 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2011 12:04 | Hodża (11172 punktów) | Zrób coś dla Afganistanu | Tytuł wątku zapewne jest w stanie wywołać co najwyżej anemiczny półuśmiech u Czytelnika, pobieżnie choćby tylko zorientowanego w sytuacji w tym biednym, górzystym kraju. Rzecz w tym, że my, mieszkańcy sytej Europy, nazbyt łatwo rezygnujemy ze starań, by czynnie włączyć się w pomoc dla krajów muzułmańskich, usprawiedliwiając się na pozór niemożliwymi do przezwyciężenia różnicami kulturowymi. Wiadomo - Afganistan to kraj islamski. To stwierdzenie, jakby przeciwieństwo bajkowego "sezamie otwórz się", zamyka nam drogę do serc i umysłów Afgańczyków, bo przecież "oni są islamistami". A tak niewiele potrzeba, by to zmienić. Nieprawdą jest, że każde dziecko od urodzenia jest islamistą; to dopiero dorośli zarażają je tą agresywną odmianą islamu, tym wypaczonym rozumieniem woli bożej. Chrześcijanie tak łatwo dają się zmylić tej umysłowej kalce, sprawiającej, że całe połacie świata zajęte przez islam są traktowane przez nich jak obszar zamknięty dla działalności misyjnej. Tymczasem Jezus posłał swoich uczniów, by ci w pokorze i z ufnością pokładaną w Bogu, który przez Ducha Świętego daje im moc działania i głoszenia Ewangelii, nieśli Dobrą Nowinę do w s z y s t k i c h ludów i narodów świata i z pewnością prawdziwym uczniom Chrystusa, bogatym w charyzmaty Ducha Świętego nie przystoi tchórzostwo i zaniechanie ewangelizacji tam, gdzie spodziewać by się mogli niechęci ze strony lokalnych przywódców religijnych i poprzestawanie jedynie na ludach pokornych, niemrawych, na południe od Sahary, Bangladeszu i Chin. Stąd - w moim poszukiwaniu prawdziwych chrześcijan, gotowych prawdziwie wziąć na siebie swój krzyż i pójść za swoim Mistrzem, tak tęsknię do czasów, w których ta wiara była żywa, wzrastając przez świadectwo i ofiary świętych i męczenników, stąd taka potrzeba świata post-chrześcijańskiego, jak go niektórzy nazywają, by uschnięte gałęzie kościoła chrystusowego na nowo się zazieleniły i zapuściły swoje gałęzie na ziemie ludów wyznających wiarę proroka Mahometa. Przecież Duch Boży, udzielany swojemu kościołowi przez Zbawiciela, nie opuści swoich dzieci nawet w tak dalekim kraju, jak góry Afganistanu, w pasztuńskich wioskach, które nigdy jeszcze nie widziały chrześcijańskich misjonarzy, którego biedny i uciemiężony przez samozwańczych przywódców lud nie pił jeszcze z tej krynicy wody żywej, z której zaczerpnąwszy - nigdy już nie poczuje pragnienia. Ta zeschnięta ziemia potrzebuje tego siewu i nawet jeśli orka będzie ciężka a plon skromny, to ziarna jest dosyć a przecież niesie się przez świat to wezwanie Jezusa do uczniów: "plon jest wielki, lecz robotników mało". Jakąż inną równie cudownie obiecującą niwę mógł dać swoim dzieciom Pan nasz, niż właśnie ten ubogi, pełen cierpienia i duchowego ubóstwa kraj? Gdzież jeszcze znalazłby się lud tak prosty, tak pragnący Boga, jak kania dżdżu, jak palma schnąca w upale na pustyni, jak pan Cesiek przed spożywczakiem zanim wysępi piątaka na jabola? Gdzież ta cnota męstwa, napełniająca odwagą kapłanów, w misjonarskim zapale z jasnym wzrokiem przemierzających pustkowia Kandaharu i Heratu z Pismem w ręce i Słowem Bożym na ustach? Dlaczego w ogóle jeszcze w szkołach afgańskich naucza się o surach a nie o Kazaniu na Górze, czemu tam jeszcze są meczety a nie kościoły, pełne rozśpiewanych, rozchichotanych zakonnic z gitarami prowadzących szkoły katolickie dla dziewcząt i chłopców w czystych, uprasowanych mundurkach? Dlaczego jeszcze nikt nie położył węgła pod wielką katedrę Chrystusa Króla Zbawiciela Świata w Kabulu? Bo to n i e m o ż l i w e ?! Niech wszyscy biskupi kościołów chrześcijańskich zjednoczą swoje wysiłki, by dać świadectwo swojej wierze i z radością dzieci bożych sami pierwsi dadzą przykład, przemierzając z misją niesienia Chrystusa narodom świata ten przepiękny, oczekujący na błogosławieństwo łask bożych kraj, oczekujący wciąż na ten akt ofiarnej miłości, zaparcia się siebie, ufnego zawierzenia Bogu i wiary zdolnej przenosić góry, choćby to były dumne szczyty Hindukuszu. Módlmy się. Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi - tamtej ziemi. Bo tej to już odnowił, Panie.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| sztejkat (4743 punktów) | Hm... w zasadzie powinienem powiedzieć: a weź się i puknij w czoło. Zmieniać jedną religię na drugą?! Jeden bajzel.
Z drugiej jednak strony, mając realnie do wyboru dyktat Islamu, który przecież wcale często sięga po władzę cywilną, a rozkwit zmierzchającego Chrześcijaństwa, które dziś już do władzy doczesnej tak brutalnie się nie garnie... Z dwojga złego wolę Chrześcijaństwo.
Także utrzymanie pluralizmu religijnego w dowolnym regionie poprawia szansę wyłonienia się tam ruchów opartych na racjonalnym, rozumowym i naukowym podejściu do świata i ludzi, a w efekcie szansę na trwałe odsunięcie religii od władzy.
Zdajesz sobie sprawę, jak bardzo misjonarze będą tam nie kochani?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Zdajesz sobie sprawę, jak bardzo misjonarze będą tam nie kochani?
Rzeczywiście, to byłby jakiś problem - ale czy dla kogoś, gotowego na męczeństwo za wiarę może to być jakąkolwiek przeszkodą? Nie sądzę. Żałuję, że brak mi tej wiary, by móc wesprzeć tego rodzaju działania misyjne. Jednak jeśli na mój apel odpowiedzą duchowni, z pewnością będę im gorąco kibicował i życzył sukcesów w posłudze apostolskiej. Szczęść Boże.
|
|
| perun (8610 punktów) | . Tymczasem Jezus posłał swoich uczniów, by ci w pokorze i z ufnością pokładaną w Bogu, > Módlmy się.> Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi - tamtej ziemi.> Bo tej to już odnowił, Panie.> Chesz zamienić Mahometa na Jezusa? To tak jakby zamienił ospe na odre , albo katar na bol głowy ..Jezus posłal swych uczniów do Żydow , i świat byłby dzisiaj o wiele piekniejszy, gdyby Paweł nie posłał tych nawiedzonych uczniów w świat.Módlmy się?  szkoda czasu na gadanie do sufitu , żaden duch świety nie zmieni niczego . Tylko my ludzie możemy zmienic miejsce w którym mieszkamy i nikt inny .Wiara w działanie duchów powoduje tylko czekanie na cud, a to powoduje apatie ...w ogóle nie wiem skąd tu taki tekst ..na frondzie by sie nadał
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > Chesz zamienić Mahometa na Jezusa? To tak jakby zamienił ospe na odre...zgadzam się w całej rozciągłości. Czytajcie między wierszami, że się tak wyrażę, może ta wskazówka pomoże
|
|
6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Rozumiem. Chcesz wysłać misjonarzy do Afganistanu, pozbywając się ich z Polski. Problem w tym, że duchowni nie samobójcy i żaden nie zechce pojechać głosić Dobrej Nowiny w TAMTYM kraju, bo jak amen w pacierzu długo nie pogłosi. Niestety, nici z dobrego uczynku.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Rozumiem. Chcesz wysłać misjonarzy do Afganistanu, pozbywając się ich z Polski. Problem w tym, że duchowni nie samobójcy i żaden nie zechce pojechać głosić Dobrej Nowiny w TAMTYM kraju, bo jak amen w pacierzu długo nie pogłosi.
Byłbym ostatnim, który by kogokolwiek, a już w szczególności duchownych chciał nakłaniać do samobójstwa. Jednak rola apostoła (a każdy duchowny chrześcijański za następcę apostołów się uważa) to jest bardziej rola żołnierza niż dekownika. Obawiam się, czy przypadkiem powołanie tychże w zetknięciu z agresywnym islamem nie więdnie jak dziurawa dętka. Bo któż, jak nie oni właśnie, nasi ukochani kapłani, jest solą tej ziemi, kto ma zaświadczać mężnie prawdę o zmartwychwstaniu? A jeśli sól swą moc straci, na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie.
Jakoś dawniej więcej mieli wiary sternicy kościelnego korabia, potrafili nawet rzucić dzieci na mahometan, i zrobiły im niezły łomot, bo Bóg wszystko może. Nie znam w szczegółach tej historii, ale to musiał być niezły czad. Toteż dziś, gdyby choćby kilku biskupów osobiście się pofatygowało, by zorganizować jakąś diecezję w Arabii Saudyjskiej czy Jemenie, byłoby to z wdzięcznością przyjęte przez cały chrześcijański świat jako świadectwo wierności nauce Pierwszego Kapłana.
|
|
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Ta zeschnięta ziemia potrzebuje tego siewu i nawet jeśli orka będzie ciężka a plon skromny, to ziarna jest dosyć A Ty znowu o seksie! Wyschnięte łono, siew nasienia, orka, jako stosunek, ciężki, bo pozamałżeński, wynik skromny, mimo potencji (ziarna dosyć!). > "plon jest wielki, lecz robotników mało" Faktycznie kobiet rodzi się więcej, a robotników mniej, a jeszcze do tego się pedalą. > prowadzących szkoły katolickie dla dziewcząt i chłopców w czystych, uprasowanych mundurkach A to już prowadziły w Irlandii. I wystarczy.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >> Ta zeschnięta ziemia potrzebuje tego siewu i nawet jeśli orka będzie ciężka a plon skromny, to ziarna jest dosyć >A Ty znowu o seksie! Wyschnięte łono, siew nasienia, orka, jako stosunek, ciężki, bo pozamałżeński, wynik skromny, mimo potencji (ziarna dosyć!).
Muszę to przepsychoanalizować.
>> "plon jest wielki, lecz robotników mało" >Faktycznie kobiet rodzi się więcej, a robotników mniej, a jeszcze do tego się pedalą.
W więzieniach muzułmańskich jest strasznie.
>> prowadzących szkoły katolickie dla dziewcząt i chłopców w czystych, uprasowanych mundurkach >A to już prowadziły w Irlandii. I wystarczy.
Może troszkę za bardzo Jezus je całował, od tego można dostać pomieszania z poplątaniem.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Muszę to przepsychoanalizować. Jak na "pracownika fizycznego bez wykształcenia" to nieźle!
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Jak na "pracownika fizycznego bez wykształcenia" to nieźle!
Jakbyś oglądała "Rodzinę Soprano", to byś się nie dziwiła.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | >> Muszę to przepsychoanalizować. >Jak na "pracownika fizycznego bez wykształcenia" to nieźle!
Mam maturę (bez ściąg, na maksa), a pracownikiem fizycznym już nie jestem. Byłem, by pomóc tacie. Ten powód jest już nieaktualny.
|
|
2 na 2 | Koraszewski (82900 punktów) | Ze smutkiem obserwuję niepowodzenia Zachodu próbującego posłać w tamte regiony pół funta racjonalności, pamiętam grupkę Koreańczyków, którzy pojechali tam z Biblią, coś ich męczeństwo wiele nie zmieniło. Rozumiem dobre intencje i zapał, żeby im Jezusa wtrynić. Pomysł nie jest nowy, ale wątpię czy Obama wyasygnuje na ten cel nowe miliardy i dodatkowe kontyngenty wojska. Można posyłać ochotników z katechizmem w miarę wycofywania się oddziałów zachodnich i mieć nadzieję, że talibowie tak zbaranieją, że się poddadzą. Chwilowo jednak wszystko wskazuje na to, że ich wiara silniejsza i wiara w Jezusa nie umywa się do siły wiary w 72 dziewice. Obawiam się, że nadziei na te dziewice opłatkiem się nie zastąpi. Ale może jestem w błędzie.
|
|
 | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >Chwilowo jednak wszystko wskazuje na to, że ich wiara silniejsza i wiara w Jezusa nie umywa się do siły wiary w 72 dziewice. Obawiam się, że nadziei na te dziewice opłatkiem się nie zastąpi. Ale może jestem w błędzie.
Obawiam się, że nie jest Pan w błędzie. Ich wiara jest silniejsza, i to tym silniejsza, w im większej nędzy i biedzie rodzą się kolejne pokolenia. Jest dyskusja w obrębie Krk na temat chrześcijańskich korzeni Europy, zmierzająca zazwyczaj do konkluzji, że "jeśli Europa nie będzie chrześcijańska, to będzie islamska". To mnie skłoniło do parodystycznego rozpoczęcia tego wątku; otóż ja, zbierając w pamięci wypowiedzi kilku znanych mi księży na temat islamu, w których nie kryli oni podziwu dla siły wiary wyznawców Mahometa i dawali wyraz przekonaniu, że to "prości ludzie, doły, odczuwają wrogość religijną, na szczytach panuje głębokie zrozumienie, że chrześcijaństwo i islam wyrastają ze wspólnego pnia", jestem pełen obaw, czy rzeczywiście chrześcijaństwo, a szczególnie Kościół rzymski są w stanie (lub chcą) jakkolwiek bronić tej "chrześcijańskiej Europy". Chociaż kiedyś byłem niechętny państwu świeckiemu (jako że sam znajdowałem się po drugiej stronie "barykady") to dziś czuję się zmuszony stwierdzić, że tylko państwo prawdziwie neutralne światopoglądowo, bezwzględnie tępiące wszelkie zakusy religii do wykraczania w sferę publiczną (jak np. krzyże w urzędach państwowych) jest w stanie zagwarantować Europie obronę tych wartości, które konstytuują jej najlepsze kulturowe dziedzictwo - humanizm.
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > stąd taka potrzeba świata post-chrześcijańskiego, jak go niektórzy nazywają, by uschnięte gałęzie kościoła chrystusowego na nowo się zazieleniły i zapuściły swoje gałęzie na ziemie> ludów wyznających wiarę proroka Mahometa.Akurat muzułmanie właśnie uważają islam za post-chrześcijańskie wyznanie, a Jezusa za jednego z proroków mniejszego płazu, więc taki prozelityzm ma małe szanse na powodzenie. Ale z drugiej strony, islam zabrania alkoholu. Może tym islamskim terrorystom po wypiciu trudniej byłoby trafić wyładowaną TNT ciężarówką w cel. Pod tym względem pomysł nie jest zły.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|