Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg to pieniądz

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-11-2011 18:20diogenes (42753 punktów)Bóg to pieniądz
Ocena 6 na 8
Bóg to pieniądz. Kolejnym argumentem tej tezy staje się afera z handlem pornografią, ezoteryką, płytami Nergala, itp. przez katolickie wydawnictwo Weltbild (Niemcy). Sprawa jest na tyle rozwojowa, że niektórzy biskupi konferencji episkopatu Niemiec są za sprzedaniem świetnie prosperującej, ale skandalizującej firmy, która nie tylko daje dochód, ale obnaża cynizm jezusowego kościoła:

www.handel(*)r-weltbild-verlag/5826080.html



Faktycznie, wygląd gabinetu szefa Weltbildu mówi sam za siebie: krzyż(yk) i (zapewne) biblia są tylko nieistotnym dodatkiem do segregatorów piętrzących się na półkach. Dobra nowina w kościele to cyfry po stronie dochodów. Dla owieczek jest Biblia, dla pasterzy - segregator.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Olgierd Moskalewicz (-7 punktów)
To tylko marna jednostka wykorzystująca symbole religijne do prowadzenia biznesu to mniej więcej tak jakbym ja powiesił gwiazdę Dawida w sklepie i sprzedawał jarmułki... a swoją drogą bóg to nie tylko pieniądze to okropne stwierdzenie.... w jakimkolwiek kontekście użyte proponuję grę w rosyjską ruletkę aby przekonać się o istnieniu Boga ! (i wiem co mówię) swoją drogą ziemski padół to okropna alternatywa dla ludzi którzy w nic nie wierzą...
15-11-2011 22:02 
 Ocena 8 na 8
diogenes (42753 punktów)
>To tylko marna jednostka...

Jednostka? To przemysł, gigantyczny koncern zwany kościołem.

>ziemski padół to okropna alternatywa dla ludzi którzy w nic nie wierzą...

Z wiary nie wynika istnienie. Wiara w boga może być równie dobrze wiarą w nic.

Nie wierzyć w nic, to to samo, co wierzyć w nic.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-11-2011 22:24 
 Ocena 1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>>
>Jednostka? To przemysł, gigantyczny koncern...

Drugi na rynku po Amazon.
Arturr (33 punktów)
Ciekawe, kiedy KK wejdzie na giełdę?
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawe, kiedy KK wejdzie na giełdę?
>
Już dawno na niej jest.Szacunkowa wartość aktywów samego Watykanu, ok.12 mld Euro.
www.focus.(*)tikan/vermoegen_aid_13415.html
www.tagesschau.de/wirtschaft/meldung185728.html
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> proponuję grę w rosyjską ruletkę aby przekonać się o istnieniu Boga !
-Wtedy przekonasz się tylko, choćby na ułamek sekundy o istnieniu pocisku.

>swoją drogą ziemski padół to okropna alternatywa dla ludzi którzy w nic nie wierzą...
A jak sobie wymyślę obiekt wiary, to zaczaruję rzeczywistość i zrobi się mniej okropnie?


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Olgierd Moskalewicz (-7 punktów)
>> proponuję grę w rosyjską ruletkę aby przekonać się o istnieniu Boga !
>-Wtedy przekonasz się tylko, choćby na ułamek sekundy o istnieniu pocisku.
>>swoją drogą ziemski padół to okropna alternatywa dla ludzi którzy w nic nie wierzą...
>A jak sobie wymyślę obiekt wiary, to zaczaruję rzeczywistość i zrobi się mniej okropnie?
>
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein


ale wcale nie musisz wymyślać obiektu wiary tylko go odnaleźć... i nie mówię tu o religii chrześcijańskiej (każdy kto zna jej historię nie będzie w niej szukał Boga) tylko o religii dużo starszej... rozumiem ateizm rozumiem agnostyków i szanuję takie podejście do życia ale warto poszukać Boga samemu a nie czekać aż ktoś przedstawi nam dowód na jego istnienie... co do stanu tuż przed śmiercią można to tłumaczyć reakcją chemiczną organizmu bądź uniesienia, moim subiektywnym zdaniem jest to chwila ostatniej szansy na zrozumienie dlatego często jest to tzw "projekcja w zwolnionym tempie" pzdr
16-11-2011 20:26 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...poszukać Boga samemu...

Jakoś ten bóg prędzej czy później ma twarz albo gębę jakiegoś boga rodem z historii.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
jasenka (1863 punktów)
>proponuję grę w rosyjską ruletkę aby przekonać się o istnieniu Boga ! (i wiem co mówię)

Są bezpieczniejsze sposoby. Wiem, co mówię Wczoraj spóźniona jesienna ćma przekonała się w moim pokoju o jego istnieniu. Mogła wybrać każde inne okno, ale wpadła do mojego, a ja nie zabijam ciem ani kapciem ani niczem.
pozdrawiam,
Ciocia Alternatywa
Scorp (5381 punktów)
>Bóg to pieniądz. Kolejnym argumentem tej tezy staje się

Czym księża handlują, nie uzasadnia Twojej tezy odnośnie przedmiotu ich wiary. Ani to jak figlują nie uzasadniałoby tezy, że Bóg to seks. Odróżnij to co starają się zdobyć, osiągnąć, wykorzystać, użyć od tego w co, w przeważającej większości, wierzą.

> ale obnaża cynizm jezusowego kościoła:

Cynizm kościoła, cynizm polityków, cynizm wielkich korporacji, cynizm wojskowych. Cynizmu jest pełno. Bóg tu nie ma nic do rzeczy.

>wygląd gabinetu szefa Weltbildu mówi sam za siebie: krzyż(yk) i (zapewne) biblia są tylko nieistotnym dodatkiem

Jeżeli są nieistotnym dodatkiem, to teza B = p nie jest prawdziwa.

>Dla owieczek jest Biblia, dla pasterzy - segregator.

Biblia za darmo, pornografia za pieniadze. O Bogu jest w Biblii, a nie a pornografii - znowu niezgodnie z tezą B = p.

Antyklerykalizm odchyla Ci myślenie od logiki.
-
16-11-2011 10:45 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Czym księża handlują, nie uzasadnia Twojej tezy odnośnie przedmiotu ich wiary. Ani to jak figlują nie uzasadniałoby tezy, że Bóg to seks. Odróżnij to co starają się zdobyć, osiągnąć, wykorzystać, użyć od tego w co, w przeważającej większości, wierzą.
A skąd wiesz w co księża wierzą? I to w przeważającej większości?
W co Twoim zdaniem wierzy ksiądz, który uznaje za godny zarobek na pornografii kiedy jego Kościół zabrania nawet masturbacji?

>Cynizm kościoła, cynizm polityków, cynizm wielkich korporacji, cynizm wojskowych. Cynizmu jest pełno. Bóg tu nie ma nic do rzeczy.
Bóg nie, bo jak każda postać literacka jest tylko fikcją. Cynizm ludzi robiących w moralności jest bardziej obleśny od cynizmu ludzi robiących w pieniądzach jedynie.
Nie wedle etyki katolickiej zapewne

>Jeżeli są nieistotnym dodatkiem, to teza B = p nie jest prawdziwa.
A jakże to jej przeczy?
Pieniądze, władza, pycha - to są realni Bogowie katoliccy.
Kościół, Wojtyła itp. to tylko bożkowie pomniejsi służący nabijaniu kasy, powiększaniu obszaru władzy, nadymaniu pychy.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
16-11-2011 14:41 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Czym księża handlują, nie uzasadnia Twojej tezy odnośnie przedmiotu ich wiary.

Moja teza osadzona jest w naturalistycznej ontologii. Jak również w trywialnym przekonaniu, że żadna wiara nie uzasadnia przyjęcia istnienia jej przedmiotu. Również potocznym przekonaniem jest to, że nie wszystkim konstrukcjom językowym odpowiada rzeczywistość, w szczególności domniemanie rzeczywistości, o której prawią doktrynerzy kościoła. Odrzucając te fikcje nie pozostaje mi nic innego, jak przyjąć, że ich bóg jest ich postępowaniem. Po owocach poznanie ich: są tym i tylko tym, co robią. Ich działanie jest ich metafizyką i teologią.

>Ani to jak figlują nie uzasadniałoby tezy, że Bóg to seks.

Jak wyżej.

>Odróżnij to co starają się zdobyć, osiągnąć, wykorzystać, użyć od tego w co, w przeważającej większości, wierzą.

Rozróżnienie wiary i jej fikcyjnego przedmiotu od życia to jedno z przykazań każdej kanalii. Streszcza je porzekadło: bóg tak, kościół nie. Otóż - ani kościół, ani jego bóg.

>Cynizmu jest pełno.Bóg tu nie ma nic do rzeczy.

Tak się jakoś składa, że bóg prezydenta, PiSu, PO czy lewicy jest też bogiem Rydzyka. Cynizm ma wiele źródeł. Jednym z nich jest religijna wyobraźnia.

>Biblia za darmo, pornografia za pieniadze.

Nic nie ma za darmo. Darmowa Biblia to element zyskownej ewangelizacji. Kiedy płacisz za dwa buty, jeden dostajesz za darmo.

>B = p.

Między innymi.

>Antyklerykalizm odchyla Ci myślenie od logiki.

To kwestia wyboru między logiką antyklerykalną, a logiką mszy: klęczenia, adoracji wafelka i płacenia za fikcję zbawienia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
setarkos (10757 punktów)
>Bóg to pieniądz.
Sporo cech pieniądza faktycznie jest trochę dziwnych..
Już sama jego realność stoi pod znakiem zapytania, bo wartość nie przekłada się wprost na masę; przeciwnie - im go więcej, tym mniej wart.
Z jednej strony źle bez niego, z drugiej - bez sensu go mieć na bezludnej wyspie nawet wtedy, gdy w twardej zdawałoby się walucie.
Zdaje się narzędziem ułatwiającym wymianę dóbr w społeczności zamiast handlu wyłącznie barterowego, ale łatwo ulega zepsuciu lub fałszerstwu, stając się miarą pustej chciwości.
Przy zakładanej dewaluacji żadnej trwałej wartości nie stanowi, ale bywa jednocześnie obiektem pożądania jakby człowiek tęsknił do zdeprecjonowania.
Nie nadaje się zupełnie jako element relacji z innymi niż ludzki bytami (czy to ziemskimi czy pozaziemskimi) - zdaje się, że jego wyznawcy, ceniąc ponad wszystko władzę nad ludźmi, tracą zupełnie z oczu gospodarkę rzeczami.

Pieniądz nie musi być fizyczny (wystarczy umowny) i w tym jest może do bogów podobny, ale jednak może być (tu się różni) miarodajnym narzędziem, chyba że ktoś daje się zanadto nabierać na: "Bóg zapłać".
[Wg prawa Kopernika gorszy pieniądz wypiera lepszy - pewnie dzieje się tak wtedy, gdy dobrą monetę wymieniać na pobożne życzenia.]
piotr35 (1843 punktów)
Weltbild to firma w 100 % należąca do KRK. Obecnie zatrudnia 6400 pracowników i osiąga obroty na poziomie 1,7 mld EUR rocznie. W internetowym handlu książkami jest co prawda numerem dwa za Amazonem, ale w obrocie księgarskim to już bezdyskusyjny numer 1, z 20% udziałem w rynku.

Następnym problemem KRK jest fakt fuzji swoich 7 wydawnictw należących do "weltbild" z 5-cioma wydawnictwami grupy Georg von Holtzbrinck i powstanie grupy pod nazwa "Droemer Knaur", w której kościół posiada 50% udziałów. Sprawia to, ze "Weltbild" nie tylko sprzedaje porno, ale jest znaczącym producentem pornografii !

Ta nieprawdopodobna wręcz hipokryzja sprawia, ze KRK z jednej strony gani Nergala, a z drugiej sprzedaje jego płyty :
www.weltbild.de/3/17098456-1/musik/demonica.html
czyli de facto go opłaca.

"Weltbild" to kwintesencja katolickiego biznesu. Najpierw zarobić na sprzedaży grzechu, a potem dołożyć do tego zyski z jego odpuszczenia. Po prostu genialne "perpetuum mobile".

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365