Racjonalista - Strona głównaDo treści
O pyrrusowym sukcesie forum racjonalisty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-04-2009 02:07Psyk (14071 punktów)O pyrrusowym sukcesie forum racjonalisty
Ocena 9 na 11
Pobieżna obserwacja forum np. (lecz i m.in.) onetu prowadzi do dwojakich wniosków:
1) racjonalista.pl ma bodaj najlepsze forum w Polsce - jedno z niewielu miejsce gdzie można dyskutować na akademickim poziomie i to na różne tematy
2) większość Polaków to idioci lub chamy.

Oczywiście, uwaga nr 2 osłabia jednocześnie uwagę nr 1 i na tym właśnie polega "pyrrusowość" tej sytuacji. O ile na racjonaliście osobniki nienadążające intelektualnie - np. mrs czy słynna Bożenka - stanowią zdecydowaną mniejszość - i to nie autochtoniczną lecz napływową - to na takim onecie proporcje są odwrotne. Oto np. typowy komentarz do łez mądrego po szkodzie Millera, że w 2003 roku mógł odmienić oblicze ziemi, tej ziemi:
"Miller --> zero do kwadratu!
~idź precz!
wczoraj, 10:08".

Więc tłumaczę jak komuś dobremu:

"0^2=0 nieuku."
wiadomosci(*)AsNjQ3OTI3Nyxmb3J1bTAwMS5qcw==

Ten sam osobnik, zamiast mi podziękować za korepetycje pisze dalej, że Marek Jurek przestrzega "Ewangeli" i chce żeby dyskutanci z tego powodu skakali. Na całe szczęście od czasu do czasu można się natknąć na prawdziwy rarytas:

" dedebilizacja uwolni Polskę od idiotów - czuj się zagrożony "

Szacunek dla Szanownego Pana!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Meretseger (61860 punktów)Odp: o pyrrusowym sukcesie forum racjonalisty
>Pobieżna obserwacja forum np. (lecz i m.in.) onetu prowadzi do dwojakich wniosków:
>1) racjonalista.pl ma bodaj najlepsze forum w Polsce - jedno z niewielu miejsce gdzie można
>dyskutować na akademickim poziomie i to na różne tematy
>2) większość Polaków to idioci lub chamy.
>Oczywiście, uwaga nr 2 osłabia jednocześnie uwagę nr 1 i na tym właśnie polega "pyrrusowość" tej
>sytuacji.
Co tam Onet. Interię byś zobaczył!
TyDraniu (6569 punktów)

>Co tam Onet. Interię byś zobaczył!

O ile pamiętam, parę lat temu aktywnie udzielałaś się właśnie na Interii?

Pozdrawiam .
Meretseger (61860 punktów)
>>Co tam Onet. Interię byś zobaczył!
>O ile pamiętam, parę lat temu aktywnie udzielałaś się właśnie na Interii?
>Pozdrawiam .

Jesteś nie tylko największym matematykiem świata , ale też masz znakomitą pamięć.
Istotnie, udzielałam się. Jakieś trzy lata temu opuściłam Interię i już się nie udzielam. Poziom zjechał w dół nieprawdopodobnie.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Tak samo pyrrusowym zwycięstwem wykształconych skutecznie jest wysoki procent analfabetyzmu funkcjonalnego w naszym społeczeństwie. Nic tylko się pochlastać.
Zepsułeś mi humor od rana bo wstałem z dużą dozą optymizmu i wiary w ludzi a tutaj taki "psyk" od rana

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-04-2009 10:23
 Ocena 12 na 12
jad11 (18783 punktów)

>"Miller --> zero do kwadratu!
>~idź precz!
> wczoraj, 10:08".
>Więc tłumaczę jak komuś dobremu:
>"0^2=0 nieuku."

Wątek nr 1 do kwadratu. Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie ale teraz mój stosunek do niego zmienił się o 360 stopni!


Pozdrawiam.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
19-04-2009 10:53 
 Ocena 6 na 6
Psyk (14071 punktów)
>Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie ale teraz mój stosunek do niego zmienił się o 360 stopni!
>

A ja miałem obawy co do pontyfikatu B16. I mój stosunek też zmienił się o 360 stopni...
19-04-2009 21:17 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie ale teraz mój stosunek do niego zmienił się o 360 stopni!
>>
>A ja miałem obawy co do pontyfikatu B16. I mój stosunek też zmienił się o 360 stopni...

A zawrotu głowy przy tym nie dostaliście?

Kręcenie się w kółko raczej do niczego dobrego nie prowadzi.
finerbijk (17282 punktów)
>A ja miałem obawy co do pontyfikatu B16. I mój stosunek też zmienił się o 360 stopni...

Ej. Jak o 360 st. to wróciłeś do punktu wyjścia. Czyli co niby się zmieniło?
25-04-2009 11:27 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>A ja miałem obawy co do pontyfikatu B16. I mój stosunek też zmienił się o 360 stopni...
>Ej. Jak o 360 st. to wróciłeś do punktu wyjścia. Czyli co niby się zmieniło?
>
Brawo, właśnie zdałeś do gimnazjum.
finerbijk (17282 punktów)
>Brawo, właśnie zdałeś do gimnazjum.

Yes, yes, yes!!!!
19-04-2009 12:24 
 Ocena 3 na 3
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>"Miller --> zero do kwadratu!
>>~idź precz!
>> wczoraj, 10:08".
>>Więc tłumaczę jak komuś dobremu:
>>"0^2=0 nieuku."
>Wątek nr 1 do kwadratu. Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie ale teraz mój stosunek do niego zmienił się o 360 stopni!
>

Rozumiem, że 360 stopni to jakiś dowcip, którego nie zrozumiałem .
19-04-2009 14:34 
 Ocena 6 na 6
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>"Miller --> zero do kwadratu!
>>>Więc tłumaczę jak komuś dobremu:
>>>"0^2=0 nieuku."
>>Wątek nr 1 do kwadratu. Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie ale teraz mój stosunek do niego zmienił się o 360 stopni!
>>
>Rozumiem, że 360 stopni to jakiś dowcip, którego nie zrozumiałem .
Szkoda, że nie zrozumiałeś, bo bym Ci wytłumaczył.
.
19-04-2009 19:46 
 Ocena 6 na 6
placownik (17853 punktów)

>Szkoda, że nie zrozumiałeś, bo bym Ci wytłumaczył.

   Może to i lepiej. Mogłoby to zawrócić mu w głowie. O 360 stopni.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
19-04-2009 20:47 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Wątek nr 1 do kwadratu. Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie

Rok świetlny jest miarą odległości a nie czasu, więc powiedzenie "sto lat świetlnych temu" nie ma sensu.

Pozdrawiam
Adam


Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-04-2009 21:47 
 Ocena 3 na 3
Madman (7811 punktów)
>Rok świetlny jest miarą odległości a nie czasu, więc powiedzenie "sto lat świetlnych temu" nie ma sensu.
Serio?
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Rok świetlny jest miarą odległości a nie czasu, więc powiedzenie "sto lat świetlnych temu" nie ma sensu.
>Serio?

Poczułeś się wywołany do tablicy?



Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Madman (7811 punktów)
>Poczułeś się wywołany do tablicy?
Nie, tak naprawdę to zastanawiam się, dlaczego tropiąc bezsensy, pominąłeś "1 do kwadratu" i "zmianę o 360 stopni", skupiając się jedynie na relacjach czasoprzestrzennych?
Pozdrawiam!
20-04-2009 01:07 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Poczułeś się wywołany do tablicy?
>Nie, tak naprawdę to zastanawiam się, dlaczego tropiąc bezsensy, pominąłeś "1 do kwadratu" i "zmianę o 360 stopni", skupiając się jedynie na relacjach czasoprzestrzennych?
>Pozdrawiam!

Ale działanie "1 do kwadratu" oraz obrót o 360 stopni dają sensowne i poprawne matematycznie wyniki, tylko te lata świetlne mi nie pasowały

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-04-2009 22:11 
 Ocena 3 na 3
jad11 (18783 punktów)
>>Wątek nr 1 do kwadratu. Sto lat świetlnych temu miałem o tym portalu inne zdanie
>Rok świetlny jest miarą odległości a nie czasu, więc powiedzenie "sto lat świetlnych temu" nie ma sensu.

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
19-04-2009 11:49
 Ocena 11 na 11
Roman Czarnota-Bojarski (831 punktów)
Być może czepiam się, ale dlaczego sukces Forum Racjonalisty został nazwany pyrrusowym?
Jakież to straty lub koszty wynikające z istnienia forum ponosi portal Racjonalista, które nie pozwolą mu na odnoszenie dalszych sukcesów?
Można nazwać forum Racjonalisty elitarnym i to jest niewątpliwy sukces tego forum. A to, że niektórzy osobnicy nie kwalifikują się do elity - no cóż, to już ich problem...

>2) większość Polaków to idioci lub chamy.
Niestety, ale to chyba dotyczy wszystkich narodów - nie mam wrażenie abyśmy się tu jakoś specjalnie wyróżniali.


Wielu ludzi szybciej umrze, niż pomyśli. I wielu tak umiera. Bertrand Russell
19-04-2009 12:16 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
>Być może czepiam się, ale dlaczego sukces Forum Racjonalisty został nazwany pyrrusowym?

Refleksja była nieco ironiczna - coś w rodzaju nastroju po przeczytaniu "Siłaczki".

>>2) większość Polaków to idioci lub chamy.
>Niestety, ale to chyba dotyczy wszystkich narodów - nie mam wrażenie abyśmy się tu jakoś specjalnie wyróżniali.

I słusznie. Miałem na myśli raczej populację niż naród.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>2) większość Polaków to idioci lub chamy.

Tu się z Tobą zgodzę aczkolwiek idiotyzm i debilizm tyczy się raczej całości populacji człowieczej, Polacy nie są jakoś szczególnie upośledzeni

Z moich obserwacji wynika, że 98% społeczeństwa to debile. Dowodów na to jest pełno. Pierwszym i niepodważalnym jest wiara w boga. Większość ludzi wierzy w te bajeczki, a moim skromnym zdaniem trzeba być debilem żeby w to wierzyć, nie mając nawet najmniejszego chociażby dowodu na te bajeczki. To był tylko jeden przykład na debilizm ludzki, a przykładów takich jest setki.

No to może jeszcze jeden przykład zapodam (bo zaraz wychodzę na randkę z moją ślicznotką ). Aborcja, a raczej jej przeciwnicy. Trzeba być debilem żeby uzurpować sobie prawo do zabraniania zabijania nienarodzonych dzieci, w szczególności gdy taki przeciwnik aborcji:

a) nikt mu nie każe zabijać własnego dziecka
b) co go to obchodzi kto kogo zabija, nie dotyczy go ta kwestia
c) jeśli jest mężczyzną to tym bardziej go ta kwestia nie dotyczy
d) nawet jeśli nazwiemy aborcję złem itd to zło to wyrządza kobieta sama sobie, więc co taki debil ma do tego

Zatem wojujący przeciwnik aborcji jest debilem, któremu w jego chorym łbie zrodził się pomysł narzucania innym swoich chorych wymysłów, a zamiast wojować z aborcją mógłby przecież wykopać studnię w Kenii czy gdzieś tam
19-04-2009 12:44 
 Ocena 2 na 2
Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>Z moich obserwacji wynika, że 98% społeczeństwa to debile. Dowodów na to jest pełno. Pierwszym i niepodważalnym jest wiara w boga.

Dowód nr 2 Ja
Dowód nr 3 Ty
Dowód nr 3 Oni

?/!
19-04-2009 13:04 
 Ocena 3 na 3
Psyk (14071 punktów)
>No to może jeszcze jeden przykład zapodam (bo zaraz wychodzę na randkę z moją ślicznotką ). Aborcja, a raczej jej przeciwnicy. Trzeba być debilem żeby uzurpować sobie prawo do zabraniania zabijania nienarodzonych dzieci, w szczególności gdy taki przeciwnik aborcji:
>a) nikt mu nie każe zabijać własnego dziecka
>b) co go to obchodzi kto kogo zabija, nie dotyczy go ta kwestia
>c) jeśli jest mężczyzną to tym bardziej go ta kwestia nie dotyczy
>d) nawet jeśli nazwiemy aborcję złem itd to zło to wyrządza kobieta sama sobie, więc co taki debil ma do tego
>Zatem wojujący przeciwnik aborcji jest debilem, któremu w jego chorym łbie zrodził się pomysł narzucania innym swoich chorych wymysłów, a zamiast wojować z aborcją mógłby przecież wykopać studnię w Kenii czy gdzieś tam

To może nienajlepszy przykład. Przeciwnicy aborcji niekoniecznie są debilami... A ci na samym szczycie nie są nimi na pewno. Poza tym " pomysł narzucania innym swoich chorych wymysłów " nie jest debilny lecz totalitarny. Im większy zakaz aborcji tym większa władza Kościoła i odwrotnie. Nie wiesz, że tu chodzi o władzę? Kiedyś testem prawowierności królów było prześladowanie żydów i tępienie herezji. Dzisiaj jest nim stosunek do aborcji.
19-04-2009 14:02 
 Ocena 8 na 8
Robert Zawecki (4718 punktów)
Jeśli już chcecie wywyższać forum racjonalistów, to trzeba trzymać fason.

>Z moich obserwacji wynika, że 98% społeczeństwa to debile
   Obserwacje są jak najbardziej błędne. Debilizm to (za R.Kościelak) poziom inteligencji w zakresie 50-74% średniej w populacji. Zatem podane natężenie debilizmu w społeczeństwie nie jest możliwe.

>Dowodów na to jest pełno. Pierwszym i niepodważalnym jest wiara w boga. Większość ludzi wierzy w te bajeczki, a moim skromnym zdaniem trzeba być debilem żeby w to wierzyć, nie mając nawet najmniejszego chociażby dowodu na te bajeczki
1. Jeżeli istniałby wiarygodny DOWÓD, to nie byłoby to już WIARĄ.
2. Zatem powyższy "niepodważalny dowód" wywodu w ogóle nie jest dowodem.
3. Większość ludzi na świecie jest wierzących, więc nie trzeba być debilem by wierzyć w Boga/bogów.

>Trzeba być debilem żeby uzurpować sobie prawo
   Prawo, w systemie demokratycznym, stanowi większość obywateli posiadających prawa wyborcze. O posiadaniu tego prawa decyduje Konstytucja, poziom inteligencji nic do tego nie ma.

>b) co go to obchodzi kto kogo zabija
   Kodeks precyzuje to zgoła odmiennie: KK:
Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

>c) jeśli jest mężczyzną to tym bardziej go ta kwestia nie dotyczy
   Nieprawda, bowiem jest to również potomek mężczyzny, co pociąga za sobą skutki prawne dla wszystkich stron.
19-04-2009 22:46 
 Ocena-2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli już chcecie wywyższać forum racjonalistów, to trzeba trzymać fason.
>>Z moich obserwacji wynika, że 98% społeczeństwa to debile
>   Obserwacje są jak najbardziej błędne. Debilizm to (za R.Kościelak) poziom inteligencji w zakresie 50-74% średniej w populacji. Zatem podane natężenie debilizmu w społeczeństwie nie jest możliwe.

Jeśli 90% wierzy w pana boga zatem jest to dowód wystarczający do zdiagnozowania debilizmu niezależnie od samej definicji debilizmu i poziomu inteligencji. Badanie poziomu inteligencji to ściema. Testy te nie mówią niczego oprócz zdolności rozwiązywania pewnego typu zadań. Na studiach miałem wielu profesorów, którzy spokojnie podlegali pod debilizm .

>>Dowodów na to jest pełno. Pierwszym i niepodważalnym jest wiara w boga. Większość ludzi wierzy w te bajeczki, a moim skromnym zdaniem trzeba być debilem żeby w to wierzyć, nie mając nawet najmniejszego chociażby dowodu na te bajeczki
>1. Jeżeli istniałby wiarygodny DOWÓD, to nie byłoby to już WIARĄ.
>2. Zatem powyższy "niepodważalny dowód" wywodu w ogóle nie jest dowodem.
>3. Większość ludzi na świecie jest wierzących, więc nie trzeba być debilem by wierzyć w Boga/bogów.

No właśnie, dlatego nie wyssałem z powietrza mojej teorii o debilizmie 98% populacji. Po prostu większość to debile. I nie ma co się obrażać na rzeczywistość, tak po prostu jest.

>>Trzeba być debilem żeby uzurpować sobie prawo
>   Prawo, w systemie demokratycznym, stanowi większość obywateli posiadających prawa wyborcze. O posiadaniu tego prawa decyduje Konstytucja, poziom inteligencji nic do tego nie ma.

Ano ma, bo skoro większość to debile, zatem wybierają debili, a ci ostatni tworzą debilne prawo

>>b) co go to obchodzi kto kogo zabija
>   Kodeks precyzuje to zgoła odmiennie: KK:
Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
>podlega karze pozbawienia wolności do lat 3


Prawo o którym wspominasz stworzyli debile, więc z definicji jest debilne.

>>c) jeśli jest mężczyzną to tym bardziej go ta kwestia nie dotyczy
>   Nieprawda, bowiem jest to również potomek mężczyzny, co pociąga za sobą skutki prawne dla wszystkich stron.

Prawo to stworzyli debile zatem jest debilne
19-04-2009 15:33 
 Ocena 11 na 11
Adamiak (36436 punktów)
>Z moich obserwacji wynika, że 98% społeczeństwa to debile...

   ... powiedział, po czym odwrócił się na pięcie i wyszedł z łazienki.
   Dwie muchy, stałe lustra lokatorki, wymieniły porozumiewawcze uśmiechy - znowu popsułyśmy statystykę.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Dwie muchy, stałe lustra lokatorki, wymieniły porozumiewawcze uśmiechy
Sie mucha uśmiecha...
.
21-04-2009 07:16 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Dwie muchy, stałe lustra lokatorki, wymieniły porozumiewawcze uśmiechy
>Sie mucha uśmiecha...
>.
   ... jak to do muchy...

   Ciekawe, co na to Włatca Łazieńki...?
21-04-2009 07:40 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>   Dwie muchy, stałe lustra lokatorki, wymieniły porozumiewawcze uśmiechy
>>Sie mucha uśmiecha...
>   ... jak to do muchy...
>   Ciekawe, co na to Włatca Łazieńki...?
   Luuuzik!
.
21-04-2009 15:22 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>   Dwie muchy, stałe lustra lokatorki, wymieniły porozumiewawcze uśmiechy - znowu popsułyśmy statystykę.

Bo to były dwie scepty-muchy...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Proponuję wprowadzenie do szkół przedmiotu:
Podstawy logicznego myślenia oraz określania ważności priorytetów.
Przy okazji nazwa może być inna. Bardziej liczy się idea. Opracowanie zadań na cały rok, zakładając godzinę tygodniowo zajęć, nie byłoby takie trudne. Chętnie podyskutuję w jakim wieku miały by się te zajęcia zaczynać.
W każdym razie gdyby się kierować wpisami z netu, rozwiązaniem poniższego zadania:
Zad 1. Wygrałeś wycieczkę do Egiptu. Pływałeś po Nilu statkiem. Zawineliście do przystani. Poszedłeś nad brzeg rzeki. Nagle trzy rzeczy zdarzyły się jednocześnie- zauważyłeś szybko płynącego w twoją stronę wielkiego krokodyla, rozległ się sygnał obwieszczający przyjście smsa, zaburczało ci głośno w brzuchu- co robisz?
a) wyciągam z plecaka kanapki i zaczynam jeść
b) czytam smsa, to może być coś ważnego
c) uciekam od krokodyla
PS. krokodyl jest już naprawdę blisko.
Dla części osób byłaby odpowiedź b) poprawna.

Być może omówienie takich sytuacji w pewnym wieku zmniejszyło by znacznie odsetek wypowiedzi absurdalnych w internecie.
Ja przynajmniej nic lepszego nie wymyśliłem, a siedzieć i płakać nad głupotą ludzką nie zamierzam.
Pozdrawiam
mohawk (2936 punktów)Odp: O pyrrusowym sukcesie forum racjonalisty
Czy naprawdę uważasz, Macieju, że ewidentne bicie piany, jakie odchodzi w tym wątku, potwierdza Twoją opinię o elitarności tego forum? Przyznam, że wielce mnie bawi takie samozadowolenie i zadufanie wielu spośród tu piszących - co jeden to mądrzejszy, a od gawiedzi wszyscy mędrsi. Gdyby jednak kierować się smutną konstatacją Russella, że głupcy są pewni siebie, a ludzie rozsądni pełni wątpliwości, to ocena wielu debat tu prowadzonych mogłaby nie wypaść po naszej myśli.

Nie sądzę, żeby funkcją dobrego forum było podbijanie bębenka samozadowolenia piszących, szczególnie z okazji mało odkrywczych (i zdecydowanie nieakademickich) "korepetycji" z matematyki. I jeśli nawet rzeczywiście szanse na merytoryczną i kulturalną dyskusję są tu większe niż w większości miejsc w internecie, to powinniśmy raczej z tych możliwości korzystać i się nimi cieszyć, niż celebrować z tego powodu sekciarstwo i elitarne zadufanie.

A ponieważ Twoje pouczenia pod adresem komentatora na onecie nie zostały opatrzone najmniejszym znakiem sugerującym żartobliwy ton lub ironię, pozwolę sobie zauważyć, że sformułowanie "do kwadratu" w funkcji wzmacniającej pejoratywne, pogardliwe określenia (a więc i nawiązujące zapewne do sławetnego wystąpienia przed specrywinkomisją "zero") jest jak najbardziej dopuszczalne. Choćby i zero do kwadratu niczym się od zera po prostu nie różniło.
Psyk (14071 punktów)

>A ponieważ Twoje pouczenia pod adresem komentatora na onecie nie zostały opatrzone najmniejszym znakiem sugerującym żartobliwy ton lub ironię, pozwolę sobie zauważyć, że sformułowanie "do kwadratu" w funkcji wzmacniającej pejoratywne, pogardliwe określenia (a więc i nawiązujące zapewne do sławetnego wystąpienia przed specrywinkomisją "zero") jest jak najbardziej dopuszczalne. Choćby i zero do kwadratu niczym się od zera po prostu nie różniło.

Tu chodziło owszem o wzmocnienie niechęci, ale napisał to ktoś kto nie wie, że 0^2=0. Gdyby wiedział to by się nie "podłożył". I dlatego wyszło komicznie a do tego przeciwko autorowi.
bockxer (1165 punktów)

Nie wiem skąd to samozadowolenie. Jako dość aktywny lurker z długim stażem zauważam od dłuższego czasu raczej tendencje spadkową, coraz mniej na forum tych, którzy wiedzą i wiedzą, że wiedzą ,a coraz więcej tych, którzy nie wiedzą, ale są przekonani, że wiedzą. Coraz też częściej pojawiają się wpisy idealnie pasujące do takich tworów jak forum Frondy czy Psychiatryk24. Wpisy do których nieźle pasuje ten cytat "reactionary, paranoid, authoritarian, intolerant, contemptuous of rules that don't suit them and overbearing in their observance on behalf of others of rules that do suit them " (czytam właśnie Johna Josta i stąd ten angielski wtręt, zrozumiały w większości nawet dla kogoś nie znającego jezyka).
Pierwszy z brzegu przykład, zaglądam parę dni temu na forum i wpada mi w oko zaczynający wątek wpis, a w nim po jednym prawdziwym zdaniu, mamy kilka następnych będących wyłącznie projekcją seksistowskich obsesji piszącego. I co? Gdy to czytałem na sześć ocen wszystkie były pozytywne... Nie tak dawno temu ten sam użytkownik w identycznym stylu masturbował swoją fobię wyłapanym bodaj z radia słówkiem, też bez negatywnej reakcji, dołączył nawet klakier. Co tu wiele gadać, oba te seksistowskie wyskoki spotkały się tu z aprobatą.
W przynajmniej trzech innych miejscach sieci, do których zaglądam, po czymś takim, autor byłby już "kotletem mielonym", a przemielili by go normalni faceci, a nie żadne krwiożercze feministki.
W jeszcze wcześniejszym wpisie stwierdzał, że forum Racjonalisty jest zdominowane przez lewicowe lesbijki-feministki, więc po takim odlocie (ciekawe kiedy w swojej w lodówce odkryje wredne feministki?) już było wiadomo czego się spodziewać i niewykluczone, że sam widok loginu wielu odrzuca od zajrzenia. A, że swój ciągnie do swego to stąd te plusy. To jednak optymistyczne założenie...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365