Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kurs na PE

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-03-2009 23:18belvedere (5304 punktów)Kurs na PE
Ocena 9 na 9
   
Jacek Kurski kandyduje do PE, w którym jak się wyraził "panuje polityczne nudziarstwo".
Ponudzić się jednak może, tym bardziej za 35 000 zł miesięcznie, bo tyle wyniesie uposażenie europosłów.

Dlaczego kandyduje? Bo "w Brukseli zapada bardzo dużo decyzji, które dotykają zwykłych Polaków".

A kim są zwykli Polacy dla Kurskiego?

"Z tym Wehrmachtem to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi" powiedział Kurski przed nagraniem w studiu radia TOK FM programu porannego 14 października 2005 r. w odpowiedzi na pytanie Tomasza Lisa: "Dlaczego w ogóle zacząłeś z tym dziadkiem Tuska?"

Ciemny lud kupi europosła Kurskiego, tak jak kupił obietnice Tymińskiego, partię Leppera, pomroczność jasną. Więcej nie wyliczę, bo wstyd.

Ile jeszcze bubli kupimy?
   
Aneta Dziwińska
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Ile jeszcze bubli kupimy?

Nie sądzę, aby relację wyborca-poseł należałoby rozpatrywac w kategoriach kupna-sprzedaży. Jesli coś kupuję, staje się to zwykle na ogół moja własnością ze wszsytkimi tego konsekwencjami. Wyborcy w demokratycznym państwie są natomiast idealnymi frajerami. Idą do urn i za friko fundują kolejnym szarlatanom nie tylko lukratywne posadki, ale jeszcze zrzekają się swoich wolności na rzecz coraz bardziej wyalienowanego państwa. Wielu idzie do urn w poczuciu spełnienia obywatelskiego obowiązku - to idioci tej formy demokracji.
01-04-2009 11:47 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
>Nie sądzę, aby relację wyborca-poseł należałoby rozpatrywac w kategoriach kupna-sprzedaży.
>Jesli coś kupuję, staje się to zwykle na ogół moja własnością ze wszsytkimi tego konsekwencjami.

   Nie kupujesz kiełbasy wyborczej, którą macha ci przed nosem podczas kampanii kandydat do parlamentu lub na prezydenta?
Prawie zawsze okazuje się, że to flak wypełniony zepsutym mięsem, a zepsutym dlatego, że obsługujący każdorazowe wybory. Po takim poczęstunku konsekwencje to zwykle długo utrzymujący się niesmak.
Ja jestem zdania, że relacja wybierany-wyborca to relacja sprzedający obietnice-kupujący marzenia.
Polacy to naród, który kupisz każdą obietnicą, nawet, jeśli jest ona z gatunku science-fiction.
Tymiński pojawił się znikąd. Wszedł do drugiej tury wyborów na prezydenta, bo kupił sobie Polaków obietnicą mieszkań dla młodych ludzi. Społeczeństwo uwierzyło, że tak się stanie, bo Tymiński był bogaty. Mało kto przeliczył sobie, że gdyby podzielić jego majątek na ilość potrzebnych mieszkań, to na każde wypadłoby 50 centów. I za te 50 centów Polacy witali Tymińskiego obrazami z matką boską.
Po dostaniu się do koryta, obiecujący stwierdza, że z marzeń wyborców nici, bo skarbiec pusty, poprzednia ekipa zostawiła po sobie bajzel, trzeba zacisnąć pasa, ale on nam w tym pomoże.
Polacy rozumieją wtedy, że kupili tandetę, choć można było wybrać dobry produkt. I czekają do następnych wyborów, i znowu kupują podróbę.

Z wyborów w Polsce zawsze wyjdzie zwycięsko ten, kto wygra licytację na obietnice.
Czy tak jest wszędzie na świecie? Nie wiem.
Aneta Dziwińska
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)

>Ile jeszcze bubli kupimy?

Dużo! My, Polacy jako społeczeństwo zupełnie nie mamy zbiorowej pamięci politycznej. Nie pamiętamy, co obiecali nam politycy w poprzednich wyborach, i które z tych obietnic zrealizowali. Jeśli dodać do tego wiarę w "mannę z nieba" zamiast ciężkiej pracy, niechęć do podjęcia jakichkolwiek wspólnych działań dla polepszenia własnego bytu, oczekiwanie aż "oni" rozwiążą nasze problemy oraz obowiązujący w Polsce system wyborczy, to mamy odpowiedż na pytanie dlaczego wybory wygrywają ciągle te same osoby. Głosujemy na tych, których twarze znamy z telewizji, bez żadnej głębszej refleksji nad głoszonymi przez nich poglądami.
Polska potrzebuje rewolucji, bo tak naprawdę po 89r w nic się nie zmieniło. Nie mówię tu oczywiście o sytuacji gospodarczej, ale o polityce. Nadal jest to domena jednej zamkniętej grupy ludzi, która tylko ciągle się przetasowuje, zmienia barwy, poglądy a ludzie naprawdę światli, inteligentni, ideowi, z zapałem do wprowadzania zmian nie są dopuszczani na listy wyborcze lub sami się na nie nie garną, a swoje ambicje realizują na innych polach. Inna kwestią jest polski kociołek piekielny, którego nawet nie trzeba pilnować. Śmiem pesymistycznie twierdzić, że aby taka rewolucja mogła się zdarzyć, potrzebujemy tyrana lub totalnej katastrofy gospodarczej, bo tylko tragedia może Polaków obudzić z letargu i pchnąć do działania.
Vytautas (4394 punktów)
>Śmiem pesymistycznie twierdzić, że aby taka rewolucja mogła się zdarzyć, potrzebujemy tyrana lub totalnej katastrofy gospodarczej, bo tylko tragedia może Polaków obudzić z letargu i pchnąć do działania.
>
   Tyrana się kocha! Pamiętam jeszcze uroczystości z okazji śmierci Stalina. Widziałem ludzi, którzy płakali na tych uroczystościach.
   Katastrofa gospodarcza, czy jakakolwiek inna może wywołać przewrót, ale równie dobrze może skupić naród wokół jednej myśli, jednej instytucji lub jednej charyzmatycznej postaci.
Robert Zawecki (4718 punktów)
Oj Aneto, z pewną dozą nieśmiałości muszę stwierdzić... coraz bardziej mi się podobasz.
A w mniej ważnych kwestiach politycznych - święte słowa, święte słowa.

Poza tym, byłbym gotów się założyć o wirtualną skrzynkę piwa, że posłowie typu Kurski są na listach wyłącznie w celu napędzenia elektoratu do urn, a po wyborach nie obejmą mandatów, tylko przekażą je następnym na liście.
paula74 (74 punktów)
Mnie od dawna szlag trrafia, ze do PE pchają się głąby, którzy najpierw straszyli Unią, jakimiś piekielnymi konsekwencjami, Unią gębę sobie wycierają, a jak tylko zwąchają koryto to lecą na łeb an szyję, byle z koryta czerpać garściami!! A najśmiejszniejsze jest to, ze w PE należałoby mieć obytych ze światem, światłych i znających języki przedstawicieli naszego zaścianka, bo wszystkie ważniejsze sprawy załatwia się przede wszystkim na gruncie nieformalnym, towarzyskim, w restauracjach, w nieformalnych rozmowach... Ale do tego potrzebna jest znajomość języków obcych, brak uprzedzeń narodowych i nadrzędny cel: DOBRO POLSKI, a nie dobro własne ani tym bardziej partyjne!!! A Giertych brylujący na salonach PE to nie tylko wstyd, ale i pokazanie wszetecznictwa i ciemnoty polskiej!!Dlatego powinniśmy wybrać ludzi światłych, obytych w swiecie i chcących naprawdę coś dla Polski zrobić, zebyśmy przestali być w ogonie państw europejskich!!!
01-04-2009 10:29 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)
>Dlatego powinniśmy wybrać ludzi światłych, obytych w swiecie i chcących naprawdę coś dla Polski zrobić, zebyśmy przestali być w ogonie państw europejskich!!!

Dobrze, że Europa ma ogon. Gdzie byśmy byli gdyby nie on?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
paula74 (74 punktów)
Pewnie na dnie!!
03-04-2009 07:39 
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)
>Dlatego powinniśmy wybrać ludzi światłych, obytych w swiecie i chcących naprawdę coś dla Polski zrobić, zebyśmy przestali być w ogonie państw europejskich!!!
>
   Chyba żartujesz -- a jakim że sposobem mogliby się tacy znaleźć na listach wyborczych?
03-04-2009 08:27 
 Ocena 1 na 1
paula74 (74 punktów)
>   Chyba żartujesz -- a jakim że sposobem mogliby się tacy znaleźć na listach wyborczych?
>
I to jest najgorsze, że nawet jak zagłosujemy na tych, którzy wydawaliby się odpowiedni, to i tak nie mamy gwarancji, ze wejdą do PE!!! Bo np. mogą to być tylko tzw. LOKOMOTYWY, które mają przyciągnąć jak największą ilość wyborców, a potem rezygnują z mandatu i na ich miejsce wskakuje ktoś, kto PE bdzie traktował np. jako poczekalnie albo łatwy zarobek!!
Gustaw (370 punktów)
Szkoda, że mój podatek idzie na takiego posła (czyt.zwierzę uparte )
Mariusz Pracki (436 punktów)
>   Jacek Kurski kandyduje do PE, w którym jak się wyraził "panuje polityczne nudziarstwo".

A niech idzie, Europa też ma prawo do rozrywki.

PS. Z Kuskim ostatnio kojarzy mi się tylko skecz Neo-Nówki - Niebo
Słowa Lucyfera:
- Słuchaj bogu, jakiego my tu mamy migasa, kłamie jak z nut, normalnie świetny w tym jest. A jaki zdziwiony, że się tu znalazł. Dałem go do innych zdziwionych - do ateistów.
Jeśli nawet my ateiści się mylimy to jest nadzieja, całą wieczność podziwiać będziemy Kurskiego w kociołku obok Doczekać się nie mogę


www.moherowo.pl

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365