>
Po co sobie utrudniać marny żywot pytaniami o sztuczny intelekt?Żeby był jeszcze bardziej marny

>
Ja osobiście jestem przerażona technologią, cywilizacją, jest to dla mnie zło konieczneA dla mnie kolejnym wyrazem marności życia... marnego tak z cywilizacją jak bez niej... marność, marność, wszystko marność...
>
Wolałabym, zamiast siedzieć przed monitorem komputera, usiąść w zielonych ogrodach Lykeionu i wraz z Arystotelesem i innymi wielkimi ów czasów, zastanawiać się: skąd pochodzę?, jaki jest mój cel?, kim jestem?, dokąd zmierzam?Hmmm... nie wiem gdzie mieszkasz, ale proponuję jesienny spacer do Parku z jakimś myślicielem... nie znasz takowego? Patuszkin jest po filozofii

Jak nie masz chłopaka albo męża to narywaj do niego narywaj! Może on akurat też w podobnej sytuacji towarzyskiej

>
Z tego to powodu nie chce mi się żyć,Ja tam miewam w swoich depreszkach i inne

sercowe na przykład

>
widzę wszystko jako plagiat przeszłości,A propos tego plagiatu przeszłości ... to Ty napisałaś gdzieś wyżej
Jestem zwolenniczką poglądu, że historia nie ma charakteru linearnego, lecz kołowy, zatem nie przeszkadza mi fakt, iż to już było
(i nawet się uśmiechnęłaś)
>
bezsens, wieczny teatrzyk sterowany przez bezmyślny Kombinat.Bez urazy Zuza, ale ja tak widzę Twoje posty

>
Dlatego też osoby, które są na tyle świadome, że czują pustkę z tego powodu.Eeee... że niby skrajna samoświadomość miałaby doprowadzać do uczucia pustki? W buddyzmie, który praktykuję jest jakby na odwrót.
>
powinny w coś wierzyć. Powstaje pytanie :W co?W marność siebie!

>
skosztowałam wielu doktryn religijnych i filozoficznych.W sensie intelektualnym ja też

Studiuję religioznawstwo

Marność, marność, wszystko marność...
>
Otóż problem polega na tym, że nie wierzę w życie.>
Ja proponuję powrót do początku egzystencji ludzkiej, gdzie będzie można odnaleźć sens życia i podreperować wartości,Lubię Cię Zuza, bardzo, i mam coś ekstra dla Ciebie
www.racjonalista.pl/forum.php/s,29232#w29498>
I to jest właśnie najgorsze. Oczywiście, że o tym wie, jednak wolę sobie to tłumaczyć predestynacją, że jestem skazana na taki los, że okrutny Bóg (o ile istnieje) skazał mnie na takie katusze.A ja wolę sobie to tłumaczyć tym, że on sobie ze mnie tylko jaja robi

>
wtedy to otwiera się przede mną całe spektrum możliwości, jakie mogę zastosować w swoim życiu. To mnie tak przeraża, ten ogrom (mam chyba fobię w stosunku do dużych rzeczy)Żadna tam fobia w stosunku do dużych rzeczy bo życie takową nie jest ... po prostu marność, marność, wszystko marność i wiesz o tym tak samo dobrze jak i ja

>
Ci ludzie to szczury,
Ja też?

No ale są, są, wiem.
>
którą biorą udział w tym bezsensownym wyścigu; to do nikąd nie prowadzi, gdyż nie odpowie na nurtujące Cię pytania kosmologiczne; chcesz być tak samo czcza i bezmyślna jak Oni; tym wszystkim rządzi Kombinat,Również Twoim myśleniem ... i on chce Cię zniszczyć

Zaryzykuję tu chybioną odzywkę i napiszę Ci, że czytałem w wieku 16 lat pewną książkę o znamiennym dla Ciebie Zuzanno tytule "Jak żyć żeby nie zwariować" Jacka Santorskiego, pisał on w niej o neurotycznym lęku przed utratą wyjątkowości i zdolności twórczych, która miałaby się zdaniem neurotyków wiązać z powrotem do stanu równowagi psychicznej... lęku nieuzasadnionym, bo powrót do pełni zdrowia psychicznego zwiększał u tych osób ich zdolności twórcze ... na osobistym przykładzie Zuzanno, mogę Cię zapewnić że działa to również na płaszczyźnie społecznej i życzę Ci warunków ku realizacji drzemiącego w Tobie... ogromnego (?) potencjału.
>
a Ty jesteś tylko marionetką,Jestem
>
która będzie tańczyć tak, jak Kombinat sobie tego zażyczy.Będę, ale będę tańczył najpiękniej jak potrafię... mogę z Tobą

Jako i Twoja marionetka oczywiście

>
To błędne, paradoksalne koło toczące się przez całą moją żałosną egzystencję: tu i teraz, ale nie umiem go zatrzymać!Ja też nie...

>
Być może nie jest tak świadoma jak jaNo nie wszyscy mają to szczęście i otrzymują ten dar

>
nie wie o wielu czynnikach ograniczających człowieka,Na przykład o jego myśleniu

>
o mechanizmach hamujących wolność jednostki,Bo ich nie doświadcza... Kombinat, jej akurat oszczędza poznawania ich przez doświadczenie a w szkołach o tym przynajmniej w teorii nie uczą... a szkoda ... może warto by było każdego w średniej jeszcze bardziej pogrążyć

>
ale czy to ważne?Nie. Marność, marność, wszystko marność

>
Końcowa konkluzja jest taka: ja ze swą pseudo świadomością (człowiek mimo wszystko jest ograniczony poznawczo)Ach gdzie tam Zuza! Marność, marność wszystko marność, ale tylko
wokół Ciebie!

>
jestem na skraju załamania egzystencjalnego,Oj

To ja polecam może cały ten wątek o samobójstwie na który dałem Ci powyżej linka

Może zainteresuje...
>
nie widzę w swoim życiu kreatywnościA ja widzę, czytanie twoich postów jest lepsze od lektury Emila Ciorana

>
Ogólnie mówiąc, jestem nieszczęśliwa.Oooooooooooo

Daj mi się przytulić!!!

>
Ona natomiast jest pełna witalności. Tryska z niej ambrozja i nektar życia. Ma swój cel(, którego niekwestionuję),Jakże to? Zuza! Marność, marność, wszystko marność!!

>
Widzi, według mnie obłudnie, pozytywne strony życia na ziemi.No, tutaj już kwestionujesz pięknie

>
To wszystko sprawia, że chce żyć, czyli jest szczęśliwa. A tego uczucia nie można kupić, pożyczyć, można go tylko pozazdrościć.Obłudnie? A może warto by z tej obłudności i zazdrości zrobić sobie cel życia hę?

Dobra , koniec zabawy. Mam nadzieję, że przeczytasz zanim to wytną a jeśli będziesz miała ochotę mi odpisać to lepiej będzie jeśli zrobisz to już na mail'a ... dostępnego po kliknięciu na moje nazwisko na górze postu.
Pozdrawiam ciepło... energetyczny wampirze

Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle dnia (Mat 10, 27)