Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia jako dowód na nieistnienie boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-11-2010 13:54KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Religia jako dowód na nieistnienie boga
Ocena 20 na 20
Na początku zaznaczyć trzeba, że sama wiara w coś ponad to co można zrozumieć, dotknąć, zobaczyć, zmierzyć, obliczyć, wiara w rodzaj jakiejś siły wyższej, trudno uznać za całkowicie i jednoznacznie szkodliwy dla organizmu ludzkiego, choć podobnie jak homeopatia i inne "czary-mary" faktycznie miewa tragiczne skutki w przypadku odstąpienia od działań pożytecznych, racjonalnie uzasadnionych. Każdy człowiek miał i miewa czasami poczucie czy potrzebę istnienia czegoś ponad ziemskie życie. Nawet ateista chciałby żyć wiecznie w szczęściu i zdrowiu, aby była jakaś ostateczna sprawiedliwość by powetować sobie ziemskie niedole. Byłoby fajnie, ale śmieszność z tragedią włącznie pojawia się gdy wierzenia takie zostają ujęte w jakiś system religijny narzucany siłą i zniewalający jednostkę i społeczeństwa. Wymyślony bóg potrzebuje czci i chwały i to okazywanej w ściśle określony sposób w odpowiednim czasie. Mówi kiedy i co wolno poddanym, kiedy się śmiać kiedy należy płakać, co jeść w poście itd., itp. Pojawiają się kuriozalne schematy postępowania. W czasie różnych uroczystości (świąt) kapłani wygłaszają niezrozumiałe nawet dla siebie frazesy tworząc podniosły nastrój. Wszystko robione jest z ogromnym patosem. Wdziewanie specjalnych szat, uroczysty śpiew, specyficzne akcesoria, dzwony, złote kielichy. Wierny ma się zrobić przy tych hipnotycznych seansach malutki i pokorny, a jednocześnie natchniony. Typowa gra na ludzkich uczuciach mająca słuchacza i obserwatora roztkliwić i uwznioślić, wzruszyć, wycisnąć nawet łzy stwarzając zarazem poczucie uczestnictwa w najważniejszej tajemnicy tego świata. Wszystkie chwyty dozwolone byleby forma przesłoniła treść.
Samoistnie więc nasuwa się wrażenie, że już samo istnienie systemów religijnych jest niejako dowodem na nieistnienie boga, gdyż istota tak inteligentna (za jaką przecież uważają boga wierzący w niego), tzw. Wielki Projektant posiadający wiedzę absolutną ze wszystkich dziedzin nauki, nigdy nie dopuściłby do powstania i trwania tak beznadziejnie infantylnych i bezsensownych religii jakie istnieją do dziś. Byłaby to obraza jego inteligencji i godności człowieka, którego rzekomo stworzył (nawet poprzez proces ewolucji). Przecież nie mógłby spokojnie patrzeć na błazeńskie składanie ofiar (miałby niby jeść woły i owce itp. ?), klęczenie przed figurkami i obrazami, pochwalanie cierpienia, obsesje na punkcie seksu i dziewictwa, wymyślanie grzechów, wyznaczanie świętych jak ministrów, a już na pewno nie mógłby słuchać ciągłego paplania modlitw wielokrotnie powtarzających te same teksty jakby uważano go za głuchego lub nierozgarniętego. Nie pozwoliłby bandom niezdrowo podnieconych fanatyków mordować i prześladować niewinnych ludzi rzekomo w jego imieniu. Oczywiście są jeszcze deiści , dla których może istnieć bóg, któremu wszystko wisi, tylko obserwuje i nabija się z ludzkiej bezmyślności, ale to już inny temat. Tu obalamy możliwość istnienia boga wszechmogącego (podobno nawet miłosiernego) Wielkiego Kreacjonisty, rzekomego autora "inteligentnego projektu", ingerującego w każdy element życia, dla którego i w imię którego powstały wszystkie religie.
Naprawdę trudno sobie wyobrazić, aby jakaś istota inteligentna, siła wyższa miała aż tyle cierpliwości , aby spokojnie znosić tę całą religijną szopkę urządzaną na dodatek dla niej i rzekomo w jej imieniu. Coś takiego na pewno nie mogłoby być elementem "inteligentnego projektu". Dlatego właśnie bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z najsilniejszych dowodów na nieistnienie boga.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

08-11-2010 14:41
 Ocena 10 na 10
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>właśnie bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z najsilniejszych
>dowodów na nieistnienie boga.

Fascynuje mnie obserwowanie własnych reakcji na proste, celne stwierdzenia, takie jak Twoje.
Przez kilkadziesiąt lat byłem praktykującym katolikiem i nie mogę się nadziwić, jak powoli posuwa się mój proces wyzwalania się z dawnej indoktrynacji.
Czytam mnóstwo, ale nieczęsto trafiam na tekst - taki jak ten otwierający wątek - przy czytaniu którego mam wrażenie, że oto robię kolejny, ważny krok naprzód.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
08-11-2010 14:55 
 Ocena-3 na 5
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>Przez kilkadziesiąt lat byłem praktykującym katolikiem i nie mogę się nadziwić, jak >powoli posuwa się mój proces wyzwalania się z dawnej indoktrynacji.

Przez kilkadziesiąt lat byłam ateistką.
Walczyłam z Kościołem na wszystkich frontach,nawet napisałam pismo o zakazie budowy kościoła w Gdyni w latach 70,budowa przesunęła się o kilka lat.

>nie mogę się nadziwić, jak powoli posuwa się mój proces wyzwalania się z dawnej >indoktrynacji.

Zostałam wyzwolona z indoktrynacji skrajnie zlaicyzowanego i ateistycznego reżimu.
Był on marzeniem niejednego ateisty dziś. W warstwie antyreligijnej naturalnie i antyklerykalnej.

>Czytam mnóstwo,

Ja też,również Dawkinsa,biologa zajmującego się religią.
08-11-2010 15:13 
 Ocena 6 na 6
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Zostałam wyzwolona z indoktrynacji skrajnie zlaicyzowanego i ateistycznego reżimu.
>Był on marzeniem niejednego ateisty dziś. W warstwie antyreligijnej naturalnie i antyklerykalnej.

Chyba mylisz ateizm z komunizmem.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
08-11-2010 15:18 
 Ocena-1 na 3
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

>Chyba mylisz ateizm z komunizmem.

Nie mylę.
W szkole od dziecka mówiono wyraźnie:"Nie ma bogów".
"Religia jest szkodliwa ideowo-poitycznie"
09-11-2010 09:59 
 Ocena 5 na 7
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>>Chyba mylisz ateizm z komunizmem.
>Nie mylę.
>W szkole od dziecka mówiono wyraźnie:"Nie ma bogów".
>"Religia jest szkodliwa ideowo-poitycznie"
>

Właśnie potwierdzasz to, co powiedziałem.

Mam wrażenie, że jesteś zbyt podatna na autorytety i wpływy zewnętrzne. W połączeniu z traumatycznymi przeżyciami z przeszłości daje to czasem koszmarne efekty (np. "w dzieciństwie molestował mnie wujek, więc zostałam prostytutką, potem stwierdziłam, że wszystkie chłopy to świnie i zostałam zakonnicą, bo tylko Jezus kocha mnie czystą miłością).

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
09-11-2010 19:30 
 Ocena-1 na 3
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>(np. "w dzieciństwie molestował mnie wujek, więc zostałam prostytutką, potem >stwierdziłam, że wszystkie chłopy to świnie i zostałam zakonnicą, bo tylko Jezus kocha >mnie czystą miłością).

Mam wrażenie że posiada Pan nadmiar wyobraźni seksualnej.
Spokój i dobro znajduje w modlitwie,gdy pomyślę jednak że miałabym powrócić do ateizmu czuję się nieswojo. To tak jakbym zanurzyła się znów w brudnoczerwonej farbie.
Tak to widzę.

Gdy patrzę na PRL widzę raj dla ateistów.
Wspomniany przeze mnie Związek Ateistów i Wolnomyślicieli finansowany z podatków społeczeństwa.

Np.taki Ośrodek Badań Religioznawczych. "W 1969 r. Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli oraz Towarzystwo Szkoły Świeckiej połączono w Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej. Zajmowało się ono przy pomocy Centralnego Ośrodka Doskonalenia Kadr Laickich - antyreligijnym i antykościelnym szkoleniem nauczycieli, dziennikarzy, lektorów partyjnych oraz innych osób związanych z mediami i mogących oddziaływać na światopogląd młodzieży i społeczeństwa. Towarzystwo funkcjonowało do końca istnienia PRL i cieszyło się poparciem jej władz w "rozwijaniu w Polsce socjalistycznej kultury świeckiej". Polegała ona na podważaniu zasad etyki chrześcijańskiej w odniesieniu do rodziny i etyki seksualnej oraz na formowaniu postaw antyreligijnych i antykościelnych. Towarzystwo Szkoły Świeckiej odegrało ważną rolę w usunięciu religii ze szkół w 1961 r., przywróconej po październiku 1956 roku. W Towarzystwie tym zaangażowani byli pracownicy kuratoriów i Ministerstwa Oświaty" (opr.ks. prof. Roman Dzwonkowski SAC).

To nie tajemnica.
09-11-2010 20:10 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>To tak jakbym zanurzyła się znów w brudnoczerwonej farbie.

To zaskakujące, że publiczne kłamstwa, nie budzą w koleżance położnej takiego uczucia wewnętrznej nieczystości
09-11-2010 21:33 
 Ocena 5 na 5
Kuba K. (3909 punktów)
>Spokój i dobro znajduje w modlitwie,gdy pomyślę jednak że miałabym powrócić do ateizmu czuję się nieswojo. To tak jakbym zanurzyła się znów w brudnoczerwonej farbie.

Nie martw się - nowoczesna chemia i farmakologia czynią cuda - są na to odpowiednie leki i rozpuszczalniki.

>Wspomniany przeze mnie Związek Ateistów i Wolnomyślicieli finansowany (był - dod. mój) z podatków społeczeństwa.

Zupełnie jak kościół katolicki w chwili obecnej

>Towarzystwo (Krzewienia Kultury Świeckiej - dod. mój) funkcjonowało do końca istnienia PRL i cieszyło się poparciem jej władz w "rozwijaniu w Polsce socjalistycznej kultury świeckiej".

I słusznie - czarni indoktrynowali na lekcjach religii i w kościele, a czerwoni w komitecie i bufecie - stan doskonałej równowagi, zapewniający możliwość wyboru (mam tu oczywiście na myśli inteligentnych, myślących ludzi, a nie różnej maści karierowiczów).

>Polegała ona na podważaniu zasad etyki chrześcijańskiej w odniesieniu do rodziny i etyki seksualnej oraz na formowaniu postaw antyreligijnych i antykościelnych.

Brawo! Można się do tego Towarzystwa gdzieś zapisać? Z chęcią bym trochę popodważał "chrześcijańską etykę seksualną" (swoją drogą co to za zwierzę?), a i w kwestii postaw antyreligijnych bym się poudzielał.

>Towarzystwo Szkoły Świeckiej odegrało ważną rolę w usunięciu religii ze szkół

To ja postuluję, aby rzeczone Towarzystwo niezwłocznie reaktywować!
10-11-2010 06:15 
 Ocena 5 na 5
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)

>Mam wrażenie że posiada Pan nadmiar wyobraźni seksualnej.

Dziękuję, to tak jakbyś powiedziała, że posiadam nadmiar talentu!

>Spokój i dobro znajduje w modlitwie,

Jak rozumiem, nie jest Ci potrzebny Jezus, tylko medytacja i wyciszenie.

> To tak jakbym zanurzyła się znów w brudnoczerwonej farbie.
>Tak to widzę.
>Gdy patrzę na PRL widzę raj dla ateistów.

Nie upieraj się więc więcej, że nie utożsamiasz ateizmu z komunizmem.

Po prostu trafiłaś z jednej sekty, do innej sekty. Głównie dlatego, że pierwsza sekta się rozleciała.

>Wspomniany przeze mnie Związek Ateistów i Wolnomyślicieli finansowany z podatków społeczeństwa.
> Np.taki Ośrod

Obecnie mamy finansowane z podatków społeczeństwa uczelnie katolickie i katechetów uczących, że wszystko poza Kościołem to jest "cywilizacja śmierci". Czym to się różni od komunizmu? Takie same obietnice bez pokrycia - tyle, że Kościół ma w tym oszustwie tysiąc lat więcej wprawy.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
09-11-2010 17:33 
 Ocena 7 na 7
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>>Chyba mylisz ateizm z komunizmem.
>Nie mylę.
>W szkole od dziecka mówiono wyraźnie:"Nie ma bogów".
>"Religia jest szkodliwa ideowo-poitycznie"
>

Koleżanko Elżbieto,

Punkt ujemny otrzymany od Ciebie jest dla mnie jak komplement.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
09-11-2010 21:40 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>Koleżanko Elżbieto,
>Punkt ujemny otrzymany od Ciebie jest dla mnie jak komplement.

Albo jak Krzyż Walecznych
09-11-2010 21:45 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>Koleżanko Elżbieto,
>>Punkt ujemny otrzymany od Ciebie jest dla mnie jak komplement.
>Albo jak Krzyż Walecznych
>

Odznaka "Prawdziwego Racjonalisty" To może być podstawa pod nowy ranking punktowy.
09-11-2010 21:53 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>Odznaka "Prawdziwego Racjonalisty" To może być podstawa pod nowy ranking punktowy.

Dobry pomysł! Tworząc takie odznaczenie graficznie nawiązałbym do amerykańskiego medalu Purpurowego Serca lub do niemieckiej odznaki za rany odniesione na polu walki
08-11-2010 15:14 
 Ocena 8 na 10
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Walczyłam z Kościołem na wszystkich frontach,nawet napisałam pismo o zakazie budowy kościoła w Gdyni w latach 70,budowa przesunęła się o kilka lat.
>>nie mogę się nadziwić, jak powoli posuwa się mój proces wyzwalania się z dawnej >indoktrynacji.
>Zostałam wyzwolona z indoktrynacji skrajnie zlaicyzowanego i ateistycznego reżimu.
>Był on marzeniem niejednego ateisty dziś. W warstwie antyreligijnej naturalnie i antyklerykalnej.
>>Czytam mnóstwo,
>Ja też,również Dawkinsa,biologa zajmującego się religią.
-Dlaczego katolicy wszędzie widzą walkę. Przecież to tylko chłodna ocena faktów. Nie istnieje indoktrynacja ateistyczna, to jest dochodzenie samemu bez nacisku do pewnych wniosków. Mnie nikt nie zmuszał do ateizmu, a do wiary tak.
08-11-2010 15:19 
 Ocena-3 na 3
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

>Mnie nikt nie zmuszał do ateizmu, a do wiary tak.

Wychował się Pan w innym czasie niż ja.
Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".
08-11-2010 15:54 
 Ocena 8 na 8
rysiek (4593 punktów)
Bez przesady. Zależy w jakim okresie PRL-u i gdzie. Ja mam bardzo różne doświadczenia. Od lekcji religii w szkole (prawda, przez krótki czas) do głupawych opowieści prowadzącego, chyba jakieś "wychowanie obywatelskie".
Poza pojedynczymi okazami "działaczy" większość nauczycieli było praktykującymi katolikami. Kościołowi w PRL daleko było do opresyjnej sytuacji w innych "demoludach". Jak ktoś chciał wierzyć, nie było przeszkód, oczywiście demonstracyjna religijność wykluczała karierę w nomenklaturze państwowej.
08-11-2010 16:30 
 Ocena 15 na 15
Kuba K. (3909 punktów)
>Wychował się Pan w innym czasie niż ja.
>Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".

Jakoś nikt mi nigdy niczego nie wtłaczał, choć swą młodość spędziłem w tzw. "komunie".
Wszyscy moi koledzy z podstawówki chodzili na religię (byłem wyjątkiem i nawet mi nieco z tego powodu dosrywano - że niby komunista ze mnie ) i nikt im z tego powodu żadnych przykrości nie robił, rodzice kolegów (nawet partyjni) do kościoła chadzali, większość ludzi brała śluby kościelne, a pogrzeb bez księdza nijak się obyć nie mógł. Jak na to teraz patrzę sine ira et studio, to dochodzę do wniosku, że był to stan względnej i chyba w gruncie rzeczy zdrowej równowagi - czarni znali swoje miejsce, władza ich tolerowała, a ludzie i tak robili w kwestii wiary co tylko chcieli. To chyba jedna z nielicznych zalet minionego ustroju - odseparowanie państwa od religii, w tej materii zrobiliśmy niestety duży krok wstecz.
09-11-2010 18:53 
 Ocena-5 na 7
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>czarni znali swoje miejsce, władza ich tolerowała,

Nie dorósł Pan ewidentnie do demokracji.
09-11-2010 20:13 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>>czarni znali swoje miejsce, władza ich tolerowała,
>Nie dorósł Pan ewidentnie do demokracji.

A Ty ewidentnie nie dorosłaś do merytorycznej dyskusji - zamiast bezsensownych uwag wygłaszanych obrażonym tonem, postaraj się lepiej o jakieś argumenty na poparcie swych wątpliwych tez.
08-11-2010 17:38 
 Ocena 15 na 15
Alicja Duda (25557 punktów)
>Wychował się Pan w innym czasie niż ja.
>Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".
Nikt nikomu nic nie wtłaczał. Religia i nauka były rozdzielne. Kościół i państwo były rozdzielne. Kto chciał chodził na religię i do kościoła, kto nie chciał nie chodził. Święta państwowe były państwowe a nie religijne. Państwo nie ingerowało w święta religijne.
Nikt nikogo nie pytał o wyznanie. Nawet ci co mają święto w soboty mogli w wielu przedsiębiorstwach nie pracować w soboty a uczniowie nie chodzić do szkoły.
Więc nie wmawiaj nam bzdur, bo więcej na tym forum pamięta tamte czasy.
09-11-2010 18:52 
 Ocena-4 na 4
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

>Nikt nikomu nic nie wtłaczał. Religia i nauka były rozdzielne.

To chyba w innym kraju się Pani urodziła.
Wierszyki,czytanki,podręczniki,każdy to przerabiał.
08-11-2010 19:09 
 Ocena 6 na 6
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Wychował się Pan w innym czasie niż ja.
>Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".
-W tych samych czasach zdążyłem żyć. Dwie ideologie się zwalczały konkurując o ludzkie umysły. Żadna mi się nie spodobała.
08-11-2010 19:12 
 Ocena 5 na 5
maciek666 (1053 punktów)
>Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".
Ja się wychowałem w PRL-u, i nic takiego mi nie wpajano.
08-11-2010 23:00 
 Ocena 10 na 10
lotrek (14275 punktów)

>Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".
A dziś od dziecka wtłaczają, że "jest Bóg". I nic z tego nie wynika, kto chce to wierzy, kto musi też wierzy, kto chce zrobić karierę w prawicowej partii to przynajmniej mówi, że wierzy. Jedynie ateista nic nie musi...
Jednak z tym "wtłaczaniem" braku Boga w PRL to nie do końca masz racje. Nikt nic nikomu "nie wtłaczał", może z wyjątkiem karierowiczów partyjnych.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
09-11-2010 18:51 
 Ocena-4 na 4
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

>Jednak z tym "wtłaczaniem" braku Boga w PRL to nie do końca masz racje. Nikt nic >nikomu "nie wtłaczał", może z wyjątkiem karierowiczów partyjnych.
>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"



Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli, Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej oraz Koła Młodych Racjonalistów wszystko pod kuratelą partii komunistycznej.
Takie były fakty,jak się Pan nie orientuje lepiej się nie odzywać.
09-11-2010 19:02 
 Ocena 8 na 8
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli, Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej oraz Koła Młodych Racjonalistów wszystko pod kuratelą partii komunistycznej.
>Takie były fakty,jak się Pan nie orientuje lepiej się nie odzywać.
-Fakty są takie, że ani religia, ani partia komunistyczna nie toleruje Wolnomyślicieli. Dwie zwalczające się szkodliwe głupoty. Trzeba mieć własny rozum, a nie latać od prawa do lewa.
09-11-2010 19:15 
 Ocena-1 na 1
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

>-Fakty są takie, że ani religia, ani partia komunistyczna nie toleruje >Wolnomyślicieli.

Ale za PRL działały ośrodki wolnomyślicielskie proszę nie udawać.Podałam przecież
Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli.
09-11-2010 19:40 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>>-Fakty są takie, że ani religia, ani partia komunistyczna nie toleruje >Wolnomyślicieli.
>Ale za PRL działały ośrodki wolnomyślicielskie proszę nie udawać.Podałam przecież
>Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli.
Jakoś ani Koła Młodych Racjonalistów, ani Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli sobie nie przypominam. Działało Towarzystwo Kultury Świeckiej ale ani ateistów ani racjonalistów sobie nie przypominam raczej kojarzą mi się jaki twory ostatniego 15 lecia.
Jak masz jakieś dane to podaj.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

"Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli (SAiW) - organizacja społeczna założona w 1957 mająca na celu aktywne uczestnictwo w procesie laicyzacji społeczeństwa polskiego, w popularyzacji nauk wiedzy o religii, tworzeniu polskiej kultury laickiej i etyki świeckiej a także w propagowaniu racjonalistycznego i materialistycznego poglądu na świat.
Organizacja nawiązywała do tradycji przedwojennego Stowarzyszenia Wolnomyślicieli Polskich. Towarzystwo grupowało głównie działaczy PZPR, naukowców i publicystów. Podejmowało działania polegające na prowadzeniu odczytów, organizacji konferencji i sesji naukowych, na których propagowano ateizm i światopogląd naukowy oraz odnosiło się do zagadnienia filozoficznej krytyki religii. SAiW przeciwstawiało się politycznemu i kulturowemu klerykalizmowi.
Stowarzyszenie wydawało w latach 1959-1964 Kalendarz Myśli Wolnej (od 1961 Rocznik Wolnej Myśli), dwutygodnik (od 1959 tygodnik) Argumenty, dwutygodnik Fakty i Myśli oraz w latach 1962-1967 dwumiesięcznik Zeszyty Argumentów. Katowicki oddział wydawał w latach 1958-1962 pismo Myśl Wolna.
W 1969 stowarzyszenie zostało połączone z Towarzystwem Szkoły Świeckiej tworząc Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej."
Źródło Wikipedia

Podałam.
O tym się uczą studenci..
09-11-2010 23:24 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)
>Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli sobie nie przypominam.
Było takie Stowarzyszenie i wbrew temu co twierdzi "różańcowa" dość elitarne, zrzeszając ludzi kultury i nauki. Większego wpływu na tamtejszą rzeczywistość nie miało, niemniej w założeniu propagowało naukową wizję Świata, ateizm i świeckie państwo. W Krakowie miało swoją siedzibę na I piętrze nad Jaszczurami, był tam też Klub z świetnie zaopatrzonym bufetem*. Na nas "gówniarzy" przychodzących tam pograć w karty, czy bilard patrzyli przychylnym okiem. Mogliśmy posłuchać czasami ciekawego wykładu, jakiegoś koncertu, czy obejżeć wyświetlany poza oficjaną dystrybycją raz w tygodniu jakiś film.
Cytat:
Towarzystwo grupowało głównie działaczy PZPR, naukowców i publicystów. Podejmowało działania polegające na prowadzeniu odczytów, organizacji konferencji i sesji naukowych, na których propagowano ateizm i światopogląd naukowy oraz odnosiło się do zagadnienia filozoficznej krytyki religii. SAiW przeciwstawiało się politycznemu i kulturowemu klerykalizmowi.

Cytat z wiki

* Świetnie karmili też w Spatifie, Pod Gruszką i w paru innych miejscach też



"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
09-11-2010 23:26 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Cytat z wiki
Nie wiem dlaczego w linku pojawiła się angielska wersja, poprawiam więc:
pl.wikiped(*)ów_i_Wolnomyślicieli


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
09-11-2010 21:13 
 Ocena 1 na 1
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Ale za PRL działały ośrodki wolnomyślicielskie proszę nie udawać.Podałam przecież
>Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli.
-Wiem jak coś takiego działało za PRL. Nazwy były piękne, ale wolności niewiele, nawet w myśleniu. Powoływano coś takiego tylko na złość kościołowi. Robienie sobie na złość było wtedy dość pospolitym zajęciem tych dwóch ideologii, tak sobie bliskich w założeniach.
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>>Ale za PRL działały ośrodki wolnomyślicielskie proszę nie udawać.Podałam przecież
>>Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli.
>-Wiem jak coś takiego działało za PRL. Nazwy były piękne, ale wolności niewiele, nawet w myśleniu. Powoływano coś takiego tylko na złość kościołowi. Robienie sobie na złość było wtedy dość pospolitym zajęciem tych dwóch ideologii, tak sobie bliskich w założeniach.
>

A Pan to nie działa na złość Kościołowi,czy też zadowala Pan jego kapłanów?
09-11-2010 23:06 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>A Pan to nie działa na złość Kościołowi,czy też zadowala Pan jego kapłanów?
- Działam na korzyść mojemu mózgowi. A dla modlących są portale religijne , kółka różańcowe i Radio Maryja. Po co się tu męczyć z racjonalnie myślącymi ludźmi. Misja nawracania ? Jestem przypadkiem beznadziejnym w tej kwestii, szkoda na mnie czasu.
09-11-2010 20:25 
 Ocena 4 na 4
Kuba K. (3909 punktów)
>Trzeba mieć własny rozum, a nie latać od prawa do lewa.



Trafiony, zatopiony - to względem Twego strzału w kierunku celu zwanego "E. - Kółko Różańcowe". Najpierw była wojującą ateistką, teraz wylizuje pewną część ciała czarnym - zależy kto u władzy i kto sprawniej posługuje się socjotechniką - niestety, część ludzi miast posługiwać się rozumem, pozwala prowadzić się jak barany na rzeź i jeszcze kwiczą jak im przy tym dobrze
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>teraz wylizuje pewną część ciała czarnym

Posiada Pan płytką wiedzę o religii i kapłanach widzę.
Hasłową,jak z bolszewickiego periodyku:"Bezbożnik"..
09-11-2010 22:27 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>Posiada Pan płytką wiedzę o religii i kapłanach widzę.
>Hasłową,jak z bolszewickiego periodyku:"Bezbożnik"..

A co, ubodło w "miękkie"?
Nie da się ukryć, że chorągiewka na wietrze to przy Tobie wzór stałości poglądów i przekonań - swoją drogą ciekawe, ile razy jeszcze zmienisz światopogląd pod wpływem bzdur, które ktoś zacznie opowiadać. Czerwoni mają ostatnio niezłe notowania, więc na wszelki wypadek nie chodź za często do kościoła i odkurz szturmówki - może niedługo znów będziesz się podpisywać pod protestem dotyczącym braku zgody na budowę jakiegoś kościoła.
Aż strach pomyśleć, co będziesz wyprawiać i wypisywać, jak do władzy dorwą się kiedyś radykalni islamiści (tfu, na psa urok )
09-11-2010 22:42 
 Ocena-1 na 1
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>A co, ubodło w "miękkie"?

Bełkotem nie zmieni Pan faktu że ateizm Lenina jest taki sam jak Pana ateizm.
Jeśli Pan tego nie wiedział to teraz Pan wie.

Jestem niezależnie myślącą kobietą z sukcesami zawodowymi,jeśli Pan zazdrości Pana problem.
Jakby Pan większość czasu żył w PRL przestałby Pan być ateistą.
10-11-2010 16:04 
 Ocena 3 na 3
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Bełkotem nie zmieni Pan faktu że ateizm Lenina jest taki sam jak Pana ateizm.
>Jeśli Pan tego nie wiedział to teraz Pan wie.

Zapewne kocha Pani swego Boga równie bardzo, jak kochają swojego islamscy terroryści.[taki sam system porównawczy]
Dość infantylny prawda? Da radę Pani się zgodzić?
09-11-2010 19:16 
 Ocena 7 na 9
lotrek (14275 punktów)

>Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli, Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej oraz Koła Młodych Racjonalistów wszystko pod kuratelą partii komunistycznej.
>Takie były fakty,jak się Pan nie orientuje lepiej się nie odzywać.
Jeśli nawet, to były to dość elitarne i nic nie znaczące organizacje. Do SAiWu chodziłem z przyjaciółmi pod koniec lat sześćdziesiątych grywać w brydża, gdyż mieli świetny klub w Krakowie (w domu "starzy" chcieli mieć spokój a jak wiadomo karty lubią dym, przekleństwo i obrazę boską). A dzisiaj Państwo jest pod kuratelą Watykanu i jego "piątej kolumny", czyli hierarchów i zwykłych funkcjonariuszy Kościoła Katolickiego. I takie są fakty na dzień dzisiejszy...co widać, słychać i nawet czuć .


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli nawet, to były to dość elitarne i nic nie znaczące organizacje.

Proszę nie dezinformować:
www.kulturaswiecka.pl/node/17

Naukowcy,wykładowcy,nauczyciele..Jaka to "elita",naukowcem mógł Pan zostać za pochodzenie..
09-11-2010 22:49 
 Ocena 6 na 6
lotrek (14275 punktów)

>Proszę nie dezinformować:
>www.kulturaswiecka.pl/node/17
Nic takiego nie robię...

>Naukowcy,wykładowcy,nauczyciele..Jaka to "elita",naukowcem mógł Pan zostać za pochodzenie..
I kto tu dezinformuję, "za pochodzenie" miało się jedynie punkty, które ułatwiały dostanie się na studia.
Dziś natomiast szybko można zrobić doktorat, wystarczy chodzić w czarnej sukience i mieć moherowe zaplecze.
PS. Coś mi się wydaję, że "uciekasz" od tematu wątku!

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)


A granty na badania naukowe jakie się chce za czerwoną legitymację?

>Dziś natomiast szybko można zrobić doktorat, wystarczy chodzić w czarnej sukience

Albo w beżowej marynarce, i co z tego?

podważasz naukowość doktoratów księży?

Zgłoś do prokuratury albo do Pani Kudryckiej. Inaczej Pana wystąpienia w tej materii będą tylko i wyłącznie pocieszne.
09-11-2010 23:37 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>A granty na badania naukowe jakie się chce za czerwoną legitymację?
>Albo w beżowej marynarce, i co z tego?
>podważasz naukowość doktoratów księży?
>Zgłoś do prokuratury albo do Pani Kudryckiej. Inaczej Pana wystąpienia w tej materii będą tylko i wyłącznie pocieszne.
Wystarczy...nie zamierzam dłużej prowadzić tej bezsensownej "wymiany" zdań.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-11-2010 13:19 
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>Mnie nikt nie zmuszał do ateizmu, a do wiary tak.
>Wychował się Pan w innym czasie niż ja.
>Od dziecka wtłaczano obywatelom PRL "brak Boga".

hej,
To nie jest prawda !
Wychowałem się w PRL ...
A jednak moje dzieciństwo to pasmo kościelnych świąt , rytuałów i ceremonii .
Przez wszystkie lata istnienia PRL najważniejsza była niedziela z absolutnie obowiązkową mszą !
Chrzest , komunia , spowiedź , bierzmowanie , ślub , pogrzeb ... to wszystko istniało w przestrzeni publicznej o wiele silniej niż 1 maja czy 22 lipca !!!
makuś
08-11-2010 15:19 
 Ocena 3 na 5
liliac (147340 punktów)

Pamiętaj, proszę, o kasowaniu wypowiedzi poprzednika.
09-11-2010 20:54 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
> Pamiętaj, proszę, o kasowaniu wypowiedzi poprzednika.

Liliac, zdradź mi, proszę tę słodką tajemnicę i powiedz, jak u licha można złapać minusa za powyższą wypowiedź, będącą niewątpliwie uwagą o charakterze czysto technicznym? Czyżbyś padła ofiarą zmasowanego ognia prowadzonego "na oślep" przez "E. Kółko Różańcowe"? Chyba nas Koleżanka Położna nie lubi...
09-11-2010 20:59 
 Ocena 5 na 7
liliac (147340 punktów)
Ano Elżbieta się obraziła- i owszem
08-11-2010 17:09 
 Ocena 15 na 17
Kuba K. (3909 punktów)
>Zostałam wyzwolona z indoktrynacji skrajnie zlaicyzowanego i ateistycznego reżimu.

Koleżanko Położna! Jesteś stanowczo zbyt skromna! Zapomniałaś bowiem dodać, że opisane wyżej wyzwolenie miało zbawienny wpływ na Twoje życie! Wystarczy poczytać Twoje poprzednie wypowiedzi na forum, aby stwierdzić co następuje:

- w wyniku wyzwolenia z okowów ateistycznego reżymu i laickiej nauki, zaczęłaś odnosić znaczące sukcesy w zakresie znachorstwa
- pod wpływem jedynej słusznej nauki kościoła zaczęłaś prześladować osoby o odmiennej orientacji seksualnej, łamiąc przy okazji prawo
- walcząc o jedyne słuszne ideały i prawdy zaczęłaś się podawać na niniejszym forum za lekarza (i obraziłaś się gdy Liliac to odkryła)

Rzekłbym, że zespół objawów jest dość charakterystyczny - ogólnie rzecz biorąc urojenia o treściach mieszanych.
Z ulgą przyjąłem Twoje zniknięcie (przymusowe, jeśli się nie mylę), ale widzę, że znów wracasz, aby wraz z "Logikiem" i "Monitorem" dać świadectwo jedynej prawdzie. Ciekawe, jak długo tym razem potrwa, zanim ktoś straci cierpliwość?
09-11-2010 00:10 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
09-11-2010 18:49 
 Ocena-3 na 3
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>Koleżanko Położna!

Panie Kubo o nazwisku nieznanym wycieczki osobiste przemilczam.
Wystawił Pan sobie liche świadectwo i przy tym pozostańmy.
09-11-2010 20:08 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>>Koleżanko Położna!
>Panie Kubo o nazwisku nieznanym wycieczki osobiste przemilczam.
>Wystawił Pan sobie liche świadectwo i przy tym pozostańmy.
>
Czyżbyś wstydziła się swego zawodu i wykształcenia? Ciekawe...
A świadectwo sama sobie wystawiasz swymi wypowiedziami na forum - przeczytaj je, proszę i zastanów się czasem zanim coś napiszesz. Jak dotąd nie dane mi było przeczytać choćby pół linijki sensownej wypowiedzi Twego autorstwa, więc poćwicz trochę, zanim przystąpisz do dyskusji - na początek proponuję kółko parafialne - poziom będzie w sam raz.
09-11-2010 22:06 
 Ocena-1 na 3
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>Czyżbyś wstydziła się swego zawodu i wykształcenia?

Pan się jawnie wstydzi swojego nazwiska więc...........litościwie zamilknę..
09-11-2010 22:34 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>Pan się jawnie wstydzi swojego nazwiska więc...........litościwie zamilknę..

Rozumiem, że w Twoim przypadku nazwisko jest trójczłonowe? Kółko, to pewnie panieńskie, Różańcowe - po pierwszym mężu (zapewne wojującym ateiście ), a Gdynia po drugim?

Zaś co do zamilknięcia - słuszna decyzja - trzymam za słowo. Bywasz zabawna, ale co za dużo, to niezdrowo - sądzę, że nie tylko ja z ulgą przyjmę Twoje zniknięcie.
09-11-2010 22:45 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta_kółko_różańcowe_Gdynia (5 punktów)
(zablokowany)
>Bywasz zabawna

Napisałam że będę milczała o tamtej kwestii.

Pan jest zabawny,nie wywalam języka w górach przynajmniej,to tak ad personam dodaję.
Niczym Pańskie maniery rodem z dzielnic robotniczych..
diogenes (42753 punktów)
>istota tak inteligentna...

Bóg to przede wszystkim urojona siła, moc, władza. Nic dziwnego: to zmistyfikowana forma relacji społecznych, politycznych zwłaszcza (wódz, król). W ogóle religia chciałaby przedstawić świat jako baśniowy dwór.

>bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z najsilniejszych dowodów na nieistnienie boga.

Nie sądzę, aby należało poważnie traktować egzystencjalne wyznania formułowane na terenie religii. Głupotę należałoby traktować jako symptom, a nie argument.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
zachaj (5239 punktów)

>właśnie bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z najsilniejszych

Dbajmy o to aby truizm tych słów stawał się oczywistą o oczywistością. Zdecydowanie popieram.
AdamGr (3037 punktów)
>bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z najsilniejszych dowodów na nieistnienie boga.

Jest tu pewien haczyk o którym zapomniałeś : wolna wola.
Czyli jak sobie zrobicie tak będziecie mięli.
Więc sorry , odpitolcie się od Boga
On się przygląda, gryzie chipsy i się nieźle bawi
09-11-2010 07:57 
 Ocena 5 na 5
Kuba K. (3909 punktów)
>Więc sorry , odpitolcie się od Boga

OK, tylko niech bóg i jego słudzy odpitolą się ode mnie.

>On się przygląda, gryzie chipsy i się nieźle bawi

Sugerujesz, że miłosierny bóg zbawiciel, stwórca wszystkich stworzeń, oddaje się tak niewyszukanym rozrywkom? Ale możesz mieć rację - to istotnie może być poziom przeciętnego oglądacza TV - taki stwórca, jakie dzieło i odwrotnie.


09-11-2010 08:16 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Jest tu pewien haczyk o którym zapomniałeś : wolna wola.
-Właśnie z niej korzystam.
>Czyli jak sobie zrobicie tak będziecie mięli.
-I tak mamy, bez rzekomego udziału sił wyższych.
>Więc sorry , odpitolcie się od Boga
-Sam nie umie się bronić, boi się pokazać ?...nic nie grzmi jakoś.
>On się przygląda, gryzie chipsy i się nieźle bawi
-Szkoda, że to taki obibok, tyle dzieci umiera w szpitalach na paskudne choroby, a on się bawi...
CHOLEWA (4176 punktów)
>Na początku zaznaczyć trzeba, że sama wiara w coś ponad to co można zrozumieć, dotknąć, zobaczyć,

Uważam, że istnieje mnóstwo sposobów, racji, by pozbyć się głupich wierzeń. Kiedy miałem 15 lat, posiłkowałem się między innymi argumentacją metaboliczną: po przyjęciu opłatka komunijnego pomyślałem, ze niebawem będę miał go w dupie i wydalę boga przetrawionego w dwie calorie. Ostatnie trzy słowa w poprzednim zdaniu mogłem dodać po dalszej edukacji.

CHOLEWA
AdamGr (3037 punktów)
A teraz na poważnie : takie bezwzględne deprecjonowanie wartości filozoficznych, pewnych barier które człowiek pokonywał w rozwoju swojej świadomości przez dziesiątki tysięcy lat, zarzucanie głupoty...jest dziecinadą.
Drogi Koriusie, twoje argumenty są tak oklepane i populistyczne jak te same z obozu fanatyków religijnych.
Plastikowa trąbka.
Mało to ambitne i wielce powielające stary schemat, łatwe, i proste.
Ja temu nie przyklasnę, gdyż nie uważam swoich przodków za kompletnych idiotów.
09-11-2010 10:03 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>A teraz na poważnie : takie bezwzględne deprecjonowanie wartości filozoficznych, pewnych barier które człowiek pokonywał w rozwoju swojej świadomości przez dziesiątki tysięcy lat, zarzucanie głupoty...jest dziecinadą.

-Cały czas poważnie. Dzisiaj właśnie możemy lepiej sprawdzić co jest poważne, a co głupotą i dziecinadą. Nasi przodkowie nie mieli takich możliwości, ale jeśli ktoś modli się do kamienia to jest głupota i tyle...chociaż wolno mu.
-Niejaki papież (i jego poddani też) potrafi bezwzględnie skrytykować (deprecjonować) ateistów, pozbawiając ich wszelkich wartości ludzkich...tylko dlatego że nie wierzą w to co on i nie uznają jego majestatu. Tu nawet do remisu jeszcze daleko.

>Drogi Koriusie, twoje argumenty są tak oklepane i populistyczne jak te same z obozu fanatyków religijnych.Plastikowa trąbka. Mało to ambitne i wielce powielające stary schemat, łatwe, i proste. Ja temu nie przyklasnę, gdyż nie uważam swoich przodków za kompletnych idiotów.
-Stary schemat to teksty z Biblii, oklepane i nieracjonalne. I rzeczywiście jest śmieszne łatwe i proste obalanie tych oklepanych religijnych banialuków nijak mających się do rzeczywistości.
>Ja temu nie przyklasnę, gdyż nie uważam swoich przodków za kompletnych idiotów.
-Niestety prawda bywa gorzka. Różnych mieliśmy przodków (kompletnych idiotów też). Robili straszne i głupie rzeczy, byli też ludzie wybitni, którym zawdzięczamy wszelki postęp. A my możemy racjonalnie i ambitnie wybierać dzisiaj to co lepsze i mądrzejsze.
09-11-2010 10:22 
 Ocena 2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
> Dzisiaj właśnie możemy lepiej sprawdzić co jest poważne, a co głupotą i dziecinadą. Nasi przodkowie nie mieli takich możliwości, ale jeśli ktoś modli się do kamienia to jest głupota i tyle...chociaż wolno mu.

>-Niestety prawda bywa gorzka. Różnych mieliśmy przodków (kompletnych idiotów też). Robili straszne i głupie rzeczy, byli też ludzie wybitni, którym zawdzięczamy wszelki postęp. A my możemy racjonalnie i ambitnie wybierać dzisiaj to co lepsze i mądrzejsze.

Gdybyś czytał historię wiedziałbyś że użyte przez ciebie "dzisiaj" było używane WIELOKROTNIE w przeszłości , jako ta granica od której MY (ówcześnie) jesteśmy mądrzejsi, a przodkowie głupi.
My oświeceni vs ciemne wieki.
Po czym ci "pogranicznicy" tradycyjnie wchodzili z wiekiem w wyśmiewane przez młodych "za naszych czasów" i zajmowali dokładnie to miejsce do którego wyrzucali poprzednie pokolenia.
Przeceniasz swoją wiedzę i współczesność i straszliwie nie doceniasz przeszłości.
Masz tak sfanatyzowany punkt widzenia z podstawą "dzisiaj" że trudno z tym w ogóle polemizować.
Ale to nic nowego, oklepany schemat.
A zabrałem głos w ogóle dlatego że dziwi mnie taki radykalny punkt widzenia, który nic kompletnie nie ma wspólnego z racjonalizmem podejścia (w tym obiektywizmem oceny) i dosłownie odpowiada temu co można poczytać na forach religijnych, tylko znak przeciwny.
Ciemnogród.
09-11-2010 11:01 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Gdybyś czytał historię wiedziałbyś że użyte przez ciebie "dzisiaj" było używane WIELOKROTNIE w przeszłości , jako ta granica od której MY (ówcześnie) jesteśmy mądrzejsi, a przodkowie głupi.
>My oświeceni vs ciemne wieki.
-Nic nowego...każdy ma swoje "dzisiaj" i w każdym byli mądrzy i głupcy, racjonaliści i wyznawcy różnych czarów. I faktem jest, że MY jesteśmy, a przynajmniej możemy być, mądrzejsi, to fakt, gdyż korzystamy z całej wiedzy poprzednich pokoleń i dokładamy coś od siebie, suma wiedzy ludzkości się zwiększa. i trzeba z niej korzystać a nie tkwić w bzdurach tylko dlatego by nikt nie poczuł się urażony...czas kończyć "ciemne wieki". Walka z ciemnota toczyła się już w przeszłości i tak będzie zawsze. Tutaj też to się dzieje.

>Po czym ci "pogranicznicy" tradycyjnie wchodzili z wiekiem w wyśmiewane przez młodych "za naszych czasów" i zajmowali dokładnie to miejsce do którego wyrzucali poprzednie pokolenia.
>Przeceniasz swoją wiedzę i współczesność i straszliwie nie doceniasz przeszłości.
>Masz tak sfanatyzowany punkt widzenia z podstawą "dzisiaj" że trudno z tym w ogóle polemizować.
-Bzdura, po prostu doceniam wiedzę wszystkich pokoleń...wiedzę a nie wymysły. Einsteina, Darwina, Kopernika...bardzo doceniam choć nie żyją dzisiaj. A wielu im współczesnych chętnie by ich zlikwidowało (tych wyrzucam)

>A zabrałem głos w ogóle dlatego że dziwi mnie taki radykalny punkt widzenia, który nic kompletnie nie ma wspólnego z racjonalizmem podejścia (w tym obiektywizmem oceny) i dosłownie odpowiada temu co można poczytać na forach religijnych, tylko znak przeciwny.
-Radykalne są właśnie religie i nic nie mają wspólnego z obiektywizmem. I oczywiście śmiało stawiam znak przeciwny np. w wypadku jeśli ktoś mówi że Jezus zmartwychwstał to ja mówię, że nie i nie może tu być "złotego środka"....nie istnieje półzmartwychwstanie.

>Ciemnogród.
-Tak. Niestety. Kto twierdzi (dzisiaj) że ziemia na niecałe 7 tys. lat jest "ciemny". Kiedyś nie mogli o tym wiedzieć, a "dzisiaj" tak. Właśnie obiektywni i racjonalnie to można sprawdzić. Zbyt proste ?
AdamGr (3037 punktów)

>-Tak. Niestety. Kto twierdzi (dzisiaj) że ziemia na niecałe 7 tys. lat jest "ciemny". Kiedyś nie mogli o tym wiedzieć, a "dzisiaj" tak. Właśnie obiektywni i racjonalnie to można sprawdzić. Zbyt proste ?

Tak samo jak fanatycy religijni wpychasz wszystkich do jednego wora i za burtę do wody.
Problem w tym że dla ciebie wszystko jest takie proste. Zbyt proste.
I jak dla mnie dziecinnie proste.
Prezentujesz ciemnogrodztwo pod znakiem jednorożca.
To kompletnie do niczego nie prowadzi ani nic z tego nie wynika.
09-11-2010 11:40 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Tak samo jak fanatycy religijni wpychasz wszystkich do jednego wora i za burtę do wody.
>Problem w tym że dla ciebie wszystko jest takie proste. Zbyt proste.
>I jak dla mnie dziecinnie proste.

Bo to w sumie jest prostsze, niż się wydaje. Zaproponuj raczej coś konkretnego od siebie.

Wymierzanie sprawiedliwości, na przykład w sądzie, jest w sumie właśnie sztuką uproszczenia skomplikowanych spraw, by wydać sprawiedliwy wyrok. Z mnóstwa zagmatwanych poszlak, zeznań i dowodów wyłuskuje się najprostszą prawdę i wydaje wyrok.
Nie zgadzasz się z wyrokiem? Przedstaw dowody, które mogą go zmienić - nie wystarczy krzyczeć "sędzia słabo zna historię".


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
09-11-2010 11:47 
 Ocena 1 na 1
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)

>Tak samo jak fanatycy religijni wpychasz wszystkich do jednego wora i za burtę do wody.
-Właśnie fanatyzm krytykuję i starannie podzieliłem te "wory" i nie wszystkie wyrzucam za burtę. Staję po prostu po pewnej stronie, opowiadam się za pewnym systemem wartości przeciwko innemu. Nie ma to nic wspólnego z czasami ani pokoleniami. Walka z głupotą toczy się od początku istnienia homo sapiens.

>Prezentujesz ciemnogrodztwo pod znakiem jednorożca.
>To kompletnie do niczego nie prowadzi ani nic z tego nie wynika.
- Z tych zdań wynika jedynie że wyważasz swój gniew, gdy brak ci racjonalnych argumentów. Odsyłam do pierwszej strony portalu.

"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością."
-I tyle korzystam z tego jako wolna istota z planety Ziemia.
09-11-2010 11:54 
 Ocena-1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
Korzystaj i się stosuj.
Nie prezentujesz absolutnie racjonalnego obrazu świata.
I kropka.
Pozdrawiam.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Korzystaj i się stosuj.
-Tak czynię. Po to tu jestem.
>Nie prezentujesz absolutnie racjonalnego obrazu świata.
-Nie wiem czy istnieje "absolutnie racjonalny" obraz świata. Wciąż go odkrywamy i uzupełniamy. A w tym artykule akurat poddałem krytyce "absolutnie nieracjonalny" obraz świata jaki prezentuje religia.
>Pozdrawiam.
-Wzajemnie. Pokój ludziom dobrej woli

09-11-2010 11:27 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Gdybyś czytał historię wiedziałbyś że użyte przez ciebie "dzisiaj" było używane WIELOKROTNIE w przeszłości , jako ta granica od której MY (ówcześnie) jesteśmy mądrzejsi, a przodkowie głupi.

Dlaczego insynuujesz, że przeciwnik w dyskusji nie zna historii? Bo tak jest wygodnie?

>Masz tak sfanatyzowany punkt widzenia z podstawą "dzisiaj" że trudno z tym w ogóle polemizować.

Jeśli ktoś upiera się przy swoim, to niekoniecznie jest fanatykiem. Może faktycznie mieć rację.

>cjonalizmem podejścia (w tym obiektywizmem oceny) i dosłownie odpowiada temu co można poczytać na forach religijnych, tylko znak przeciwny.

Czyżby obiektywizm i racjonalizm musiał cechować się wahaniem, niepewnością co do prawdziwości własnych twierdzeń?
Jeśli mam dowody na poparcie swoich racji, mówię o tym zdecydowanie - a jeśli ktoś chce dyskutować, to niech wykaże błąd w rozumowaniu lub w dowodach, i wyłącznie to.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
AdamGr (3037 punktów)

>Czyżby obiektywizm i racjonalizm musiał cechować się wahaniem, niepewnością co do prawdziwości własnych twierdzeń?

Owszem, przyjęcie również założenia błędu.
Polaryzacja poglądu w odniesieniu socjologicznym na stanowcze 1/0 to fanatyzm.

>Jeśli mam dowody na poparcie swoich racji, mówię o tym zdecydowanie - a jeśli ktoś chce dyskutować, to niech wykaże błąd w rozumowaniu lub w dowodach, i wyłącznie to.

Dowodem który kolega skrzętnie pomija jest wartość filozofii i jej dokonania z których wyrosła współczesność.
Oraz to że nie siedzimy na drzewie.
A powinniśmy skoro to wszystko takei było głupie i bezwartościowe.
09-11-2010 12:46 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Owszem, przyjęcie również założenia błędu.
>Polaryzacja poglądu w odniesieniu socjologicznym na stanowcze 1/0 to fanatyzm.

Niestety, mylisz się.
Dowolna religia jest prawdziwa lub fałszywa na dokładnie 100%. Albo Bóg, którego czci istnieje, albo nie istnieje. Nie ma możliwości pośrednich - zwłaszcza w odniesieniu do religii monoteistycznych.

Ja np. jestem fanatykiem, bo stwierdzam ze 100% pewnością, że bóg Hefajstos nigdy nie istniał, a Grecy którzy go czcili składali mu ofiary bez sensu.

>Dowodem który kolega skrzętnie pomija jest wartość filozofii i jej dokonania z których wyrosła współczesność.

Filozofia ma bardzo niewiele punktów wspólnych z jakąkolwiek religią (chyba, że teologię uważasz za całość filozofii, ale to tak, jakby pomylić bankowość z ekonomią).

>Oraz to że nie siedzimy na drzewie.
>A powinniśmy skoro to wszystko takei było głupie i bezwartościowe.
>

Nie siedzimy na drzewie, MIMO naszej skłonności do głupoty i fanatyzmu religijnemu, a nie DZIĘKI niej.
Są tysiące powodów, które popchnęły ludzkość do rozwoju (oprócz, lub mimo religii): kontrola i wykorzystanie ognia, wynalezienie narzędzi, wynalezienie odzienia, umiejętność konserwacji żywności, wynalezienie handlu, odkrycie leczniczych właściwości różnych substancji (okazało się, że karę boską w postaci bólu brzucha można leczyć ziółkami...), wynalezienia uprawy roli, budowy łodzi, elektryczności, antybiotyków...

Religia raczej korzystała z rozwoju cywilizacji, niż go stymulowała. Można oczywiście podać przykład dzieł sztuki religijnej lub przepięknych katedr, które nie powstałyby bez religii - ale to też było tylko wykorzystanie potęgi ludzkiego umysłu do celu czczenia fałszywych bogów (bo przecież np. Akropol nie powstał by czcić Jezusa).

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
09-11-2010 15:05 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>nie uważam swoich przodków za kompletnych idiotów.

Wszystkich?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
AdamGr (3037 punktów)
>>nie uważam swoich przodków za kompletnych idiotów.
>Wszystkich?

Wszystkich, ale jeśli ktoś uważa że jest dziedzicznie obciążony (z racji tego uważania) to cóż...współczuję, tak bywa, takie życie
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Naprawdę trudno sobie wyobrazić, aby jakaś istota inteligentna, siła wyższa miała aż tyle
>cierpliwości , aby spokojnie znosić tę całą religijną szopkę urządzaną na dodatek dla niej i rzekomo
>w jej imieniu.

dlatego też, już gdzieś tu na forum rozmyślałem: czy aby ta istota nie uciekła ze wstydu się w gwiazdy chowając! I zaciera ślady, tak, ze ani CBA, ani KGB czy tym bardziej CIA nie dają rady!
Scorp (5381 punktów)
>Samoistnie więc nasuwa się wrażenie, że już samo istnienie systemów religijnych jest niejako
>dowodem na nieistnienie boga,

Twoje "nasuwające się wrażenie" ma być jakimś dowodem? Albo "niejako dowodem"?

>gdyż istota tak inteligentna (za jaką przecież uważają boga wierzący w niego), tzw. Wielki Projektant posiadający wiedzę absolutną ze wszystkich dziedzin nauki, nigdy nie dopuściłby do powstania i trwania ...

Twierdzisz, że nie dopuściłby - i to jest część dowodzenia - a może jednak dopuściłby z wiadomych tylko sobie powodów - czy świadczyłoby to wtedy o jego istnieniu?

Twoje 'argumenty' nie mają wiele z logiki dowodzenia. Jak na rodzaj żartu, to jak dla mnie, cały wpis jest zbyt prostacki.
-
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Twoje "nasuwające się wrażenie" ma być jakimś dowodem? Albo "niejako dowodem"?

>Twierdzisz, że nie dopuściłby - i to jest część dowodzenia - a może jednak dopuściłby z wiadomych tylko sobie powodów - czy świadczyłoby to wtedy o jego istnieniu?

Stary problem z procesami poszlakowymi, gdy brak absolutnie niepodważalnych dowodów za lub przeciw, ale "nasuwa się wrażenie" i jest to "niejako dowodem" (a ktoś w końcu zbrodnie popełnił, bo trup z nożem w plecach leży i jest niezmiernie mało prawdopodobne, że sam sobie ten nóż w plecy wbił).

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Scorp (5381 punktów)
>>Twoje "nasuwające się wrażenie" ma być jakimś dowodem? Albo "niejako dowodem"?
>>Twierdzisz, że nie dopuściłby - i to jest część dowodzenia - a może jednak dopuściłby z wiadomych tylko sobie powodów - czy świadczyłoby to wtedy o jego istnieniu?
>... gdy brak absolutnie niepodważalnych dowodów za lub przeciw, ale "nasuwa się wrażenie" i jest to "niejako dowodem"

Poszlaki wystarczają do oskarżenia, a winę trzeba udowodnić. Wrażenie często myli, więc na podstawie wrażenia nie skazuje się na dożywocie.
Wrażenie może być przyczyną zachowania, ale nie dowodem.
-
09-11-2010 18:01 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Poszlaki wystarczają do oskarżenia, a winę trzeba udowodnić. Wrażenie często myli, więc na podstawie wrażenia nie skazuje się na dożywocie.
>Wrażenie może być przyczyną zachowania, ale nie dowodem.
>-

Są poszlaki świadczące o tym, że krasnoludki nie istnieją - ale rzeczywiście, nie jest to wystarczające, by jakiegokolwiek krasnoludka skazać na dożywocie

Na serio. Poszlaki wskazane przez KORIUSa, wraz z innymi znanymi dowodami (z badania "świętych ksiąg", literackimi, historycznymi, fizycznymi, geograficznymi, psychologicznymi, socjologicznymi itd.) wystarczają (choć zapewne, nie każdemu) by stwierdzić, że badana religia jest fałszywa. Nie każdemu, bo wszak wciąż można znaleźć czcicieli kultów Zeusa, Odyna, Zoroastra, Światowida - czy najliczniej reprezentowani czciciele Allacha i Jahwe (będącego przecież podobno tym samym).

Jednocześnie te same poszlaki nie wystarczają, by stwierdzić winy i złą wolę głosicieli tych religii (imamów, szamanów, biskupów itd.).
W tym sensie, owszem, "wrażenia i poszlaki nie wystarczają do skazania na dożywocie".

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Poszlaki wystarczają do oskarżenia, a winę trzeba udowodnić. Wrażenie często myli, więc na podstawie wrażenia nie skazuje się na dożywocie.
>Wrażenie może być przyczyną zachowania, ale nie dowodem.
- Na niesłuszność religii poszlak są tysiące, wiele wymieniłem. Na słuszność żadnej !
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Twoje "nasuwające się wrażenie" ma być jakimś dowodem? Albo "niejako dowodem"?
-Jest dowodem na to że nie ma to nic wspólnego z "inteligentnym projektem", gdyż właśnie zachowania religijne są prostackie. Jeżeli założysz że bóg jest obłąkanym prostakiem to religie mogą od niego pochodzić (oczywiście nie pochodzą bo to wymysł człowieka)

>Twoje 'argumenty' nie mają wiele z logiki dowodzenia. Jak na rodzaj żartu, to jak dla mnie, cały wpis jest zbyt prostacki.
- Każdy śmieje się z takich żartów jakie go śmieszą. Twoja żałosna logika dowodzenia, że jakiś wpis jest prostacki, jest nie mniej prostacka. Nie wszystkie wpisy są dla wrażliwych filozofów
Scorp (5381 punktów)
>>Twoje "nasuwające się wrażenie" ma być jakimś dowodem? Albo "niejako dowodem"?
>-Jest dowodem na to ...

Jeżeli Twoje wrażenia są dowodem, to tak samo wrażenia ludzi wierzących są dowodem.
-
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli Twoje wrażenia są dowodem, to tak samo wrażenia ludzi wierzących są dowodem.
- Ktoś kto stworzyłby świat musiałby być inteligentny, posiadać wszelką wiedzę, a nawet być racjonalny bo taki świat mamy. Więc nie mógłby ON stworzyć religii, gdyż są śmieszne i irracjonalne. To sobie przeczy. Sprzeczność też może być dowodem... Mój wątek to paszkwil na religie, bo tylko na paszkwile ONE zasługują.
Scorp (5381 punktów)
>Więc nie mógłby ON stworzyć religii

Jeżeli piszesz ON wielkimi literami, to chyba wiesz, że ON może wszystko.

>... gdyż są śmieszne i irracjonalne.

W rzeczywistości religie są podstawą ideologiczną organizacji dysponujących ogromnym majątkiem i milionami zwolenników (w tym wielu gotowych na śmierć dla dobra swojej religii), posiadających wielkie wpływy polityczne. Śmieszne?

> Mój wątek to paszkwil na religie, bo tylko na paszkwile ONE zasługują.

Religioznawstwo do kosza. Badania porównawcze religii, analiza na tle innych zjawisk społecznych i kulturowych do kosza. Zastąpić pisaniem paszkwili.

Koniec rozmowy.
-
09-11-2010 20:18 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)

>W rzeczywistości religie są podstawą ideologiczną organizacji dysponujących ogromnym majątkiem i milionami zwolenników (w tym wielu gotowych na śmierć dla dobra swojej religii), posiadających wielkie wpływy polityczne.
Bo po to one właśnie powstały

>Śmieszne?
Tragiczne.
11-11-2010 12:21 
 Ocena 3 na 3
maciejo (3492 punktów)
>> Mój wątek to paszkwil na religie, bo tylko na paszkwile ONE zasługują.
>Religioznawstwo do kosza. Badania porównawcze religii, analiza na tle innych zjawisk społecznych i kulturowych do kosza. Zastąpić pisaniem paszkwili.
>Koniec rozmowy.
>-

Religioznawstwo na Uniwersytet, teologię do śmietnika.
CHOLEWA (4176 punktów)
>Na początku zaznaczyć trzeba, że sama wiara w coś ponad to co można zrozumieć, dotknąć, zobaczyć,

>zmierzyć, obliczyć, wiara w rodzaj jakiejś siły wyższej,

Proponuję: teologię zrozumienia, teologię dotykania i ciupciania, teologię percepcji, teologię mierzenia, teologię liczenia(umiesz liczyć? licz na siebie)... i na końcu teologię nauki. Wychodzi na to, że mamy kupę do zrobienia.

CHOLEWA
Zella (1321 punktów)

>Naprawdę trudno sobie wyobrazić, aby jakaś istota inteligentna, siła wyższa miała >ażtyle
>>cierpliwości , aby spokojnie znosić tę całą religijną szopkę urządzaną na dodatek dla >niej i rzekomo
>w jej imieniu. Coś takiego na pewno nie mogłoby być elementem "inteligentnego >projektu". Dlatego
>właśnie bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z >najsilniejszych
>dowodów na nieistnienie boga.

    Wszystko co napisałeś powie, napisze, każdy ateista.
Mnie także zdumiewa, sytuacja polegająca na tym,że wykształceni ludzie -fizycy, lekarze, filozofowie i uczeni z innych dziedzin, wierzą w istnienie boga, modlą się do niego itp. itd. To wielowiekowy fenomen jeżeli chodzi o dociekania w dziedzinie wiedza-wiara.Dla mnie osobiście trudne do pojęcia są szczególnie wierzenia w niebo, piekło ,raj,Adama i Ewę!Podobnie czyta się mity np. greckie!
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Coś takiego na pewno nie mogłoby być elementem "inteligentnego projektu". Dlatego
>właśnie bezmiar ludzkiej głupoty, zawartej w systemach religijnych jest jednym z najsilniejszych
>dowodów na nieistnienie boga.
>

hej,
Bardzo dobrze napisane !
Wydaje się , że "wierzącym" w ich wierze nie chodzi o etykę czy inteligencje lecz po prostu o wszechmoc boga .
O wszechmoc czyli o to iż wyłącznie bóg decyduje o szczęściu lub nieszczęściu .
Chodzi o nagrodę i o karę . Chodzi o strach przed wiecznym potępieniem i o patologiczne , zupełnie bezsensowne pragnienie bycia wiecznym w niewyobrażalnej szczęśliwości .
Jeżeli wiara zajmuje się prawdą to ową prawdą jest wyłącznie bezwzględna wszechmoc stwórcy wobec nas - stworzonych .
Wszechmoc jest kompletnym przeciwieńtwem etyki ponieważ nie uwzględnia dialogu , porozumienia , kompromisu . Nie uwzględnia interakcji a nakazuje bezwarunkowe czyli nihilistyczne służalstwo dzięki któremu ma się nadzieje na nagrodę .
Abraham wykazujący gotowość do zabicia własnego syna ( dla uwiarygodnienia swego całkowitego podporządkowania się bogu ) jest dla mnie najbardziej ohydnym dowodem na to , że jeśli bóg istnieje to nie ma miejsca dla etyki !
Doskonałe dobro jest nie do pogodzenia z wszechmocą !
pozdrawiam
makuś

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365