 |
Interpretacje kabalistyczne Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-04-2011 13:22 | Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Interpretacje kabalistyczne | Kabaliści pojmowali boski świat "sefirot" jako tajemny, mistyczny organizm, w którym przejawiają się i spełniają siły Boskiego Bytu. Opis tych "sefirot" obejmuje zwykle dziesięć istot w porządku od najwyższej do najniższej: 1. Keter elion - "najwyższa korona" Boga, jako początek wszystkiego; 2. Chochma - "madrość" czyli wieczna idea Boga; 3. Bina - "rozum" Boga. Te trzy sfery tworzą najwyższą triadę wśród sefirot. 4. Chesed - "miłość" lub "miłosierdzie" Boga; 5. Gewura - "potęga", "moc" lub Din - "sąd", objawiające się głównie w potędze surowych wyroków Boskich i w karze; 6. Tiferet - "piękno" lub rachamim - "współczucie" Boga. Te trzy sfery stanowią drugą triadę. 7. Necach - "wieczność" lub "wieczne" trwanie Boga; 8. Hod - "majestat" Boga; 9. Jesod - "fundament" lub "podstawa" wszystkich sił działających w Bogu. Te trzy sfery stanowią kolejną triadę. 10. Malachut - "królestwo" Boga, zwykle za Zocharem opisywane jest jako Kneset Izrael - "zgromadzenie Izraela",mistyczny pierwowzór społeczności ludu wybranego, lub też nazywane Szechina - "obecność Boska". Stosunki pomiędzy sefirot, ich podziały i połączenia w opinii kabalistów wyobrażały tajemnicę życia i jedności Boga oraz były kluczem do takiej kosmicznej harmonii i jedności pomiędzy górnym i dolnym, która zapewni ciągły przepływ łaski do tego świata. Cytat: Judaizm, W. Tyloch, W-wa 1987.
Kabała swoją "tajemną wiedzą", zaprasza do swego "wnętrza" wszystkich adeptów "gematrii"- czyli wiary, iż za pomocą działań opartych na liczbowej wartości dwudziestu dwu liter hebrajskiego alfabetu i dziesięciu pierwotnych cyfr - "sefirot", możliwe jest rozszyfrowanie wszystkich tajemnic Biblii - "Skarbnicy wiedzy". Kabałę można zatem porównać do "Labiryntu". "Sefer jecira"- "Księga stworzenia", napisana pomiędzy III a IV wiekiem dla Neoplatoników, swój Reprint w XIII wieku zawdzięcza Majmonidesowi. Według mnie graficzny wykres "Drzewa sefirot" należy pojmować tak: 1. Keter, 6. Tiferet, 9. Jesod i 10. Malachut lub Szechina - to pień Drzewa gdzie: 3. Bina z 2. Chochma - tworzą pierwszą przeciwstawną sobie parę - najwyższą gałąź. 5. Din z 4. Chesed oraz 8. z 9. - to kolejne - środkowa i najwyższa para antagonistycznych sił - gałęzi Drzewa. Zapewne ktoś mógłby zapytać - dlaczego Drzewo to "stoi na głowie"? Przecież aby ułatwić sobie odczytywanie poszczególnych triad i być w zgodzie z logiką, należałoby to Drzewo obrócić. Otóż Nie. Właśnie logika nakazuję aby to Drzewo stało, a właściwie wisiało, w tej a nie innej pozycji, ponieważ zgodnie z tym o czym "mówi" Genesis - 1.26- 1,31: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, oraz "Tabula Smaragdina": ... Wszystko, co jest na górze, jest też na dole... - Drzewo sefirot - jest symbolem Człowieka, więcej nawet, Człowieka właściwie ukształtowanego, Człowieka Przyszłości. 1. Keter - to Człowiek aspirujący dopiero do tego zaszczytu jakim jest - 10. Malachut lub Szechina - czyli Królestwo Boga - miejsce, do którego Człowiek zmierza. Rodzina, Środowisko i Państwo . Należy jednak dostrzec jaszcze inną współzależność, jaką tworzą, już nie "gałęzie", ale trzy trójkąty, których symbolikę można porównać z masońską Drabiną Jakubową. 1, 2 i 3 - początek wszystkiego - Mądrość i Rozum - są to wartości, które odpowiadają pierwszemu i podstawowemu szczeblowi tej Drabiny - czyli Nauce. 4, 5 i 6 - Miłość, Potęga i Piękno - to Klucz. 7, 8 i 9 - Wieczność, Majestat i Fundament - to Jedność Wiary i Nauki. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Heraklitejski wieczny ogień | Wybacz, ale ja ten wątek traktuję poważnie i żadne hokus-pokus mnie nie interesuje... jeśli masz jakieś uzasadnienie dla dyskutowania takich, nazwijmy to, bzdetów, to napisz. Na razie zgłaszam to jako wypowiedź "nie na temat". Przepraszam, ale nie chciałbym zachwaszczać dyskusji miazmatami myślenia magicznego  Z prawdziwą przykrością czułem się zmuszony do usunięcia wypowiedzi, które zboczyły na tematy kabały. Sądzę, że można do woli na ten temat się rozpisywać w osobnym wątku. Osobiście nie widzę żadnego związku między kabałą a koncepcjami Heraklita, a przynajmniej jeszcze nie doczytałem do tego miejsca. Mam nadzieję, że nie potraktujecie tego osobiście, ale dyskusja będzie się strasznie rozłazić, jeśli się będzie tak ganiać od sasa do lasa. Bez urazy.
|
|
 | Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Proszę w takim razie usunąć i moją niemerytoryczną wypowiedź. Przyznaję była ona nie na temat.
|
|
 | | maceox (6766 punktów) | > Z prawdziwą przykrością czułem się zmuszony do usunięcia wypowiedzi, które zboczyły na tematy kabały. Sądzę, że >można do woli na ten temat się rozpisywać w osobnym wątku. Osobiście nie widzę żadnego związku między kabałą >a koncepcjami Heraklita, a przynajmniej jeszcze nie doczytałem do tego miejsca.> Mam nadzieję, że nie potraktujecie tego osobiście, ale dyskusja będzie się strasznie rozłazić, jeśli się będzie tak >ganiać od sasa do lasa. Bez urazy.Hodża, sorry, ale Twoje wykasowanie wpisów uważam za przegięcie. W każdym dłuższym wątku na tym forum zwykle powstają dygresje i kolejne podwątki do tych dygresji, które z pierwotnym tematem nie mają nic wspólnego. Np. w tym tu Twoim wątku taki przykład rozmowy o postrzeganiu i sztuce: www.racjonalista.pl/forum.php/s,411194#w411334Z heraklitem też nie ma to nic wspólnego. Podwątek uważam za ciekawy i szkoda, gdyby został wykasowany, ale jest zupełnie nie na temat! Natomiast zaczęliśmy z Grzegorzem z Koszalina rozmawiać i ciekawy byłem jego odpowiedzi, Ty to przerwałeś i usunąłeś wpisy. Jakoś nie fajnie.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
|  | Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Oto powtórka mojej odpowiedzi....
Twoje uwagi są ciekawe i dość interesujące dla mnie. Porównanie obu wersji "sefirot", jest powodem do następującego wniosku: otóż: ja opierałem się na oryginalnej wersji (jeśli wierzyć Tylochowi - nie śmiałbym nawet kwestionować jego autorytetu), zaś ty opierasz się na egzegezie, co skutkuje błędną interpretację całego znaczenia symboliki wspomnianej "Księgi stwożenia". Jest to kolosalnego znaczenia "niedopatrzenie", które skutkuje tym iż ty "zaczynasz od ciała do absolutu (joga, medytacje - czyli podglądzanie jaźni), zaś w "oryginalnej", wersji wg. mnie najpierw jest "myśl", a na końcu "ciało). Różnica ta jest rzeczywiście powodem do pogłębienia tego, i tylko tego wątku, przeto "proszę" gospodarza tego wątku o wyrozumiałość - nie będę już zaśmiecał tego wątku podobnymi bzdetami.
|
|
| |  | | maceox (6766 punktów) | >Oto powtórka mojej odpowiedzi.... ale to się teraz do niczego nie odnosi, bo mój wpis, na który tak odpowiadasz został wykasowany. Poza tym już Ci na tą Twoją odpowiedź też odpowiedziałem, powinieneś to mieć w mailu. Nie wpisuj już tu odpowiedzi, załóżmy osobny wątek. Ty zacząłeś wątek o kabale, więc proponuję, żebyś Ty otworzył taki osobny wątek. Możesz przekopiować nasze pierwsze wypowiedzi w tym temacie, które powinineś mieć w mailu (chyba że stamtąd też zniknęły?). tylko daj tu może linka do tego nowego wątku, bo nie zawsze sprawdzam co na forum nowego. pozdrawiam
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| maceox (6766 punktów) | >Myślę, że to Ciebie zainteresuje. tak, istotnie, bardzo mnie to interesuje. Jest tylko jedna sprawa - zanim przejdę do dyskusji w arcyciekawym temacie kabalistycznej interpretacji biblii - to jest forum racjonalistyczne. Zanim zaczniesz prezentować bez szczególnego komentarza konkretne treści zaczerpnięte z szeroko pojętej wiedzy religijnej powinieneś wytłumaczyć, dlaczego Twoim zdaniem, jest w ogóle sens o nich mówić. Dla mnie ten sens leży właśnie w wielkiej głębii psychologicznej, o czym zaświadcza dzieło Junga, Eliadego i Josepha Campbella - których wymieniam tu często, by poprzeć to moje stanowisko. Jednak takie moje jedno zdanie, to za mało, by przekonać ludzi, którzy światopogląd opierają na nauce, i dla których religie to po prostu wyssane z palca bzdury. Musimy przyznać, że w kontekście nauki przyrodniczej - nauki o świecie fizycznym (w każdym razie na aktualnym etapie jej rozwoju) - treści religijne są istotnie pozbawione sensu. Zyskują one sens w naukach społecznych, w psychologii - generalnie w świecie kultury i w świecie umysłu. Ale to, że nie są tylko wyssanymi z palca bzdurnymi opowieściami, a przekazują głęboką prawdę o psychicznym ukształtowaniu człowieka, to dopiero trzeba właśnie z wielkim mozołem i po kolei wyjaśniać i zawsze swe wypowiedzi uzasadniać. Wtedy jest szansa, że niektórzy czytelnicy tego racjonalistycznego forum zrozumieją po pierwsze kontekst (psychiczny, a nie fizyczny), a po drugie może też uda się uwidocznić związek pomiędzy treściami religijnymi a postrzeganą filozoficznie sytuacją człowieka w świecie - i wtedy jako przykład można podać coś z kabały, która właśnie o tym mówi. Jednak od razu strzelając sefirotami nie mamy żadnych szans.
Co do meritum Twojej wypowiedzi:
>Kabaliści pojmowali boski świat "sefirot" jako tajemny, mistyczny organizm, w którym przejawiają się i spełniają siły >Boskiego Bytu. spotkałem się z odniesieniem sefirot do struktury umysłu człowieka: 1. Keter elion - wyższa jaźń - boskość - źródło 2. Chochma - aktywny intelekt - objawienie - animus ojciec 3. Bina - pasywny intelekt - tradycja - anima matka 4. Chesed - aktywne emocje - miłość 5. Gewura - pasywne emocje - dyscyplina 6. Tiferet - jaźń indywidualna - nauczyciel - piękno 7. Necach - aktywne działanie - praktyka - libido 8. Hod - pasywność - teoria - mortido 9. Jesod - ego - uczeń - tożsamość 10. Malachut - ciało - podświadomość sefiroty od 1 do 6 są objęte zbiorową nieświadomością sefiroty od 4 do 9 są objęte indywidualną nieświadomością sefiroty od 6 do 10 są objęte osobistą świadomością zależności jest dużo więcej, a najlepiej ogląda się je na schemacie drzewa życia. mam to w formie drukowanej, a link może jeszcze znajdę.
>Według mnie graficzny wykres "Drzewa sefirot" należy pojmować tak: >1. Keter, 6. Tiferet, 9. Jesod i 10. Malachut - to pień Drzewa tak jest, Malachut jest na dole, a Keter u góry >3. Bina z 2. Chochma - tworzą pierwszą przeciwstawną sobie parę - najwyższą gałąź. zgadza się >5. Din z 4. Chesed oraz 8. z 9. - to kolejne - środkowa i najwyższa para antagonistycznych sił - gałęzi Drzewa. 5. to Gewura, a nie Din - tworzy kolejną gałąź razem z 4. Chesed dopiero poniżej jest gałąź 7. Necach i 8. Hod >Zapewne ktoś mógłby zapytać - dlaczego Drzewo to "stoi na głowie"? Wcale nie stoi na głowie. Nie wiem, dlaczego ktoś mógłby tak zapytać. Na dole jest Malachut - ciało, nieco wyżej Jesod - ego, dalej Tiferet - jaźń indywidualna i wreszcie Keter - wyższa jaźń. Gałęzie są też odpowiednie na swych szczeblach - niżej jest gałąź cielesna i wyżej gałąź świadomości, a najwyżej gałąż zbiorowej nieświadmości.
Jest jeszcze ukryte da'at (w wersji angielskiej) - wyższa wiedza - znajduje się w pniu pomiędzy Tiferet a Keter.
Ale nie wiem, czy za prezentowanie tej wiedzy nie wywalą nas gdzieś do bazgrołów. Najpierw trzeba chyba jakoś nawiązać - w jakim kontekście może to mieć w ogóle sens. Myślę, że nawiązanie do psychologii Junga jest w moim wpisie dość oczywiste.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Twoje uwagi są ciekawe i dość interesujące dla mnie. Porównanie obu wersji "sefirot", jest powodem do następującego wniosku: otóż: ja opierałem się na oryginalnej wersji (jeśli wierzyć Tylochowi - a nie śmiałbym nawet kwestionować jego autorytetu), zaś ty opierasz się na egzegezie, co skutkuje błędną interpretację całego znaczenia symboliki wspomnianej "Księgi stworzenia". Jest to kolosalnego znaczenia "niedopatrzenie", które skutkuje tym iż ty "zaczynasz od ciała do absolutu (joga, medytacje - czyli podglądanie jaźni), zaś w "oryginalnej", wersji wg. mnie: najpierw jest "myśl", a na końcu "ciało). Różnica ta jest rzeczywiście powodem do pogłębienia tego, i tylko tego wątku, przeto "proszę" gospodarza tego wątku o wyrozumiałość - nie będę już zaśmiecał tego wątku podobnymi bzdetami.
|
|
|  | | maceox (6766 punktów) | >zaś ty opierasz się na egzegezie, co skutkuje błędną interpretację całego znaczenia symboliki wspomnianej "Księgi stworzenia >Jest to kolosalnego znaczenia "niedopatrzenie", które skutkuje tym iż ty "zaczynasz od ciała do absolutu (joga, >medytacje - czyli podglądanie jaźni), zaś w "oryginalnej", wersji wg. mnie: najpierw jest "myśl", a na końcu "ciało). i co z tego, skoro, jak sam prawidłowo zauważyłeś: >Tabula Smaragdina": ... Wszystko, co jest na górze, jest też na dole poza tym nie do końca rozumiem Twoje uzasadnienie twierdzenia, że ja niby zaczynam od ciała. Joga i medytacje są oczywiście związane z ciałem - jak wszystko - ale czy to znaczy, że od niego się ZACZYNAJĄ? Raczej zaczynają się od umysłu - jak wszystko. Ale to pewnie znów kwestia punktu widzenia. Być może każdy punkt wyjścia jest dobry, jeśli tylko trafi się na właściwą ścieżkę. >Różnica ta jest rzeczywiście powodem do pogłębienia tego, i tylko tego wątku, przeto "proszę" gospodarza tego >wątku o wyrozumiałość - nie będę już zaśmiecał tego wątku podobnymi bzdetami. a może można nas przenieść do innego wątku? albo załóżmy gdzieś jakiś wątek na boku, żeby nikomu nie przeszkadzać.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| |  | Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | >zaś ty opierasz się na egzegezie, co skutkuje błędną interpretację całego znaczenia symboliki wspomnianej "Księgi stworzenia >Jest to kolosalnego znaczenia "niedopatrzenie", które skutkuje tym iż ty "zaczynasz od ciała do absolutu (joga, >medytacje - czyli podglądanie jaźni), zaś w "oryginalnej", wersji wg. mnie: najpierw jest "myśl", a na końcu "ciało). i co z tego, skoro, jak sam prawidłowo zauważyłeś: >Tabula Smaragdina": ... Wszystko, co jest na górze, jest też na dole
Drogi maceox powtarzam: najstotniejszy sens "sensu stricto", mleka z mleka i co chcesz jeszcze, symboliki Sefer jesira zawiera się na korzystaniu z oryginału, a nie na informacji z "trzeciej ręki", albowiem to właśnie "tabula" dokładnie i bezdyskusyjnie tłumaczy. Podam ci całą wersję tego "memoriału": "Niebo na górze, niebo na dole. Gwiazdy na górze, gwiazdy na dole. Wszystko co jest na górze, jest też na dole. Szczęśliwy, kto odgadnie tą zagadkę". A ty mi mówisz, że i co z tego. W tym właśnie błąd że dla ciebie przysłowiowy wektor ma dwa równorzędne (przeciwstawne), kierunki. Otóż nie. Kierunek jest tylko jeden. Jaki? Spytaj Witka Tylocha, on ci z pewnością potwierdzi. Reasumując: wg. mnie stosowanie jogi, medytacji, porównałem do podglądania jaźni. Będąc bardziej dosadny dodam, iż można to porównać z oglądaniem (podglądaniem) słońca w słoneczny dzień. Zapewniam cie, że można od tego "oślepnąć" - weź za przykład np. doświadczenia z NDE, twórcze udręki Siddhartha Gautamy zanim jeszcze nie został oświecony, czy też cała problematykę z rozszczepieniem jaźni schizofreników. Na koniec podam ci jeszcze jedną wersję "Tabuli Smaragdiny: "Jak w górze, tak i na dole, a głębie, podobnie jak wyżynę stworzono jedynie dla ukształtowania cudów rzeczy jedynej" Cytat Historia magii, Eliphas Levi, W-wa 2000.
|
|
| | |  | | maceox (6766 punktów) | Drogi Grzegorzu, Mówimy jednocześnie o dwóch rzeczach: I. o kabalistycznym drzewie życia i o sefirotach II. o tablicy szmaragdowej Hermesa Trismegistosa. co do II.: do tej pory nawiązywaliśmy do drugiego punktu tej tablicy, ale punktów jest 13 - dysponuję taką wersją: 1. Prawdziwe, bez kłamstwa, pewne i najprawdziwsze. 2. To, co jest niżej, jest jak to, co jest wyżej, a to, co jest wyżej, jest jak to, co jest niżej, dla przeniknięcia cudów jedynej rzeczy. 3. I tak jak wszystkie rzeczy powstały z jednego, z myśli jednego, tak wszystkie rzeczy zostały zrodzone z tej jednej rzeczy, przez przystosowanie. 4. Ojcem jego jest Słońce, matką Księżyc; wiatr wynosił go w swym łonie; karmicielką jego jest ziemia. 5. Ojciec wszelkiego stworzenia całego świata jest tutaj. 6. Siła jego jest zupełna, jeżeli zamieni się w ziemię. 7. Oddzielisz ziemię od ognia, subtelne (lotne) od gęstego, z wolna, z wielką zręcznością. 8. Wznosi się z ziemi ku niebu i powtórnie zstępuje na ziemię i otrzymuje siłę wyższych i niższych. Tak posiądziesz chwałę całego świata. Dlatego odstąpi od ciebie wszelka ciemność. 9. Ta jest wszelkiej mocy potężna siła: ponieważ zwycięży wszelką rzecz subtelną i przeniknie każde ciało stałe. 10. Tak został stworzony świat. 11. Takie będą cudowne przystosowania, których sposób jest tu zawarty. 12. Dlatego jestem nazwany Hermesem Potrójnie-Wielkim (Hermes Trismegistos), posiadającym trzy części filozofii całego świata. 13. To jest zupełne, co powiedziałem o działaniu Słońca. kojarzy mi się przy okazji, że 13, to w gematrii liczba miłości - ale jednak - aby wprowadzić jakiś porządek: Co ma wspólnego tablica szmaragdowa z kabałą?nie twierdzę, że nie można łączyć treści pochodzących z różnych tradycji, tam gdzie jest to rzeczywiście uzasadnione. Profesor Wierciński w książce "Przez wodę i ogień. Biblia i Kabała" nawiązuje np. do tradycji wschodu. Jednak, jeśli już pilnujesz czystości przekazu - a tak odbieram Twoją wypowiedź - to nie do końca rozumiem Twojego odwołania do dokumentu z innej tradycji. > Reasumując: wg. mnie stosowanie jogi, medytacji, porównałem do podglądania jaźni. Będąc bardziej dosadny >dodam, iż można to porównać z oglądaniem (podglądaniem) słońca w słoneczny dzień. Zapewniam cie, że można >od tego "oślepnąć" - weź za przykład np. doświadczenia z NDE, twórcze udręki Siddhartha Gautamy zanim jeszcze >nie został oświecony, czy też cała problematykę z rozszczepieniem jaźni schizofrenikówoczywiście - BHP jest zalecane przy wielu czynnościach, również przy medytacji. co do I.: co się tyczy Twojego zarzutu, że posługuję się informacjami z "trzeciej ręki" - chodziło mi o wzbogacenie dyskusji, więc rozwinąłem myśl - informacje z "pierwszej" ręki przytoczyłeś już Ty. Natomiast, ja bym się kłócił, że moje wskazanie na "jungowską" interpretację było raczej co najwyżej z drugiej, a nie trzeciej ręki. Ponieważ napisałeś, że Cię to zainteresowało, podaję źródło: www.kabbalahsociety.org/wp/?page_id=152i cały schemat:  pozdrawiam
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | |  | 1 na 1 Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | OK. Zeby ci coś uzmysłowić, będę musiał "bardziej zakasać rękawy". Czynię to, nie po to by być "na górze" w naszej dyskusji, ale by ci wykazać, jakie są zagrożenia w "niefrasobliwym" podejściu do "wiedzy tajemnej". Wielu już przed tobą i wielu po tobie, ulegli i ulegną POKUSIE.
Kabała - czyli Kołysanka dla czytelników "Przewodnika dla zakłopotanych". Prześladowania i niesprawiedliwości będące w średniowieczu powodem wielu cierpień Żydów obudziły w ich kręgach nadzieję na lepsze czasy i oczekiwanie zbawienia własnego narodu oraz całego świata. Nadzieje te wynikały też z przekonania, że w religii tkwią ukryte treści, których prawdziwe znaczenie dane jest ludziom wybranym. Uważano bowiem, że ludzie ci, wyróżniający się świątobliwością, dzięki swej pobożności mogli otrzymywać specjalne pouczenia i objawienia, przez co zostali uzdolnieni i wtajemniczeni w niedostępne zwykłym śmiertelnikom tajemnice religijnego poznania, wymagającego podporządkowania się Bogu. Dzięki temu mogli poznać tajemny sens wielu zdarzeń i słów zawartych w świętych pismach. Toteż przyznano im szczególny autorytet i powagę w sprawach religijnych. Na tym tle w XI wieku zaczęły powstawać w Hiszpanii i południowej Francji różne ugrupowania, które rozwijały nauki ezoteryczne, spekulacje teozoficzne, z upływem czasu uznane za prawdziwe uzupełnienie tradycyjnej doktryny opartej na Biblii i Talmudzie. Te nowe nauki określano terminem kabała od hebrajskiego "kabbala". Oznaczał on dosłownie "otrzymanie", lub "to, co zostało przyjęte" czyli tradycję. W końcu XII i XIII wieku zaczęto tą nazwą określać nowe doktryny, będące połączeniem wątków mistycznych i ezoterycznych systemów teozoficznych, które wówczas rozwinęły się w Judaizmie głównie w Hiszpanii i Prowansji. Termin kabała stał się odtąd nazwą powszechnie przyjętą na oznaczenie ujednoliconej doktryny, w której obok ezoterycznych nauk judaizmu i żydowskiego mistycyzmu znalazły się elementy teozoficzne, oparte na neoplatońskiej teorii emanacji eonów, czyli bytów pośrednich. Była ona także wyrazem reakcji przeciw racjonalistycznej filozofii Majmonidesa, a na jej ukształtowanie znaczny wpływ wywarł Nachmanides. Na ukształtowanie się kabały i poglądy jej zwolenników, czyli kabalistów znaczny wpływ wywarły idee zawarte w podstawowym dziele mistyki żydowskiej - "Sefer jecira" - "Księga stworzenia". Jego powstanie kabaliści łączyli z Abrahamem, ale współcześni uczeni uważają, że zostało napisane pomiędzy III a IV wiekiem. Niektórzy nawet sądzą, że w VIII wieku, ale zawiera późniejsze uzupełnienia."Księga stworzenia", nieduża objętością, napisana trudnym, niejasnym, enigmatycznym stylem i zawierająca takąż terminologię była w ciągu 1000 lat przedmiotem wielu różnych komentarzy, które nie doprowadziły do jednoznacznych rezultatów. Zawiera ona wykład kosmogonii utrzymany w duchu mistycznym i nawiązujący do rozważań dotyczących boskiej mądrości. Jej wywody opierają się tez na tzw. "gematrii" czyli obliczeniach opartych na liczbowej wartości liter hebrajskiego alfabetu i poszukiwaniu słów oraz zdań o podobnej wartości. Pozwalało to zamieniać wyrazy i zdania na liczby, które następnie porównywano w celach egzogetycznych, homiletycznych i mistycznych. Miało to szczególne zastosowanie i znaczenie przy wyjaśnianiu różnych imion, przymiotów i nazw Boga. Księga ta utożsamia hebrajskie litery z elementami stworzenia. Stwierdza bowiem na wstępie, że Bóg stworzył świat za pomocą 32 "tajemnych ścieżek stworzenia", które określa jako dziewięć "sefirot beli ma" czyli sfer zamkniętych w sobie. Hebrajskiej nazwie "sefira", dosłownie liczenie, "liczba", nadano specyficzne znaczenie, które zapewne pod wpływem poglądów gnostyckich i neoplatońskich oznacza emanacje utożsamiane z eonami czyli bytami pośrednimi między Bogiem a światem stworzonym, lub różnymi przejawami objawiającego się bóstwa. Te "sefirot" księga utożsamia z 10 zasadniczymi literami alfabetu używanymi w znaczeniu 10 pierwotnych cyfr. Pozostałe ścieżki stworzenia księga utożsamia z 22 literami alfabetu hebrajskiego, które uważa za podstawowe czyli elementarne w tym znaczeniu, że stanowią one elementy określające wszystkie inne rzeczy. [...] Najwcześniejszym dziełem kabalistycznym powstałym około 1180 roku jest "Sefer ha-Bahir" -[Księga Jasności], będąca pierwszą próbą przedstawienia symbolicznych struktur charakterystycznych dla kabały. Księga ta, ujęta w formę komentarza [hebr. midrasz] jest zbiorem różnych wypowiedzi przypisywanych dawnym tannaitom i amoraitom. [...] Najważniejszym wytworem hiszpańskiej kabały i głównym dziełem kabalistyki jest "Księga Zohar" ["blask, jasność"], uważana za najważniejsze źródło doktryny mistycznej w judaizmie. W kręgach kabalistycznych uważano, że autorem "Zoharu" był żyjący w II wieku tannaita Szymon bar Jochai i jego współcześni. Nauka współczesna potwierdziła jednak przypuszczenia wcześniejszych krytyków, że główną treść "Zoharu" napisał pod koniec XIII wieku Mojżesz z Leonu, kastylijski kabalista, który zmarł w 1305 roku. Księga ta stała się wkrótce najbardziej wpływowym źródłem kabalistycznych spekulacji. Opiera się ona, podobnie zresztą jak cała kabała, na założeniu, że materialny świat jest tylko widzialnym przejawem niewidzialnej rzeczywistości i jako taki jest symbolem i częścią rzeczywistości szerszej, której nie można dostrzec fizycznymi zmysłami, lecz może być objawiona częściowo tym, którzy są panami tajemnicy lub ukrytej mądrości. [...] cd poniżej...
|
|
| | | |  | 1 na 1 Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | "Zochar" uważa się za mieszaninę teozoficznej teologii, mistycznej psychologii, antropologii, mitologii i poezji. Dawne doktryny gnostyckie, mistyczne tradycje, teurgiczne rozważania, ludowe zabobony i przesądy oraz mitologiczne wątki i motywy przemieszane są w nim z teoriami filozoficznymi Arystotelesa i neoplatonizmu na temat stosunku pomiędzy transcendentnym Bogiem i skończonym światem. Głównym tematem "Zoharu" była kwestia, w jaki sposób nieodgadniona i niepojęta tajemnica boskości i Boga, zwana "Ein sof" ["Nieskończoność"], objawia się w boskim procesie tworzenia. Odpowiedzią na to była kabalistyczna doktryna dziesięciu sfer czyli "sefirot". Są one w tym ujęciu dziesięcioma stadiami czyli polami działania wewnętrznego świata boskiego, przez które Bóg najgłębszych i najtajniejszych zakamarków swej wewnętrznej istoty zstępuje do objawienia się w swej boskiej obecności [określanej terminem hebrajskim "Szechina"]. Jest to ostatnia z "sefirot", zarazem stanowi niebiański pierwowzór społeczności Izraela. Rzeczywistość utrzymuje się harmonijnie jeśli wewnętrzne, przeciwstawne siły życia Boskiego, np. łaska i surowy sąd są odpowiednio zrównoważone. "Szechina" pojmowana jako rzeczywistość żeńska łączy się z wyższymi sferami i dzięki temu na świat spływa harmonijnie obfitość boskiego życia. Następstwem braku połączenia poszczególnych sfer jest chaos i zło. W dyskusjach "Zoharu" wiele uwagi poświęca się problemowi zła, które niekiedy przedstawia się jako skutek przewagi niektórych boskich przymiotów, np. karzącego sądu, nad innymi np. łaską i miłosierdziem. Głównym punktem doktryny "Zoharu" jest pogląd, że harmonijna jedność Boskiego życia może sprawić działanie człowieka, np. religijne życie, pobożność, dobre uczynki, mistyczne rozmyślania albo też mogą je zakłócić grzechy, złe zamiary i niedobre myśli. Według "Zoharu" Tora jest największym kluczem do poznania tajemnic wszystkich boskich działań i procesów, gdyż opisuje przejawy boskości i objawienia Boga, przedstawione w symbolicznej formie. [...] Cyt. W. Tyloch
Uważa się, że najwybitniejszym przedstawicielem judaizmu, w tym okresie, a zarazem najznakomitszym filozofem żydowskim całego średniowiecza był Mosze ben Majmon [1135 - 1204], znany jako Mojżesz Majmonides, określany też w hebrajskim skrótowcem RAMBAM, utworzonym z pierwszych liter jego tytułu i imienia Rabbi ben Majmon [=RaMBaM]. Urodził się w Kordowie, ale wskutek pogorszenia się położenia Żydów w Hiszpanii, gdy nowi władcy z dynastii Almohadów usunąwszy przyjaznych im Almorawidów zaczęli prześladować wyznawców judaizmu, w wieku 13 lat wraz z rodziną po długiej tułaczce schronił się w północnej Afryce,najpierw w Maroku, a następnie w Europie, dokąd udał się w 1165 roku. Po krótkim pobycie w Akko, w Palestynie, osiedlił się w Fustat, czyli Starym Kairze. Majmonides stworzył wiele ważnych dzieł, w tym dwa komentarze do Miszny ["Siradż i Misz- ne Tora"] "powtórzenie Tory" lub "Druga Tora" znane też pod tytułem "Jad Chazaka" ["Silna Ręka"] [...] W komentarzu do Miszny systematyzując zawarte w niej nauki, wyjaśniając fragment traktatu "Sanhedrin" [X, 1], zaczynającego się od słów "Cały Izrael ma udział w przyszłym świecie" zajął się szeroko podstawowymi zasadami doktrynalnymi judaizmu. Ustalone przez Majmonidesa zasady judaizmu obejmują następujące podstawowe prawdy: 1. Istnieje Bóg, który jest bytem doskonałym i przyczyną istnienia wszystkich innych bytów; 2. Bóg jest jeden, a jego jedyność nie ma sobie podobnej; 3. Bóg jest bezcielesny i nie można określać go terminami cielesnymi, a wszystkie antropomorficzne wyrażenia w Biblii należy rozumieć w znaczeniu metaforycznym; 4. Bóg jest wieczny; 5. Tylko Boga samego należy czcić i być mu posłusznym; Nie ma sił pośrednich zdolnych spełnić prośbę człowieka, dlatego nie należy wzywać pośredników; 6. Prorocy byli wysłannikami Boga i należy wierzyć ich słowom, gdyż są prawdziwe; 7. Mojżesz jest największym z wszystkich proroków; 8. Całe Prawo [Torę] Bóg przekazał Mojżeszowi; 9. Prawo objawione Mojżeszowi, czyli Tora, nie będzie zniesiona ani zastąpiona przez inne prawo boskie, nic też od niej nie zostanie odjęte ani dodane, czyli jest niezmienna; 10. Bóg zna wszystkie czyny i myśli ludzkie, jest więc wszechwiedzący; 11. Bóg nagradza tych, którzy wypełniają przykazania Tory i karze tych którzy je przekraczają; 12. Należy wierzyć, że Mesjasz nadejdzie; 13. Należy wierzyć w zmartwychwstanie zmarłych. Zasady te nieco inaczej sformułowane stały się podstawą Trzynastu Artykułów Wiary. Ujęte później w formie poetyckiej jako hymn stały się częścią liturgii synagogalnej i codziennych modłów. Nie są to jednak dogmaty. Terminu dogmat, który jest jasno określony w chrześcijaństwie nie stosuje się w judaizmie. W religii tej nie ma potrzeby składnia wyznania wiary i nigdy nie tworzono w niej formuł wyrażających jej wierzenia. Z punktu widzenia teologii judaizmu każdy Żyd rodzi się w przymierzu, które Bóg zawarł z ludem izraelskim, a przynależność do tej społeczności nie wymaga formalnego potwierdzenia charakteru obowiązujących w niej wierzeń. Zresztą każdy wyznawca judaizmu wyraża je dwa razy dziennie odmawiając modlitwę "Szema". [...]
|
|
| | | |  | 1 na 1 Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Głównym dziełem filozoficznym Majmonidesa jest "More newuchim" ["Przewodnik zakłopotanych"] napisane po arabsku pomiędzy 1190 a 1200 rokiem i wkrótce bo w 1204 roku przetłumaczone na hebrajski. Autorem przekładu, który przyjął się powszechnie był Samuel ibn Tibbon. Drugiego przekładu dokonał poeta Jehuda Alharizi. Jego tłumaczenie, bardziej swobodne, nie zostało przyjęte, lecz było podstawą tłumaczenia łacińskiego. [Dux neutrorum - wódz obojętnych] z XIII wieku. Dzieło to przeznaczył Majmonides - nie dla prostych ludzi, ani dla tych, którzy studiując wyłącznie Torę nie mają żadnych wątpliwości, ale dla tych, którzy zajmując się Torą i filozofią są zakłopotani sprzecznościami, jakie im się nasuwają. Interpretując Torę w świetle filozofii odrzucał dosłowne rozumienie niektórych tekstów biblijnych, szczególnie wszystkie antropomorfizmy w określaniu Boga, gdyż uważał, że wypowiedzi przypisujące Bogu ludzkie cechy są tylko zastosowaniem w Torze ludzkiego sposobu wyrażania się stanowiącego metaforę na oznaczenie boskich działań. Wiarę zaś uważał za sprawę przekonania opartego na filozoficznym zrozumieniu. Dlatego w dziele tym zastosował filozofię Arystotelesa do wyjaśnienia wiary, tradycji żydowskiej tę bowiem filozofię uważał za słuszną i prawdziwą. Toteż starał się na jej podstawie pogodzić filozofię z żydowską tradycją. Nie przyjmował tej filozofii bez zastrzeżeń, gdyż odrzucał jako nie udowodnioną arystotelesowską teorię o wieczności wszechświata i przyjął biblijną naukę o stworzeniu świata z niczego. Ale aby poznać Boga, jego stosunek do stworzenia trzeba zrozumieć naturę wszechświata i jego części. Proroctwo uznawał za taki stan umysłowej i moralnej doskonałości, w której umysł ludzki został oświecony przez czynny rozum pochodzący od Boga. Głosił też, że człowiek odpowiada za swoje czyny, gdyż wszechwiedza Boga i jego przewidywanie nie zniewalają ludzkiej woli, która jest całkowicie wolna. Boskie przykazania zaś nie są kapryśnymi zarządzeniami, ale mają na celu rozwinięcie moralnych i umysłowych zdolności oraz możliwości człowieka, choć niektóre z nich przekraczają siły ludzkiego rozumu. Głosząc absolutną i niepodzielną jedność Boga, przyjmował stworzenie świata z niczego i opatrzność obejmującą wszystkie stworzenia. Podkreślał też siłę ludzkiego rozumu w poznaniu Boga i w racjonalny sposób wyjaśniał przykazania. Jednocześnie warunkiem osiągnięcia wieczystego szczęścia uczynił prawdy wiary w zasadzie wydedukowane poprzez spekulacje filozoficzne. Ustalone przezeń zasady miały podkreślić wartość jego koncepcji filozoficznych w stosunku do Boga i objawienia. Ponieważ Majmonides wyznaczał rozumowi zadanie kontrolowania słuszności wiary, swoją koncepcję bóstwa oparł przede wszystkim na rozumie, co mogło wydawać się pomniejszeniem koncepcji zawartych w Biblii i Talmudzie, naraził się przez to na opozycję ze strony tych ortodoksyjnych rabinów, których tradycyjne i nieraz naiwne wierzenia kłóciły się z jego poglądami. Niemniej "Przewodnik zakłopotanych" przetłumaczony na liczne języki zdominował swymi poglądami myśl żydowską i wywarł znaczny wpływ na innych, nieżydowskich filozofów, w tym na scholastykę, a zwłaszcza na Alberta Wielkiego i Tomasza z Akwinu. Cyt. W. Tyloch Powyższy cytat stanowi niepodważalny "dowód przestępstwa" jakiego dopuścił się ten "miłośnik mądrości"- Majmonides. Jednakże tym co było "niemiłe" Wielkiemu Anestezjologowi, (to moje określenie, które wymagałoby dodatkowego objaśnienia, wszelako nie jest na to odpowiedni moment), a o czym Majmonides zapomniał, lub nie chciał pamiętać, jest to, iż nie był na to odpowiedni Czas. Sytuacja stała się "nieznośna", oto kolejny "zelota", wyrwał się ze swoimi "rewelacjami", które mogły spowodować przedwczesne wybudzenie się Człowieka ze "Snu". Problem ten dotyczył również i innych "wybudzaczy": Masonów, Alchemików i Różokrzyżowców, "Antidotum" na "Przewodnik zakłopotanych" jest jak najbardziej, [ze wszystkich wcześniejszych], "żywotny" i stanowi powód do "udręki"dla współczesnych "naukowców". Wracając jednak do Majmonidesa, to w porównaniu z "podglądaczami", jego apostazję można zaliczyć do najmniej "szkodliwych" i "wypaczających" umysły "niewtajemniczonych". Jednakże jego gorliwość stała się faktem i należało coś przedsięwziąć, aby zapobiec przedwczesnemu przebudzeniu się Człowieka. Kabała jest właśnie odpowiedzią na Majmonidesową antycypację mających w przyszłości wydarzeń. Dzięki tej "Kołysance"- Kabale, możliwy był nasz dalszy "Wielki Sen". Kabała swoją "tajemną wiedzą", zaprasza do swego "wnętrza" wszystkich adeptów "gematrii"- czyli wiary, iż za pomocą działań opartych na liczbowej wartości dwudziestu dwu liter hebrajskiego alfabetu i dziesięciu pierwotnych cyfr - "sefirot", możliwe jest rozszyfrowanie wszystkich tajemnic Biblii - "Skarbnicy wiedzy". Kabałę można zatem porównać do Labiryntu, [do którego niebawem "wpadną" Alchemicy i Różokrzyżowcy], z którego jak wiadomo bez "Klucza" wyjść nie sposób. "Sefer jecira"- "Księga stworzenia", napisana pomiędzy III a IV wiekiem dla Neoplatoników - [kolejnych "wybudzaczy"], swój Reprint w XIII wieku zawdzięcza właśnie Majmonidesowi. Masoni zmuszeni do likwidacji Świątyni, swoją "wiedzę tajemną" zakamuflowali w symbolach murarskich narzędzi, dzięki którym, między innymi, można domyśleć się czym żyli i co planowali Ubodzy Rycerze Chrystusa. Podobna rzecz ma się z "Księgą stworzenia"- dla niewtajemniczonych jest ona pułapką - labiryntem, zaś dla "wybranych"- jest "tajemnicą tajemnic". Dlatego też, nie pytaj komu Kabała nuciła kołysankę, nuciła ją Tobie.
|
|
| | | | |  | | maceox (6766 punktów) | Dziękuję za ten obszerny rys historyczny. A jednocześnie: >Dlatego też, nie pytaj komu Kabała nuciła kołysankę, nuciła ją Tobie. a kto w ogóle w naszej dyskusji zaczął z tematem kabały?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Odp: Interpretacje kabalistyczne | Nie wiem kto jest odpowiedzialny za "wznowienie' wątku, ale przyznaję odpowiedzialnemu za to posunięcie swojego prywatnego plusa. Przyznaję: jesteście "solidną Firmą" i o to właśnie mi chodziło.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|