>Wszystkie funkcje ludzkiego organizmu, bez wyjątków mogą zostać wyrażone słowami i terminami materialistycznymi.
Cały post został zapisany językiem metaforycznym, co uniemożliwia dyskusję dotyczącą nie formy (jak np. spieramy się o poezję), lecz o racjonalnie (przeciwstawienie do intuicyjnie, przez wywoływanie skojarzeń i nastrojów) wyrażone sądy. Z tego względu pomijam dalsze zdania, które - przyznaję, zciekawiły mnie - i ograniczę się do wstępu, w którym nie mogę zgodzić się na określenie "słowa i terminy materialistyczne".
Chodzi mi o to, że nasz język nie zawiera "słów i terminów" innych niż te, które opisują znaną nam rzeczywistość materialną i wobec tego zdanie należałoby skrócić:
"Wszystkie funkcje ludzkiego organizmu, bez wyjątków mogą zostać wyrażone słowami", gdyż dalszy jego ciąg jest niepotrzebny.
Może ktoś zaprotestować: przecież mamy takie słowa jak "dusza", "diabeł", "krasnoludek", "uczucie".
Otóż jeśli chodzi o słowa tego rodzaju jak "dusza", to ich niezależność od świata realnego jest pozorna, gdyż słowo to, mimo iż formalnie nie zawiera składnika przeczącego "nie" jest jedynie negacją, surogatem określenia "człowiek nierzeczywisty". Przecież zgodzimy się, że np. o ile słowa "Janek", "Ania", opisują realne konkrety, to jeśli o Ani powiemy "nieJanek", uniezlażnienie od znanego faktu (osoby) jest pozorne, a informacja zawarta w użytym określeniu całkowicie zamyka się w tym, co wiemy o Janku.
Z kolei diabeł i krasnoludek opisują twory powstałe w wyobraźni przez czysto formalne transponowanie do niej doświadczeń wyniesionych ze sfery realiów, a "uczucie" opisuje doznanie, coś co jest realnie odbierane przez zmysły. A że - podobnie jak nasi przodkowie nie wiedzieli nic o piorunach - nie wiemy, w jaki dokładnie sposób w ludzkim mózgu uczucie powstaje, nie ma znaczenia.
Innymi słowy, krótko mówiąc, język ludzki i jego możliwości ograniczają się wyłącznie do opisu świata dostępnego zmysłom, a zaznaczanie tego faktu przez wprowadzanie dodatkowych wyjaśnień jest niepotrzebne. Zarazem pozwolę sobie przy okazji przypomnieć, że - często zdarzające się na nin. forum - próby ścisłego traktowania opisów rzeczywistości z poza tego zakresu są pozbawione sensu.
Stach M. G.
|