 |
Mistrz legalnej gry - Zapowiedź mojej książki Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-01-2025 14:39 | Murdoch_13 (1467 punktów) | Mistrz legalnej gry - Zapowiedź mojej książki
1 na 1 | Oto mały przedsmak mojej planowanej książki "Mistrz legalnej gry". Początkowo miała to być książka w formie ebooka, ale potem stwierdziłem, że najprawdopodobniej wydam ją tylko w wersji fizycznej (w ramach Empik Selfpublishing lub podobnej uslugi Print on Demand). Nie chcę kolejnych farmerów, którzy będą bali się kliknąć w link - papier zawsze będzie bezpieczniejszy! Tytuł: "Mistrz legalnej gry, czyli jak wykorzystywać prawo na swoją korzyść" Okładka (B5): Opis (z tyłu książki):Czy czujesz, że w dzisiejszym świecie wygrywają nie ci, którzy ciężko pracują, ale ci, którzy znają zasady gry? Ta książka jest Twoim przewodnikiem po meandrach prawa, który pokaże Ci, jak legalnie wykorzystywać istniejące przepisy, by chronić swój majątek, unikać problemów i zdobywać przewagę nad konkurencją. Dowiesz się, jak działać w pełni zgodnie z prawem, jednocześnie maksymalizując swoje zyski i bezpieczeństwo. Odkryjesz tajniki ochrony majątku, zarządzania finansami oraz budowania struktur prawnych, które zabezpieczą Cię przed wierzycielami i niespodziewanymi kryzysami. To nie jest książka o obchodzeniu prawa - to książka o tym, jak grać według jego zasad, by zawsze wygrywać. Napisana w przystępny sposób, pełna praktycznych wskazówek i realnych przykładów, zainspiruje Cię do podejmowania świadomych decyzji i myślenia jak prawdziwy strateg. Jeśli chcesz nauczyć się, jak przekształcić prawo w swojego sojusznika, ta książka jest dla Ciebie. Stań się mistrzem legalnej gry - bo sukces to nie przypadek, lecz umiejętność działania w systemie! Spis treści:WstępCzy naprawdę trzeba być geniuszem, by wygrać w grze, w której liczą się luki i obejścia? Moja droga od idealisty do gracza świadomego reguł. 1. Dlaczego Temida ma związane oczy? Czy prawo jest ślepe, czy tylko udaje?Czy prawo zawsze oznacza sprawiedliwość? Krytyczne spojrzenie na system prawny - od moralności po pragmatyzm. 2. Jak ograć sąd? Strategie wygrywania w procesach cywilnych i karnychZakulisowe triki, które mogą przechylić szalę "sprawiedliwości" na Twoją korzyść. 3. Spółki widmo i zagraniczne raje podatkowe: Anatomia bezpiecznego biznesuJak tworzyć struktury, które zabezpieczają Twój majątek i uniezależniają Cię od lokalnych problemów. 4. Podatki? Omiń je, ale zgodnie z prawem!Dlaczego płacenie wysokich podatków to błąd i jak korzystać z prawnych możliwości ich minimalizacji lub unikania. 5. Twierdza nie do zdobycia: Jak ochronić majątek przed egzekucją?Skuteczne i sprawdzone sposoby ochrony majątku, bez narażania się na zarzut działania na szkodę wierzycieli. ZakończenieCzysty zysk w brudnym świecie? Jak poruszać się na granicy prawa, nie przekraczając jej - i wygrywać! Dodatki• Wzory dokumentów • Literatura dodatkowa . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
> Nie chcę kolejnych farmerów, którzy będą bali się kliknąć w link - papier zawsze będzie> bezpieczniejszy!  Czy w tych Murdochowych_13 mądrosciach będzie że dzieci ze slumsów mają lepiej niż dzieci żyjace w Polsce które tu na forum pisałeś? > Czy czujesz, że w dzisiejszym świecie wygrywają nie ci, którzy ciężko pracują, ale ci, którzy znają zasady gryPosiadanie 2BTC na farcie to nie jest znanie zasad. Bo co autor tej publikacji może powiedzieć o wygrywaniu w kwestii tego że jak ktoś ciężko pracuje to coś przegrywa ? Co przegrywa ?
Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
 | 1 na 1 | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Bo co autor tej publikacji może powiedzieć o wygrywaniu w kwestii tego że jak ktoś ciężko pracuje to coś przegrywa ?
Nie uważam, że ciężka praca powinna prowadzić do przegranej, ale takie są właśnie zasady gry, które stworzył system prawny.
I to właśnie ten system, który ja krytykuję, pozwala na zdobywanie przewagi przez tych, którzy spędzają czas nie na ciężkiej, pożytecznej pracy tylko na szukaniu i wykorzystywaniu podatności w systemie prawnym.
Ty w każdym komentarzu bronisz tego systemu, jakby był idealny, a ja właśnie pokazuję, że jest pełen dziur.
Jeśli moja książka choć trochę pomoże wyrównać szanse i uderzy w "klub" tych ludzi, którzy żyją z takich manipulacji, to przynajmniej będzie to krok w dobrą stronę.
.
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Bo co autor tej publikacji może powiedzieć o wygrywaniu w kwestii tego że jak ktoś ciężko pracuje to coś przegrywa ? >Nie uważam, że ciężka praca powinna prowadzić do przegranej, ale takie są właśnie zasady gry, które stworzył system prawny
Nie odpowiedziałeś na pytanie.
Co PRZEGRYWA?
Uswiadom potencjalnych czytelników i ludzi na forum bo jest okazja zadać pytanie autorowi.
To czy prowadzi do przegranej to inna sprawa nie takie było pytanie.
>I to właśnie ten system, który ja krytykuję, pozwala na zdobywanie przewagi przez tych, którzy spędzają czas nie na ciężkiej, pożytecznej pracy tylko na szukaniu i wykorzystywaniu podatności w systemie prawnym. >Ty w każdym komentarzu bronisz tego systemu, jakby był idealny, a ja właśnie pokazuję, że jest pełen dziur.
W rozmowie z tobą. Co jest poniekąd LOGICZNE.
Wg ciebie dzieci w slumsach mają większe możliwości niż dzieci w Polsce
To głupota. Więc napisanie że to GŁUPOTA nie jest pisanie że system jest IDEALNY
>Jeśli moja książka choć trochę pomoże wyrównać szanse i uderzy w "klub" tych ludzi, którzy żyją z takich manipulacji, to przynajmniej będzie to krok w dobrą stronę. >. >
Właśnie te MANIPULACJE wykazuje na przykładzie Slumsów np.
Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| szarley (54913 punktów) | W Polsce wystarczy wydać książkę w nakładzie 150 000 egz, żeby wystarczyło na budowę domu Oczywiście pod warunkiem, że ktoś nie skopiuje książki i nie wpuści treści do netu, gdzie każdy będzie mógł czytać za darmo.
Napisałeś na okładce, że książka nie podlega autorskim prawom, bo autor jest im przeciwny? A może jednak jest tam znaczek ©
Powodzenia
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Oczywiście pod warunkiem, że ktoś nie skopiuje książki i nie wpuści treści do netu, gdzie każdy będzie mógł czytać za darmo
Jeśli ktoś przeczyta skan mojej książki, nie sądzę, żeby to oznaczało, że na tym stracę.
Często jest wręcz odwrotnie - piracka wersja może stać się formą reklamy, która przyciąga nowych czytelników i ostatecznie powoduje zwiększenie sprzedaży innych książek i produktów.
Sam miałem tak kilka razy, że przeczytałem piracką wersję, a potem i tak kupiłem kilka następnych książek tego samego autora - bo tamtych już nie dało się znaleźć w wersji pirackiej.
Gdyby nie to, prawdopodobnie nie kupiłbym żadnej.
.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | Na Twój nowy wątek odpowiem później, nie lekceważę.
>>Oczywiście pod warunkiem, że ktoś nie skopiuje książki i nie wpuści treści do netu, gdzie każdy będzie mógł czytać za darmo >Jeśli ktoś przeczyta skan mojej książki, nie sądzę, żeby to oznaczało, że na tym stracę. Oczywiście, stracisz Jeśli 1000 ludzi przeczyta skan, 100 ludzi mniej kupi książkę. Honorarium masz tylko od sprzedanych egzemplarzy
>Często jest wręcz odwrotnie - piracka wersja może stać się formą reklamy, która przyciąga nowych czytelników i ostatecznie powoduje zwiększenie sprzedaży innych książek i produktów. >Sam miałem tak kilka razy, że przeczytałem piracką wersję, a potem i tak kupiłem kilka następnych książek tego samego autora - bo tamtych już nie dało się znaleźć w wersji pirackiej. >Gdyby nie to, prawdopodobnie nie kupiłbym żadnej.
Przy założeniu, że wydasz kilka (kilkanaście) książek i nikt ich nie skopiuje Przyjrzyj się, co się dzieje przy xerokopiarkach na uczelniach.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >W Polsce wystarczy wydać książkę w nakładzie 150 000 egz, żeby wystarczyło na budowę domu
Dlaczego miałbym musieć sprzedać aż 150 tys. egzemplarzy, żeby zarobić na dom?
Szacuję, że marża na jednej książce może wynosić nawet 100 zł, zakładając, że wydaję ją jako własne wydawnictwo.
Czyli sam rejestruję książkę w Bibliotece Narodowej, zlecam druk w drukarni, przechowuję i prowadzę sprzedaż, omijając zwykłego wydawcę, który pobiera złodziejskie prowizje.
W takim przypadku kilka tys. egzemplarzy spokojnie wystarczy na zakup domu.
Ale wiesz co najprawdopodobniej zrobię, za pieniądze z książki kupię następne BTC, czyli siła nabywcza tych pieniędzy będzie rosła dalej.
.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | >>W Polsce wystarczy wydać książkę w nakładzie 150 000 egz, żeby wystarczyło na budowę domu >Dlaczego miałbym musieć sprzedać aż 150 tys. egzemplarzy, żeby zarobić na dom? >Szacuję, że marża na jednej książce może wynosić nawet 100 zł, zakładając, że wydaję ją jako własne wydawnictwo.
100 zł samej marży? To ile ta książka będzie kosztowała!!!!!
>Czyli sam rejestruję książkę w Bibliotece Narodowej, zlecam druk w drukarni, przechowuję i prowadzę sprzedaż, omijając zwykłego wydawcę, który pobiera złodziejskie prowizje.
Tu się w pełni z Tobą zgadzam, prowizje wydawców bywają arcyłajdackie. Jeśli założysz wydawnictwo , to napisz, może wydasz moje przekłady. Ty zarobisz, ja zarobię....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > Tu się w pełni z Tobą zgadzam, prowizje wydawców bywają arcyłajdackie. Jeśli założysz wydawnictwo , to napisz, może wydasz moje przekłady. Ty zarobisz, ja zarobię....Z tego, co udało mi się dowiedzieć, wydawcą może być nawet osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej. To chyba nie takie skomplikowane, jak się niektórym wydaje. Po prostu zakładasz konto tutaj: www.e-isbn.plRejestrujesz książkę, dostajesz numer ISBN i samemu zlecasz druk w drukarni. A teraz uwaga - później masz obowiązek oddać darmowe egzemplarze do głównych bibliotek publicznych (także nie wiem, skąd ci się wzięła ta informacja, że można coś zastrzec, żeby biblioteki nie miały książki). Przykład książki gdzie autor jest sam swoim wydawcą:  .
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Tu się w pełni z Tobą zgadzam, prowizje wydawców bywają arcyłajdackie. Jeśli założysz wydawnictwo , to napisz, może wydasz moje przekłady. Ty zarobisz, ja zarobię.... >Z tego, co udało mi się dowiedzieć, wydawcą może być nawet osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej.
Racja, choć trzeba wtedy poświęcić więcej czasu na dystrybucję (mnie to mniej dotyczy, bo odkąd zdrowie szwankuję, zajmuję się przekładami na zlecenie wydawnictw)
>A teraz uwaga - później masz obowiązek oddać darmowe egzemplarze do głównych bibliotek publicznych
Tak. To Biblioteki narodowej w Warszawie i Biblioteki jagiellońskiej w Krakowie po jednym egzemplarzu, ale nie podlegają wypożyczeniom
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|