Winny jestem przeprosiny panu Redakorowi, bo rzeczywiście zbyt pochopnie zaxcząłem cieszyć się z "sukcesu", jakim miało być zainteresowanie Dominikanów ruchem neokatechumenalnych. Jednak treść korespondencji z nimi pozwoliła mi tak sądzić, zwłaszcza zapewnienie, że moje informacje i spostrzeżenia pomogą im w ich pracy. Zaproponowali mi nawet spotkanie osobiste. Jestem przekonany, że "sektowość" Neo wynika nie z ich heterodoksji co wręcz z ortodoksji. Neo jest bardziej katolickie niż sam Papież. Zapraszam do duskusji na temat tego ruchu, zwłaszcza członków i sympatyków Neo. Ciągle też poszukuję byłych neokatechumenów, gdyż jestem ciekawy powodów ich odejścia. Mój jest dość prosty: Zostałem racjonalistą.
|