Racjonalista - Strona głównaDo treści
Większość

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-06-2009 11:04diogenes (42753 punktów)Większość
Ocena 7 na 7
W demokracji rządzi większość.
Większość nie poszła na wybory.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sakowicz (285 punktów)Odp: większość
>W demokracji rządzi większość.
>Większość nie poszła na wybory.
>

U mnie w komisji zagłosowało 65 %.
08-06-2009 18:13 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>U mnie w komisji zagłosowało 65 %.

Masz na myśli 65% komisji?
08-06-2009 19:36 
 Ocena 2 na 2
Sakowicz (285 punktów)
Nie. Uprawnionych. Nie cała Polska to lenie. A później drą się tacy co nie głosowali jak to jest źle.
Masz prawo głosować-to z niego korzystaj.
09-06-2009 20:48 
 Ocena 5 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Masz prawo głosować-to z niego korzystaj.
Nie głosować też mam prawo.
.
NieIstniejesz (1137 punktów)
>W demokracji rządzi większość.
>Większość nie poszła na wybory.

Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma

"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
08-06-2009 14:57 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

To taka ludowa zlepka słowna, która bywa prawdziwa, ale trudno uczynić z niej regułę. Jak się nie ma, co sie lubi, to się o to zabiega. Czasem też działa regułka przeciwna: jak się nie ma, co się lubi, to się ma w d***, co się ma.
08-06-2009 15:11 
 Ocena 3 na 3
NieIstniejesz (1137 punktów)
I właśnie dlatego dodałem na końcu emotkę mówiącą, że to było pół-serio. Następnym razem napiszę wielkimi literami ŻART.


"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
08-06-2009 19:22 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Następnym razem napiszę wielkimi literami ŻART.

Wygląda na to, że tracę poczucie humoru.
Dobrze, że zwróciłeś mi na to uwagę.
Głąbiński (3538 punktów)
>>Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
>To taka ludowa zlepka słowna, ...
Ja to znam jako powtarzaną frazę w piosence wykonywanej ca. 80 lat temu przez Lopka Krukowskiego w kabarecie "Qui pro quo". Nie sądzę też, by wyczuwalne w brzmieniu słowa "zlepka" lekceważenie było usprawiedliwione w stosunku do tego bon-mot'u, czy to w sensie ogólnym, czy w odniesieniu do - również skrótowo wyrażonego - posta rozpoczynającego wątek.

Stach M. G.
marcus (876 punktów)Większość
>W demokracji rządzi większość.
>Większość nie poszła na wybory.

A więc może powiesz mi, na kogo i w jakim celu miałbym głosować marnując swój czas? Bo niestety żaden kandydat nie był dobrym pomysłem, a Parlament Europejski i tak nic nie zrobi bo nie będzie mógł. Moim zdaniem tworzenie takiej instytucji jest warte co najwyżej śmiechu, ale na pewno nie mojego zaangażowania.

Pozdrawiam, marcus.

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
08-06-2009 17:41 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Większość
>może powiesz mi, na kogo i w jakim celu miałbym głosować marnując swój czas?

Nie powiem. Nie jestem suflerem.

>żaden kandydat nie był dobrym pomysłem,...

Może i był, ale przeszedł polityczny świerzb.
08-06-2009 18:02 
 Ocena 6 na 6
stilgar (7322 punktów)
>>W demokracji rządzi większość.
>>Większość nie poszła na wybory.
>A więc może powiesz mi, na kogo i w jakim celu miałbym głosować marnując swój czas?

Nie głosując, zagłosowałeś w 50% na PO, w 30% na PiS i w innych ułamkach na inne partie

> Bo niestety żaden kandydat nie był dobrym pomysłem
więc uznałeś, że inni wybiorą lepiej...

> a Parlament Europejski i tak nic nie zrobi bo nie będzie mógł. Moim zdaniem tworzenie takiej instytucji jest warte co najwyżej śmiechu, ale na pewno nie mojego zaangażowania.

Akurat Parlament ma dość dużą władzę w UE, może powoływać ustawy, które stają się prawem w całej Unii. Czyżbyś przegapił ostatnią wrzawę o "cenzurę w internecie" ?

Jeśli uważasz, że niegłosując sprawisz, że nagle pojawią się ludzie, na których warto oddać głos, to pomyśl, że prawo stanowią ci, którzy zostali wybrani i im obecny system bardzo pasuje... Gdyby ci, którzy na wybory nie poszli, zagłosowali na jedną partię, mogłaby ona spokojnie przebić wszystkie inne...
Celtyk (3337 punktów)
>Nie głosując, zagłosowałeś w 50% na PO, w 30% na PiS i w innych ułamkach na inne partie
   A jeśli zagłosowałem na ugrupowanie, które nie weszło do PE? To w zasadzie też głosowałem na PO, PIS i inne ,które weszły?

>więc uznałeś, że inni wybiorą lepiej...
   Lepiej tak niż głosować na "mniejsze zło".

>Akurat Parlament ma dość dużą władzę w UE, może powoływać ustawy, które stają się prawem w całej Unii. Czyżbyś przegapił ostatnią wrzawę o "cenzurę w internecie" ?
   Niestety, ale ma coraz większe i będzie dążył do coraz większego ograniczania praw poszczególnych rządów państw członkowskich.

>Jeśli uważasz, że niegłosując sprawisz, że nagle pojawią się ludzie, na których warto oddać głos, to pomyśl, że prawo stanowią ci, którzy zostali wybrani i im obecny system bardzo pasuje... Gdyby ci, którzy na wybory nie poszli, zagłosowali na jedną partię, mogłaby ona spokojnie przebić wszystkie inne...
   100% racji. 75% poparcia dla partii - prasa miałaby o czym pisać

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
08-06-2009 18:29 
 Ocena 7 na 7
NieIstniejesz (1137 punktów)
Po pierwsze jeśli wszyscy kandydaci byli źli, trzeba było zagłosować na najmniejsze zło. Logiczne. Zamiast tego pozwoliłeś by inni wybierali to zło, które im się podoba. To powinna być chyba naczelna zasada - Jeśli nie ma nikogo dobrego, wybieramy najmniej złego

Po drugie kompetencje PE zauważalnie rosną. Ostatnio była chociażby mocno nagłośniona sprawa pakietu telekomunikacyjnego czy jakoś tak, który był potencjalnie niebezpieczny dla zwykłego obywatela. Kto o nim decydował? Parlament Europejski.

Więc nie mów, że nie głosujesz bo PE nic nie może, albo że nie ma na kogo. To zwyczajna wymówka.


"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
09-06-2009 21:27 
 Ocena 2 na 4
marcus (876 punktów)
>Więc nie mów, że nie głosujesz bo PE nic nie może, albo że nie ma na kogo. To zwyczajna wymówka.

No to teraz mi powiedz, co to jest w ogóle to "mniejsze zło"? Co jest Twoim zdaniem bardziej "złe": pakiet telekomunikacyjny, czy całkowite odcięcie finansowania polskiego rolnictwa, a co z tym idzie jego unicestwienie?
Nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło, a przynajmniej nie w tym przypadku.
Jeżeli na wybory poszło by mniej niż 10% ludzi, a reszta by się temu biurokratycznemu tworowi aktywnie sprzeciwiła, to można by to nazwać lepszym wyborem.
Ale popieranie jednej żałosnej partii, która jedynie z chęci zysku przeciwdziała innej beznadziejnej partii nie jest wcale mądrzejsze niż zwyczajne pozostanie w domu.
Pozdrawiam, marcus.

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
sztejkat (4743 punktów)Odp: większość
>W demokracji rządzi większość.
>Większość nie poszła na wybory.

Słuszna uwaga.

I co to oznacza?

Nie podniosę tu "obywatelskiego obowiązku" czy też "i potem nie marudź". A także "nie wszyscy są lenie".

Według mnie komunikat jest taki: skoro około 75% powiedziało "nie interesuje mnie to" to chyba ich opinia jest jasna:
Parlament Europejski jest ZBĘDNY.

Kropka.

Tego nijak nie idzie powiedzieć idąc na głosowanie.

W jaki sposób, według zasad demokracji, można wyrazić w wyborach swój głos przeciw istnieniu organizacji do której wybory właśnie się przeprowadza?.

Moim zdaniem - jedynie poprzez nieuczestniczenie. Bo wiara w to, że da się drogą wyborów do PE wprowadzić doń ludzi którzy go rozwiążą jest delikatnie mówiąc naiwnością.

Mam gdzieś tam głupią nadzieję, że piewcy demokracji wreszcie wreszcie zastosują się do woli wyborców wyrażonej w demokratycznych wyborach.

Swoją drogą to irytujące: mogę wybrać Iksińskiego czy Ygrekowskiego do PE ale gdy chcę wybrać "NIE CHCĘ PE" to już jestem anty-demokratyczny, zacofany tudzież leniwym malkontentem.

Czyżby potencjalna dziura w demokracji? Bo wszak w wyborach wypowiadamy się tylko kogo wybieramy do pełnienia jakieś funkcji nijak nie mogąc orzec, czy ta funkcja jest nam potrzebna.

Może by tak ustalić nie tyle "podział łupów" co limit: powyżej tylu a tylu % uprawnionych głosów wchodzisz do parlamentu. Poniżej - nie wchodzisz. Po tych wyborach PE przerzedziłby się znacznie i wtedy mój głos miałby takie znaczenie jakie chciałem mu nadać.

Jak już się zapewne domyślacie, w tych wyborach dla mnie kwestią sporną było nie tylko na kogo głosować, ale i do czego go wybierać. Ostatecznie, gdybym miał kogoś to i może odpuściłbym sobie rozważanie do czego. W tej sytuacji jednak ani wybór kogo ani tym bardziej do czego nie miał podstaw. Stąd zagłosowałem: Parlament Europejski jest zbędny.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
08-06-2009 22:02 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
Żebyż tak jeszcze w ordynacyi stało: mniej niż 30% do wyborów poszło, to wszyscy kandydaci mają dożywotni szlaban na kandydowanie..
09-06-2009 18:01 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Żebyż tak jeszcze w ordynacyi stało: mniej niż 30% do wyborów poszło, to wszyscy kandydaci mają dożywotni szlaban na kandydowanie..

Zgoda: Demokracja nie powinna być bezwarunkowa.
Jak np. można pchać się do PE bez znajomości angielskiego, niemieckiego czy francuskiego? Kto wystawił Ziobrę? Jak ten biedaczek będzie organizował swoje konferencje w Brukseli?
09-06-2009 02:25 
 Ocena 4 na 4
stilgar (7322 punktów)

>Według mnie komunikat jest taki: skoro około 75% powiedziało "nie interesuje mnie to" to chyba ich opinia jest jasna:
>Parlament Europejski jest ZBĘDNY.
>Kropka.

A dla mnie to jest komunikat "jest mi tak dobrze, że zupełnie mi wszystko jedno kogo wybiorą inni, i tak jest super! Parlament Europejski - co by nie zrobił jest dobrze!"

Bo czemu nie?

>Tego nijak nie idzie powiedzieć idąc na głosowanie.

Na wyborach sie tego nie da powiedzieć - ale można zgłosić inicjatywę ustawodawczą o rozwiązanie PE, zebrać odpowiednio dużo podpisów i jazda.

I co, myślisz, że te 70% sie pod tym podpisze? A może też im sie nie będzie chciało?
sztejkat (4743 punktów)
>A dla mnie to jest komunikat "jest mi tak dobrze, że zupełnie mi wszystko jedno kogo wybiorą inni, i tak jest super! Parlament Europejski - co by nie zrobił jest dobrze!"

Może być i tak. Kto tam nas wie. Choć nie wydaje mi się by była to pogląd większości. Skłaniam się raczej ku: "Co? PE? A po co mi to? Weźcie to w diabły i wsadźcie sobie tam, gdzie wam wygodnie."

>(...)Na wyborach sie tego nie da powiedzieć - ale można zgłosić inicjatywę ustawodawczą o rozwiązanie PE, zebrać odpowiednio dużo podpisów i jazda.
>I co, myślisz, że te 70% sie pod tym podpisze? A może też im sie nie będzie chciało? (...)

Skala inicjatywy dużo większa niż wybranie się na wybory i powiedzenie: "nie chcę tej organizacji". I rzeczywiście, zdecydowaniem za leniwy na taką inicjatywę to raz, a dwa - inicjatywa ta musiałaby zostać tak czy siak przyklepana przez PE. Widzisz taką możliwość?

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
stilgar (7322 punktów)

>Skala inicjatywy dużo większa niż wybranie się na wybory i powiedzenie: "nie chcę tej organizacji". I rzeczywiście, zdecydowaniem za leniwy na taką inicjatywę to raz, a dwa - inicjatywa ta musiałaby zostać tak czy siak przyklepana przez PE. Widzisz taką możliwość?

Jakby większość obywateli sie uparła... nie takie rzeczy upadały
Celtyk (3337 punktów)
>Skala inicjatywy dużo większa niż wybranie się na wybory i powiedzenie: "nie chcę tej organizacji". I rzeczywiście, zdecydowaniem za leniwy na taką inicjatywę to raz,
   Nie byłbym tego taki pewien, szczególnie jeśli w celu złożenia podpisu pod takim wnioskiem trzeba by się było gdzieś pofatygować. Możliwe, że inny wynik byłby gdyby każdego osobiście odwiedzić w domu wcześniej się umawiając, żeby zbytnio nie burzyć codziennego rozkładu dnia...
>a dwa - inicjatywa ta musiałaby zostać tak czy siak przyklepana przez PE. Widzisz taką możliwość? Pozdrawiam,
   Nie. Jakoś sobie tego nie jestem w stanie wyobrazić, że posłowie PE pozbawili siebie dobrze płatnej roboty w dodatku bez osobistej odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Celtyk (3337 punktów)
>I co to oznacza?
>Nie podniosę tu "obywatelskiego obowiązku" czy też "i potem nie marudź". A także "nie wszyscy są lenie".
   Obywatelki tak, ale dlaczego obowiązek? Ja bym to raczej określił przywilejem
>Według mnie komunikat jest taki: skoro około 75% powiedziało "nie interesuje mnie to" to chyba ich opinia jest jasna:
>Parlament Europejski jest ZBĘDNY. Kropka.
   I tak i nie
Jest jeszcze takie rozwiązanie, że PE jest ok, ale godnych kandydatów do reprezentacji naszego społeczeństwa nie ma.
>Tego nijak nie idzie powiedzieć idąc na głosowanie.
   Właśnie inaczej się nie da wyrazić dezaprobaty dla kandydata jak nie branie udziału w wyborach Zastanawiałem się jaka by była frekwencja jakby można było poszczególnych kandydatów pozbawić prawa zasiadania w ławach poselskich przez np.: głosy ujemne?
>W jaki sposób, według zasad demokracji, można wyrazić w wyborach swój głos przeciw istnieniu organizacji do której wybory właśnie się przeprowadza?.
   Nie można - demokracja tego nie przewiduje
>Moim zdaniem - jedynie poprzez nieuczestniczenie. Bo wiara w to, że da się drogą wyborów do PE wprowadzić doń ludzi którzy go rozwiążą jest delikatnie mówiąc naiwnością.
   Jak na razie tak.
>Mam gdzieś tam głupią nadzieję, że piewcy demokracji wreszcie wreszcie zastosują się do woli wyborców wyrażonej w demokratycznych wyborach.
   Marzenia te małe i te wielkie Wyborca jest w centrum zainteresowań do dnia głosowania, a potem . . .

>Jak już się zapewne domyślacie, w tych wyborach dla mnie kwestią sporną było nie tylko na kogo głosować, ale i do czego go wybierać. Ostatecznie, gdybym miał kogoś to i może odpuściłbym sobie rozważanie do czego. W tej sytuacji jednak ani wybór kogo ani tym bardziej do czego nie miał podstaw.
   Ja się zastanawiałem nad czymś innym. Gdzie ten jeden czy drugi "wybraniec" narodu może narobić mi większego bałaganu w życiu prywatnym. No i wniosek wyszedł mi dość nieciekawy Gdzie by go nie wysłać to i tak mi w życie nas**a i tak nas**a . Wyłączając taką opcję, że go się nigdzie nie wyśle, ale tego ordynacja nie przewiduje (przynajmniej jeśli idzie o pierwsze miejsca na liście)
>Stąd zagłosowałem: Parlament Europejski jest zbędny.
   Przynajmniej w połowie masz rację.

P.S. Czy PE jest potrzebne czy nie to temat do dyskusji... Zmierzając w tym kierunku można postawić pytanie, czy jakiś rząd jest potrzebny? Prawo PE od kilku krajowych baboli nas uchroniło, ale za to kilka swoich nam wcisnęło. Natomiast dla mnie pierwszym problemem było to, że nie było wśród kandydatów (przynajmniej w moim okręgu) kandydatów za których potem przynajmniej za umiejętność wysławiania bym się nie wstydził (w sumie nie wiem czy powinienem)

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Adamiak (36436 punktów)
>... dla mnie kwestią sporną było nie tylko na kogo głosować, ale i do czego go wybierać.

   Ja w dość podobnej sytuacji rozważyłem też trzecią opcję: dla kogo mam czy nie mam ew. iść głosować.
   W sytuacji nikłego przekonania co do celów założonych przez organizatorów wyborów - mam wybór własnego komfortu.

   Pozdrawiam.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)
>   Ja w dość podobnej sytuacji rozważyłem też trzecią opcję: dla kogo mam czy nie mam ew. iść głosować.(...)

Z braku dzieci ta opcja była poza osią mojej uwagi. Mam na myśli : dla kogo, w sensie "dla czyjego dobra/przyszłości".

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Adamiak (36436 punktów)
>>...rozważyłem też trzecią opcję: dla kogo mam czy nie mam ew. iść głosować.(...)
>Z braku dzieci ta opcja była poza osią mojej uwagi. Mam na myśli : dla kogo, w sensie "dla czyjego dobra/przyszłości".

   Jasne, rozumiem, choć w tych wyborach wybrałem wyłącznie swój komfort.
Kowalski (1042 punktów)Odp: Większość
>W demokracji rządzi większość.
>Większość nie poszła na wybory.
Nie tyle większość, co wola większości.
[Złośliwość]I to widać w naszej polityce, która jest rozlazła jak ta wola.[/Złośliwość]
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>W demokracji rządzi większość.
A kto ci takich głupot naopowiadał?
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
09-06-2009 19:15 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>>W demokracji rządzi większość.
>A kto ci takich głupot naopowiadał?

Liczby.
09-06-2009 19:36 
 0 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>W demokracji rządzi większość.
>>A kto ci takich głupot naopowiadał?
>Liczby.
Słyszysz przemawiające do ciebie liczby?
To ja się zmywam po angielsku, bo nie mam odpowiedniego wykształcenia medycznego niezbędnego do rozmowy z tobą.

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>W demokracji rządzi większość.
Nie w naszej. U nas rządzą ludzie wybrani przez większość z określonej puli kandydatów, której to puli (jako całości) większość nie wybiera.
>Większość nie poszła na wybory.
Dlaczego mam głosować na gościa o istnieniu którego dowiaduję się na miesiąc przed wyborami? Albo i lepiej, dlaczego mam głosować na gościa, który siedzi w tej całej polityce od lat, ale dla mnie nic nie robi, aż nadchodzą wybory i ma nagle mnóstwo wspaniałych pomysłów, jak poprawić mi życie?
Głosowałeś kiedyś? Wybrałeś kogoś? Gdzie ten j.b.n. s.k.n.o.* był miesiąc po wyborach? Gdzie zniknęły jego obietnice, wiece, cała pompa? Już nie dla Ciebie biedny żuczku...
*-.e.a.y .u.i.k.t
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365