 |
Kardynał Dziwisz wyrzuca Vivaldiego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-11-2011 20:50 | Hodża (11172 punktów) | Kardynał Dziwisz wyrzuca Vivaldiego
6 na 6 | ...z kościołów. Ba, uważa praktyki wykonywania muzyki świeckiej w zabytkowych wnętrzach kościołów krakowskich za "oburzające". To dobrze, że przynaglany świątobliwą żarliwością w zachowaniu czystości domu bożego kardynał próbuje przyciąć kulturę do kształtu i rozmiarów doktryny. Ale skoro tak jest, niech przy okazji może zwróci uwagę biskupom francuskim, żeby poprawili tę architekturę. Nie, to nie jest świątynia szatana, tylko kościół katolicki. Katedra Notre Dame w Paryżu. Trochę dziwna ta wrażliwość, jako, że i na Wawelu można znaleźć bestie służące jako rzygacze na kaplicy zygmuntowskiej. Może trochę ksiądz biskup powinien więcej pozwiedzać tych kościołów, również i w samym Rzymie, i pooglądać sobie, co się podobało duchownym i zastanowić czy to wszystko rzeczywiście licuje z godnością domu bożego i czy jest zgodne z doktryną. A jeśli uzna, że nie, wtedy nie tylko Vivaldiego trzeba wykopać ze świątyń, ale i pozmieniać niektóre malunki, stiuki i detale architektoniczne. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Kardynał nie zna się na muzyce. Vivaldi pisał też muzykę sakralną. Niewiele bo niewiele ale jednak. Muzyka sakralna: Gloria na instrumenty solowe, chór i orkiestrę Juditha triumphans, na instrumenty solowe, chór i orkiestrę
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
 | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Vivaldi pisał też muzykę sakralną. Niewiele bo niewiele ale jednak.Problem w tym, że ksiądz Vivaldi napisał także muzykę niesakralną, bezecnie i grzesznie grywaną w świętych salach kościelnych:Ks. dr hab. Robert Tyrała, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Muzyki Kościelnej:Muzyka religijna to taka, która wypływa z religijnych inspiracji albo była używana w liturgii - tłumaczył. - "Cztery pory roku", choć zostały napisane przez Vivaldiego, który był księdzem, utworem sakralnym nie są, a w kościołach czasem są grane. Podobnie trudno wyobrazić sobie, że w świątyni zagrana zostanie »Kantata o kawie« Bacha, a przecież komponował on także kantaty religijne. Chodzi o wyraźne rozgraniczenie nie osobami kompozytorów, ale treścią utworów Ks. dr hab. Robert Tyrała stwierdza tym samym, że nie wszystko co robi ksiądz jest uświęcone ręką Boga, co jest, musisz przyznać, dość śmiałą tezą jak na polskiego klechę.
Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
|
|
|  | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | > Ks. dr hab. Robert Tyrała stwierdza tym samym, że nie wszystko co robi ksiądz jest uświęcone ręką Boga, co jest, musisz przyznać, dość śmiałą tezą jak na polskiego klechę.No dobrze, ja rozumiem tę linię rozumowania, ale przecież oprócz muzyki, którą najłatwiej jest kontrolować we wnętrzach kościelnych same kościoły zawierają w elementach wystroju swoich wnętrz również dzieła sztuki jak najbardziej świeckiej - weźmy choćby te wszystkie elementy sztuki nieprzedstawiającej jak ornamenty i inne motywy, które nie odnoszą się bezpośrednio do jakiegokolwiek sacrum. Tego nie jestem w stanie zrozumieć, jak mogą teologowie rozważać to, że muzyka niereligijna nie może być grana w kościele, podczas, gdy równie niereligijny labirynt w katedrze gotyckiej już może być. Przecież miara powinna być ta sama dla każdego rodzaju twórczości.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Łojezu, coś ty taki w gorącej wodzie kąpany. Na razie Dziwisz zajął się muzyką, da Bóg zajmie się kościelną architekturą, rzeźbą i malarstwem. Daj mu trochę czasu. Prawie 50* lat zajęło mu dojście do wniosku, że w kościołach grywana jest bezbożna muza, a ty już byś chciał, żeby gostek zajarzył od razu, że w kościołach są bezbożne gargulce, wizerunki szatana itd. Nie każdy kardynał musi być mistrzem intelektu, co nie? _____________________________________________ *) Stanisław Dziwisz ukończył Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Krakowskiej i 23 czerwca 1963 otrzymał święcenia kapłańskie
Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
|
|
| | |  | 3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Nie każdy kardynał musi być mistrzem intelektu, co nie? > _____________________________________________> *) Stanisław Dziwisz ukończył Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Krakowskiej i 23 czerwca 1963 otrzymał święcenia kapłańskie[/color]> Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)Przecież ta wdowa po Jot-Pe-Dwójce dopiero zaczyna coś samodzielnie kombinować. Ten gostek został osobistym sekretarzem Wojtyły właściwie będąc jeszcze studentem. (Przed doktoratem). Przy JP-II zdążył się zestarzeć. No to teraz próbuje coś nadrobić. Na miarę własnych możliwości. Kiedyś w jakimś mini-zoo widziałem w klatce orła. Wyglądał na smętną przerośniętą kurę. A Dziwisz nigdy orłem nie był.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >[color=#330000]Łojezu, coś ty taki w gorącej wodzie kąpany. Na razie Dziwisz zajął się muzyką, da Bóg zajmie się kościelną architekturą, rzeźbą i malarstwem. Daj mu trochę czasu.
He, he. Właśnie tego się trochę obawiam po błyskotliwych pomysłach kardynała. Przyznam, że tego się po nim nie spodziewałem, sądziłem, że w kwestiach związanych z kulturą będzie ostrożniejszy. Najwyraźniej jego myślenie przebiega wyłącznie po koleinach teologii dogmatycznej i nie interesował się nigdy choćby np. muzyką organową - a znaczna część tej muzyki była, choćby w przypadku Bacha, muzyką absolutną - a więc nie odnoszącą się do żadnego konkretnego tematu, świecką. Zważywszy na to, że w czasach, kiedy ta muzyka powstawała nie istniały filharmonie i sale koncertowe a jedynymi miejscami, gdzie były organy - były właśnie budynki kościołów, wypowiedź księdza kardynała obnaża żenująco niski poziom wiedzy na temat kultury w ogóle. Jest to o tyle znamienne, że wskazuje na trend, jaki się daje zaobserwować również wśród kościelnej wierchuszki - brak uznania faktu, że Kościół jest w rzeczywistości tylko elementem kultury powoduje jej odrzucanie i odcięcie się od źródła żywotnych soków, bo tak naprawdę, to kultura przez wieki najbardziej wzbogacała kościół. Bez niej byłby on tylko zagrodą dla owiec.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | |  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > kultura przez wieki najbardziej wzbogacała kościół. Bez niej byłby on tylko zagrodą dla owiec.To prawda - wzbogacała. Dziś Kościół jest już tylko zagrodą dla owiec. Zamiast pięknych cudów powstają potworki architektoniczne, zamiast wysmakowanych rzeźb i malowideł mamy betonowe pomniszcza JPII i bohomazy, zamiast Bacha jest... Zygi Szymanski.
Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
|
|
|  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) |
>.. Chodzi o wyraźne rozgraniczenie nie osobami kompozytorów, ale treścią utworów[/cytat]
Jeśli treść utworów ma być kryterium, to należy pewnie niektóre akordy czy takty uznać za diabelskie, a wersety za szatańskie. .
|
|
| |  | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | > >.. Chodzi o wyraźne rozgraniczenie nie osobami kompozytorów, ale treścią utworów[/cytat]> Jeśli treść utworów ma być kryterium, to należy pewnie niektóre akordy czy takty uznać za diabelskie, a wersety za szatańskie.Ależ tak właśnie było. Interwał kwarty zwiększonej/kwinty zmniejszonej jest uznawany w tradycji za diabelski. Jak pisał bodajże Guido z Arezzo, mi contra fa est diabolus in musica. Na szczęście, pisał też mi-fa est coelestis harmonia. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | Zapraszam ewentualnie do Paryza gdzie mozna (jeszcze) posluchac Vivaldiego w akustyce i scenerii koscielnej www.ampconcerts.com/
|
|
4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | No i czego się dziwisz? Przecież to Dziwisz.
|
|
5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Może się boi, że od łyczka do rzemyczka, od rzemyczka do koniczka i maluczko, a w Bazylice Mariackiej da koncert bezbożny Behemoth.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
5 na 5 | Vytautas (4394 punktów) | I bardzo słusznie. Niegodny tego miana ksiądz Antonio Vivaldi został postawiony przed sądem Świętego Oficjum za to, że przerwał mszę po to, aby w ornacie pobiec do zakrystii, aby tam zanotować motyw muzyczny, który mu właśnie przyszedł do głowy. Został za to ukarany dożywotnim zakazem odprawiania mszy świętej. Miał szczęście ten heretyk i świętokradca, że miał do czynienia z włoską Świętą Inkwizycją, bardzo pobłażliwą dla nowinkarskich występków. Gdyby przewodniczącym składu sędziowskiego był kardynał Dziwisz, zostałby ukarany karą ciężką bez przelewu krwi na stosie.
|
|
 | | ARGutowski (797 punktów) | > Vivaldi został postawiony przed sądem Świętego Oficjum za to, że przerwał mszę > po to, aby w ornacie pobiec do zakrystii, aby tam zanotować motyw muzyczny. > Został za to ukarany dożywotnim zakazem odprawiania mszy świętej.
Można prosić o źródło tej informacji?
Pozdrawiam, ARG
Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
|
|
|  | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >> Vivaldi został postawiony przed sądem Świętego Oficjum za to, że przerwał mszę >Można prosić o źródło tej informacji? Wydawnictwo De Agostini, Muzyka Klasyczna -- Arcydzieła Mistrzów. Zeszyt 2. Vivaldi Vol. 1, str. 4. Anegdota "Choroba dyplomatyczna" za P.L. Roualle de Boisgelou w r. 1810.
|
|
1 na 1 | brzezińska43 (1294 punktów) | Wcale mi, cholera, nie do śmiechu.Nie jestem w stanie zapomnieć, w którym z państw zjednoczonej Europy mieszkam.Zaraz tę bzdurną myśl podchwycą politycy, nieodmiennie uważający, że ich wladza pochodzi od kościola - jeśli nie od samego PANA BOGA - i by się temu kościolowi przypodobać znajdą sposoby na promowanie tych, którzy sekować będą "Cztery pory roku".To technika stosowana w Polsce od lat i jakoś świetnie się sprawdza.Pamiętam jeszcze "wicie, rozumicie, ten Wysocki, to w zasadzie bohater narodowy, ale jakby nie nasz, komunistyczny.Nie wspominajcie o nim, bo jeszcze wiele akademii będzie, a artystów do ich zorganizowania mamy w bród.I niekoniecznie musicie to być Wy." Ten doskonale opanowany schemat wciąż się powtarza.No i czy będziemy mogli narzekać, sluchając Bacha? Też uznany kompozytor.Jestem pewnie nudnopoważny, ale bardzo mi się to zle kojarzy.Może zapytać Dziwisza o koszerność innych twórców i nie tylko muzyki?
|
|
3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | Najwyraźniej kardynał testuje jak daleko może się posunąć poruszając się w granicach prawa, a poza granicami absurdu (nasuwa się pewna daleka analogia z pogrzebem śp. prezydenta). Bo formalnie wszystko jest OK - może zabronić wykonywania podległych mu kościołach Vivaldiego albo zagrozić klątwą za granie utworów ewangelika Bacha.
A że spora część ludzi popuka się w czoło i po kolejnych tego typu zagraniach coraz słabiej będzie się identyfikować z KRK? Cóż, widać nie na takich "owieczkach" zależy Dziwiszowi.
Natomiast śmieszne w tej sytuacji jest to, że KRK ma (albo zaczyna mieć) sporo problemów którymi rzeczywiście należałoby się zająć... to zamiast tego zajmuje się takimi duperelami jak repertuar muzyki klasycznej wykonywanej w świątyniach.
|
|
1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | >wykonywania muzyki świeckiej w zabytkowych wnętrzach kościołów krakowskich za "oburzające".
To ciekawe, że elementy świeckie tak mocno przeszkadzają w kościołach, że trzeba zacząć je usuwać. Jednakowoż z drugiej strony w budynkach świeckich elementy kościelne wręcz mają nikomu nie przeszkadzać!
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|