Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cel człowieczeństwa i rozważania o ateizmie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-03-2010 19:42FalaY (29 punktów)Cel człowieczeństwa i rozważania o ateizmie
Ocena -7 na 13
Witam ponownie. W dzisiejszym wątku chciałbym, abyśmy rozważyli, co jest celem naszego istnienia. Gdy człowiek osiągnął rozumowanie rozpoczął zadawać sobie pytania: Kim jestem? Kto mnie stworzył? Jaki jest mój cel?. Na owe pytania w większości odpowiada religia. Gdy zapytamy się wiernego odpowie nam jak się domyślam, iż życie jest darem od Boga, a naszym celem jest sam on i jego nauka. Będąc 17 lat katolikiem doszedłem do wniosku, iż według Biblii świat jest grą, która ma dwa bieguny - zło i dobro, a my graczami. Dostaliśmy "wolną wolę" od Boga, lecz usłyszeć można, iż świat to walka Boga z Szatanem o naszą duszę. Spotkaliście się z przypadek Anneliese Michel, owe nagrania, które można przesłuchać na YouTube są bardzo wstrząsające i po takim seansie, człowiek naprawdę zgadza się z tym stwierdzeniem, iż życie to walka zła z dobrem, a my jesteśmy marionetkami. W Biblii nie widzimy aż tak wyraźnej walki, człowiek tam jest bardziej swobodny. Wielu z was jest ateistami i bardzo was szanuje, lecz ciągle zadaje sobie pytanie "Dlaczego ateiści negują Boga, są tacy pyszni". Możecie się oburzyć, lecz jako agnostyk słaby, wierzę, iż może istnieje Boga, społeczeństwo powinno mieć dystans do Boga, nie brać jego nauczania pod uwagę podczas tworzenia prawa, państwo powinno być generalnie humanistyczne. Czy tak naprawdę ateisto, umiesz mi w 100 % zaświadczyć, iż Boga nie ma? Masz na to dowody? A jeśli świat Boga nie jest materialny? Może nasza percepcja jest ograniczona? Czy nauka odpowiedziała na wszystko pytania? I taki zatwierdził mnie w agnostycyzmie słaby. Dlaczego słaby? Myślę, iż być może istnieje Bóg i może w przyszłości poznamy drogę do niego. Możecie narzekać na ciągłe używanie wyrazu "może". Tak jestem chłodny, gdyż dla mnie człowiek również jest ograniczony i marny, lecz nie powinien być zarozumiały i zapatrzony, podniecony w tym, iż ma rozum i może odpowiedzieć na pytanie "Czy jest Bóg?". Nie... nasz rozum jeszcze nie umie odpowiedzieć na te pytanie. Podsumowując ateizm jest zbyt pyszny, zapatrzony w ograniczony rozum i sam jest według tego ograniczony. Nie bądźcie zarozumiali i dołączcie do agnostyków. Żartowałem oczywiście.

Cel człowieczeństwa. Aby odpowiedzieć na tę pytanie muszę określić pozycję człowieka w naturze. Jak już wypowiedziałem się w poprzednich wpisach, człowiek według mnie to istota równa w prawie z zwierzętami, lecz odróżniająca się tym, iż ma rozum i może wpływać na rzeczywistość w stopniu niewyobrażalnym. Aby nie zastygać w przekonaniu, iż człowiek = świnia trzeba nadać nowego znaczenia dla niego, znaczenia żyjącego w społeczeństwie, iż tak naprawdę człowiek to świadomość, rozum, myśli, idee. Według darwinizmu my możemy ich zabijać i oni nas, oczywiście który lepszy ten przetrwa. Człowiek to istota rozumna i wobec tego powinna być dla innych gatunków pasterzem a one barankami to taki altruizm, który według mnie jest naszym celem. Zadaniami są również poznanie świata, rozwój oraz w szczególności stabilizacja ekosystemów itp. Oglądając "Avatara" wzruszyłem się, iż owe istoty na Pandorze mają taki wielki szacunek do dzikich zwierząt, zabijają je, ale nie nadszarpują ich godności. Jeśli ktoś myśli, iż to człowiek jest najważniejszy to się myli, często zwierze okazuje więcej wdzięczności niż niejeden człowiek. To oczywiście utopia, która zakłada oddanie człowieczeństwa, odsunięcie się od wiary... i widocznie nigdy to się nie stanie. Natura zginie, a my jako pasożyt też wymrzemy. To tylko utopia.. marzenia...szkoda...

To kolejny wpis, który zamieszczam. Czasami nie rozumiecie moich wypowiedzi i może w większości to moja wina. Cieszę się, że co jakiś czas mogę przelać to, co mam "w sercu", gdyż w dzisiejszym tłoku współczesności, gdzie refleksje spadają na poziom forumowisk internetowych. Powiedziałem "w sercu", gdyż te idee nie są prostymi wywodami, ale po części marzeniem....

Dziękuję
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adamiak (36436 punktów)
>"Czy jest Bóg?". Nie... nasz rozum jeszcze nie umie odpowiedzieć na te pytanie.
   Ilu Was jest, "FalaY"?

>... człowiek według mnie to istota równa w prawie z zwierzętami...
   Dobre sobie - a kto uchwalił prawa zwierząt?

>... lecz odróżniająca się tym, iż ma rozum...
   Łatwo się z tym zgodzić, ale czasami trudno w to uwierzyć...
17-03-2010 20:18 
 Ocena-4 na 4
FalaY (29 punktów)
>>"Czy jest Bóg?". Nie... nasz rozum jeszcze nie umie odpowiedzieć na te pytanie.
>   Ilu Was jest, "FalaY"?
>>... człowiek według mnie to istota równa w prawie z zwierzętami...
>   Dobre sobie - a kto uchwalił prawa zwierząt?
>>... lecz odróżniająca się tym, iż ma rozum...
>   Łatwo się z tym zgodzić, ale czasami trudno w to uwierzyć...

a wiesz co się dzieje z delfinami w Japonii ? (jak dobrze pamiętam)

a podaj mi dowody na nieistnienie Boga?
17-03-2010 20:38 
 Ocena 12 na 12
Adamiak (36436 punktów)
>a wiesz co się dzieje z delfinami w Japonii ?
   Mówią ludzkim głosem w Wigilię Bożego Narodzenia?

>(jak dobrze pamiętam)
   Wątpię - nawet nie pamiętasz ilu was jest, "FalaY".

>a podaj mi dowody na nieistnienie Boga?
   Pinokio mi to powiedział.
   W Wigilię Bożego Narodzenia, oczywiście.
19-03-2010 10:14 
 Ocena-1 na 5
holiday (-1 punktów)
(zablokowany)
>Wątpię - nawet nie pamiętasz ilu was jest, "FalaY".

Co to za metody dyskusji, Adamiak? "Ilu was jest." A ilu was jest?

>podaj mi dowody na nieistnienie Boga?
>Pinokio mi to powiedział.

No widzisz, FalaY to chociaż sam sobie wydedukował, a Tobie tylko bajki w głowie.

>W Wigilię Bożego Narodzenia, oczywiście.

Dla niektórych zwierząt te święta trwają cały rok. Inne, takie naiwne jak ty, przywiązują zbytnią wagę do symboli. A potem wyśmiewają się z innych - nie widząc, że wyśmiewają się w gruncie rzeczy z siebie.
19-03-2010 10:49 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Co to za metody dyskusji, Adamiak?
   Dobre.

>"Ilu was jest." A ilu was jest?
   A skąd to pytanie, "holiday"?

>No widzisz, FalaY to chociaż sam sobie wydedukował...
   Niczego nie wydedukował, tylko pleban mu powiedział.

>... a Tobie tylko bajki w głowie.
   Bo lubię bajki bajkowe.

>Dla niektórych zwierząt te święta trwają cały rok.
   Wiem - apogeum mają w Wigilię Bożego Narodzenia.
17-03-2010 20:57 
 Ocena 13 na 13
lontri (16088 punktów)

>a podaj mi dowody na nieistnienie Boga?

No zobacz!
No patrz!
Nie ma! No nie ma!
Co wy na to?

(najbardziej pożądany odtwórca wyżej przedstawionej kwestii: Kałamaga, najlepiej w żółtym sweterku)

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Yanchenko (50 punktów)
>Nie ma! No nie ma!
No cóż,czyli powstaliśmy przez przypadek.
Niezwykle odkrywcze.
19-03-2010 23:24 
 Ocena 2 na 2
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>No cóż,czyli powstaliśmy przez przypadek.
To nie przypadek, to EWOLUCJA
19-03-2010 23:30 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>No cóż,czyli powstaliśmy przez przypadek.
>To nie przypadek, to EWOLUCJA
   No i jeszcze kawałek zwykłej ewolucji.
18-03-2010 11:47 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>a podaj mi dowody na nieistnienie Boga?

A którego konkretnie?


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
18-03-2010 13:47 
 Ocena 8 na 8
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>a podaj mi dowody na nieistnienie Boga?
FalaYu, dowody powinien przedstawić ten, kto twierdzi, że taki byt istnieje.
Jeżeli, dla przykładu twierdzę, że istnieją krasnoludki, moim obowiązkiem jest dowiedzenie ich istnienia. Dowodem może być zdjęcie(oczywiście sprawdza się jego autentyczność, nagranie wideo, nagranie rozmów krasnoludków itp. Oczywiście, najlepiej byłoby takiego krasnoludka pochwycić i zamknąć w klatce. Można byłoby również go zabić i pokazać zwłoki(chociaż nie jestem zwolennikiem takich metod).
Chętnie zatem zapoznam się z dowodami na istnienie Boga(a może bogów). Posiadasz takowe?

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
lontri (16088 punktów)

Wolnomyślicielu, Twoje postulaty są słuszne tylko i wyłącznie wtedy, gdy współrozmówca akceptuje pewne z góry założone reguły prowadzenia dyskusji, w tym reguły argumentacji i dowodzenia. Jako że reguły te są konwencjonalne, nie muszą być ani bezwzględnie zakładane, ani bezwzględnie przestrzegane.
Po za tym, po co w ogóle udowadniać to, co komuś wydaje się oczywiste, na przykład istnienie lub nieistnienie Boga?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
19-03-2010 11:30 
 Ocena 1 na 1
gama (1062 punktów)
>Oczywiście, najlepiej byłoby takiego krasnoludka pochwycić i zamknąć w klatce. Można byłoby również go zabić i pokazać zwłoki(chociaż nie jestem zwolennikiem takich metod).

A więc to tak? Ateiści dla udowodnienia swych racji są gotowi mordować krasnoludki?
Czyż nie można wziąć egzemplarza z fosylizacji?

Jeśli maczaliście w tym palce Ojcze Smerfie to - no pasaran!
A niech sobie żyją chudzinki maleńkie.
Adamiak (36436 punktów)
>Czasami nie rozumiecie moich wypowiedzi i może w większości to moja wina.

   Czy dlatego wycinasz te wypowiedzi, których nie rozumiesz?
17-03-2010 20:59 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Nie wiem, czy zdołacie uzyskać odpowiedź na tę pytanie.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
17-03-2010 21:07 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Nie wiem, czy zdołacie uzyskać odpowiedź na tę pytanie.
   No, ale choć odzyskałem pytanie na tom odpowiedź.
   Albo odwrotnie.

17-03-2010 21:22 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Cieszę się, że czasem otwieracie na tym portalu głębię swych serc, aby się niemi podzielić z nami.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
17-03-2010 21:36 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Cieszę się, że czasem otwieracie na tym portalu głębię swych serc...
   Bo to jedyny portal z którego mnie za to nie wyrzucili. Jeszcze.
   Na innych zrozumieli szybciej.
THG303 (370 punktów)
>życie to walka zła z dobrem, a my jesteśmy marionetkami.

Dobro i zło obiektywnie nie istnieją. Są to tylko pewne ramy nakreślone przez ludzi. Bardzo względne z resztą.

>Człowiek według mnie to istota równa w prawie z zwierzętami, lecz odróżniająca się tym, iż ma rozum

Nie wiemy jak rozumują zwierzęta. Myślę, że gdy posiądziemy taką wiedzę, przeżyjemy niemały szok.

>Jeśli ktoś myśli, iż to człowiek jest najważniejszy to się myli, często
zwierze okazuje więcej wdzięczności niż niejeden człowiek.

Przykre, ale prawdziwe Dziś była informacja na portalu tvn24.pl, jak ktoś, pewnie dla zabawy, zabił 4-miesięcznego pieska, obciął mu łapki i obdarł ze skóry. I tak sobie zostawił. Taki ktoś nie zasługuje na miano człowieka. Bo "człowiek" to coś więcej, niż tylko wymyślona przez nas nazwa rozumnych ssaków naczelnych. "Człowiek" to coś jakby "tytuł honorowy". Określanie siebie mianem człowieka pociąga więc za sobą pewne moralne konsekwencje.

Żeby cokolwiek się zmieniło musimy całkowicie zmienić swoje rozumowanie. Dopóki istnieją zabobony, religie, mity, bezsensowna przemoc wobec przedstawicieli tego samego gatunku, nienawiść, żądza destrukcji - dopóty będziemy gnić w tym piekle, które sami sobie stworzyliśmy. Musimy zacząć myśleć globalnie, jako ludzkość. Cały świat w tej chwili, po prostu "robi pod siebie". Jest nas za dużo, a Ziemia zbytnio "zmalała" w ostatnim millenium byśmy dbali tylko o lokalne interesy. Powinniśmy realizować cele Ziemian, a nie poszczególnych narodów. Lekarstwem na ludzką arogancję jest świadomość ogromu wszechświata, świadomość tego, że jesteśmy tu tylko przypadkowym tworem, nie zaś pępkiem świata, istotami powołanymi przez bogów tylko i wyłącznie do sprawowania nad nim kontroli. My to wszystko tylko użytkujemy przez pewien czas, wypożyczamy. Przyszliśmy z niczym, i z niczym odejdziemy. Zrozumienie tych elementarnych rzeczy jest kluczem do ujrzenia wartości życia. Jeśli mamy rozum, to korzystajmy z niego konstruktywnie.
rudyment (3233 punktów)
>To kolejny wpis, który zamieszczam. Czasami nie rozumiecie moich wypowiedzi i może w większości to
>moja wina. Cieszę się, że co jakiś czas mogę przelać to, co mam "w sercu", gdyż w dzisiejszym tłoku
>współczesności, gdzie refleksje spadają na poziom forumowisk internetowych. Powiedziałem "w sercu",
>gdyż te idee nie są prostymi wywodami, ale po części marzeniem....
>Dziękuję

Człowiecze, forum to nie kozetka psychoanalityka. Tutaj, jeśli będziesz snuć opowieści oderwane od rzeczywistości i do tego tak niechlujnie sformułowane, zostaniesz albo zrugany, albo wyśmiany.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Autografka (10638 punktów)
>Podsumowując ateizm jest zbyt pyszny, zapatrzony w ograniczony rozum i sam jest według tego
>ograniczony. Nie bądźcie zarozumiali i dołączcie do agnostyków. Żartowałem oczywiście.

Żartowałeś tylko w powyższym zdaniu, czy we wszystkich poprzednich również?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
rexus (2343 punktów)
> Spotkaliście się z przypadek Anneliese Michel, owe nagrania, które można przesłuchać na YouTube są bardzo wstrząsające...
Sąd skazał jej rodziców i czarowników, na więzienie w zawieszeniu, za zagłodzenie na śmierć osoby psychicznie chorej.

Uspokój się z tym szukaniem celu, bo coś co powstało z niczego w niewiadomo jaki sposób nie może mieć celu, to się kłóci z podstawową logiką.
Po za tym, chcesz powiedzieć że bóg, czyli wszelka możliwość w każdym czasie, ma jakiś cel w jednym miejscu i czasie,- on ma wszystkie cele jakie chce i gdzie chce i z kim chce.
To bezsensu.
To właśnie świat czy światy na przestrzeni wieczności bywają wszystkim wszędzie, bóg nie jest im potrzebny. Bo nie ma innej możliwości.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>> Spotkaliście się z przypadek Anneliese Michel, owe nagrania, które można przesłuchać na YouTube są bardzo wstrząsające...
>Sąd skazał jej rodziców i czarowników, na więzienie w zawieszeniu, za zagłodzenie na śmierć osoby psychicznie chorej.

A co tam Michel - ten przypadek jest znacznie lepszy: www.youtub(*)v=BfGSeD_fumQ&feature=related.
A tutaj można sobie posłuchać harczenia...tfu, to znaczy sześć głosów męskich w wykonaniu między innymi Nerona i Kaina (oczywiście po Niemiecku): www.youtube.com/watch?v=qr-IdHU3A5M.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Proponuję przeczytać "Autostopem przez Galaktykę"- trylogię w pięciu tomach. Są tam odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania i o wiele więcej.
Dodatkowo ma jasny przekaz na okładce: NIE PANIKUJ
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Yanchenko (50 punktów)
>"Autostopem przez Galaktykę"

Świat to katar,a apokalipsa to nadejście Wielkiej Chusteczki Do Nosa jeśli dobrze pamiętam,jeśli nie popraw bluźniercę.
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Witam ponownie. W dzisiejszym wątku chciałbym, abyśmy rozważyli, co jest celem naszego istnienia.

Witam księdza.

>Gdy człowiek osiągnął rozumowanie rozpoczął zadawać sobie pytania: Kim jestem? Kto mnie stworzył?
>Jaki jest mój cel?. Na owe pytania w większości odpowiada religia. Gdy zapytamy się wiernego odpowie

Wróżki rozkładają tarota i też chętnie odpowiadają na pytania.

>Czy tak naprawdę ateisto, umiesz mi w 100 % zaświadczyć, iż Boga nie ma?
>Masz na to dowody? A jeśli świat Boga nie jest materialny? Może nasza percepcja jest ograniczona?

A po co miałbym ci cokolwiek udowadniać? Mój czas jest cenny, a Ty przecież znasz już wszystkie odpowiedzi.

>może odpowiedzieć na pytanie "Czy jest Bóg?". Nie... nasz rozum jeszcze nie umie odpowiedzieć na te
>pytanie.

Bądź tak uprzejmy i wypowiadaj się tylko w imieniu swojego własnego rozumu.

>Oglądając "Avatara" wzruszyłem
>się, iż owe istoty na Pandorze mają taki wielki szacunek do dzikich zwierząt, zabijają je, ale nie
>nadszarpują ich godności.

Jezusmaria, to "Avatar" jest filmem dokumentalnym???

>moja wina. Cieszę się, że co jakiś czas mogę przelać to, co mam "w sercu", gdyż w dzisiejszym tłoku
>współczesności, gdzie refleksje spadają na poziom forumowisk internetowych. Powiedziałem "w sercu",

Dobre w tym, że w ogóle masz refleksje. Za dużo spotykam ludzi, którym jest "wszystko jedno".


Wiara jest zamknięciem umysłu człowieka na prawdę.
18-03-2010 11:54 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Oglądając "Avatara" wzruszyłem
>>się, iż owe istoty na Pandorze mają taki wielki szacunek do dzikich zwierząt, zabijają je, ale nie
>>nadszarpują ich godności.
>Jezusmaria, to "Avatar" jest filmem dokumentalnym???

No oczywiście! Navii istnieją, bo przecież widzieliśmy ich na filmie. Jakby ich nie było to by ich nie sfilmowali!

Swoją drogą - dowód na nieistnienie boga jak znalazł.
Nikt go nie sfilmował!

MSPANC



"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
18-03-2010 20:32 
 Ocena 3 na 3
Abdu (1208 punktów)
>Swoją drogą - dowód na nieistnienie boga jak znalazł.
>Nikt go nie sfilmował!

A to jest akurat rażąca nieprawda. Sam widziałem serial z Zeusem i innymi bogami. I... w Monthy Pytonie bóg wystawia rękę z chmur, o! A może nogę..?
Ignorancja (4718 punktów)
"Dostaliśmy "wolną wolę" od Boga, lecz usłyszeć można, iż świat to walka Boga z Szatanem o naszą duszę. Spotkaliście się z przypadek Anneliese Michel, owe nagrania, które można przesłuchać na YouTube są bardzo wstrząsające i po takim seansie, człowiek naprawdę zgadza się z tym stwierdzeniem, iż życie to walka zła z dobrem, a my jesteśmy marionetkami. W Biblii nie widzimy aż tak wyraźnej walki, człowiek tam jest bardziej swobodny. Wielu z was jest ateistami i bardzo was szanuje, lecz ciągle zadaje sobie pytanie "Dlaczego ateiści negują Boga, są tacy pyszni". Możecie się oburzyć, lecz jako agnostyk słaby, wierzę, iż może istnieje Boga "(urywek przemysleń założyciela tematu)

Ej, ej, ej.
Jestem pod wrażeniem umiejętności kamuflowania się, by ... a w rzeczy samej, dokopać ateistom.

Piszesz o sobie słaby agnostyk. Jak słaby i w którym kierunku? Ciązy ta słabość ku ateizmowi, czy raczej teizmowi?

Nie odpowiadaj. Juz to zrobiłeś:
1."Dostaliśmy "wolną wolę" od Boga"

Czyżbys miał dowód niepodważalny na pozyskanie tej "wolnej woli" od boga, iże wygłosiłeś tak kategoryczny sąd? I Ty coś jeszcze prawisz o ułomności ateistów na polu twierdzeń bez dowodzenia? Nieładnie.

2."W Biblii nie widzimy aż tak wyraźnej walki, człowiek tam jest bardziej swobodny."

Czytałeś biblię, czy tak sobie tylko skomponowałeś zdanie, gdyż ładnie Ci brzmi?
Casus choćby kaźni Jezusa polecam, skazanego na nią wolą ojca niebieskiego, aby wszechmogący dał siebie samego przebłagać za domniemamy grzech, pierworodny.
Słabość okoliczności do kwalifikowania postępku Adama i Ewy w kategorii grzechu, czyli niesubordynacji wobec "stwórcy" już też tu kiedyś poruszyłam.




Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
setarkos (10757 punktów)
Dzień Dobry

> .. co jest celem naszego istnienia.

Po wielu w tej sprawie przemyśleniach sugeruję, by zająć się wpierw likwidacją kurzu.

> Kto mnie stworzył?

Może: ..., pradziadkowie, dziadkowie, rodzice, ciotki i wujowie, grupa rówieśnicza, nauczyciele, partnerzy życiowi, przyjaciele, Ty sam i wrogowie, szefowie i koledzy z pracy, młodsze rodzeństwo lub inne dzieci z pobliża, mali czy słabi, którym pomagasz, ... i nie wiadomo kto jeszcze (człowiek, póki żyje, pozostaje niedokończony).

> .. człowiek według mnie to istota równa w prawie z zwierzętami,

Mógłbyś wyraźniej zaznaczać kiedy żartujesz?

>Dziękuję
Dziękuję

[przepraszam, że odnoszę się tylko do niektórych fragmentów Pańskiej wypowiedzi, lecz, będąc zwierzęciem, słabo rozumiem ludzki język

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365