Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm i co dalej?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-01-2010 20:33wierny Racjonalista (146 punktów)Ateizm i co dalej?
Ocena -7 na 7
Witam. Proponuję zabawę dla odważnych, proszę o podanie autorów poniższych cytatów, chodzi o dwóch bardzo znanych ludzi jeden był naukowcem a drugi politykiem:

1. "W pewnym okresie w przyszłości, nie tak odległym jeśli mierzonym przez stulecia, cywilizowane rasy człowieka niemal na pewno całkowicie wytępią i zastąpią rasy dzikusów na całym świecie."

2. "Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę... prawo, które widzimy w naturze, i które możemy uważać za jedyne wyobrażalne prawo."

3. "Dogmat chrześcijaństwa ustępuje przed rozwojem nauki... Mity powoli się wykruszają. Pozostaje tylko stwierdzić, że natura nie zna granicy między organicznym i nieorganicznym. Kiedy znajomość wszechświata się rozpowszechniła, kiedy większość ludzkości już wie, że gwiazdy nie są źródłem świata, lecz światami, może zamieszkanymi tak jak nasz, wtedy doktryna chrześcijaństwa staje się absurdem... Człowiek, który żyje w łączności z naturą, musi się znaleźć w opozycji do Kościoła i dlatego Kościół zmierza ku upadkowi - bo nauka musi zwyciężyć".

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rysiek (4593 punktów)Odp: ateizm i co dalej?
A ja proponuję zabawę, polegającą na podaniu, na jakiego rodzaju stronach internetowych, te cytaty pojawiają się najczęściej?
09-01-2010 22:30 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
"Kto się tam pokazuje, tego ja nie szanuję" - skoro już się bawimy w cytaty
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Witam. Proponuję zabawę dla odważnych, proszę o podanie...
ile procentowo wspólnych genów ma kreacjonista z... bananem?

Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Ach, Darwin był wstrętnym rasistą! Zaraz zburzę jego kapliczkę, przed którą codziennie klękam.

Co to ma właściwie być? Próba zdyskredytowania teorii ewolucji poprzez prymitywne ad personam? Choćby pił krew niemowląt, jakie to ma znaczenie dla teorii naukowej? Swoją drogą też sobie argument znalazłeś... Pokaż mi może, który współczesny Darwinowi biały rasistą nie był. Może jeszcze homofob i przeciwnik praw kobiet, co?

Pozostałe dwa cytaty zdaje się, że z Adolfa H. - nota bene drugi nadspodziewanie rozsądny.
10-01-2010 00:29 
 Ocena-4 na 4
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Ach, Darwin był wstrętnym rasistą! Zaraz zburzę jego kapliczkę, przed którą codziennie klękam.
>Co to ma właściwie być? Próba zdyskredytowania teorii ewolucji poprzez prymitywne ad personam? Choćby pił krew niemowląt, jakie to ma znaczenie dla teorii naukowej? Swoją drogą też sobie argument znalazłeś... Pokaż mi może, który współczesny Darwinowi biały rasistą nie był. Może jeszcze homofob i przeciwnik praw kobiet, co?
>Pozostałe dwa cytaty zdaje się, że z Adolfa H. - nota bene drugi nadspodziewanie rozsądny.

Szanowny Panie mój wpis nie dotyczy teorii ewolucji a raczej tego co może wyniknąć z płytkiej interpretacji naukowych teorii przez ograniczone ludzkie umysły. Szczególnie chodzi mi o zwrócenie uwagi jak wielka odpowiedzialność ciąży na naukowcach i popularyzatorach nauki jeżeli chodzi o zastosowanie zdobyczy nauki w życiu człowieka i społeczeństw. Podam jeszcze dwa cytaty obrazujące jaką rolę odegrała prymitywnie interpretowana teoria Darwina:

"W bardzo młodym wieku, będąc nadal uczniem w szkole kościelnej, w Towarzyszu Stalinie rozwinęło się krytyczne myślenie i rewolucyjne sentymenty. Zaczął czytać Darwina i stał się ateistą. G. Glurdżidze, przyjaciel Stalina z lat chłopięcych, opowiada: "Zacząłem mówić o Bogu, Józef mnie wysłuchał, i po chwili ciszy powiedział: 'Wiesz, nabierają nas, nie ma żadnego Boga...' Byłem zdumiony tymi słowami, nigdy przedtem nie słyszałem nic podobnego. 'Jak możesz mówić takie rzeczy, Soso?' wykrzyknąłem. 'Pożyczę ci książkę do poczytania; ona ci pokaże, że świat i wszystkie żywe rzeczy są całkiem inne od tego co sobie wyobrażasz, i całe to gadanie o Bogu jest najzwyklejszą bzdurą,' powiedział Józef. 'Co to za książka?' zapytałem. 'Darwin. Musisz to przeczytać,' przekonywał mnie Józef."

biografia, E. Yaroslavsky, "Landmarks in the Life of Stalin" (Moscow: Foreign Languages Publishing house, 1940), str. 8-12

Drugi:

"Chiński socjalizm jest założony na Darwinie i teorii ewolucji." Mao Tse-tung

Postaram się jeszcze coś dzisiaj napisać ale najpierw proszę odpowiedzieć czy te słowa Adolfa Hitlera (wypowiedziane już w czasie wojny) też uważa Pan za nadspodziewanie rozsądne.
"Zło, które przeżera nasze siły, to księża obu wyznań. W tej chwili nie mogę ich tak potraktować, jak na to zasługują, ale... to wszystko jest zapisane w mojej księdze. Przyjdzie czas, kiedy się z nimi porachuję... Jeszcze o mnie usłyszą. Nie będę brał przykładu z żadnych sądów".

Pozdrawiam
10-01-2010 01:28 
 Ocena 5 na 5
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Szanowny Panie mój wpis nie dotyczy teorii ewolucji a raczej tego co może wyniknąć z płytkiej interpretacji

Szanowny Pan wybaczy, być może jestem przewrażliwiony.

> Podam jeszcze dwa cytaty obrazujące jaką rolę odegrała prymitywnie interpretowana teoria Darwina:
> "W bardzo młodym wieku, będąc nadal uczniem w szkole kościelnej, w Towarzyszu Stalinie rozwinęło się krytyczne myślenie (...)"

Dostrzegam w tym cytacie błąd w stylu "będąc młodą lekarką", ale prymitywnej interpretacji teorii ewolucji nie widzę. Chodzi o to, że Darwin może pobudzić do krytycznego myślenia i doprowadzić do ateizmu? Bo z późniejszą działalnością Tow. Stalina jakoś związku uchwycić nie mogę.

> "Chiński socjalizm jest założony na Darwinie i teorii ewolucji." Mao Tse-tung

Och, zapewne również na Koperniku i Newtonie. Deklaracja ciekawa, wolałbym jednak rozmowę o faktach. Mao kojarzył mi się zawsze raczej z rewolucją, ale mogę się mylić.

> proszę odpowiedzieć czy te słowa Adolfa Hitlera (...) też uważa Pan za nadspodziewanie rozsądne.
> "Zło, które przeżera nasze siły, to księża obu wyznań. W tej chwili nie mogę ich tak potraktować, jak na to zasługują, ale... to wszystko jest zapisane w mojej księdze. Przyjdzie czas, kiedy się z nimi porachuję... Jeszcze o mnie usłyszą. Nie będę brał przykładu z żadnych sądów".

Jest istotna różnica pomiędzy zawartą w poprzednim cytacie trafną diagnozą ("Mity powoli się wykruszają (...) Kościół zmierza ku upadkowi") a jawną groźbą w powyższym ("Przyjdzie czas, kiedy się z nimi porachuję").
10-01-2010 02:34 
 Ocena 17 na 17
pavvel (8272 punktów)
Próbujesz nam wmówić, że brak wiary to brak moralności?
Zatem Kościół średniowieczny to musiał być przesiąknięty ateizmem.
A wojna trzydziestoletnia w czasie której ludność Europy zmniejszyła się o 1/3? Tam też ateiści się ze sobą tłukli?
A kolonizacja obu Ameryk?

Zresztą, co będziemy do Ameryki sięgać... Weźmy choćby początki Polski.
Zastanów się dlaczego Mieszko się ochrzcił.
Bo chyba nie sądzisz, że nagle w katolickiego boga uwierzył?

Prawda jest taka, że sukinsyn będzie sukinsynem niezależnie od światopoglądu. A powoływanie się na bogów lub ich brak jest tylko narzędziem służącym realizacji własnych celów.
10-01-2010 13:28 
 Ocena-6 na 6
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Próbujesz nam wmówić, że brak wiary to brak moralności?
>Zatem Kościół średniowieczny to musiał być przesiąknięty ateizmem.
>A wojna trzydziestoletnia w czasie której ludność Europy zmniejszyła się o 1/3? Tam też ateiści się ze sobą tłukli?
>A kolonizacja obu Ameryk?
>Zresztą, co będziemy do Ameryki sięgać... Weźmy choćby początki Polski.
>Zastanów się dlaczego Mieszko się ochrzcił.
>Bo chyba nie sądzisz, że nagle w katolickiego boga uwierzył?
>Prawda jest taka, że sukinsyn będzie sukinsynem niezależnie od światopoglądu. A powoływanie się na bogów lub ich brak jest tylko narzędziem służącym realizacji własnych celów.

Oczywiście zło i cierpienia były zawsze obecne. Natomiast gdy ludzie odrzucili idee (czy też objawioną prawdę) że prawo moralne pochodzi od nadprzyrodzonego źródła stali się bardziej skłonni do postępowania niemoralnego. Powszechna skala tego zjawiska w XXw. doprowadziła do wiadomych skutków. Uczciwie trzeba przyznać że ateistyczne ideologie komunizmu i narodowego socializmu doprowadziły do katastrof i cierpień które przerosły wszystko co miało miejsce w historii ludzkości. Absolutnie nie twierdze że każdy ateista rozumuje wg. zasady "Boga nie ma więc wszystko wolno". Ale z histori XXw. wynika że gdy większość ludzi odrzuca nadprzyrodzone źródła moralności i przekonanie że przed karą nie ma ucieczki to dzieją się rzeczy straszne.
10-01-2010 13:34 
 Ocena 9 na 9
Autografka (10638 punktów)
>Natomiast gdy ludzie odrzucili idee (czy też objawioną prawdę) że prawo moralne pochodzi od nadprzyrodzonego źródła stali się bardziej skłonni do postępowania niemoralnego.

To radzę uważać, bo możesz się od nas zarazić niemoralnością.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
10-01-2010 14:27 
 Ocena 7 na 7
pavvel (8272 punktów)

> Uczciwie trzeba przyznać że ateistyczne ideologie komunizmu i narodowego socializmu doprowadziły do katastrof i cierpień które przerosły wszystko co miało miejsce w historii ludzkości.

Piszesz, o uczciwości i jednocześnie łżesz? Taka to twoja teistyczna moralność?
Możesz pisać, że ty tak uważasz, a wmawianie że ktoś twierdzący coś innego kłamie jest po prostu bezczelnością.

II Wojna Światowa była czymś potwornym, ale jej odbiór jest tak silny głównie przez to że była całkiem niedawno i żyją jeszcze ludzie, którzy ją pamiętają.

Wrócę do przykładów, które już zasygnalizowałem.
Ja za najokrutniejszą znaną nam wojnę uważam właśnie wojnę 30 letnią.
W czasie II zginęło ok 16% Polaków i żaden kraj nie miał wyższych strat wyrażonych procentowo. W czasie wojny 30 letniej ludność Europy zmniejszyła się o około 30%, a liczebność niektórych państw spadła o połowę. I wszystko w imię Boga. Tak, tego z wielkiej litery pisanego. Boga chrześcijan, którzy nie mogli się dogadać jak go czcić.

A o Ameryce też nie bez kozery wspomniałem. Tam w imię twojego Boga niszczone były całe narody i cywilizacje.

Wojny zawsze były czymś okrutnym. Jednak jak się nad tym zastanowić, to właśnie wojny religijne były zawsze szczególnie krwawe i bezwzględne.

Przyznasz to uczciwie, czy nadal będziesz brnął w kłamstwa?
10-01-2010 15:14 
 Ocena-1 na 1
wierny Racjonalista (146 punktów)

>Wojny zawsze były czymś okrutnym. Jednak jak się nad tym zastanowić, to właśnie wojny religijne były zawsze szczególnie krwawe i bezwzględne.
>Przyznasz to uczciwie, czy nadal będziesz brnął w kłamstwa?

Wojny religijne to dla mnie coś czego nie pojmuję. Nie rozumiem jak ludzie wierzący w Kogoś kto poszedł na śmierć dobrowolnie (jak i jego wielu uczniów) mogli się zabijać. Dla mnie jedynym wytłumaczeniem jest to że nie o religię były te wojny a o władzę i bogactwa tego świata. Interesują mnie zagrożenia które pojawiają się na horyzoncie. Zobacz jak współcześnie wielcy tego świata prowokują konflikty między ludzmi różnych religi lub wyznań by poszerzać swoją władze lub zdobywać bogactwa. Powszechny ateizm nie powstrzyma takich działań, zawsze znajdzie się "religia" zastępcza idea klasy, rasy, narodu itp. Ludzie za tym idą i jakoś sobie wytłumaczą ze można zabijać.
Uważam że ktoś kto rozumie i przyjmuję do serca naukę Jezusa nie jest zdolny do przemocy.
Natomiast podtrzymuję twierdzenie że w XXw. hamulce puściły i to co się działo przerosło wcześniejsze okrucieństwa.
Szczególnie mam na myśli zangażowanie aparatu państwa w masowe morderstwa i wmawianie milionom że to w imię dobra narodu lub klasy.
Pozdrawiam
10-01-2010 18:38 
 Ocena 7 na 7
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
Nie rozumiem jak ludzie wierzący w Kogoś kto poszedł na śmierć dobrowolnie (jak i jego wielu uczniów) mogli się zabijać.


Bo on im kazał. "Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie" - powiedział. Zaś przeciwnikom wróżył wieczne męki. Poza tym nie wszyscy ludzie na świecie wierzą akurat w tego kogoś (ci byli najchętniej mordowaniu dla kogosia). Nie rozumiem, czego nie rozumiesz? Jak jakiś chory fanatyk nazwie się synem boga, oraz "Drogą, Prawdą i Życiem" musi się polać krew. Chyba, że na szczęście dla wszystkich, nikt go nie posłucha. Fanatyka o którym mówię (o ile nie był tylko dziełem "uczniów") wielu ludzi niestety posłuchało. I popłynęła krew.
10-01-2010 18:50 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Wojny religijne to dla mnie coś czego nie pojmuję. Nie rozumiem jak ludzie wierzący w Kogoś kto poszedł na śmierć dobrowolnie (jak i jego wielu uczniów) mogli się zabijać.

Wojna (jak wszystkie zjawiska społeczne o dużej skali) nigdy nie ma jednej przyczyny. Za parawanem religii działały i inne, czasem nawet ważniejsze, motywy walczących. To po pierwsze. Po drugie zaś: trzeba przemyśleć to, w co się wierzy. A ponieważ stawką jest nasze życie, trzeba to zrobić dobrze. Z przemyślanej wiary religijnej nie zostaje nic.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-01-2010 20:59 
 Ocena 1 na 1
catseye (1381 punktów)
Domniemywam, że wstąpiłeś na te bezbożne strony jako wierzący. Jeśli zatem wierzysz, to czy jesteś gotów do przetestowania obietnicy Jezusa zawartej w zakończeniu Ewangelii wg Marka? Na wszelki wypadek przypomnę:
Cytat:
Mk 16: 17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.

A może uważasz, że nie należy jej traktować dosłownie? W takim razie poproszę o jasną wykładnię: co w Biblii należy traktować dosłownie i na jakiej podstawie. Wiedz, że jeśli nie otrzymam zadowalającej odpowiedzi (a na pewno nie zadowolą mnie ani Duch Święty, ani Święty Ojciec z Watykanu), zapytam: jak może być fundamentem i filarem moralności księga, którą każdy może interpretować po swojemu?
Czy mógłbyś mi przy okazji wyjaśnić, dlaczego szafarz Dobrej Nowiny na Rzeczpospolitą, czyli Kościół Rzymski wydaniu nadwiślańskim, nie kwapi się z publikowaniem swoich rozliczeń finansowych?
A co do tzw. adremu, to autentycznie Ci współczuję, jeśli naprawdę uważasz, że za komunizm i nazizm odpowiada Darwin.
10-01-2010 21:00 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Powszechny ateizm nie powstrzyma takich działań, zawsze znajdzie się "religia" zastępcza idea klasy, rasy, narodu itp.

To właśnie miałem na myśli pisząc, że sukinsyn będzie sukinsynem.
Hitler mówił o rasie wyższej. Żydzi o narodzie wybranym.
W obu przypadkach chodziło w sumie o to samo - usprawiedliwienie wszelkich działań podjętych w celu poprawy sytuacji swojej rasy/narodu.
Hitler miał po prostu większe możliwości.

Jaki z tego wniosek?
A taki, że powszechna indoktrynacja - czy to religią, czy komunizmem, czy faszyzmem - jest szkodliwa. Dlatego najlepiej jest gdy państwo nie jest zaangażowane ideologicznie. Mniejsze będzie ryzyko pojawienia się kogoś typu Hitlera.
To znaczy tacy ludzie pojawiać się będą, tylko nie będą mieli możliwości realizacji swoich chorych ambicji.

P.s. Nieraz zastanawiam się, do czego byłby zdolny ojciec doktor rektor dyrektor gdyby tylko miał większe możliwości.
10-01-2010 15:48 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)

>gdy większość ludzi odrzuca nadprzyrodzone źródła moralności i przekonanie że przed karą nie ma ucieczki to dzieją się rzeczy straszne.

To już wiemy, dlaczego katoliccy księżai zakonnicerobią straszne rzeczy

Skrzywdzone dzieci i ich rodzice skarżyli się, ale Kościół pozostawał głuchy. Najwidoczniej odrzucił nadprzyrodzone żródła moralności
10-01-2010 17:10 
 Ocena 4 na 4
Mistrz Ironii (138 punktów)
>Uczciwie trzeba przyznać że ateistyczne ideologie komunizmu i narodowego socializmu >doprowadziły do katastrof i cierpień które przerosły wszystko co miało miejsce w >historii ludzkości. Absolutnie nie twierdze że każdy ateista rozumuje wg. zasady >"Boga nie ma więc wszystko wolno". Ale z histori XXw. wynika że gdy większość ludzi >odrzuca nadprzyrodzone źródła moralności i przekonanie że przed karą nie ma ucieczki >to dzieją się rzeczy straszne.

Uczciwym byłoby zastanowienie się co leżało u podstaw tych ideologii ?
Ateizm ? Nie wydaję mi się.

W komunizmie brak boga był po prostu na rękę, zresztą tam ludzie u władzy byli obiektami kultu, więc ja widzę tu więcej nawiązań do religii, która w podobny sposób skupia władzę w swoich rękach.

Narodowy socjalizm z tego co mi wiadomo, z ateizmem ma mało wspólnego.
Słyszałem jedynie, że niektórzy nacjonaliści w Niemczech uważali, że Jezus był Germaninem.

Poza tym musisz sobie odpowiedzieć na pytania.

Czy współczesny ateizm wiąże się z brakiem moralności, zbrodnią, nietolerancją, dyskryminacją, obłudą, złodziejstwem ?

Czy współczesna religia wiąże się z bigoterią, fałszywą moralnością, zbrodnią, nietolerancją, dyskryminacją, obłudą, złodziejstwem ?

Takie obrzucanie się błotem przeszłości jest nie na miejscu i nie wypada.
Co do cholery ma to, czy Darwin był wampirem do poprawności TE ?

Podobnie jest z "aferą krzyżową" w Polsce.
Od razu pada porównanie do komunizmu i "ludzie walczyli by te krzyże wisiały".

Czasy się zmieniły, a teraz zwolennicy świeckiego państwa walczą o tę samą wolność.
Humanożerca (481 punktów)

>Uczciwym byłoby zastanowienie się cm mo leżało u podstaw tych ideologii ?
>Ateizm ? Nie wydaję mi się.
Owszem ateizm plus potrzeba rywalizacji z religią- z stąd eschatologiczne wątki w marksizmie, sen o zmienieniu świata w raj tu na Ziemi.
>W komunizmie brak boga był po prostu na rękę, zresztą tam ludzie u władzy byli obiektami kultu, więc ja widzę tu więcej nawiązań do religii, która w podobny sposób skupia władzę w swoich rękach.
Nie rozumiem tej wypowiedzi ponieważ użyłeś małej litery, otóż predykat bycie bogiem z małej przypisuje się temu, co nie zasługuje na bycie "Bogiem". Twoja wypowiedź jest więc wewnętrznie sprzeczna, nie wiemy bowiem, czy przypisujesz komunizmowi idolatrię swych przywódców, czy nie. Owszem komunizm dalej pozostaje ateizmem. To, że nie uchronił przed idolatrią, która mogła okazać się na rękę- mówi co najwyżej o niedostatkach ateizmu jako takiego.
>Narodowy socjalizm z tego co mi wiadomo, z ateizmea mało wspólnego.
Ale z cynicznym podejściem do religii owszem, jeśli więc ateizm z konieczności (uwarunkowanej historycznie, kulturowo) jest cynicznym podejściem do religii, mają one ze sobą coś wspólnego.
>Słyszałem jedynie, że niektórzy nacjonaliści w Niemczech uważali, że Jezus był Germaninem.
Ja zaś słyszałem o skłonnościach neopogańskich.
>Poza tym musisz sobie odpowiedzieć na pytania.
>Czy współczesny ateizm wiąże się z brakiem moralności, zbrodnią, nietolerancją, dyskryminacją, obłudą, złodziejstwem ?
Nie do mnie pytania ale odpowiem. Zasadniczo nie.
>Czy współczesna religia wiąże się z bigoterią, fałszywą moralnością, zbrodnią, nietolerancją, dyskryminacją, obłudą, złodziejstwem ?
Być może wszystkie te cechy faktycznie występują, nie mniej istnienie ateistów jedynie utrudnia mi trzeźwy ogląd tych spraw, bo trudno mi u nich oddzielić ziarno od plew, ich konflikt z wierzącymi ma dla mnie charakter irracjonalny.

>Takie obrzucanie się błotem przeszłości jest nie na miejscu i nie wypada.
>Co do cholery ma to, czy Darwin był wampirem do poprawności TE ?
Nic. Zasadniczo uznaję poprawność tej teorii.
>Podobnie jest z "aferą krzyżową" w Polsce.
>Od razu pada porównanie do komunizmu i "ludzie walczyli by te krzyże wisiały".
>Czasy się zmieniły, a teraz zwolennicy świeckiego państwa walczą o tę samą wolność.
Nie ma porównania, nie walczyli o tą samą wolność, ponieważ jedna jest negatywna "od" a druga jest pozytywna "do". Gdyby na przykład owi walczący zaproponowali zastąpienie krzyży różnorodnym. "niedewocjonalnym" malarstwem religijnym i świeckim o przekazie "duchowym" (np: w każdej salce szkolnej inne malowidło) to poparłbym. A tak jest to dla mnie afera, w której laicka dewocja i obłuda walczą ze swymi religijnymi odpowiednikami.


pregierzrozumu.blogspot.com/
11-01-2010 21:51 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Pracki (436 punktów)

>Uczciwie trzeba przyznać że ateistyczne ideologie komunizmu i narodowego socializmu doprowadziły do katastrof i cierpień które przerosły wszystko co miało miejsce w historii ludzkości. Absolutnie nie twierdze że każdy ateista rozumuje wg. zasady "Boga nie ma więc wszystko wolno".

Got mit uns coś ci mówi? Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś kogoś zabijał z okrzykiem: Za ateizm!, albo Za Darwina! Choć może gdyby ateiści nie byli tak porządni i stosowali te same metody co natchnieni przez boga świat byłby piękniejszy. Ach to nasze ateistyczne poszanowanie ludzkiego życia, bogu nieznane, wiernym niewygodne...

www.moherowo.pl
09-01-2010 22:30
 Ocena 14 na 14
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Witam. Proponuję zabawę dla odważnych, proszę o podanie autorów poniższych cytatów, chodzi o dwóch
>bardzo znanych ludzi jeden był naukowcem a drugi politykiem

Też się pobawię, co mi tam. Proszę o podanie autora (jednego, dość znanego) poniższych cytatów:

1. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

2. (Odmawiając uzdrowienia chorego dziecka, bo obce etnicznie): Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom.

3. Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.

>Pozdrawiam

Pozdrawiam również.
09-01-2010 22:34 
 Ocena 8 na 8
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Dwóch pierwszych nie kojarzę, ale trzeci to z całą pewnością Jarosław Kaczyński.
09-01-2010 22:42 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Dwóch pierwszych nie kojarzę, ale trzeci to z całą pewnością Jarosław Kaczyński.
Do brata, po podziale zygoty .
09-01-2010 22:50 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Też się pobawię, co mi tam. Proszę o podanie autora (jednego, dość znanego) poniższych cytatów:
>1. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.
>2. (Odmawiając uzdrowienia chorego dziecka, bo obce etnicznie): Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom.
>3. Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.

Trudniejsze wymyśl.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
09-01-2010 23:12 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Trudniejsze wymyśl.
Dopasowałem się do poziomu autora wątku. Jak trudniejsze wymyślę, to gotów się zafrustrować na śmierć, biedaczyna... .
09-01-2010 23:14 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Trudniejsze wymyśl.
>Dopasowałem się do poziomu autora wątku. Jak trudniejsze wymyślę, to gotów się zafrustrować na śmierć, biedaczyna... .

Czepiasz się, człowieku ludzi. Warto to?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
09-01-2010 23:23 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Czepiasz się, człowieku ludzi. Warto to?
? Taż to wszystko właśnie na odczepnego było... .
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
>>Też się pobawię, co mi tam. Proszę o podanie autora (jednego, dość znanego) poniższych cytatów:
>>1. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.
>>2. (Odmawiając uzdrowienia chorego dziecka, bo obce etnicznie): Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom.
>>3. Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.
>Trudniejsze wymyśl.
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś.


Kto kocha swoja , swego ojca bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.
OJ, zawistny był ten autor tych cytatów..
10-01-2010 00:47 
 Ocena-3 na 5
wierny Racjonalista (146 punktów)
>>Witam. Proponuję zabawę dla odważnych, proszę o podanie autorów poniższych cytatów, chodzi o dwóch
>>bardzo znanych ludzi jeden był naukowcem a drugi politykiem
>Też się pobawię, co mi tam. Proszę o podanie autora (jednego, dość znanego) poniższych cytatów:
>1. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.
>2. (Odmawiając uzdrowienia chorego dziecka, bo obce etnicznie): Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom.
>3. Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.
>>Pozdrawiam
>Pozdrawiam również.

Szanowny Panie ja mam odwagę napisać że są to słowa Jezusa Chrystusa zaczerpnięte z Ewangeli ale też wyrwane z kontekstu. Prawdziwy ich sens widzimy tylko w świetle całego życia i śmierci TEJ OSOBY.
Natomiast Pan nie ma odwagi lub chęci dowiedzieć się i napisać który z tych dwóch pierwszych cytatów jest z Darwina a który z Hitlera, bo wyrażają one jedną i tę samą myśl: "Boga nie ma, człowiek to tylko zwierze, wszystko wolno".

Pozdrawiam
10-01-2010 02:20 
 Ocena 9 na 9
pavvel (8272 punktów)

>>1. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

>Szanowny Panie ja mam odwagę napisać że są to słowa Jezusa Chrystusa zaczerpnięte z Ewangeli ale też wyrwane z kontekstu.

A słowa Darwina nie są?
Zasugerował ci już placownik, byś podał następne zdanie.
A może ty nawet nie znasz całego tekstu?
Zadowoliłeś się skopiowaniem tych słów z Frondy czy innej opoki i tak naprawdę nie masz pojęcia jak wyglądała całość i jaki jest ich kontekst.

Czyżby Biblia była jedyną książką, którą przeczytałeś w całości?
Oczywiście, jeżeli w ogóle ją czytałeś, bo wśród katolików nie jest to specjalnie częste.
10-01-2010 03:00 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Szanowny Panie

"Panów", a już zwłaszcza "Szanownych" - sobie wypraszam, jakobin jestem.

>ja mam odwagę napisać

Jakiż to order już sobie za nią upatrzyłeś?

>że są to słowa Jezusa

Albo nie.

>Chrystusa

Chrystusem został dużo później.

>zaczerpnięte z Ewangeli ale też wyrwane z kontekstu.

A takimi Wstrętnymi Manipulacjami przecież Brzydzisz Się Po Zęby, nieprawdaż?

>Prawdziwy ich sens widzimy tylko w świetle całego życia i śmierci TEJ OSOBY.

Cokolwiek Wam(?) się zwiduje - mówcie(?) za siebie.

>Natomiast Pan nie ma odwagi

Cykor jestem od urodzenia. To jest - tfu!!! - od Poczęcia... .

>lub chęci dowiedzieć się i napisać który z tych dwóch pierwszych cytatów jest z Darwina a który z Hitlera,

Takie jak Ty rezolutne pacholęta z tymi samymi, lub podobnymi, cytatami, wyskakują na tym Forum jakieś trzy razy na tydzień. Dawno przywykłem .

> bo wyrażają one jedną i tę samą myśl: "Boga nie ma, człowiek to tylko zwierze,

Ty, faktycznie, sprawiasz wrażenie Czegoś Więcej... o niezły element roślinny, a może i grzybowy, wzbogacon być musisz... .

> wszystko wolno".

To już prokuratora przekonuj, nie mnie .

>Pozdrawiam.

Takoż .
10-01-2010 03:28 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>Natomiast Pan nie ma odwagi lub chęci dowiedzieć się i napisać który z tych dwóch pierwszych cytatów jest z Darwina a który z Hitlera, bo wyrażają one jedną i tę samą myśl: "Boga nie ma, człowiek to tylko zwierze, wszystko wolno".

" Cytat:
W pewnym okresie w przyszłości, nie tak odległym jeśli mierzonym przez stulecia, cywilizowane rasy człowieka niemal na pewno całkowicie wytępią i zastąpią rasy dzikusów na całym świecie."


Cytat jest z Darwina. Póki co, Darwin się myli.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
10-01-2010 13:08 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Cytat jest z Darwina. Póki co, Darwin się myli.
A nie wiesz przypadkiem ile to "póki" może potrwać?
Bo mi się zdaje, że następuje podnoszenie porzeczki dla określenia "cywilizowane". A o rasach nie wspomina przez poprawność cywilizacyjną.
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
10-01-2010 13:26 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Cytat jest z Darwina. Póki co, Darwin się myli.
>A nie wiesz przypadkiem ile to "póki" może potrwać?

No chyba mnie przeceniasz.

>Bo mi się zdaje, że następuje podnoszenie porzeczki dla określenia "cywilizowane".

Rzeczywiście, chyba tak to właśnie wygląda, a w takim razie "póki co" może nie nastąpić nigdy.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
10-01-2010 13:49 
 Ocena 6 na 6
obcy gatunek (907 punktów)
"...Prawdziwy ich sens widzimy tylko w świetle całego życia i śmierci TEJ OSOBY..."

Wobec tego, to na początek proszę o uzupełnienie luki czasowej odnośnie Jezusa, bo jestem zainteresowany, co w tym okresie się z nim działo. ( dot. to bardzo długiego okresu czasu, bo od dzieciństwa, do momentu rozpoczęcia nauczania, a w Biblii akurat ten okres jest pominięty - było tyle korekt i różnych uzupełnień natchnionych ).
10-01-2010 18:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dzięki Big_Zydzie! Skopiuję sobie, aby mieć broń przeciw papugom (nie chodzi mi o ptaki) .
10-01-2010 19:22 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Dzięki Big_Zydzie! Skopiuję sobie, aby mieć broń przeciw papugom (nie chodzi mi o ptaki) .

Do usług, Jacku . W razie czego:

1. Mt 10, 34 - warto też przeczytać cały fragment do wersu 39, tudzież porównać z podobnym Łk 12, 49-53

2. Mt 15, 26

3. Mt 12, 30

Jako bonus fragmenty o stosunku Dobrego Jezusa do religijnie motywowanej przemocy, zarówno teoretycznym: Łk 22, 35-38 oraz Łk 14, 23 (ten ostatni od zawsze służył jako uzasadnienie nawracania pod przymusem), jak i praktycznym: J 2, 15.

Pozdrawiam .
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję . Już kopiuję . Ciekaw jestem czy ary (te metaforyczne) zapominają o tym z uwagi na wielkie orzechy na sąsiedniej gałęzi, czy też mówią co innego niż myślą .
09-01-2010 23:28
 Ocena 11 na 11
placownik (17853 punktów)Odp: Ateizm i co dalej?

>"W pewnym okresie w przyszłości, nie tak odległym jeśli mierzonym przez stulecia, cywilizowane rasy człowieka niemal na pewno całkowicie wytępią i zastąpią rasy dzikusów na całym świecie."

   Dodam Ci punkt (a wydaje mi się, że będziesz ich wkrótce pilnie potrzebował) jeśli przytoczysz kolejne zdanie z cytowanego tekstu.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Założyłem się już ze znajomym Placowniku, że to pozostanie bez odpowiedzi . Ale ode mnie masz +.
rudyment (3233 punktów)
>2. "Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę... prawo, które widzimy w naturze, i które możemy
>uważać za jedyne wyobrażalne prawo."

Wy tu sobie żarty stroicie, a tylko patrzeć, jak Niloci w ziemię nas wdepczą - jako rasa znacznie wyższa


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Rzaki Pak (181 punktów)
I co dalej? hmm... Przypuszczam, że skoro był już politeizm, następnie monoteizm, to po ateizmie kolej na minusjedenteizm, a potem na minuswieloteizm (choć nad nazwami trzeba jeszcze popracować).

Ale jaki jest związek pomiędzy tematem "Ateizm i co dalej?", a tym co napisałeś w pierwszym poście? Mi ne komprenas: <
diogenes (42753 punktów)
>Ateizm i co dalej?

Teraz mamy ateistyczno-teistyczną papkę. Na horyzoncie nie widać, aby te frakcje oddzieliły się od siebie. Jeśli zniknie teizm, pozostanie samo a.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
E.Strus (42 punktów)
Następny!

Znów koleś z 2 punktami, dopiero co zarejestrowany i zadaje PYTANIE...

i co ja mam ..zareagować? OK.

Kto to jest:

chce zostac świetym, za jego 25 letniej kadencji ukrywał popełniane na dzieciach przestepstwa? Zaslania sie niewiedzą w ultrapodporządkowanej organizacji. w której nawet nie można kichnąć bez zanotowania tego faktu??
10-01-2010 12:03 
 Ocena 4 na 4
Rzaki Pak (181 punktów)
>Kto to jest:
>chce zostac świetym, za jego 25 letniej kadencji ukrywał popełniane na dzieciach przestepstwa? Zaslania sie niewiedzą w ultrapodporządkowanej organizacji. w której nawet nie można kichnąć bez zanotowania tego faktu??
>
Żeby było łatwiej dodam (bo chyba znam odpowiedź : P), że przestępstwa o które chodzi miały też charakter przestępstw seksualnych. Jak na razie znamy 17000 takich przypadków, a o większości się przecież nigdy nie dowiemy.

Ja też zadam zagadkę. Kto to taki:
Do o Hitlerze mówił "mój przyjaciel" o Mussolinim "mój bracie". Nigdy nie powiedział złego słowa o Hitlerze, a nawet powiedział, że naziści "słusznie czynią", gdy został poproszony przez anglików, jako autorytet moralny, o potępienie nazistów. Pomógł też wielu nazistą uniknąć kary po wojnie, a tym którym pomóc nie mógł wysyłał listy mówiące, że za swoją służbę mają pewne miejsce w raju. Już niedługo będzie świętym :>
10-01-2010 12:54 
 Ocena 1 na 1
tomasmusic (19 punktów)
>Następny!
Dieter Bohlen ( Modern Talking ) powiedział kiedyś że największe pieniądze zbija się na idiotach i naiwniakach... i tu miał rację. Religia to biznes, zawsze się znajdą chętni na zabobon i obiecanie im życia wiecznego amen...))
Kiedy widzę jak mohery w obronie ojca dyrektora drą szaty to mam wrażenie że do średniowiecza się cofnęliśmy...
pavvel (8272 punktów)
Myślisz, że pan tytułujący się wiernym Racjonalistą liczy, że coś mu się tu uda zarobić? Śmiem wątpić, ale niech próbuje. Jeszcze nie ma bana za minusy, więc na razie mu wolno.
10-01-2010 18:05 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>>Następny!
>Dieter Bohlen ( Modern Talking ) powiedział kiedyś że największe pieniądze zbija się na idiotach i naiwniakach...
mial racje bohlen (z pewnoscia nie jego mysl-jest za glupi) proponuje zalozyc nowa sekte "jesus II" potrzebuje pieniedzy ta stara, rzymsko-katolicka jest juz tylko zdegenerowana garstka oblakanych
tomasmusic (19 punktów)
proponuje zalozyc nowa sekte "jesus II" potrzebuje pieniedzy ta stara, rzymsko-katolicka jest juz tylko zdegenerowana garstka oblakanych

Postanowiłem dać anons do gazety
odpowiednio duży by uwagę skupiał...
chcę zostać porządnym ateistą !!!
szukam wspólnika...
-sam się nie będe wygłupiał
kogut59 (3090 punktów)

>Postanowiłem dać anons do gazety
>odpowiednio duży by uwagę skupiał...
>chcę zostać porządnym ateistą !!!
>szukam wspólnika...
>-sam się nie będe wygłupiał
>
O.K. to jest nas juz dwoch
16-01-2010 20:10 
 Ocena 2 na 2
tomasmusic (19 punktów)
---a czym się różni wiara w Boga od wiary w krasnoludki??? ano chyba tym że krasnoludki nie mają swojej biblii i tak sprawnego aparatu indoktrynacji !!!!
Humanożerca (481 punktów)
Odwzajemnię się zagadką:
"Niełatwo jest pogodzić się z faktem, że rozwój nowoczesnej statystyki, a w związku z tym również współczesnej nauki o społeczeństwie, jest nierozerwalnie związany z psychometrią i dokonaniami grupy doskonałych metodologów, którzy byli zarazem rasistami i zwolennikami eugeniki. Pierwszym z nich był kuzyn Karola Darwina, Francis Galton, twórca pojęcia "eugenika", który w swojej książce Hereditary Genius ("Geniusz dziedziczny") dowodził, że ponadprzeciętne zdolności są często przekazywane potomstwu35. Galton jako jeden z pierwszych naukowców końca XIX wieku stworzył test, który miał, według niego, obiektywnie mierzyć inteligencję. Systematycznie zbierał dane i eksperymentował przy ich analizie z nowymi metodami matematycznymi.

Uczeń Galtona, Karl Pearson, był profesorem nazwanej imieniem jego mentora katedry eugeniki w londyńskim University College. Pearson był wyznawcą darwinizmu społecznego; jego poglądy obrazuje następujący cytat: "Historia ukazuje mi jedną i tylko jedną drogę prowadzącą do wysokiego stopnia ucywilizowania, mianowicie walkę rasy przeciw rasie i przeżycie tej rasy, która jest sprawniejsza fizycznie i umysłowo"36. Był również doskonałym metodologiem i jednym z twórców nowoczesnej statystyki. Każdy student statystyki już na pierwszym roku uczy się obliczania będącego podstawowym wskaźnikiem korelacji "współczynnika r Pearsona", poznaje też test istotności chi kwadrat, który również jest wynalazkiem Pearsona. Pearson wprowadził współczynnik korelacji między innymi dlatego, że szukał dokładniejszej metody wiązania zjawisk mierzalnych, takich jak wyniki w testach inteligencji, z ich biologicznymi podstawami, takimi jak sama inteligencja. Witryna internetowa wydziału statystyki University College z dumą opisuje osiągnięcia Pearsona w zakresie matematyki stosowanej, lecz pomija dyskretnym milczeniem jego prace o rasach i dziedziczności.

Trzecim ważnym metodologiem był Charles Spearman; wynalazł on fundamentalną technikę analizy czynnikowej oraz współczynnik korelacji rang, które stały się nieodzownymi narzędziami statystyków. Spearman,który zajmował się psychometrią, zauważył, że wyniki testów różnych zdolności umysłowych są ze sobą silnie skorelowane: jeżeli ktoś osiąga dobre wyniki w teście zdolności werbalnych, podobnie jest zazwyczaj w teście zdolności liczbowych. Spearman stwierdził, że musi istnieć współczynnik inteligencji ogólnej, który nazwał g (ang. general - ogólny). Wartość tego współczynnika warunkowała wyniki danej osoby w różnych testach. Powstanie analizy czynnikowej było wynikiem wysiłków Spearmana mających na celu ścisłe wyizolowanie g, zaś metoda ta wciąż odgrywa wielką rolę we współczesnych dyskusjach dotyczących inteligencji dziedzicznej.

Związek psychometrii z nie dającymi się zaakceptować poglądami na temat ras i eugeniki dyskredytuje całą tę dziedzinę nauki w oczach niektórych ludzi, lecz tak naprawdę dowodzi on, że niepoprawne politycznie odkrycia niekoniecznie wiążą się ze źle uprawianą nauką. Atakowanie naukowej metodologii ludzi, których poglądy nam nie odpowiadają, i odrzucanie ich pracy jako "pseudonauki" jest wygodną metodą uniknięcia dyskusji o meritum rzeczy. W drugiej połowie XX wieku bardzo sprawnie stosowała tę metodę lewica, a apogeum osiągnęła ona w momencie wydania w 1981 roku książki Stephena Jaya Goulda The Mismeasure of Man ("Błędna miara człowieka")37. Gould, silnie sympatyzujący z lewicą paleontolog, swoją książkę zaczął od ataku na tak łatwe cele, jak Samuel George Morton i Paul Broca; ci dziewiętnastowieczni naukowcy uważali, że inteligencję można określić na podstawie pomiarów głowy, a ich błędnych danych używano na początku XX wieku jako uzasadnienia rasistowskiej i antyimigracyjnej polityki. Następnie Gould atakuje bardziej wiarygodnych dwudziestowiecznych przedstawicieli poglądu, że inteligencja ma uwarunkowania genetyczne, takich jak Spearman czy Sir Cyril Burt, na którego pracach opierał się Arthur Jensen.

Ten ostatni przypadek jest szczególnie godny uwagi, ponieważ Burtowi, jednemu z wielkich postaci nowoczesnej psychologii, postawiono w 1976 roku zarzut świadomego sfałszowania danych pochodzących z badań nad bliźniętami jednojajowymi, które posłużyły do oszacowania, że inteligencja jest dziedziczna w ponad 70 procentach. Angielski dziennikarz Oliver Gillie napisał w swoim artykule w "The Sunday Times", że Burt wymyślił współautorów swojej pracy oraz dane, jego odkrycia zaś to zwykłe oszustwo. Dostarczyło to argumentów innym krytykom Burta, takim jak psycholog Leon Kamin, który oświadczył, że "nie istnieją dane mogące skłonić rozsądną osobę do zaakceptowania hipotezy, że wyniki testów inteligencji są w jakimkolwiek stopniu dziedziczne"38. Richard Lewontin, Steven Rose oraz Kamin zaatakowali całą genetykę behawioralną, którą uważali za pseudonaukę39.

Niestety, twierdzenie, że g odnosi się do czegoś rzeczywiście istniejącego w mózgu i ma podstawy genetyczne, okazało się niełatwe do obalenia na gruncie metodologii. Późniejsi badacze, którzy przyjrzeli się pracom Burta, wykazali, że zarzuty świadomego sfabrykowania danych były nieuczciwe40. Badania Burta nad bliźniętami jednojajowymi nie były zresztą jedynymi, które wskazywały na wysoki stopień dziedziczności; przeprowadzono wiele innych studiów, których wyniki były bardzo podobne do uzyskanych przez Burta; przykładem mogą tu być badania nad bliźniętami przeprowadzone w 1990 roku w stanie Minnesota."

Skąd pochodzi cytat? Lepiej czytać ciekawe pozycje, w których można znaleźć takie ciekawe cytaty niż wdawać się w debaty z ludźmi, u których nawet deklaratywna obojętność, bywa nawet we własnym, niezałganym samo-postrzeganiu się środkiem wojny (urojonej). W obliczu zmian w nauce żadna z znanych mi ideologii i żaden światopogląd nie jest w pełni konsekwentny w swych reakcjach. A potem się ich stronnicy wdzięcznie nimi wzajemnie okładają.


pregierzrozumu.blogspot.com/
wierny Racjonalista (146 punktów)
Szanowni Państwo ponieważ zostałem na pewien czas pozbawiony (przez osoby przyznające mi punkty ujemne) możliwości obrony swoich racji chciałem zapytać czy znacie te słowa waszego patrona Woltera: "Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze będę bronił twojego prawa do głoszenia własnych poglądów". Ja nie mam zamiaru nikomu zamykać ust ujemnymi punktami.
Dla porządku podpisuję cytaty które zamieściłem i dodaję jeszcze jeden:

"W pewnym okresie w przyszłości, nie tak odległym jeśli mierzonym przez stulecia, cywilizowane rasy człowieka niemal na pewno całkowicie wytępią i zastąpią rasy dzikusów na całym świecie." Karol Darwin

"Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę... prawo, które widzimy w naturze, i które możemy uważać za jedyne wyobrażalne prawo." Adolf Hitler

"Dogmat chrześcijaństwa ustępuje przed rozwojem nauki... Mity powoli się wykruszają. Pozostaje tylko stwierdzić, że natura nie zna granicy między organicznym i nieorganicznym. Kiedy znajomość wszechświata się rozpowszechniła, kiedy większość ludzkości już wie, że gwiazdy nie są źródłem świata, lecz światami, może zamieszkanymi tak jak nasz, wtedy doktryna chrześcijaństwa staje się absurdem... Człowiek, który żyje w łączności z naturą, musi się znaleźć w opozycji do Kościoła i dlatego Kościół zmierza ku upadkowi - bo nauka musi zwyciężyć". Adolf Hitler

"Narodowy Socjalizm to nic innego jak biologia stosowana" Rudolf Hess

Oczywiście nie twierdzę że uznanie teorii ewolucji prowadzi każdego do ateizmu, komunizmu czy narodowego-socjalizmu. Niestety faktem jest że wielu twórców i praktyków tych systemów odwoływało się do nauki uzasadniając swoje poglądy. Również współcześnie wielu ludzi szuka w nauce uzasadnienia dla swojego ateizmu, choć naukowo nie da się udowodnić ze Boga nie ma. Uważam że ludzie nauki a szczególnie ludzie zajmujący się popularyzowaniem osiągnięć nauki powinni ostrożniej wypowiadać się w kwestii Boga. Sądzę, że ludzie tacy jak Richard Dawkins propagując naukowy ateizm wcale nie przyczyniają się do budowy lepszego świata, jest dokładnie odwrotnie.
Pierwszą konsekwencją utraty wiary w Boga przez ludzi naszej cywilizacji jest utrata wiary w nadprzyrodzone źródło prawa moralnego. Jeżeli społeczeństwo odrzuca tą prawdę (nadprzyrodzone pochodzenie prawa moralnego) to może samo ustalać standardy moralne demokratycznie. Częściej zdarza się że społeczeństwo takie popada w niewolę jakiejś tyrani która ustala prawa wygodne dla władzy i nie czuje się skrępowana prawami moralnymi. Prosty przykład. Między społeczeństwem które uznaje eutanazje (i aborcję) za złamanie prawa Bożego a społeczeństwem odrzucającym nakazy moralne jako prawo Boże i dopuszczającym takie praktyki jest przepaść. Natomiast od społeczeństwa praktykującego dobrowolną eutanazję (i aborcję) do społeczeństwa gdzie praktyki te są w pewnych sytuacjach przymusowe jest tylko krok. Wystarczy że społeczeństwo lub despotyczna władza uzna,że jest to konieczne dla dobra ogółu (np. by ratować planetę przed przeludnieniem lub budżet przed bankructwem). Wtedy protesty, że jest to łamanie praw człowieka już nic nie zmienią.
Stawiam tezę, że propagatorzy naukowego ateizmu nieświadomie przyczyniają się do budowy domu niewoli.
Patrząc na postępy ateizmu w cywilizacji zachodniej myślę że jest tylko kwestią czasu jak znów zobaczymy próbę budowy raju na ziemi. Tym razem naukowo-technokratycznego gdzie wszystko będzie podporządkowane zasadzie użyteczności. Wszystkim, którzy tak śmiało i z takim zaufaniem w ludzki rozum propagują ateizm proponuję wyobrazić sobie życie w świecie gdzie nikt nie wierzy w Boga (nikt nie uznaje nadprzyrodzonego źródła prawa moralnego). Czy będzie to szczęśliwe i bezpieczne życie czy też jedynym regulatorem stosunków międzyludzkich stanie się wtedy bezwzględna przemoc i wyzysk. Taki świat proroczo opisał Orwell ("Rok 1984") i Huxley ("Nowy Wspaniały Świat").
R. Dawkins będzie bardzo zdziwił gdy władcy tego "ateistycznego raju" będą mówić cytatami z jego książek.
Ale bardziej prawdopodobny jest inny koniec tej "zabawy" w obalanie Boga. Patrząc na dzieje ludzkości widać jedną wyraźną prawidłowość. Społeczeństwa które tracą wiarę i przekonanie o nadprzyrodzonej mocy prawa moralnego tracą swoje siły życiowe i znikają ze sceny dziejowej. Zawsze w ich miejsce przychodzą ludy i społeczeństwa które taką wiarę mają. W naszych czasach proces ten jest bardzo wyraźny w zachodniej Europie (muzułmanie) i USA (latynosi). A może "nasza" cywilizacja chcąc uniknąć takiego scenariusza wywoła wojnę, która zniszczy resztki wolności. Jedno jest pewne ludzie nigdy nie zbudują własnymi siłami raju na ziemi.
Szanowni Państwo używałem określeń społeczeństwo czy ludy ale mam świadomość, że decydujące są decyzje podejmowane przez jednostki.
Pozdrawiam
17-01-2010 12:08 
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)
Odnoszę wrażenie, że nigdy nie przekroczyłeś granic Polski, a wiedzę o innych krajach czerpiesz z Frondy.Ja w tej chwili mieszkam w Danii, i czuję się tu kompletnie wolna, bez narzuconej mi jedynie słusznej ideologii.Tutaj święte są prawa państwowe(spróbuj zaparkować w niedozwolonym miejscu) do prywatnego życia, wiary itp, nikt się nie wtrąca.Tu czuję się człowiekiem i obywatelem,
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Odnoszę wrażenie, że nigdy nie przekroczyłeś granic Polski, a wiedzę o innych krajach czerpiesz z Frondy.Ja w tej chwili mieszkam w Danii, i czuję się tu kompletnie wolna, bez narzuconej mi jedynie słusznej ideologii.Tutaj święte są prawa państwowe(spróbuj zaparkować w niedozwolonym miejscu) do prywatnego życia, wiary itp, nikt się nie wtrąca.Tu czuję się człowiekiem i obywatelem,

Cenię skandynawów za poszanowanie prawa, pracowitość, uczciwość a gdybym żył 100 lat temu mógłbym dodać wierność tradycji i religijność. Natomiast dzisiaj narody te straciły ducha zależy im tylko na wygodnym i łatwym życiu.
Dlaczego tak popierają eutanazję, dlaczego tyle tam ludzi samotnych? Obok skandynawów w ich krajach rośnie nowe społeczeństwo są to muzułmanie. Oni nie mają takich problemów wiedzą po co żyją, mają silne rodziny, dużo dzieci i wiarę. Sądze że gdyby nie ekstremiści islamscy (którzy skutecznie do tego zniechęcają) to wielu rodowitych skandynawów przyjełoby islam. Pare liczb:
Dania - szacunkowo 200-270 tyś. muzułmanów co stanowi 5% ludności, w Kopenhadze muzułmanie stanowią 12,6 % mieszkańców.
Szwecja - 300-400 tyś. muzułmanów czyli 4,4% ludności, Sztokholm - 26% mieszkańców,
Goteborg 20% mieszkańców, Malmo 12%.
To i tak mało w porównaniu w Francją 10% ludności muzułmańskiej w skali całego kraju.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę że ludzie ci przybyli w większości do europy w ciągu ostatnich 50 lat i mają przeciętnie dwa lub więcej razy dzieci niż europejczycy to kiedy będą większością.
I żeby była jasność ja nic do nich nie mam. Żyją jak im tradycja i religia nakazuje. Może wreszcie europejczycy wezmą z nich przykład i zadbają o swoją przyszłość.
17-01-2010 20:09 
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)
Religijność Skandynawów?Oni chrześcijaństwo uważają za coś narzuconego, co było i minęło.Są dumni ze swojej przeszłości, w szkołach uczą runów.Utrata ducha? Wygodne życie? Teraz mróz, sypie, a oni do pracy na rowerach jezdzą, jeszcze małe dzieci na krzesełkach albo specjalnych przyczepkach wożą.I nie dlatego, że ich nie stać na samochód.W wychowaniu nowego pokolenia stawiają na jakość, mają doskonały system oświaty.Dlatego wszędzie znajdą dobrą pracę,
Gdzie widziałeś ludzi samotnych?Fakt, że dużo osób pozostaje w stanie wolnym, to jest ich osobisty wybór.Ale więzi społeczne są tu dużo silniejsze niż u nas.
A muzułmanów potrafią w ryzach utrzymać.
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Religijność Skandynawów?Oni chrześcijaństwo uważają za coś narzuconego, co było i minęło.Są dumni ze swojej przeszłości, w szkołach uczą runów.Utrata ducha? Wygodne życie? Teraz mróz, sypie, a oni do pracy na rowerach jezdzą, jeszcze małe dzieci na krzesełkach albo specjalnych przyczepkach wożą.I nie dlatego, że ich nie stać na samochód.W wychowaniu nowego pokolenia stawiają na jakość, mają doskonały system oświaty.Dlatego wszędzie znajdą dobrą pracę,
>Gdzie widziałeś ludzi samotnych?Fakt, że dużo osób pozostaje w stanie wolnym, to jest ich osobisty wybór.Ale więzi społeczne są tu dużo silniejsze niż u nas.
>A muzułmanów potrafią w ryzach utrzymać.

Chodziło mi oczywiście o religijność skandynawów żyjących 100 lat temu.
Zgadzam się że więzi społeczne są tam silne w sensie takim że szanują oni obowiązki wobec swojego państwa.
Obecnie to państwo tworzy tam i scala społeczeństwo, jeżeli zawali im się kiedyś państwo (choćby pod naporem społeczności muzułmańskich) nie zostanie im wiele.
W Polsce natomiast więzi rodzinne (wielopokoleniowe rodziny, trwałe małżeństwa) są o wiele silniejsze niż w skandynawi. W Szwecji obecnie większość dzieci rodzi się w związkach pozamałżeńskich (wolnych), w Polsce większość w rodzinach (małżeństwa sakramentalne). Zobaczymy jaka będzie jakość następnych pokoleń i nie chodzi mi o poziom profesjonalizmu zawodowego. Zobaczymy jakimi będą ludzmi, jak będą żyć, czy będą szcześliwi, czy będą zdolni do poświęceń (opieka nad swoimi dziećmi i starymi rodzicami). Czas da odpowiedz wystarczy zaczekać.
Co do muzułmanów obecnie są oczywiście za słabi w tych krajach aby wzniecać otwarty bunt. Buntując się obecnie ściągneli by na siebie przemoc ze strony skrajnej prawicy i przymusową indoktrynację w kierunku postępowym ze strony lewicy. Teraz biorą socjal, siedźą w miare cicho i rodzą dużo dzieci. Zobaczymy (mam jednak nadzieje że nie) co będzie się działo gdy będą już prawie większością lub znaczną mniejszością. W Wielkiej Brytani już wywalczyli dla siebie sądy koraniczne.
17-01-2010 22:24 
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)
Dobrze by było, żeby ludzie starsi w Polsce byli w tak dobrej kondycji jak w Danii.Są aktywni zawodowo i społecznie.Częstym widokiem jest np, wycieczka tak na oko osiemdziesięciolatków na rowerach.U nas starsi ludzie są zamknięci w domach, wykluczeni z życia.
Jakoś nie widziałam degeneracji fizycznej czy psychicznej u dzieci z powodu niepełnych rodzin.Raczej przeciwnie, duńskie i szwedzkie dzieci są w porównaniu z polskimi samodzielne i wygadane.Z sześciolatkami można się dogadać po angielsku.
W Szwecji widziałam całe wioski Polaków pracujących na czarno.Teraz oni robią za muzułmanów.Że byli przeważnie z jednej okolicy, to nie mieli co przed sobą ukrywać, ta praca stanowiła podstawę utrzymania ich rodzin i gospodarstw w Polsce,
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Dobrze by było, żeby ludzie starsi w Polsce byli w tak dobrej kondycji jak w Danii.Są aktywni zawodowo i społecznie.Częstym widokiem jest np, wycieczka tak na oko osiemdziesięciolatków na rowerach.U nas starsi ludzie są zamknięci w domach, wykluczeni z życia.

Jeżeli chodzi o poziom opieki na zachodzie to zgoda jest o niebo lepiej niż w Polsce. Niestety coraz częściej słychać że starzy ludzie wybierają tam eutanazję. Ja wiem że narazie to pojedyncze przypadki ale tendencja jest wzrostowa.
Holandia w tym przoduje. Pewien polak pracujący właśnie w duńskim domu opieki opisał to w powieści, niestety czytałem to jakiś czas temu i wyleciał mi autor i tytuł. Był o nim artykuł w "Dużym formacie" Wyborczej jakieś pół roku temu. Jeszcze poszukam. Natomiast chodziło mi o kondycję duchową i o poczucie szczęścia tych starszych ludzi.
Jednak w Polsce przynajmniej na wsi staruszkowie "nawet zamknięci w domach" są otoczeni rodziną, dziećmi, wnukami, czują się potrzebni. Coś mi się zdaje że ta aktywność zawodowa, społeczna i towarzyska seniorów na zachodzie wypełnia im pustkę w ich życiu.

>Jakoś nie widziałam degeneracji fizycznej czy psychicznej u dzieci z powodu niepełnych rodzin.Raczej przeciwnie, duńskie i szwedzkie dzieci są w porównaniu z polskimi samodzielne i wygadane.Z sześciolatkami można się dogadać po angielsku.

Nic nie pisałem o degeneracji. Teoretycznie może być nawet tak że pokolenia wychowane w rozbitych rodzinach stworzą kiedyś bardzo trwałe rodziny bo będą chciały zaoszczędzić swoim dzieciom własnych doświadczeń. Oby tak było. Natomiast nie można podważać faktu że najlepszym środowiskiem dziecka jest trwała rodzina.

>W Szwecji widziałam całe wioski Polaków pracujących na czarno.Teraz oni robią za muzułmanów.Że byli przeważnie z jednej okolicy, to nie mieli co przed sobą ukrywać, ta praca stanowiła podstawę utrzymania ich rodzin i gospodarstw w Polsce,

To że Polacy pracują dla szwedów a nie na odwrót świadczy jedynie o większej zamożności Szwecji a nie wyższości ich kultury czy struktur społeczno-politycznych.

Żebym nie był cały na nie to przyznam że skandynawia to najpiękniejszy przyrodniczo region Europy a dla wędkarza to raj na ziemi. Jak tylko finanse pozwolą to od tego roku już każde wakację tylko kierunek NORD.
18-01-2010 22:06 
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)
Doświadczony wiejski lekarz weterynarii powiedział mi, że los starego człowieka na wsi jest gorszy niż los konia.Polskiej oczywiście.To było jak zaczynałam staż-i szybko przyznałam mu racje.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że tylko pełna rodzina zapewnia odpowiednie warunki rozwoju dziecka?
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Doświadczony wiejski lekarz weterynarii powiedział mi, że los starego człowieka na wsi jest gorszy niż los konia.Polskiej oczywiście.To było jak zaczynałam staż-i szybko przyznałam mu racje.

Każdy ma swoje doświadczenia i obserwacje życiowe. Patrząc na ostatnie lata moich dziadków i seniorów w znanych mi rodzinach widzę troskę, miłość, poświęcenie. Ale cóż to było w czasach gdy człowiek rodził się w domu i w domu umierał.

>Na jakiej podstawie twierdzisz, że tylko pełna rodzina zapewnia odpowiednie warunki rozwoju dziecka?
>

Nie twierdzę że "tylko pełna rodzina", jest wiele wspaniałych osób wychowujących samotnie dzieci. Ale negowanie faktu że lepiej dla dzieci gdy rodzina jest trwała jest podmywaniem fundamentów społeczeństwa i cywilizacji. Nawet nasze państwo to widzi i niespecjalnie ułatwia rozwody. Wszystkie społeczności w których panowie unikają brania odpowiedzialności za potomstwo (niestety to faceci najczęściej nawalają) mają duże problemy. Najlepiej opisany w literaturze przedmiotu przykład to niestety (jak to się teraz pisze) afro-amerykańska społeczność zamieszkująca przedmieścia metropoli USA. Wystarczy porównać ich ze społecznością latynosów dla których rodzina to świętość.
19-01-2010 00:32 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Najlepiej opisany w literaturze przedmiotu przykład to niestety (jak to się teraz pisze) afro-amerykańska społeczność zamieszkująca przedmieścia metropoli USA. Wystarczy porównać ich ze społecznością latynosów dla których rodzina to świętość.

Sorki za wcinkę, ale na czym polega Wyższość gangów kolumbijskich czy portorykańskich nad gangami czarnych?
19-01-2010 00:50 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>>Najlepiej opisany w literaturze przedmiotu przykład to niestety (jak to się teraz pisze) afro-amerykańska społeczność zamieszkująca przedmieścia metropoli USA. Wystarczy porównać ich ze społecznością latynosów dla których rodzina to świętość.

>Sorki za wcinkę, ale na czym polega Wyższość gangów kolumbijskich czy portorykańskich nad gangami czarnych?

   Ty Big jak zwykle, nic nie rozumiesz. Gangi kolumbijskie i portorykańskie mają więcej złota na sobie i pól pod uprawy. A czarni co? Jedyne co potrafią to dobrze się gibać. Nawet polscy bandyci wiedzą, że rodzina to jest siła.
19-01-2010 01:40 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nawet polscy bandyci wiedzą, że rodzina to jest siła.

To prawda. Toteż bronią jej
wszelkimi dostępnymi środkami.
Nawet ci Najwięksi... .
19-01-2010 02:35 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>>Nawet polscy bandyci wiedzą, że rodzina to jest siła.

>To prawda. Toteż bronią jej
>wszelkimi dostępnymi środkami.
>Nawet ci Najwięksi... .

   Jak zawsze masz rację Big. Ale pokażmy jeszcze innym Forumowiczom, jak kichają bossowie mafijni, bo to jak widać, też spory środek odstraszający.

www.youtube.com/watch?v=OpY2jUhy2Ss&translated=1

   A wracając do tematu polskich gangsterów. Ci dwaj w Polskę idą.

www.youtub(*)?v=5v9oCtDdULM&feature=related

   A to unikatowe zdjęcia szefa gangu w czasie codziennych ćwiczeń:

www.youtube.com/watch?v=WgVjEHWxrs8&NR=1
19-01-2010 09:53 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Czy nie przyszło Ci do głowy, że ludzie po prostu żyją tak, jak im jest lepiej?Jakby pełna, wielodzietna, wielopokoleniowa rodzina była takim szczęściem, to by ludzie ją tworzyli.Tymczasem wszędzie, gdzie zniknie obyczajowy, religijny, prawny, ekonomiczny przymus jej tworzenia ludzie od niej uciekają.
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Czy nie przyszło Ci do głowy, że ludzie po prostu żyją tak, jak im jest lepiej?Jakby pełna, wielodzietna, wielopokoleniowa rodzina była takim szczęściem, to by ludzie ją tworzyli.Tymczasem wszędzie, gdzie zniknie obyczajowy, religijny, prawny, ekonomiczny przymus jej tworzenia ludzie od niej uciekają.
>

Ludzie żyją jak im wygodniej. A czy to dla nich lepiej to już sprawa dyskusyjna. Każdy zbierze owoce swoich zachowań. Na szczęście są różne społeczności i różne style życia. Czas pokażę kto ma racje. Jak w ewolucji przetrwają najlepiej dostosowani.
19-01-2010 21:10 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Ludzie żyją jak im wygodniej. A czy to dla nich lepiej to już sprawa dyskusyjna.
Chcesz dyskutować na temat mojego wygodnictwa czy masz ochotę na ulepszenie mojego życia?
>Każdy zbierze owoce swoich zachowań.
Po co więc narzucać każdemu te lepsze?
>Na szczęście są różne społeczności i różne style życia.
Nie ściemniasz z tą swoją szczęśliwością?
>Czas pokażę kto ma racje. Jak w ewolucji przetrwają najlepiej dostosowani.
Do kryteriów sądu ostatecznego?
i.czaplicka (5782 punktów)
I państwom skandynawskim naprawdę daleko do zniknięcia z mapy
Ksysu (87 punktów)
Pierwszą konsekwencją utraty wiary w Boga przez ludzi naszej cywilizacji jest utrata wiary w nadprzyrodzone źródło prawa moralnego.

Acha, więc skoro prawo pochodzi od boga/ów lub z innego nadprzyrodzonego źródła to będą go przestrzegać? Widzę, że bardzo dokładnie przeczytałeś Boga urojonego, nie ma co...
Jakbyś sobie nie przypominał, to Dawkins podał przykład strajku w policji, z którego wynikało, że ludzie boją się kary w życiu teraźniejszym, nie potem.
wierny Racjonalista (146 punktów)
> Pierwszą konsekwencją utraty wiary w Boga przez ludzi naszej cywilizacji jest utrata wiary w nadprzyrodzone źródło prawa moralnego.
>Acha, więc skoro prawo pochodzi od boga/ów lub z innego nadprzyrodzonego źródła to będą go przestrzegać? Widzę, że bardzo dokładnie przeczytałeś Boga urojonego, nie ma co...
>Jakbyś sobie nie przypominał, to Dawkins podał przykład strajku w policji, z którego wynikało, że ludzie boją się kary w życiu teraźniejszym, nie potem.
>

Oczywiście nigdy nie było sytuacji gdy wszyscy przestrzegali objawionego prawa moralnego. Jednak patrząc na ilość przepisów prawnych kodeksu karnego i wielkość sił policyjnych we współczesnych państwach i porównać to z czasami minionymi to coś w tym musi być.
Najlepszy przykład jak wiara w objawione prawo Boże może pomóc społeczeństwu w trwaniu przez wieki jest naród żydowski. Żaden inny starożytny naród nie miał tak silnej wiary w objawienie i żaden nie dotrwał do naszych czasów. Żydzi mimo licznych prześladowań mają się świetnie, czy to jest przypadek czy może jednak warto w coś wierzyć.
Pozdrawiam
18-01-2010 00:41 
 Ocena 2 na 2
CHInDy (82 punktów)
Religia stabilizuje społeczeństwa - to fakt, z którym nie sposób się nie zgodzić. Spaja, pomaga w rozwoju a jej siła może decydować o przetrwaniu całych narodów (dobry przykład z Żydami). Do powiązania kulturowej siły religii z dynamiką rozwoju i ekspansji społeczeństw, również nie można się przecież przyczepić. W tak szerokim kontekście o jakim tu mówimy, nie ma sensu nawet, obarczać jej za wyznaniowe wojny czy jakiekolwiek "złe" czyny popełniane w jej imieniu. Różne okresy historii charakteryzowały się różną specyfiką.

Wyciągając wnioski - można się łatwo domyśleć, że dyskredytacja wypowiedzi i atak na Pana wiernego Racjonalistę był co najmniej nie racjonalny a przypominał bardziej burzę gniewu i pseudo-ironicznych, infantylnych emocji. Tyle na ten temat.

>czy może jednak warto w coś wierzyć

Jasne, że warto - każdy poważny człowiek kieruje się zasadami, w które (nawet będąc ateistą) wierzy. Moim zdaniem, problem polega na dogmatyzmie religii, nie mogącym utrzymać w swoich ramach społeczeństwa przeświadczonego przez masową kulturę o wyjątkowości każdej jednostki. Ten "indywidualizm" przyjmowany z zewnątrz, nie mający racjonalnych podstaw wymyka się ze sztywnych ram religii i wypływa na szeroki acz płytki ocean współczesnej kultury.

Mimo to... Nie przekona mnie Pan, że wszystkomogąca, wszystkowiedząca (widząca i słysząca wszystko w każdej sekundzie w całym wszechświecie) istota wysyła swojego syna (będącego jednocześnie nim), na samobójczą misję do Palestyny w celu zbawienia całej ludzkości i wybawienia ich (wszystkich! -nawet Maorysów) od rzekomego grzechu w jakim wszyscy byli skąpani. O dziwo - misja ta się udaje...

Nie proszę Pana - do takich pierdół nikt mnie nie przekona.
wierny Racjonalista (146 punktów)
>Religia stabilizuje społeczeństwa - to fakt, z którym nie sposób się nie zgodzić. Spaja, pomaga w rozwoju a jej siła może decydować o przetrwaniu całych narodów (dobry przykład z Żydami). Do powiązania kulturowej siły religii z dynamiką rozwoju i ekspansji społeczeństw, również nie można się przecież przyczepić. W tak szerokim kontekście o jakim tu mówimy, nie ma sensu nawet, obarczać jej za wyznaniowe wojny czy jakiekolwiek "złe" czyny popełniane w jej imieniu. Różne okresy historii charakteryzowały się różną specyfiką.
>Wyciągając wnioski - można się łatwo domyśleć, że dyskredytacja wypowiedzi i atak na Pana wiernego Racjonalistę był co najmniej nie racjonalny a przypominał bardziej burzę gniewu i pseudo-ironicznych, infantylnych emocji. Tyle na ten temat.

Od siebie dodam że nawet jeśli zredukujemy religię tylko do "wynalazku" który pomaga ludziom żyć to i tak nie warto z nią walczyć. Ludzie stosują ten "wynalazek" bo działa i nie muszą go rozbierać rozumem na czynniki pierwsze. Dlatego argumenty typu "wiara jest nienaukowa" trafiają w pustkę. Zresztą gdyby ludzie zrezygnowali ze stosowania wynalazków których nie rozumieją to większość wróciła by do jaskiń. Zresztą często postawa religijna wyprzedza głęboką wiarę.

>>czy może jednak warto w coś wierzyć
>Jasne, że warto - każdy poważny człowiek kieruje się zasadami, w które (nawet będąc ateistą) wierzy. Moim zdaniem, problem polega na dogmatyzmie religii, nie mogącym utrzymać w swoich ramach społeczeństwa przeświadczonego przez masową kulturę o wyjątkowości każdej jednostki. Ten "indywidualizm" przyjmowany z zewnątrz, nie mający racjonalnych podstaw wymyka się ze sztywnych ram religii i wypływa na szeroki acz płytki ocean współczesnej kultury.

To oczywiste że współczesne kościoły dopuszczają szerszą interpretację dogmatów. No może nie oficjalnie
ale wystarczy spotkać właściwego człowieka i szczerze porozmawiać.

>Mimo to... Nie przekona mnie Pan, że wszystkomogąca, wszystkowiedząca (widząca i słysząca wszystko w każdej sekundzie w całym wszechświecie) istota wysyła swojego syna (będącego jednocześnie nim), na samobójczą misję do Palestyny w celu zbawienia całej ludzkości i wybawienia ich (wszystkich! -nawet Maorysów) od rzekomego grzechu w jakim wszyscy byli skąpani. O dziwo - misja ta się udaje...
>Nie proszę Pana - do takich pierdół nikt mnie nie przekona.
>

Mnie zaciekawiło dlaczego rdzeń tej narracji pojawia się w tak wielu kulturach od tak dawna?
Wygrzebałem jeszcze coś takiego, proszę obejrzeć całość bo inaczej reszta pisaniny będzie niezrozumiała.

www.youtube.com/watch?v=Q33nEtAp4Go

Może Syn otworzył nam po prostu drogę do czegoś jak najbardziej realnego czego my nie dostrzegamy naszymi ograniczonymi zmysłami, nie mówiąc już o zrozumieniu naszymi umysłami.

19-01-2010 21:34 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Od siebie dodam że nawet jeśli zredukujemy religię tylko do "wynalazku" który pomaga ludziom żyć to i tak nie warto z nią walczyć. Ludzie stosują ten "wynalazek" bo działa i nie muszą go rozbierać rozumem na czynniki pierwsze.
Bo dojdą do wniosku, że za dużo ich pośrednicy kosztują.
>Dlatego argumenty typu "wiara jest nienaukowa" trafiają w pustkę.
Albo w Teologię.
>Zresztą gdyby ludzie zrezygnowali ze stosowania wynalazków których nie rozumieją to większość wróciła by do jaskiń.
Stosując np. te oparte na rozczepieniu atomu uda się to może nikłej mniejszości.
>Zresztą często postawa religijna wyprzedza głęboką wiarę.
Zresztą taka wyprzedzająca postawa ma taką nazwę bigoteria.
>To oczywiste że współczesne kościoły dopuszczają szerszą interpretację dogmatów. No może nie oficjalnie ale wystarczy spotkać właściwego człowieka i szczerze porozmawiać.
O dogmatach w węższej interpretacji?
>Mnie zaciekawiło dlaczego rdzeń tej narracji pojawia się w tak wielu kulturach od tak dawna?
Bo istnieją tzw. plagiatorzy zbijający kasę na podróbkach.
Jak lubisz filmiki to masz tutaj. Po obejrzeniu zamów sobie urządzenie z odpowiednim zapisem fal, żebyś mógł pogadać z Jezusem osobiście.
>Może Syn otworzył nam po prostu drogę do czegoś jak najbardziej realnego czego my nie dostrzegamy naszymi ograniczonymi zmysłami, nie mówiąc już o zrozumieniu naszymi umysłami.
Może i otworzył ale uzurpatorska czarna mafia szczelnie ją zamknęła dla sponsorujących ją naiwniaków.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365