Racjonalista - Strona głównaDo treści
ankietowanie polskiego katolika

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
19-05-2004 19:41tigerankietowanie polskiego katolika
Kochani, pod tym adresem:
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1164230&KAT=240
znajduje sie artykul z "Przewodnika Katolickiego" pana Lukasza Kazmierczaka na temat ankiety przeprowdzonej na zlecenie episkoptu polski, na temat kondycji kosciola katolickiego w Polsce. konkluzja jest mianowicie taka, ze kondycja jest bardzo dobra (kondycja kk), ale mam wrazenie po przeczytaniu tego artykulu, ze chyba autor i ja mamy na mysli rozne artykuly. a moze potzrebujemy na wstepie napisac co kk i autor rowniez, rozumie pod pojeciem katolik, kto to taki?
tiger, Detroit, Michigan

Joachim Patryas
>kondycja jest bardzo dobra (kondycja kk), ale mam wrazenie
>po przeczytaniu tego artykulu, ze chyba autor i ja mamy na
>mysli rozne artykuly. a moze potzrebujemy na wstepie
>napisac co kk i autor rowniez, rozumie pod pojeciem
>katolik, kto to taki?
Co Kościół katolicki rozumie pod pojęciem: katolik, a co rozumie sam wierzący określający się jako: katolik, to zapewne nie te same pojęcia.
Dziwi mnie np. w tym artykule już pierwsze zdanie, zawierające nutkę samozadowolenia, cytuję: "Takich badań jeszcze nie było". To sukces czy porażka? W moim przekonaniu to źle, że nie było.
Warto jednak podkreślić, że badań socjologicznych na temat polskiego katolicyzmu z innej pozycji było sporo - i jak pamiętam - opinie na ten temat odbiegały od ocen autorów opisywanego opracowania.
To samozadowolenie przebija się także w innym zdaniu, gdzie sie stwierdza: "Bycie katolikiem i bycie wierzącym jest cały czas w Polsce normą "oczywistości kulturowej" " /określenie użyte przez autorów opracowania/. W tym kontekście zabrakło mi pytania dotyczącego tolerancji religijnej badanych katolików.

Odrębnym problemem jest kwestia; na czyje zlecenie jest przeprowadzane badanie i związane z tym faktem odpowiedzi. Dla mnie np. odpowiedź twierdząca na pytanie dotyczące przyzwolenia na aborsję - 10,7%, jest zdecydowanie zaniżona. Nie twierdzę, że formalnie był inny wynik odpowiedzi na ten temat. Uważam jednak, że ankietowani odpowiadają tak jak, ich zdaniem , powinni odpowiadać. We wszelkich niezależnych badaniach % dopuszczających aborcję wogóle, najczęściej jest ponad 50% badanych /odrębne zagadnienie stanowi zgoda na aborję w zależności od powodów jej przeprowadzenia/. Tylko na tym przykładzie widać jak ostrożnie trzeba podchodzić do takich badań socjologicznych.

Na koniec, moim zdaniem, istotna uwaga. Znam dużo osób, które określają się jako katolicy, ale od tej religii są dalecy - głównie w sferze zachowań i nawet głoszonych norm moralnych, jednak statystycznie są katolikami. Taką mamy "oczywistość
kulturową". To dobrze czy źle?

Joachim Patryas
www.kkwitolerancji.com

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Cóż, wiadomo, że odpowiedź na jakieś pytanie zależy od sposobu, w jaki zostało sformułowane. Do tego dochodzi późniejsza interpretacja otrzymanej odpowiedzi. Można zapytać: "Czy życie ludzie jest cenne?" i na podstawie 99,99% odpowiedzi twierdzących ogłosić, że 100% badanych jest przeciw aborcji. Można być bardziej pomysłowym, ale nie mniej cynicznym, zadając pytanie: "Czy należy ratować życie ciężarnej kobiety?" i też zinterpretować twierdzące odpowiedzi jako powszechną niezgodę na przerywanie ciąży. Nie twierdzę, że takie manipulacje miały miejsce odnośnie wspomnianych badań, chcę jednak podkreślić, że należy sceptycznie podchodzić do ogłaszania samych wyników, gdy nie są znane ani pytania, ani próba, na której przeprowadzono badania.

Pewne objawy manipulacji są jednak widoczne, są nimi stwierdzenia typu: "84,3 Polaków uważa..." - czyżby badaniu poddano 100% Polaków?!:O
mohawk (2936 punktów)
>Odrębnym problemem jest kwestia; na czyje zlecenie jest przeprowadzane badanie i związane z tym faktem odpowiedzi. Dla mnie np. odpowiedź twierdząca na pytanie dotyczące przyzwolenia na aborsję - 10,7%, jest zdecydowanie zaniżona. Nie twierdzę, że formalnie był inny wynik odpowiedzi na ten temat. Uważam jednak, że ankietowani odpowiadają tak jak, ich zdaniem , powinni odpowiadać. We wszelkich niezależnych badaniach % dopuszczających aborcję wogóle, najczęściej jest ponad 50% badanych /odrębne zagadnienie stanowi zgoda na aborję w zależności od powodów jej przeprowadzenia/.
Zgadzam się z opinią, iż ankietowani mogli odpowiadać tak, jak sądzili, że "należy", oraz że współczynnik jest zaniżony, jednakże z tego co wiem, poglądy społeczeństwa w sprawie aborcji - zapewne również pod wpływem katolickiej propagandy - zmieniły się w porównaniu ze stanem np. sprzed 10 lat i nieznaczną przewagę uzyskali przeciwnicy aborcji.

>Tylko na tym przykładzie widać jak ostrożnie trzeba podchodzić do takich badań socjologicznych.
A przede wszystkim do wyciąganych z nich przez innych wniosków. Nawet rzetelne badanie może zostać wypaczone przez "interpretatorów".

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365