 |
Dwutlenek tytanu (E-171) a zdrowie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-11-2013 13:57 | mrgonzo (633 punktów) | Dwutlenek tytanu (E-171) a zdrowie
-1 na 1 | Czy ktoś zna rzetelny artykuł na temat wpływu dwutlenku tytanu (E-171, barwnik biały) na zdrowie? Dodają to teraz do żywności. Właśnie łykam witamine C i jest w składzie tabletki, jest w wielu słodyczach dla dzieci, jest wydalany wraz z moczem podobno ale raczej tlenek tytanu nie jest typowym naturalnym związkiem chemicznym w naszym organiźmie, a zanim dojdzie do nerek to jednak może szkodzić.
Ja szukałem w internecie i nic wiarygodnego nie mogłem znaleźć. Piszą na niektórych, że jest podejrzewany o rózne rzeczy niemiłe. Najbardziej chodzi mi o dziecko, córa ma 4 lata i ma okres, że wszystkie słodycze kolorowe pałaszuje w dużych ilościach. Jak mówię żonie o chemikaliach w słodyczach (m.in o tlenku tytanu) to zbywa mnie, że przesadzam, ze skoro dopuszczone to przebadane i żebym nie popadał w paranoje. Zeby nie było żona jest świadoma w miarę chemikalizacji jedzenia i wszystkiego młodej nie dajemy jak leci np.staramy się unikac słodzików, nie dajemy czipsów i napojów kolorowych. Ogólnie temat chemikalizacji jedzenia jest ciekawy. Na Planet oglądałem kiedys dokument o słodziku najpopularnijszym aspartamie, wszystkie testy sponsorowane były przez firmy zarabiające na nim i w nich wychodziło , że aspartam nie ma wpływu na zdrowie. Wyniki zależne były kto przeprowadzał/był mecenasem badania. Nieliczne niezależne badania były dyskredytowane i zbywane przez wszelkie instytucje, a w nich wychodziło że jednak jakiś wpływ negatywny na układ nerwowy ma. To tylko dokument ale znając historię z firmami tytoniowymi...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
18 na 18 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Odp: Dwutlenek tytanu (E-171) a SACHAROZA | >Najbardziej chodzi mi o dziecko, córa ma 4 lata i ma okres, że wszystkie słodycze kolorowe pałaszuje >w dużych ilościach. Jak mówię żonie o chemikaliach w słodyczach (m.in o tlenku tytanu) to zbywa >mnie, że przesadzam, ze skoro dopuszczone to przebadane i żebym nie popadał w paranoje.
Ja bym się bardziej bała takich ilości cukru pochłanianych w tym wieku, niż akurat tlenku tytanu. Cukrzycę typu II hoduje się od dziecka, podobnie jak uzależnienie od słodkiego smaku. W epidemii otyłosci wśród dzieci gonimy rączo US i Wielką Brytanię, a Ciebie niepokoi jakiś tam dodatek do tych ton rafinowanego cukru, którym karmisz dziecko.
Jeżeli troszczysz się o córkę, nie dawaj jej słodyczy. Wcale. Zrobisz dziecku ogromną przysługę na przyszłość.
>Zeby nie było żona jest świadoma w miarę chemikalizacji jedzenia
No, pełno tam chemii - lipidy, peptydy, retinoidy, cholekalcyferol, tokoferol, ryboflawina, niacyna, folacyna i wiele innych.
W cukierkach tego świństwa najmniej, wiec jest w tym jakaś logika...
ps. Dwutlenek tytanu jest nietoksycznym, naturalnym pigmentem. Zaszkodzić mógłby jedzony łyżkami. Ale jedzenie soli kuchennej łyżkami może zabić a cukru (jak Twoja córeczka)- doprowadzić trzustkę do ruiny, więc może zrewiduj priorytety dopóki jeszcze masz czas i realny wpływ na dziecko.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
 | | mrgonzo (633 punktów) | Bardzo cenna uwaga o nadmiarze cukru w diecie dziecka i dziękuję za przypomnienie. Trochę przesadziłem, w domu nie dostaje ogromnych ilosci, raczej czasami na deser po posiłku małą czekladke. Do drugiego roku życia walczyłem żeby nie dstawała w ogóle słodyczy. Najgorzej jest u dziadków. Nie można przekonać, wg nich dziecko jest po to żeby jadło słodycze. No i chęć podlizania się dziecku. Młoda uwielbia czekoladę co chyba nie jest dziwne dla prawie pięciolatki.
Doceniam ironię co do podanej chemii , trochę za duży skrót myślowy uzyłem. Chodziło mi o sztuczne dodatki, nie występujące w naturalnym pożywieniu. Nie jestem przekonany że wszystkie są obojętne dla zdrowia. To, że są dopuszczone do sprzedaży nie jest gwarantem ich nieszkodliwości. Rozumiem, ze popdanie w skrajności typu wszystko bio i wszystko szkodzi jest błędem, ale czasem ciężko ustalić złoty środek.
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną , w zależności od dawki. Zdaję sobie z tego sprawę. Dwutlenek tytanu jest naturalnym pigmentem? Muszę to sprawdzić.
W każdym razie dziękuję za odpowiedź.
|
|
|  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) |
>Dwutlenek tytanu jest naturalnym pigmentem? Muszę to sprawdzić.
W przygrodzie występuje mnóstwo nieorganicznych związków chemicznych. Wiele z nich przyswajamy, czasem się gdzieś odkładają, czasem są groźne, czasem nie. Ale dwutlenek tytanu jest na tyle popularny, że trzeba by nie jeść, nie pić i nie oddychać, żeby go całkowicie wyeliminować. Warto tez ufać ewolucji - wiele substancji nieorganicznych towarzyszy nam od milionów lat i nie mamy wpływu na ich przyjmowanie - nie byłoby nas dziś, gdyby wszystko nam strasznie szkodziło. Tak naprawdę gros "chemii" jest dla nas obojętna, przynajmniej w małych dawkach.
ps. Naprawdę pytając tu o dwutlenek tytanu nie zadałeś sobie wcześniej trudu, żeby w ogóle sprawdzić, co to za związek? Sama nazwa Cię przestraszyła?
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | | mrgonzo (633 punktów) | No dobra! Masz rację! Ukrzyżuj mnie!
|
|
|  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Dwutlenek tytanu jest naturalnym pigmentem? Muszę to sprawdzić.A to wasze dziecko czasem puszczacie na słońce posmarowane jakimś filtrem? To ją za każdym razem całą mażecie TiO 2 z całą bandą kolegów od Mendelejewa i jakoś żyje. Oprócz tego, to PubChem podpowiada, że już w 1984 sprawdzono, że można zjeść go naraz prawie pół kilo na czysto i wydala się go naturalnie w 24h. Problematyczny jest tylko w formie pyłu - bardzo źle robi płucom - także nie dawaj potomstwu go wdychać i wszystko będzie ok  Jeśli chodzi o ten cukier w diecie, to jeszcze coś dodam, tak dla argumentu: Gdzieś tak to 12 rż hodujemy sobie komórki tłuszczowe. Jeśli je wyhodujemy wrażliwe i żarte na cukier, to potem całe życie będziemy mieć przerąbane ze wszystkim - utrzymaniem wagi (będzie natrętnie tyła, mimo prób zdrowej diety), jakością tkanki tłuszczowej głębokiej i podskórnej (m. in. cellulit, powiedz żonie, że hodują córce monstrualny cellulit! ), prawidłową gospodarką hormonalną, tendencjami do chorób związanych z insuliną. To tak z najłatwiejszych i najdelikatniejszych problemów. Generalnie rzecz biorąc, możesz dziadkom uświadomić, że skarmiając wnuczkę czekoladkami gwarantują jej krótsze życie w gorszym stanie zdrowia. Takie tam, wykładała mi to pani doktoryzująca się z przyczyn chorobliwej otyłości, także może coś tam wie... 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
7 na 7 | Lengyel (2127 punktów) | Odp: Dwutlenek tytanu (E-171) a zdrowie | >Czy ktoś zna rzetelny artykuł na temat wpływu dwutlenku tytanu (E-171, barwnik biały) na zdrowie?
Jest ich cała kupa,ale jak poznasz, który jest rzetelny? Jak dotąd jedyne, co słyszałem o ewentualnie negatywnym wpływie TiO2 na zdrowie, to zastosowanie w filtrach UV, ponieważ uaktywnia się chemicznie pod wpływem odpowiedniej długości promieni nadfiołkowych. Poza tym jest nierozpuszczalny w wodzie i bardzo odporny chemicznie, dzięki czemu po zjedzeniu nie łączy się z żadnymi składnikami ludzkiego ciała. Zresztą żeby nie jeść TiO2, należałoby nie jeść praktycznie niczego, bo ten związek zawarty jest we wszystkich naturalnych produktach, szczególnie roślinnych. Ale żeby się otruć, trzeba by tego zjeść co najmniej pół kilo - zwykłego piasku wystarczy mniej.
|
|
5 na 5 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) |
> Właśnie łykam witamine CA może inne pytanie: Dlaczego łykasz witaminę C? Czy masz niedobór tejże, objawiający się np. szkorbutem, wypadającymi zębami, krwawiącymi dziąsłami itp? Czy może łykasz ją, bo jesteś przeziębiony lub robisz to profilaktycznie, aby przeziębienia uniknąć? Jeśli to ten drugi przypadek, to poszukaj informacji na temat skuteczności witaminy C przy przeziębieniach. Gdy przestaniesz ja brać, to nie będziesz zmuszony do transakcji wiązanej, czyli przyjmowania w tabletce witaminy C tego tajemniczego E-171, co do którego masz obawy. Prawdopodobnie w ogóle jest jakaś przeczulica na punkcie różnych E. Żyjemy dłużej i zdrowiej niż jakiekolwiek pokolenia przed nami, więc może te E nie są takie groźne, jak niektórzy twierdzą i chcą, żeby inni też się ich bali. Aspartam - tutaj kilka słów na jego temat plus linki do źródeł: skeptoid.com/episodes/4127_
|
|
 | | mrgonzo (633 punktów) | czyli powinno się łykać witaminę C tylko jak się ma szkrobut? nie sadzę Najlepszym wyjściem jest naturalna witamina c w owocach i warzywach zapewne. Przeczulica przeczulicą, wydłużenie życia dzięki powstrzymywaniu bakterii i różnych chorób wydłużeniem życia ale syntetyczne chemikalia w jedzeniu (zła dieta w ogóle) mogą wpłynąć negatywnie na zdrowie to chyba Pan przyzna?
|
|
|  | 3 na 3 | KarolG (2892 punktów) | > czyli powinno się łykać witaminę C tylko jak się ma szkrobut?> nie sadzę> Najlepszym wyjściem jest naturalna witamina c w owocach i warzywach zapewne.Jeżeli nie stosujesz jakiejś głupawej "diety cud" to wystarczającą ilość witaminy C otrzymujesz w pożywieniu. Nie musisz dodatkowo łykać tabletek. Nadmiar witaminy C, który sobie fundujesz Twój organizm po prostu wydala z moczem. Tu możesz sobie poczytać więcej: mitynauki.(*)itamina-c-i-choroba-noblistow/ i blog.endok(*)ja-chorobom-portfeli-na-jesien> ... ale syntetyczne chemikalia w jedzeniu (zła dieta w ogóle) mogą wpłynąć negatywnie na zdrowie to chyba Pan przyzna?Mogą. Zupełnie tak samo jak niesyntetyczne chemikalia. To czy jakiś związek szkodzi, czy nie nie zależy od tego jak jest wytworzona. Dlatego barwnik identyczny z naturalnym nie szkodzi, jeżeli zachowane są dwa warunki: 1. Jest faktycznie identyczny. Nie wystarczy, że ma taki sam wzór sumaryczny. Musi mieć taką samą konformację. 2. Ten naturalny, nie szkodzi. To, że jakiś związek nie występuje w naturze też nie znaczy, że od razu jest szkodliwy. Może być, ale nie musi. Dlatego te związki się bada pod względem bezpieczeństwa. Jeżeli są dopuszczone, to stwierdzono że szkodliwe nie są.
|
|
| |  | | mrgonzo (633 punktów) | Racja racja. Co do syntetycznego chciałem poprawić na sztuczny nie występujący w naturalnym pożywieniu ale już było za późno. "się bada"... no się bada i zależy kto te badania robi i jak i kto sponsoruje, wynki bywają różne Przykład: koncerny tytoniowe i walka (w latach 70 tych bodajże) o to, że nikotyna nie uzależnia a palenie nie powoduje raka układu oddechowego - tak im z badań oficjalnych wychodziło! Tajne wyniki trzymali w tajemnicy przed opinią publiczną. Tam gdzie są olbrzymie pieniadze prawda nie zawsze się liczy. Pozdrawiam!
|
|
|  | 3 na 3 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | >czyli powinno się łykać witaminę C tylko jak się ma szkrobut? >nie sadzę
Normalnie nie ma potrzeby uzupełniania witamin.
>Najlepszym wyjściem jest naturalna witamina c w owocach i warzywach zapewne.
A to niekoniecznie. Witamina to związek chemiczny i można ją otrzymać sztucznie i nie oznacza to, że jest gorsza, bo niby dlaczego?
>... ale syntetyczne chemikalia w jedzeniu (zła dieta w ogóle) mogą wpłynąć negatywnie na zdrowie to chyba Pan przyzna?
Zostały tu pomieszane dwie rzeczy: (1) zła dieta - i tu można przyznać, że ma negatywny wpływ na zdrowie, choć nie zdefiniowaliśmy, co to jest zła dieta. Dla mnie to np. jedzenie rzeczy smażonych oraz brak warzyw i owoców; (2) syntetyczne chemikalia w jedzeniu - tu nic nie przyznam, bo jakie chemikalia? Jeśli np. witaminy, to już wcześniej się wypowiedziałem. Najpierw trzeba by udowodnić, że są gorsze, i nie wystarczy obiegowa opinia, że tak jest. Inne chemikalia - to zależy. Termin chemikalia jest zbyt pojemny, bo wszystko, co jemy to "chemikalia". _
|
|
5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Tlenek wodoru (oksydan) Cię nie przeraża?
|
|
 | 1 na 1 | mrgonzo (633 punktów) | strasznie przeraża! monotlenek diwodoru to powszechny zabójca! szczególnie jak się do płuc dostanie!
|
|
|  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > strasznie przeraża! monotlenek diwodoru to powszechny zabójca! szczególnie jak się do płuc dostanie!Interia.pl: Cytat: (...) w okresie lipiec-sierpień 2013 r. - poinformowała podinspektor Grażyna Puchalska z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji. W tym czasie doszło też do 250 utonięć. A ile było ofiar cyjanku potasu? arszeniku? strychniny?
|
|
| Vytautas (4394 punktów) | >Czy ktoś zna rzetelny artykuł na temat wpływu dwutlenku tytanu (E-171, barwnik biały) na zdrowie? Tytan naturalny ma pięć izotopów stabilnych, ale także jedenaście promieniotwórczych, tak więc dodawanie związków tytanu do żywności byłoby zbrodnią. Czytałem kiedyś w "Świecie Nauki", że dwutlenek tytanu jest dodawany do farb zewnętrznych do malowania budynków na biało. Podobno to bardzo trwały barwnik i powoduje, że takie budynki nie tracą wyrazistej białej barwy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|