Racjonalista - Strona głównaDo treści
Déjŕ vu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
11-11-2023 14:55romaro (25211 punktów)Déjŕ vu?
Ocena 3 na 3
Gwałtowny upadek Rumunii w latach 70. i 80. był jedną z największych tragedii zimnej wojny. Ceauşescu żywił wielkie i nierealistyczne ambicje nacjonalistyczne. Mając nadzieję, że Rumunia stanie się główną potęgą europejską, Ceauşescu zaciągnął znaczne pożyczki, aby zbudować sieć rafinerii ropy naftowej. Kiedy rafinerie te nie przyniosły oczekiwanych zysków, Rumunia znalazła się w obliczu ogromnego zadłużenia zagranicznego (ponad 10 miliardów dolarów w 1981 roku). Aby spłacić ten dług, Ceauşescu eksportował żywność, towary przemysłowe i elektryczność, jednocześnie narzucając surową racjonację żywności własnemu narodowi. Nieurodzaj i niszczycielskie trzęsienia ziemi w połowie lat siedemdziesiątych tylko pogłębiły ich nieszczęście. Szczególnie ucierpiały rumuńskie kobiety. Jednym z celów Ceauşescu było powstrzymanie spadku liczby urodzeń i zwiększenie liczby ludności Rumunii z 25 do 30 milionów. Dało to początek jednej z najbardziej rozpowszechnionych prób inżynierii społecznej XX wieku. Pod koniec lat dwudziestych rząd wydał dekret z 1960 roku, ustawę zakazującą antykoncepcji i aborcji. Rumunki były poddawane obowiązkowym comiesięcznym badaniom lekarskim (tzw. "policja menstruacyjna"). Ciąże były rejestrowane i nadzorowane do terminu; kobiety, które poroniły, były badane pod kątem podejrzenia aborcji; Kobiety, które nie były w stanie zajść w ciążę, były pytane o ich życie osobiste i nawyki seksualne. Zmuszone do rodzenia dzieci w warunkach biedy, wiele Rumunek zdecydowało się na potajemną aborcję, a dziesiątki tysięcy ludzi zginęły w tym procesie.

Przez ostatnie 8 lat moje odczucie, że przeżywana sytuacja wydarzyła się już kiedyś, z każdym mijającym dniem, tygodniem, miesiącem nabierało pewności, że jednak to nie Déjà vu. To naprawdę się działo.
Od 1 stycznia 2023r. personel medyczny ma obowiązkowo wpisywać informację o ciąży do rejestru zdarzeń medycznych. Prawo jest skonstruowane w ten sposób, że pacjent nie ma możliwości: ani zakazania lekarzowi wpisania danych, ani żądania ich usunięcia z systemu. Dotyczy to także wizyt i świadczeń udzielanych prywatnie.
Rząd Prawa i Sprawiedliwości deklarował chęć podjęcia działań zwiększających dzietność w kraju dokładnie w ten sam sposób jak Ceauşescu - poprzez powolne wdrażanie w życie rumuńskiej inżynierii społecznej, z pomocą policyjnych odziałów ginekologicznych nadzorującymi pacjentki w trakcie badań.

Miejmy nadzieję, że psychopaci już nigdy do władzy nie dojdą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>surową racjonację żywności własnemu narodowi.
Pisze się "surowe racjonowanie żywności".
>Pod koniec lat dwudziestych rząd wydał dekret z 1960 roku,
Jak to możliwe ? W latach 20-tych wydaje się dekrety z lat 20-tych.
>Miejmy nadzieję, że psychopaci już nigdy do władzy nie dojdą.
Żeby to się sprawdziło, to wpierw trzeba stworzyć system eliminujący patologicznie myślące jednostki ze społeczeństwa. Masz na to jakiś patent ?
12-11-2023 11:53 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>>Miejmy nadzieję, że psychopaci już nigdy do władzy nie dojdą.
>Żeby to się sprawdziło, to wpierw trzeba stworzyć system eliminujący patologicznie myślące jednostki ze społeczeństwa. Masz na to jakiś patent ?
nasz patron Kazimierz Łyszczyński (1634 -1689) za "patologicznie myślenie" został spalony na stosie, wielu z nas chciałoby tak z cr, ale bylby dym
12-11-2023 12:46 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>>surową racjonację żywności własnemu narodowi.
>Pisze się "surowe racjonowanie żywności".
>>Pod koniec lat dwudziestych rząd wydał dekret z 1960 roku,
>Jak to możliwe ? W latach 20-tych wydaje się dekrety z lat 20-tych.
Dzięki, już poprawiam
Pod koniec lat sześćdziesiątych rząd Rumuński wydał "dekret 770", który miał zwiększyć liczbę urodzeń. Jak to się skończyło?
'W celu usunięcia ciąży używały ostrych przedmiotów, wieszaków, ale też kwiatów łopianu. Statystyki są wymowne: w 1966 roku w wyniku aborcji w Rumunii umierało 20 kobiet na 100 tys., w 1982 roku - aż 150 kobiet na 100 tys. Łącznie podaje się, że na skutek dekretu zmarło 11 tys. kobiet."
Dekretowi 770 poświęcono wiele artykułów. choćby tutaj
noizz.pl/s(*)kazu-aborcji-w-rumunii/557w0k9

Jednak polecam ksiązkę rumuńskiego pisarza "Człowiek z kwiatami w ustach" Nestora Tarifsha

>>Miejmy nadzieję, że psychopaci już nigdy do władzy nie dojdą.
>Żeby to się sprawdziło, to wpierw trzeba stworzyć system eliminujący patologicznie myślące jednostki ze społeczeństwa. Masz na to jakiś patent ?
Receptą jest samodzielne myślenie
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Receptą jest samodzielne myślenie
Ależ właśnie psychopaci i cała reszta patologii myśli samodzielnie, ignorując każdą uwagę i dobrą radę, robią co chcą i kiedy chcą nie licząc się z niczym i nikim. Trudno o większą samodzielność.
Patologia jest jak tkanka nowotworowa, powstaje z różnych przyczyn ale zawsze ma negatywne oddziaływania na organizm społeczny i jedyną radą jest jej chirurgiczne usunięcie czyli absolutny BRAK TOLERANCJI wobec wynaturzeń, psychopatii i reszty patologii.
Im ludzie wyżej wykształceni, inteligentni i lepiej wychowani tym mniej mają dzieci, bo potrafią się pohamować i znaleźć inną formę rozrywki.
>rząd Rumuński wydał "dekret 770",
I tu jest główny problem, czyli ingerencja państwa w prawo natury. Posiadanie potomstwo winno być jedynie owocem głębokiego pragnienia dwojga ludzi do sprowadzenia na świat nowej istoty ludzkiej jako "owoc" ich głębokiego uczucia a nie czyjegoś nakazu, nakłonienia, obowiązku czy tradycji.
Kogo obchodzi że rząd chce mieć więcej obywateli ? Nie od tego on jest ! Patologicznie skonstruowany system tworzy potem takie wynaturzenia i problemy. Z drugiej strony dopłacanie do dzieci również przekierowuje to szlachetne prawo do potomstwa w kierunku materializmu. Rząd jest od tego by stworzyć takie warunki do życia, gdzie do niczego nie trzeba dopłacać ani do niczego namawiać. A kto pracuje tego powinno być stać na wszystko co do dostatniego życia niezbędne. Zwierzętom nikt do dzieci nie dopłaca i mnożą się tylko wtedy gdy mają do tego odpowiednie warunki, podobnie jest z roślinami. O chwasty nikt nie dba, nie nawozi im gleby na nieużytkach czy poboczach dróg a mimo to rosną wszędzie i to znacznie szybciej i wydajniej niż jakakolwiek roślina uprawna. Czyli wystarczy nie psuć naturalnej harmonii by było dobrze.
Ludzie tworzą patologię poprzez pozwalanie by krajami rządzili politycy czyli ideologowie, a powinni wodzowie, królowie czy mężowie stanu.
Nie byłoby nielegalnej aborcji (poza względami eugenicznymi) gdyby nie nadmierny popęd seksualny mężczyzn i związane z tym wykorzystywanie aktu płciowego jako formy rozrywki.
12-11-2023 14:00 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>>Receptą jest samodzielne myślenie
>Ależ właśnie psychopaci i cała reszta patologii myśli samodzielnie, ignorując każdą uwagę i dobrą radę, robią co chcą i kiedy chcą nie licząc się z niczym i nikim. Trudno o większą samodzielność.
Chyba nie zrozumiałeś, więc krótko - Ja nie napisałem jak i czym leczyć psychopatów, nimi niech się psychiatrzy - również więzienni - zajmują. Podałem prostą receptę, jak nie dopuścić psychopatów do władzy.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Wszyscy myślą samodzielnie choć podzielają podobne poglądy - w jakiejś grupie. Czy ludzie domagający się wpuszczenia "biednych imigrantów" czy zlikwidowania CBA lub zalegalizowania pedofilii nie myślą sami ?
Nikt im nie mówi co mają myśleć, robią to sami - choć oczywiście domagają się patologii.
Czyli receptą nie jest samodzielność w myśleniu lecz mądrość. A ta jest zdolnością rozumową do podejmowania słusznych decyzji przynoszących ogólne korzyści wszystkim współobywatelom i krajowi.
Nie da się rozkazać: "macie podejmować mądre decyzje !", ponieważ głupcy nie są do tego zdolni. I dlatego głupcy nie powinni mieć prawa głosu - czyli do zwiększania szans na dostanie się osobników zdemoralizowanych/patologicznych do kręgów władzy.
Oczywiście kwestią organizacyjną pozostaje zdefiniowanie głupoty by osoby ją wyznające pozbawić wpływu na nasz kraj.
I co .. ja nie rozumiem czy Twoja recepta okazała się nazbyt ogólnikowa i zbyt okrojona w treść ?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Rumunki były poddawane obowiązkowym comiesięcznym badaniom lekarskim (tzw. "policja menstruacyjna"). Ciąże były rejestrowane i nadzorowane do terminu; kobiety, które poroniły, były badane pod kątem podejrzenia aborcji; Kobiety, które nie były w stanie zajść w ciążę, były pytane o ich życie osobiste i nawyki seksualne.
Rozumiem, że te badania bez sprzeciwu przeprowadzali lekarze.

>Od 1 stycznia 2023r. personel medyczny ma obowiązkowo wpisywać informację o ciąży do rejestru zdarzeń medycznych. Prawo jest skonstruowane w ten sposób, że pacjent nie ma możliwości: ani zakazania lekarzowi wpisania danych, ani żądania ich usunięcia z systemu.
I cisza, jakoś klauzula sumienia nie znalazła tu zastosowania; odbieranie ludziom wolności i polskim medykom nie wydaje się niemoralne.

>Dotyczy to także wizyt i świadczeń udzielanych prywatnie.
Dowodzić ma to 'policyjności' systemu, czy jego egalitarności?

>Rząd Prawa i Sprawiedliwości deklarował chęć podjęcia działań zwiększających dzietność w kraju dokładnie w ten sam sposób jak Ceauşescu - poprzez powolne wdrażanie w życie rumuńskiej inżynierii społecznej, z pomocą policyjnych odziałów ginekologicznych nadzorującymi pacjentki w trakcie badań.
>Miejmy nadzieję, że psychopaci już nigdy do władzy nie dojdą.
Poszczególne grupy społeczne zawsze chętnie skorzystają cudzym kosztem, uprzywilejowanym uposażeniem i ekstra władzą da się kupić każdego.

cr
12-11-2023 21:52 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>>Rumunki były poddawane obowiązkowym comiesięcznym badaniom lekarskim (tzw. "policja menstruacyjna"). Ciąże były rejestrowane i nadzorowane do terminu; kobiety, które poroniły, były badane pod kątem podejrzenia aborcji; Kobiety, które nie były w stanie zajść w ciążę, były pytane o ich życie osobiste i nawyki seksualne.
>Rozumiem, że te badania bez sprzeciwu przeprowadzali lekarze.
Zapewne wśród nich byli tacy, którym "klauzula sumienia" nie pozwalało odmówić ówczesnej władzy.

>I cisza, jakoś klauzula sumienia nie znalazła tu zastosowania; odbieranie ludziom wolności i polskim medykom nie wydaje się niemoralne.

Więc nazwijmy po imieniu tych, co do tzw. "klauzuli sumienia" się odwołują - TO SĄ NEOLEKARZE.

Klauzula sumienia w naszych warunkach politycznych sprawiła, że miernoty mogą czymś zabłysnąć - to tak niewiele kosztuje, a jaki komfort psychiczny i kariera zawodowa gwarantowana. A zupełnie poważnie - jest to obrzydliwe uchylanie się od nałozonych obowiązków zawodowych. Nie chcesz sprzedać prezerwatywy, wykonać aborcji? To wynocha, po jaką cholere takie psychole, psycholki opłacać mamy. Chcecie być święci - proszę bardzo, ale nie kosztem podatników.

>>Dotyczy to także wizyt i świadczeń udzielanych prywatnie.
>Dowodzić ma to 'policyjności' systemu, czy jego egalitarności?
System prywatny uznajemy za egalitarny, ale tak naprawdę cały system opieki jest egalitarny.
Masz duże pieniądze i jesteś jakąś tam osobistością, a nawet siódmą wodą tej osobistości, będą ci się kłaniać w pas (oczywiście nie za darmo)

>>Miejmy nadzieję, że psychopaci już nigdy do władzy nie dojdą.
>Poszczególne grupy społeczne zawsze chętnie skorzystają cudzym kosztem, uprzywilejowanym uposażeniem i ekstra władzą da się kupić każdego.
No tak, tylko nie każdego chcą kupić - Jak dotąd omijają mnie psychole.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Więc nazwijmy po imieniu tych, co do tzw. "klauzuli sumienia" się odwołują - TO SĄ NEOLEKARZE.
To NEO zbliża się do 30-stki, bo klauzula zawarta jest w art. 39 'ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty'. I stanowi, że "lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej". Co pozwala odmawiać także represyjnej władzy, ale jakoś cisza w mediach, nawet zmniejszenia ilości pracy żaden lekarz nie próbuje tą drogą uzyskać. Z czego wynikałoby, że lekarze, którym niemiłe są represje wobec pacjentów nie zdarzają się.

>Klauzula sumienia w naszych warunkach politycznych sprawiła, że miernoty mogą czymś zabłysnąć - to tak niewiele kosztuje, a jaki komfort psychiczny
Skoro jednak nie próbował zabłysnąć żaden, wszyscy są miernotami.

cr
13-11-2023 17:00 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>Skoro jednak nie próbował zabłysnąć żaden, wszyscy są miernotami.
No i mnie języka zabrakło...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No i mnie języka zabrakło...
Ciekawe czy Cię kto uleczy...


cr
13-11-2023 19:25 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>No i mnie języka zabrakło...
>Ciekawe czy Cię kto uleczy...
Nie mam pojęcia jak to działać miałoby.
Częstsze kontakty w życiu miałem z milicją i policją niż doktórami. (Nie, nie jestem na bakier z prawem, nawet mandatów mam mniej niż palców jednej ręki)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>No i mnie języka zabrakło...
>>Ciekawe czy Cię kto uleczy...
>Nie mam pojęcia jak to działać miałoby.
A też ciekawe czy na NFZ, czy odpłatnie.

cr
13-11-2023 21:42 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>A też ciekawe czy na NFZ, czy odpłatnie.
Odkąd pamiętam... nie pamiętam odkąd, ale odpłatnie i raczej niewiele mnie kosztowało, bo i nie miałem czasu chorować. I powiem naprawdę uczciwie - przez ostatnie 30 - 35 lat byłem raz w gabinecie chirurgicznym - rok temu. Wizyty u stomatologa się nie liczą i oczywiście kilkukrotne szczepienia profilaktycznie - w związku z wyjazdami z kraju - też nie liczę (ale wliczam w koszty).
13-11-2023 23:35 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>przez ostatnie 30 - 35 lat byłem raz w gabinecie chirurgicznym
I brawo, bo chirurgia to najskuteczniejszy dział medycyny: jak chirurg coś utnie, to się tego definitywnie już nie ma.

cr
Thoter (6650 punktów)
>>Więc nazwijmy po imieniu tych, co do tzw. "klauzuli sumienia" się odwołują - TO SĄ NEOLEKARZE.
>To NEO zbliża się do 30-stki, bo klauzula zawarta jest w art. 39 'ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty'. I stanowi, że "lekarz może powstrzymać się od >wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że >ma obowiązek odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej".

Ciekawe, czy choć jeden lekarz ma sumienie i odmówi wystawienia L4 demokratycznemu "politykowi", któremu skończyło się koryto, i odnotuje ten fakt w dokumentacji medycznej ?
Akurat zaczęły się żniwa na "leczenie" demokratycznych "polityków".
Demokratycznych dziennikarzy ten temat nie rusza.


Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365