sterty zakurzonych kartonów przepchanych zniszczoną literaturą, przy znikłym świetle lampy naftowej, miejsce dla czytelników czasopizm z gatunku 'Faktów i Mitów' tudzież książek takich autorów, jak Karlheinz Deschner lub też znanego nam wszystkim Jonasza....
mnichOdp: ????????????
Jeżeli w szkole porozwiesza się we wszystkich pomieszczeniach symbole szatana, to jest to szkoła satanistyczna, jeżeli będzie to np. sierp i młot, to komunistyczna. W Polskich szkołach wiszą krzyże, a to znaczy tylko tyle, że nie ma tu szkół świeckich, no może jakaś prywatna, ale na pewno nie publiczna. I według mnie to trzeba przyjąć za fakt a nie wdawać się w dysputy, że np. sam krzyż nie świadczy, bo... Szkoły nie są świeckie, to jest punkt wyjścia.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365