Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fiskus i kropidło

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-11-2011 18:55diogenes (42753 punktów)Fiskus i kropidło
Ocena 9 na 9
Coraz częściej słyszy się o kasach fiskalnych dla księży. Zanosi się na to, że obok typowych utensyliów księdza pojawi się coś nowego, tym razem nie mającego związku z niebem i zbawieniem, lecz z urzędem skarbowym. Powiedzmy chodzi ksiądz po kolędzie, pomodli się, zerknie wokół, kredą napisze K+M+B, zrobi znak +, zainkasuje sumę, i wystawi paragon:



Jak zmieni się percepcja religijnych obrzędów po wprowadzeniu takiej handlowej procedury? Czy w dłuższym okresie czasu nie zostanie ona kompletnie zrównana z operacjami w supermarketach, w sklepach mięsnych czy na stacjach benzynowych? Co ryzykuje kościół zgadzając się na takie ustępstwo?


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

-jad- (18783 punktów)
>Czy w
>dłuższym okresie czasu nie zostanie ona kompletnie zrównana z operacjami w supermarketach, w
>sklepach mięsnych czy na stacjach benzynowych?

Niestety nie. W sklepach i na stacjach benzynowych wraz z paragonem dostajemy konkretny towar.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
24-11-2011 23:01 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>W sklepach i na stacjach benzynowych wraz z paragonem dostajemy konkretny towar.

Ale wstęp do nieba będzie tylko za paragonami.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-11-2011 23:10 
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>>W sklepach i na stacjach benzynowych wraz z paragonem dostajemy konkretny towar.
>Ale wstęp do nieba będzie tylko za paragonami.
Takimi? Z Walmartu?
25-11-2011 11:53 
 Ocena 7 na 7
Gosia (9452 punktów)

>W sklepach i na stacjach benzynowych wraz z paragonem dostajemy konkretny towar.

Kościół też oferuje konkretny towar - iluzję.
To jak z kupnem biletu na występ Davida Copperfielda, wiesz, że to ściema, ale płacisz.
25-11-2011 13:00 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Kościół też oferuje konkretny towar - iluzję.
>To jak z kupnem biletu na występ Davida Copperfielda, wiesz, że to ściema, ale płacisz.

Copperfieldowi przynajmniej coś się udaje. Kościół natomiast dokonuje obietnic, których nie może dotrzymać. Porównałbym go raczej do ZUSu, tyle że w Kościele przynajmniej bezpośrednia składka nie jest obowiązkowa.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
26-11-2011 20:01 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Porównałbym go raczej do ZUSu, tyle że w Kościele przynajmniej bezpośrednia składka nie jest obowiązkowa.
Dobre porównanie, a co do braku obowiązkowości składek na KRK to bym się nie upierał. Bo zgaduje że płacisz np. na Fundusz Kościelny? Na pensje katechetów i kapelanów? Na "muzeum" w Świątyni Opatrzności i rozmaite inne formalnie świeckie projekty?
Czyli jest podobnie, a to że nie rzucasz na tacę i nie masz obowiązku wpuszczać "kolędy" żeby uiścić kopertówkę można porównać choćby do możliwości przejścia na KRUS czy zarejestrowania DG w Czechach.
27-11-2011 11:24 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>... a co do braku obowiązkowości składek na KRK to bym się nie upierał. Bo zgaduje że płacisz np. na ...

Dlatego napisałem o nieobowiązkowej składce bezpośredniej.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
29-11-2011 14:54 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Dlatego napisałem o nieobowiązkowej składce bezpośredniej.
Wiem, wbrew pozorom zauważyłem. Natomiast wg mnie to czy konkretna składka jest bezpośrednia czy też "po drodze" zalicza budżet państwa jest (w większości aspektów) dość drugorzędne.
Ten drugi przypadek jest nawet w pewnym sensie gorszy, bo dzięki temu KRK wkręca nas, że kto nie chce to na niego nie płaci, mając na myśli jedynie składki bezpośrednie typu taca itp. A ciekawe co by wyszło oszacować stosunek jednych (bezpośrednich) składek do reszty.
26-11-2011 11:16 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>wiesz, że to ściema, ale płacisz.

Jak wyjaśnić tego rodzaju zachowanie? Irracjonalizm w czystej postaci: wiesz, a mimo to działasz wbrew wiedzy. Podobnie jak z ostrzeżeniem o śmierci na papierosach. Jak silne - chciałoby się powiedzieć - podświadome mechanizmy muszą działać w takich sytuacjach. Behawioralne uzależnienie, które być może w przyszłości trafi na listę psychicznych zaburzeń WHO.




Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
marcin1902 (3438 punktów)
A gdy przyjdzie do zapłacenia podatku biskup powie "bóg zapłać" i urzędnicy pocałują go w... pierścień.


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
25-11-2011 15:10 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>A gdy przyjdzie do zapłacenia podatku biskup powie "bóg zapłać" i urzędnicy pocałują go w... pierścień.

Fiskus musi wprowadzić dwa rodzaje urządzeń: kasy i pierścienie fiskalne. Te drugie dla kościelnych bonzów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kowalski (2244 punktów)
Małe sprostowanie do paragonu. Stawka VAT 23%, nie 22% , a trzeba się liczyć z tym, że może być wyższa. Pojawi się problem przed Ministrem Finansów: czy podmioty gospodarcze będą mogły odliczać VAT za na przykład poświęcenie kawałka nowo oddanej do użytku drogi.
25-11-2011 15:06 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Małe sprostowanie do paragonu.

Och, to tylko szkic paragonu. Podejrzewam, że w kościelnych paragonach nie będzie też opcji RESZTA.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-11-2011 20:34 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Małe sprostowanie do paragonu. Stawka VAT 23%, nie 22% , a trzeba się liczyć z tym, że może być wyższa. Pojawi się problem przed Ministrem Finansów: czy podmioty gospodarcze będą mogły odliczać VAT za na przykład poświęcenie kawałka nowo oddanej do użytku drogi.

Oczywiście! Tuż po śmierci...
26-11-2011 20:05 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Pojawi się problem przed Ministrem Finansów: czy podmioty gospodarcze będą mogły odliczać VAT za na przykład poświęcenie kawałka nowo oddanej do użytku drogi.

A mnie ciekawi jak jest to księgowane teraz. Przecież nie można byle publicznej toalety oddać do użytku żeby ktoś jej (za stosowną opłatą) nie pokropił, więc jak jest to obecnie ujmowane w kosztach? "Pokropek", "usługi sakralne" czy jeszcze jakoś inaczej? Może ktoś wie? I żaden urząd się nie czepia że nie było na usługę przetargu albo przynajmniej nie wybrano najlepszej opcji wśród paru "konkurentów"?
26-11-2011 20:25 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Prawo zamówień publicznych (ustawa z 29 stycznia 2004 r.) kompletnie pomija ten rodzaj usług. Ciekawe, dlaczego. Może są finansowane z funduszu reprezentacyjnego? Zamiast kawy dla gości - woda święcona?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-11-2011 20:39 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Prawo zamówień publicznych (ustawa z 29 stycznia 2004 r.) kompletnie pomija ten rodzaj usług.

A przecież poruszenie biskupiego bicepsu kosztuje:

Cytat:
Według ... "Tygodnika Powiśla" oprawa duchowo-rozrywkowa, czyli machnięcie kropidłem na moście przez biskupa Życińskiego, oraz koncert Beaty Kozidrak z zespołem kosztował budżet miasta 100 tys. zł. Obydwie grupy artystyczne miały podzielić się tą kwotą po połowie. Próbowaliśmy to sprawdzić u źródła, czyli w Urzędzie Miasta Puławy. Zasugerowano nam, że wyświęcenie mostu było gratis, a za koncert ktoś zapłacił, ale na pewno nie urząd. Jako potencjalnych sponsorów wskazano Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz wykonawcę Mosty Łódź SA...



www.nie.com.pl/art19621.htm

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Religie zinstytucjonalizowane i upolitycznione czeka właśnie taki los albo kolejna światopoglądowa dyktatura.

Co innego gdyby taki kościół rzymsko-katolicki zajmował się prowadzeniem owieczek do nieba i żył (nawet wystawnie) z darowizn, a co innego kiedy funkcjonuje w ramach ogólnonarodowego funduszu podatkowego.

Oczywiście im dalej w las, tym bardziej widać, jak zauważono, że to zwykła branża usługowa. Duchowieństwo zamienia się w handel. Ale cóż poradzić. Chcieli to mają

Poza tym ja bym kiedyś chciał żeby któryś z sądów w tym kraju zmusił tę instytucję do obłożenia mnie tą klątwą zwaną ekskomuniką za publiczne głoszenie herezji i przyznawanie się do innej wiary. Skoro nie mogę opuścić sekty inaczej niż przez obłożenie się klątwą i to konstytuuje polskie prawo, to czemu inne elementy prawa kanonicznego mi nie przysługują?

Podobnie np. sprawy o nieodpuszczenie grzechów albo odmówienie eucharystii powinny się toczyć w sądach cywilnych! Skoro działa w jedną stronę, niech działa też w drugą.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
28-11-2011 17:07 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Duchowieństwo zamienia się w handel. Ale cóż poradzić. Chcieli to mają

Kiedyś Jezus wypędzał kramarzy ze świątyni, teraz ich zaprasza.

«Mój dom - powiedział do kupców - ma być miejscem modlitwy!» Wy zaś pozwoliliście, aby stał się siedliskiem złodziei". Jak widać handel w oczach Jezusa nie był szlachetnym zajęciem.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
29-11-2011 11:28 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Jak widać handel w oczach Jezusa nie był szlachetnym zajęciem.

Jezusa w ogóle parzyły pieniądze: a to oglądał monetę i kazał ją oddać cesarzowi, bo był na niej jego wizerunek, a to gonił przekupniów ze świątyni - zgodnie z zasadą, że "nie samym chlebem człowiek żyje" (ja bym się sprzeczał, inna sprawa, że Jezus miał z pewnością inne podejście do pożywienia, skoro wytrzymał 40 dni na pustyni bez jedzenia), a to wreszcie zatrudnił do swojej sekty nieuczciwego bankiera (jakby chciał nas ostrzec przed machlojkami, które doprowadziły do obecnego kryzysu finansowego). I tu pytanie jakiegoś paprykarza powinno być wobec powyższego skierowane nie do premiera Tuska, ale do Jezusa: jak żyć (bez pieniędzy) ???


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
29-11-2011 21:12 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Jezusa w ogóle parzyły pieniądze: a to oglądał monetę i kazał ją oddać cesarzowi, bo był na niej jego wizerunek, a to gonił przekupniów ze świątyni...

Ale w sumie nie potępił mamony. Kiedy przyszedł na świat, rodzice dostali becikowe w formie złota, kadzidła i mirry (pomysł Giertycha jest stary jak świat). No i określił sedno kapitalizmu: kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
29-11-2011 22:01 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>>Jezusa w ogóle parzyły pieniądze: a to oglądał monetę i kazał ją oddać cesarzowi, bo był na niej jego wizerunek, a to gonił przekupniów ze świątyni...
>Ale w sumie nie potępił mamony.

Sam nie, ale w moim przypadku opis scen pojmania i ukrzyżowania bardzo silnie emocjonalnie oddziaływał na postrzeganie pieniędzy. Nie zapominajmy też i o tym, że nienawiść do Żydów brała się głównie z powiązania rywalizacji ekonomicznej, która występuje między wszystkimi różnymi grupami uczestniczącymi w konkurencji rynkowej ze scenami opisanymi w pasjach - a więc ten ukryty przekaz, że pieniądz jest zły i służy Żydom, bo są źli. Nawet dziś ten nurt w magicznym myśleniu o świecie jest bardzo silnie obecny - wystarczy poczytać fora internetowe, nawet choćby dziś komentarze w "gazecie" pod artykułem na temat jakiegoś nauczyciela z Katowic, który zorganizował dyskusję wśród uczniów na temat "Czy holocaust może się powtórzyć".

>No i określił sedno kapitalizmu: kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.

"Efekt Mateusza". Boleśnie prawdziwy.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365