 |
Inkwizytorzy "pamięci narodowej" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-04-2009 18:07 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Inkwizytorzy "pamięci narodowej" | Historycy z IPN podjęli niedawno nagonkę na Bruno Jasieńskiego - wybitnego polskiego poetę futurystycznego en.wikipedia.org/wiki/Bruno_Jasieński , żądając zmiany nazwy ulicy w miejscu jego urodzenia. Pismo inkwizycyjne z IPN spotkało się z szybką reakcją mediów i środowisk społecznych, które podjęły obrony Jasieńskiego przed IPN: www.petycje.pl/3995 czy wyborcza.p(*)671,IPN_pali_Jasienskiego.html Dzięki temu IPN się ugiął i przeprosił: wyborcza.p(*)37103,Jasienski_uratowany.htmlW międzyczasie skasowano z internetu ze stron IPN paranoiczne pismo zastępcy szefa IPN które wysłano do władz Klimontowa. Warto je więc tutaj wkleić, aby pokazać, co lęgnie się w tej instytucji, gdyż ugięcie się pod jednym nagłośnionym przypadkiem nie zmienia faktu, że tam gdzie nagłośnienia i nacisku brak, tam IPN hula aż świszczy: Cytat:Pismo Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do Przewodniczącego Rady Gminy w Klimontowie (woj. świętokrzyskie)
Wypełniając obowiązki wynikające z ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz mając na względzie udział organów państwowych i instytucji Trzeciej Rzeszy Niemieckiej i Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (oraz ich reprezentantów), w tym powoływanych przez nie struktur, partii, organizacji politycznych oraz zbrojnych, organów władzy w latach 1939-1989 (oraz ich reprezentantów), w likwidacji niepodległego bytu państwa polskiego oraz ich udział w zwalczaniu dążeń niepodległościowych, gwałceniu praw obywatelskich i praw człowieka, a także popełniane w ich imieniu zbrodnie nazistowskie, zbrodnie komunistyczne oraz inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i/lub zbrodnie wojenne, informuję, że na terenie Klimontowa wciąż znajduje się ulica Brunona Jasieńskiego, będąca w swej istocie formą gloryfikacji wymierzonej w niepodległość Polski polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej oraz jej reprezentantów.
Zdając sobie sprawę z faktu, iż ten i inne podobne przypadki dotyczą w większości osób, struktur i wydarzeń, których prawdziwe oblicze było przed 1989 rokiem przedmiotem szczególnie intensywnej kampanii propagandowej i manipulacji historycznych, informuję, że Bruno Jasieński - właśc. Wiktor Zysman (1901-1938) był działaczem sowieckiej partii komunistycznej, propagatorem stalinizmu. W 1923 r. nawiązał współpracę z KPRP. Publikował w prasie komunistycznej - w lwowskiej "Trybunie Robotniczej" oraz w "Nowej Kulturze". W 1925 r. wyjechał do Paryża i wstąpił do Komunistycznej Partii Francji. Publikował teksty na łamach komunizujących gazet francuskich. W 1926 r. powstał jego polityczny poemat "Słowo o Jakubie Szeli", gdzie bohater przedstawiony jest jako symbol krzywdy chłopskiej w burżuazyjnym świecie. Trzy lata później, m.in. w komunistycznym "L'Humanité", zaczął druk antymieszczańskiej powieści "Palę Paryż", będącej wizją komunistycznej przyszłości ludzkości. W 1929 r. Jasieński został aresztowany i deportowany z Francji. Wyjechał do ZSRR. Otrzymał obywatelstwo sowieckie. W 1932 r. został pełnoprawnym członkiem WKP(b). Był członkiem Rosyjskiego Zrzeszenia Pisarzy Proletariackich oraz redaktorem miesięcznika "Kultura Mas", pisał do "Trybuny Radzieckiej" i "Literatury Międzynarodowej". Działał aktywnie w Międzynarodowym Zjednoczeniu Pisarzy Rewolucyjnych, a w 1934 r. wybrano go na członka Zarządu Głównego Związku Pisarzy Sowieckich. W 1932 r. opublikował głośną socrealistyczną powieść stalinowską Człowiek zmienia skórę o budowaniu socjalizmu w Tadżykistanie. Łączyły go zażyłe stosunki z wieloma pierwszoplanowymi postaciami sowieckiego reżimu - m.in. z szefem NKWD Gienrichem Jagodą. Mimo zaangażowania na rzecz stalinizmu, na fali wewnętrznych porachunków w partii komunistycznej, w drugiej połowie lat 30. został usunięty z partii, aresztowany i rozstrzelany 17 września 1938 r.
Siłą rzeczy nazwa ta wciąż utrwala tezy propagandy politycznej z okresu prowadzonej w okresie PRL indoktrynacji społeczeństwa i faktycznie stanowi wyraz lekceważenia pamięci ofiar totalitaryzmów oraz braku szacunku dla dorobku walki Polaków o wolność obywatela i niezawisłość Państwa w XX wieku.
Przypominając zapis artykułu 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, pragnę zwrócić uwagę, że utrzymywanie tego rodzaju nazw w niepodległej Polsce powinno być traktowane jako działanie niewychowawcze, pochwała zbrodniczych ideologii oraz faktyczna zachęta do podejmowania działań niezgodnych z Konstytucją RP.
W związku z powyższym apeluję do władz gminy Klimontów o podjęcie niezwłocznych działań, ukierunkowanych na jak najszybsze dokonanie zmiany nazwy, która nie licuje z szacunkiem dla pamięci o ofiarach komunizmu oraz utrwala zafałszowany obraz najnowszych dziejów Polski.
Jednocześnie informuję, że w zgodzie z § 2, ust. 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 listopada 2000 roku "nie pobiera się opłaty za wydanie dowodu osobistego od osób zobowiązanych do wymiany dowodu osobistego z powodu administracyjnej zmiany nazwy miejscowości, nazwy ulicy lub numeru domu". Dotychczasowa praktyka wielu samorządów pozwalała na wprowadzenie nawet kilkuletniego okresu przejściowego, w którym obowiązują równolegle dwie nazwy, co pozwala mieszkańcom lub firmom działającym na danym terenie na rozłożenie w czasie i ominięcie ewentualnych dodatkowych kosztów związanych ze zmianami adresowymi.
(-) Franciszek Gryciuk Zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | jad11 (18783 punktów) | Zmiany nazw ulic w ogóle mocno mnie drażnią od jakiegoś czasu. Po jaką cholerę ciągle zmieniać te nazwy? Krzywdzić mieszkańców czyniąc zbędne kłopoty? Komu przeszkadza ulica Lenina czy Jana Pawła II ? To tylko nazwa, nikt chyba nie liczy na to, że wszyscy mieszkający przy Tuwima będą lubić jego wiersze albo wszyscy mieszkający przy Wita Stwosza będą wiedzieli, kto to. Taki sam sens ma, według mnie, upamiętnianie kogoś kawałkiem nawierzchni jak i poświęcanie go później komu innemu. Idiotyzm i tyle.
"Breaking Bad"
|
|
 | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | >Idiotyzm i tyle. Masz rację, ale takich idiotyzmów jest więcej. Ileż to jest awantur z wybieraniem patrona dla szkół, szczególnie prawicowi radni protestują przeciwko Janowi Brzechwie (ostatnio w Gdańsku) a to nie podoba im się pochodzenie poety, to znowu, że wierszyk napisał nie dla tego co trzeba. Za nic mają wybór uczniów, Brzechwa be...i już.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
5 na 5 | Ocykan (3528 punktów) | Wart Pac pałaca a pałac Paca. Wart Grysiuk Agnosiewicza a Agnosiewicz Grysiuka. Wart "inkwizytor" apologety a apologeta "inkwizytora". A Jasieński nie zasługuje ani na tak zaciekły atak ani na jakąkolwiek nobilitację. Jak wybitnym poetą by nie był (brak mi kompetencji do jego oceny w tej materii) to nie da się ukryć, że nie sprawdził się jako polski obywatel. Już samo to dyskwalifikuje go jako patrona ulicy: W 1929 roku dotarł do ZSRR, gdzie osiadł na stałe. Zaczął pisać po rosyjsku, przyjął obywatelstwo radzieckie, wstąpił do WKP(b), zaczął działać w RAPP. [...] został członkiem zarządu Związku Pisarzy Radzieckich. W sławnym dziele sławiącym budowę Kanału Białomorsko-Bałtyckiego, jego pióra jest rozdział zatytułowany "Dobić wroga klasowego". pl.wikipedia.org/wiki/Bruno_JasieńskiDaruj Mariuszu, ale bolszewik jako patron ulicy w polskim mieście to chyba nie najlepszy pomysł i należało to zmienić. Zastrzeżenia można mieć tylko do sposobu załatwienia tej sprawy. Należało to zrobić bez hałasu w zwykłym trybie administracyjnym. W myśl zasady: ciszej na tą trumną.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>A Jasieński nie zasługuje ani na tak zaciekły atak ani na jakąkolwiek nobilitację.
Jasieńskiego noibilituje jego twórczość. Tym bardziej, że przeszła ona pomyślnie lustrację, co zaświadcza sam Naczelny naszego Ministerstwa Prawdy pisząc: Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione.
>Należało to zrobić bez hałasu w zwykłym trybie administracyjnym.
Wielu pewnie by się tak marzyło. Ale niestety. Nadawanie i zmiana nazw ulic odbywa się na mocy uchwały właściwej Rady Gminy. Nie są to decyzje administracyjne i uniknięcie hałasu nie jest możliwe.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 5 na 5 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Jasieńskiego noibilituje jego twórczość.
Czyżby? Poza tym "nobilitacja" to tyle co "uszlachcenie". Nobilitując komunistę raczej wyrządzamy mu krzywdę, a nie przysługę. Nie wiem czy sam Jasieński chciałby być "nobilitowany" skoro zaciekle zwalczał wszelkie przejawy "szlachetczyzny". Jako literat znajduje się raczej w trzecim szeregu artystów. Jako polski obywatel (celowo chcę uniknąć słowa "patriota" czy "Polak") - jeszcze znacznie dalej. O czym więc mówimy?
A propos: Czy nie byłoby warto zastanowić się nad amerykańskim systemem znakowania ulic? Numerując je miast nazywając? Wiem. Topografia miast europejskich nie sprzyja takiemu rozwiązaniu. A szkoda. Jak by wszystko było prostsze...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Poza tym "nobilitacja" to tyle co "uszlachcenie".
Nobilitacja to również «postawienie kogoś lub czegoś wyżej w jakiejś hierarchii»
> Jako literat znajduje się raczej w trzecim szeregu artystów.
A niechby nawet w czwartym. Wszedł jednak do historii polskiej literatury, co nie zdarzyło się żadnemu innemu mieszkańcowi Klimontowa.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Wszedł jednak do historii polskiej literatury, co nie zdarzyło się żadnemu innemu mieszkańcowi Klimontowa.
Faktycznie. Z Klimontowa nie.
> Pozdrawiam
Wzajemnie, Wojtku.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | >>Wszedł jednak do historii polskiej literatury, co nie zdarzyło się żadnemu innemu mieszkańcowi Klimontowa. > Faktycznie. Z Klimontowa nie.
Niech więc ma ulicę swego imienia. W Klimontowie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | > >A Jasieński nie zasługuje ani na tak zaciekły atak ani na jakąkolwiek nobilitację.> Jasieńskiego noibilituje jego twórczość.Czy twórczość bardziej nobilituje niż zdrada hańbi? Czy nawet największy poeta, który oddał się w służbę zbrodniczego systemu i obcego mocarstwa, wrogiego jego ojczyźnie, nadaje się na patrona? Moim zdaniem - nie. I nic tu nie zmienia fakt, że został przez swoich towarzyszy zamordowany. Nie zamordowano go przecież za polski patriotyzm tylko za jakieś (prawdziwe lub domniemane) odchylenia od linii partii. Patron czegokolwiek powinien być jakimś wzorem, a czy takim wzorem może być dla nas obywatel radziecki z wyboru, członek WKP(b) i piewca radzieckiego systemu, nawet jeżeli mu wcześniej "grało w duszy" po polsku? > Tym bardziej, że przeszła ona pomyślnie lustrację, co zaświadcza sam Naczelny naszego Ministerstwa Prawdy pisząc: Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione.Świadczy to tylko o konformizmie władz IPN. Dzisiejszy IPN wraca w stare koleiny. Wystarczyło postraszyć odebraniem pieniążków na pensje lub zmianą ustawy i już naczalstwo wróciło do piony. Ileż teraz będzie wyjaśnień, ze trzeba ratować substancję, że trzeba uważać na słowa i to co się mówi i pisze. forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=2478373> >Należało to zrobić bez hałasu w zwykłym trybie administracyjnym.> Wielu pewnie by się tak marzyło. Ale niestety. Nadawanie i zmiana nazw ulic odbywa się na mocy uchwały właściwej Rady Gminy. Nie są to decyzje administracyjne i uniknięcie hałasu nie jest możliwe.A szkoda.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>Świadczy to tylko o konformizmie władz IPN.
Cieszę się, że zaczynasz zauważać, że IPN działa na polityczne zamówienie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | >>Świadczy to tylko o konformizmie władz IPN. > Cieszę się, że zaczynasz zauważać, że IPN działa na polityczne zamówienie.
A gdzieś to w mojej korespondencji wyczytał? W przypadku, do którego się odniosłem, nie miało miejsca podjęcie działań na polityczne zamówienie lecz zaniechanie działań pod polityczną (i zapewne finansową) presją. W kwestii, czy IPN działa na polityczne zamówienie, nie mam zamiaru się wypowiadać. Dyskusję w tym wątku podjąłem wyłącznie w sprawie zasług (czy raczej "zasług") Brunona Jasieńskiego.
|
|
4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | 1. Jestem przeciwnikiem zmiany nazw ulic, bo jest to wyjątkowo niepraktyczne i kosztowne. Oczywiście w przypadku wielkich zbrodniarzy jest to niezbędne. Wiki:W 1929 roku dotarł do ZSRR, gdzie osiadł na stałe. Zaczął pisać po rosyjsku, przyjął obywatelstwo radzieckie, wstąpił do WKP(b), zaczął działać w RAPP. Odwiedził Taszkent, Samarkandę, Bucharę.
Dużo pracował. Był redaktorem polskiego pisma "Kultura Mas", członkiem kolegium redakcyjnego wychodzącej w czterech językach "Literatury Międzynarodowej", został członkiem zarządu Związku Pisarzy Radzieckich. W sławnym dziele sławiącym budowę Kanału Białomorsko-Bałtyckiego, jego pióra jest rozdział zatytułowany "Dobić wroga klasowego". 2. Nie do końca rozumiem to oburzenie - Bruno Jasieński był komunistą i zaangażowanym stalinowcem, zatem jest współodpowiedzialny za zbrodnie komunistyczne i śmierć milionów osób, w tym w wyniku Wielkiego Głodu. Nie jest to postawa w żaden sposób warta pochwały. Tym bardziej, że Konstytucja i Kodeks karny, przeciwdziałają propagowaniu idei komunistycznych. Dla mnie jest przede wszystkim zbrodniarzem, dopiero w dalszej perspektywie poetą.
|
|
 | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | >1. Jestem przeciwnikiem zmiany nazw ulic, bo jest to wyjątkowo niepraktyczne i kosztowne. Oczywiście w przypadku wielkich zbrodniarzy jest to niezbędne.
Nie każdemu niezbędne. Myślę, że najlepszym wyjściem jest nadawanie ulicom neutralnych nazw. Ja mieszkam przy Kwiatowej dla przykładu. Prawda, że śliczna nazwa?
"Breaking Bad"
|
|
|  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Nie każdemu niezbędne. Myślę, że najlepszym wyjściem jest nadawanie ulicom neutralnych nazw. Ja mieszkam przy Kwiatowej dla przykładu. Prawda, że śliczna nazwa? Ba, piękna! Ale jakbyś miał mieszkać przy ulicy Stalina albo Hitlera albo innego Mengele, to chyba nie byłoby to już takie piękne?
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) |
> Ba, piękna! Ale jakbyś miał mieszkać przy ulicy Stalina albo Hitlera albo innego Mengele, to chyba nie byłoby to już takie piękne?
Nie byłoby ale tylko dlatego, że bym się obawiał rychłej zmiany tej nazwy i wszystkich idących za tym niedogodności. Poza tym wszystko mi jedno. Naprawdę.
"Breaking Bad"
|
|
|  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Ja mieszkam przy Kwiatowej dla przykładu. Prawda, że śliczna nazwa?
A co byś powiedział gdyby ci przyszło mieszkać na ul. Najświętszej Matki Boskiej Królowej Polski. Na tablicy z nazwą ulicy napisano: ul. NMBKP Pozdrawiam
|
|
| |  | 6 na 6 | Ocykan (3528 punktów) | >A co byś powiedział gdyby ci przyszło mieszkać na ul. Najświętszej Matki Boskiej Królowej Polski.
Dla Ciebie, jako zapewne ateistki, Matka Boska jest postacią fikcyjną. Zatem mieszkanie przy ulicy NMBKP nie powinno wzbudzać w Tobie większych emocji niż mieszkanie przy ulicy Piotrusia Pana lub Kubusia Puchatka. No chyba, że masz do tej postaci stosunek osobisty i do tego negatywny. Ale to już Twój problem i (ewentualnie) Twojego psychologa.
Niezależnie od powyższego, Twoje zestawienie na jednej płaszczyźnie Matki Boskiej z takimi katami jak Stalin, Hitler czy Mengele nie najlepiej o Tobie świadczy.
|
|
| | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Niezależnie od powyższego, Twoje zestawienie na jednej płaszczyźnie Matki Boskiej z takimi katami jak Stalin, Hitler czy Mengele nie najlepiej o Tobie świadczy. Nie insynuuj mi tego czego nie robiłam. Ul. Kwiatowa?? Hitlerem , Stalinem? Ale to nie ja zamieniałam ulicę świętego komunistycznego na świętego z innej opcji. Nazwa ulicy która przytoczyłam jest idiotyczna ze względu na jej długość i trudność zapamiętania. Ciągle ktoś ją przekręca i myli. Skrót składający się z samych pierwszych liter też nikomu nic nie mówi i z niczym się nie kojarzy. Często trzeba tłumaczyć przyjezdnym że ten skrót to właśnie ta ulica której szukają. Tak długą nazwę wymusił kler bo ma głęboko w d... wygodę ludzi, którzy muszą taką ulicę wpisywać przy przekazach, drukach i innych dokumentach. Co ich obchodzi że tak długa nazwa się nigdzie nie mieści a normalnego skrótu nie da się z tego zrobić. "Matka Boska" mogłaby być ale czy musiała być "najświętsza" i jeszcze "królowa polski" jak by poprzednich słów było mało. Szkoda , że nie dopisali jeszcze z"Zawsze Dziewica" chyba by to już mieszkańcom nie robiło większych trudności. A tak na marginesie trafiłam kiedyś na wiadomość, że przy ulicy bodajże "Serca Jezusowego" działał burdel w którym zabito prostytutkę.A na ulicy "Szczęść Boże" zabił się motocyklista. Życie samo z tego kpi więc ja nie muszę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | > >Niezależnie od powyższego, Twoje zestawienie na jednej płaszczyźnie Matki Boskiej z takimi katami jak Stalin, Hitler czy Mengele nie najlepiej o Tobie świadczy.> Nie insynuuj mi tego czego nie robiłam. Ul. Kwiatowa?? Hitlerem , Stalinem?Bardzo przepraszam, wchodzę pod stół i odszczekuję. Mea culpa... Nie dość, że pomyliłem wątki to jeszcze zastosowałem nadinterpretację. Co za wstyd...  Powinnaś dać mi minusa.
|
|
| |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | >> Ja mieszkam przy Kwiatowej dla przykładu. Prawda, że śliczna nazwa? >A co byś powiedział gdyby ci przyszło mieszkać na ul. Najświętszej Matki Boskiej Królowej Polski. >Na tablicy z nazwą ulicy napisano: ul. NMBKP >Pozdrawiam
Byłoby to równie przykre, co długie. I tylko dlatego przykre, że długie. Pozdrawiam.
"Breaking Bad"
|
|
3 na 3 | Konowal (6291 punktów) | > Warto je więc tutaj wkleić, aby pokazać, co lęgnie się w tej >instytucji, gdyż ugięcie się pod jednym nagłośnionym przypadkiem nie zmienia faktu, że tam gdzie >nagłośnienia i nacisku brak, tam IPN hula aż świszczy:
ach jakie piękne insynuacje, a Rokosowski wspaniałym Polakiem był ..............
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | Uważam, że powinno się zrobić referendum wśród mieszkańców tej ulicy i sprawa załatwiona.
W końcu, kto jest tym najbardziej zainteresowany, jak nie ci, którzy tam mieszkają. Mnie osobiście to całkiem opływa jak sobie nazwą tę ulicę, może być nawet "D**y Maryni".
W Helsinkach stoi do dzisiaj pomnik cara Rosji Aleksandra, czy innego Iwana (postawiony przez Rosjan) i nikogo to szczególnie nie drażni. W Polsce by to było nie do pomyślenia.
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Sprawa "niewłaściwie" nazwanej ulicy w 2 tysięcznym Klimontowie nie jest jednorazowym urzędniczym wyskokiem. Podobnej treści pisma już od dłuższego czasu Prezes śle po całej Polsce. I najczęściej dostaje mniej lub bardziej dyplomatycznie sformułowane, odmowne odpowiedzi. Jedną z mniej dyplomatycznych jest odpowiedź udzielona przez Przewodniczącego Rady Miejskiej w Radymnie, której fragment przytaczam poniżej: Jednocześnie informuję, że w czasie debaty nad treścią Pańskiego pisma skierowanego do Rady Miejskiej w Radymnie odniesiono się do zarzutów i sformułowań w nim zawartych. Radni stoją na stanowisku, iż pismo Pańskie zawiera nieścisłości i w swej wymowie obraźliwie traktuje mieszkańców i samorząd Miasta Radymno. Informacja jakoby na terenie Radymna znajdowała się ulica "będąca w swej istocie formą gloryfikacji stalinizmu i działalności wymierzonej przeciw niepodległości Polski" jest jawnym nadużyciem, natomiast przypisywanie mieszkańcom czy władzom Miasta "pochwały zbrodniczych ideologii i zdrady Ojczyzny" mieści się już w kategoriach braku kultury politycznej, co nie przystoi człowiekowi piastującemu tak wysoką funkcję państwową. Przywoływanie zapisu art. 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 256 Kodeksu Karnego czyni wrażenie próby wymuszenia określonego działania, a cytowane zapisy nie mają żadnego zastosowania w podnoszonej sprawie. Czy Pan Prezes przejął się tym choć trochę? Nic na to nie wskazuje. Lustracja patronów naszych ulic trwa w najlepsze. Że za nasze pieniądze, tego nawet nie warto dodawać. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | >Lustracja patronów naszych ulic trwa w najlepsze. Że za nasze pieniądze, tego nawet nie warto dodawać.
Bez demagogii proszę! Oczywiście, że za nasze pieniądze. Czyli za moje też. A ja nie życzę sobie takich patronów jak Świerczewski, Dzierżyński, Marchlewski czy (last but not least) Jasieński i nie mam nic przeciwko finansowaniu z moich pieniędzy wydatków związanych ze zmianą nazw "ich" ulic. A ponieważ nie uważam się za kogoś wyjątkowego - sądzę, że jest jeszcze wielu takich i naszych pieniędzy na ten cel wystarczy. A może i na wydanie przekładów rosyjskojęzycznych "dzieł" Jasieńskiego trochę zostanie.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>>Lustracja patronów naszych ulic trwa w najlepsze. Że za nasze pieniądze, tego nawet nie warto dodawać. >Bez demagogii proszę! Oczywiście, że za nasze pieniądze. Czyli za moje też. A ja nie życzę sobie takich patronów jak Świerczewski, Dzierżyński, Marchlewski czy (last but not least) Jasieński i nie mam nic przeciwko finansowaniu z moich pieniędzy wydatków związanych ze zmianą nazw "ich" ulic. A ponieważ nie uważam się za kogoś wyjątkowego - sądzę, że jest jeszcze wielu takich i naszych pieniędzy na ten cel wystarczy.
Masz do tego oczywiście prawo. Możesz nawet założyć fudację wspierającą materialnie ten zbożny cel. Zauważ jednak, że moja demagogia odnosi się do sposobów wydatkowania moich i Twoich pieniędzy przez IPN. Nie uważam, aby wygrażanie Konstytucją klimontowskim rajcom było najlepszym sposobem ich wydatkowania. Jeśli już, to może byłoby lepiej przeznaczyć je na monografię Jasieńskiego, w której przedstawiono by ogrom jego zdrady. Nie miałbyś wtedy problemów z określeniem na czym owa zdrada miałaby polegać. A może i bez tego dasz radę?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 3 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | WP:Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej przyznaje, że w tej sprawie wszystko zależy od decyzji samorządów, bo nie ma ustawy która by nakazywała zmienianie komunistycznych nazw ulic. [...] Instytut Pamięci Narodowej od kwietnia zeszłego roku apeluje do samorządów w całej Polsce o zmianę nazw ulic, którym patronują działacze komunistyczni. W ramach akcji Instytut wysłał do samorządów ponad 130 pism zawierających wykaz ulic o komunistycznych nazwach oraz informacje o tym kim były i co robiły osoby patronujące tym ulicom. wiadomosci(*)06,wiadomosc.html?ticaid=17ea0 Z tej notatki wynika, że nikt nikogo do niczego nie przymusza, a IPN prowadzi działalność informacyjną - może choć niektórzy mieszkańcy dowiedzą się o innych aspektach życia swojego patrona. Co w tym złego? Zdrada? Samo wstąpienie do WKP(b), podobnie jak do NSDAP, jest już aktem zdrady wobec Polski. Trzeba było być wybitnie zasłużonym dla "sprawy", aby dostąpić tego zaszczytu. Jasieński na tym nie poprzestał, był nawet członkiem centralnego zarządu ZPR. A można było być komunistą i pozostać Polakiem, jak Marian Buczek.
|
|
| |  | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | >>ja nie życzę sobie takich patronów jak Świerczewski, Dzierżyński, Marchlewski czy (last but not least) Jasieński i nie mam nic przeciwko finansowaniu z moich pieniędzy wydatków związanych ze zmianą nazw "ich" ulic. > Masz do tego oczywiście prawo. Możesz nawet założyć fudację wspierającą materialnie ten zbożny cel.
Jednak niepoprawny demagog z Ciebie. Po to istnieje państwo, utrzymywane m.in. z moich i Twoich podatków, żeby nas wyręczało w finansowaniu większości przedsięwzięć. Swoją drogą ciekawe, czy kolegom walczącym o finansowanie lub dofinansowanie zapłodnień in vitro z budżetu państwa, też poradzisz założenie odpowiedniej fundacji?
>Zauważ jednak, że moja demagogia odnosi się do sposobów wydatkowania moich i Twoich pieniędzy przez IPN. Nie uważam, aby wygrażanie Konstytucją klimontowskim rajcom było najlepszym sposobem ich wydatkowania.
Nie wiem ile kosztowało to "wygrażanie", prawdopodobnie było gratis. Kosztował papier i znaczek (albo faks). Nie wiem jak Ciebie, ale mnie to nie zrujnowało.
>Jeśli już, to może byłoby lepiej przeznaczyć je na monografię Jasieńskiego, w której przedstawiono by ogrom jego zdrady. Nie miałbyś wtedy problemów z określeniem na czym owa zdrada miałaby polegać.
No wiesz, placownik, zaczynam tracić dla Ciebie szacunek. Udawanie głupiego ma jednak pewne granice, które Ty przekraczasz. Samo wstąpienie do WKP(b), podobnie jak do NSDAP, jest już aktem zdrady wobec Polski. Trzeba było być wybitnie zasłużonym dla "sprawy", aby dostąpić tego zaszczytu. (Robert Zawecki)
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Samo wstąpienie do WKP(b), podobnie jak do NSDAP, jest już aktem zdrady wobec Polski. Trzeba było być wybitnie zasłużonym dla "sprawy", aby dostąpić tego zaszczytu. (Robert Zawecki)
Jasieński w chwili przyjęcia do WKP(b) miał z Polską nieporównanie mniej wspólnego niż np. Kukliński w momencie sporządzania portretu psychologicznego Jaruzelskiego dla potrzeb CIA. Stąd utożsamianie jego członkostwa w tej parszywej organizacji, z aktem zdrady, jest grubym nadużyciem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | > Jasieński w chwili przyjęcia do WKP(b) miał z Polską nieporównanie mniej wspólnego niż np. Kukliński w momencie sporządzania portretu psychologicznego Jaruzelskiego dla potrzeb CIA.
Daj spokój Kuklińskiemu, nie o nim dyskutujemy. Masz dziwną cechę wciągania dyskutanta w dygresje. Ale już nie ze mną te numery.
To oczywiste, że ojczyznę zdradza ten, kto ma z nią niewiele wspólnego. Ten, kto ma z nią wiele wspólnego - nie zdradzi jej. Toteż Jasieński, który z Polską nie miał już wiele wspólnego, nie miał żadnych oporów żeby ją zdradzić i przejść na służbę jednego z jej najgroźniejszych wrogów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > utożsamianie jego członkostwa w tej parszywej organizacji, z aktem zdrady, jest grubym nadużyciemWiki:Zdrada - w ogólnym znaczeniu, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo lub grupę społeczną, które z tego powodu ponoszą straty tudzież uważają, że ponoszą straty SJP PWN:zdrada 1. działanie na szkodę narodu, kraju itp. 3. odstąpienie od jakichś zasad, wartości, idei Wiki:Zdrada stanu - przestępstwo godzące w najistotniejsze interesy państwa, jak: udział obywatela w działaniach przeciw własnemu krajowi, próba obalenia jego rządu poprzez zamach stanu, uczestnictwo w działalności zmierzającej do uszczuplenia terytorium państwowego Wobec powyższych definicji, aktywne działanie na rzecz państwa stalinowskiego, wrogiego Polsce, było działaniem wrogim wobec Polsce, czyli zdradą.
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) | |
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | |
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | > A tu dla tych, którzy chcieliby posłuchać, co o poecie sądzi inny poeta.Wyśmiewa zauroczenie Jasieńskiego systemem radzieckim. Trzeba jednak przyznać, że robi to dosyć delikatnie. Tylko jakie to ma znaczenie dla oceny postawy Jasieńskiego jako Polaka? > Obawiaj się obojętnych - oni nie zabijają i nie zdradzają, ale tylko za ich milczącym przyzwoleniem istnieją na świecie zdrada i morderstwo.Przyzwolenie Jasieńskiego nie było milczące. W sławnym dziele sławiącym budowę Kanału Białomorsko-Bałtyckiego, jego pióra jest rozdział zatytułowany "Dobić wroga klasowego". pl.wikipedia.org/wiki/Bruno_JasieńskiDaj se luz, placownik. Kogo Ty bronisz?
|
|
| | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Daj se luz, placownik. Kogo Ty bronisz?
Współtwórcę polskiego futuryzmu, jednego z najważniejszych poetów awangardy dwudziestolecia międzywojennego.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Grzegorz (2117 punktów) |
Cytat: Pismo Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do Przewodniczącego Rady Gminy w Klimontowie (woj. świętokrzyskie)
Na Pańskie ręce wpłynęło pismo sygnowane przez mego Zastępcę, dotyczące zmiany nazwy ulicy Brunona Jasieńskiego. Pismo to było błędem podległych mi pracowników, za co biorę odpowiedzialność. Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione.
Proszę przyjąć przeprosiny za zaistniałą sytuację.
(-) Janusz Kurtyka Prezes Instytutu Pamięci Narodowej
Link: ipn.gov.pl(*)zacego_Rady_Gminy_w_Klimo.htmlTo chyba niejako rozwiązuje kwestię pisma IPN choć nie rozwiązuje kwestii oceny samego Jasieńskiego Pozdrawiam
|
|
| Robert Zawecki (4718 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|