Racjonalista - Strona głównaDo treści
Powstanie wszechświata.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
11-02-2005 18:48Olo.Powstanie wszechświata.
Dlaczego powstał wszechświat? I jake były tego przyczyny?

Marcin Klapczyński
>Dlaczego powstał wszechświat? I jake były tego
>przyczyny?
Dlaczego zakładasz, że jakies przyczyny wogóle istniały? Może wszechświat powstał PO PROSTU.
Drobner
>... Może wszechświat powstał PO PROSTU. ...
Poprawię: a może nie powstał, tylko JEST zawsze !
Olo.
>>... Może wszechświat powstał PO PROSTU. ...
>Poprawię: a może nie powstał, tylko JEST zawsze !
Nauka dowodzi, że wszechświat miał początek. To elementarz. Ma ok 16 miliardów lat, rozszerza się i zużył jakieś 25% zapasu wodoru. Prawie wiemy jak powstał. Jednakże nie wiemy DLACZEGO.

Pozdrawiam.
Drobner
>Nauka dowodzi, że wszechświat miał początek.
Może Ci chodzi o OBECNĄ STRUKTURĘ MATERIALNĄ wszechświata?
>To elementarz.
Trzeba się nauczyć go czytać
>Ma ok 16 miliardów lat, rozszerza się i zużył jakieś 25% zapasu wodoru.
Podawanie liczb nic tu nie zmieni. Sama fizyka mówi że materia/energia jest niezniszczalna. Może więc była zawsze? I tylko transformuje.....
>Prawie wiemy jak powstał.
Czytam wciąż, a, dalibóg, dalej nie wiem JAK ....
>Jednakże nie wiemy DLACZEGO.
Bo nauka na takie pytania nie odpowiada. I nie musi. Może któraś religia Ci odpowie?
PZDR, Drobner
chaos (100 punktów)
Materia nie jest wieczna!

Wszechświat miał swój początek... 13,5 mld lat temu...

Pytanie "dlaczego" ma ma sensu... powstał bo zaistniały warunki sprzyjające lub wymuszające wręcz jego powstanie... co to były za warunki? a jakie były warunki warunków?
Zielona
Jeśli przyjąć, że Nieskończoność jest tym Rozwiązaniem Ostatecznym, jakiego szuka ludzkość to można powiedzieć, że Wszechświat powstał, dlatego, że istnieje nieskończenie wiele opcji a tym samym takich kombinacji warunków, jakie umożliwiły jego autokreację. Przy powyższym założeniu należałoby uwzględnić istnienie Multiversum. Dla mnie jako laika wydaje się całkiem realne, że istnieje nieskończona ilość takich Wszechświatów jak nasz, w których żyją nasze sobowtóry. Jednak kiedyś na innym forum pewien kolega próbował prostować tę moją wizję Rzeczywistości twierdząc, że jest nierealna. Czy ktoś zechciałby mnie uświadomić w sposób prosty, dlaczego istnienie Wszechświatów Równoległych jest rzekomą mrzonką?
Pozdrawiam

P.S. Widzę, że osoba Chaos jest dobrze zorientowana w temacie

??
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
O wszechświatach równoległych można poczytać tutaj: www.swiatnauki.pl/?q=art&n=200306b
Zielona
Dzęki za link

>Tymczasem tuż obok nas istnieją multiwszechświaty kolejnego poziomu, wynikające ze >słynnej, kontrowersyjnej interpretacji mechaniki kwantowej - koncepcji wielu światów, >która utrzymuje, że losowe procesy kwantowe powodują rozszczepienie świata na wiele >jego kopii, po jednej na każdy ich możliwy wynik.

Takie ujęcie wydaje sie najbardziej wiarygodne według mnie i jedniocześnie implikuje pełen deierminizm zdając się być solidną przesłanką dla ateizmu materialistycznego.
Ciekawi mnie w tym miejscu jak właściwie wpisać w to intencjonalność ludzkich dzialań, które z pozoru wydają się antagonistą zdarzeń losowych a de facto będą w pełni ich konsekwencją... Człowiek wraz ze swoją samoświadmością jest tylko integralnym fragmentem Rzeczywistości mimo, że zdaje się nam, iż jesteśmy od niej jakby izolowani poprzez nasze umysły. Nie wiem czy jasno sprecyzowałam moją myśl...

>Zarzut dziwaczności jest bardziej zarzutem o charakterze estetycznym niż naukowym
>i tak naprawdę ma sens jedynie w ramach światopoglądu arystotelesowskiego

To bardzo krzepiąca informacja dla "wyznawczyni" Wszechświatów Równoległych.
Pozdrawiam
??
Sylwester Głowacki (85 punktów)
>Takie ujęcie wydaje sie najbardziej wiarygodne według mnie i jedniocześnie implikuje pełen deierminizm zdając się być solidną przesłanką dla ateizmu materialistycznego.

Czy mam wyliczać błędy jakie popełniono w tym rozumowaniu?
Drobner
>Materia nie jest wieczna!
Pozostanę przy swoim zdaniu.
>Wszechświat miał swój początek... 13,5 mld lat temu...
j.w.

PZDR, Drobner
Ożeł (251 punktów)
>>Materia nie jest wieczna!
>Pozostanę przy swoim zdaniu.

Materia nie jest wieczna, jej istnienie warunkuje sprzezenie zwrotne, ktore to -jak wynika z obliczen- wkoncu zniknie.
Drobner
>>>Materia nie jest wieczna!
>>Pozostanę przy swoim zdaniu.
>Materia nie jest wieczna, jej istnienie warunkuje sprzezenie zwrotne, ktore to -jak wynika z obliczen- wkoncu zniknie.
Mówimy o materiii, nie o sprzężeniach (zwrotnych. niezwrotnych).
Przykro mi, jestem po prostu materialistą!
Ożeł (251 punktów)
>>>>Materia nie jest wieczna!
>>>Pozostanę przy swoim zdaniu.
>>Materia nie jest wieczna, jej istnienie warunkuje sprzezenie zwrotne, ktore to -jak wynika z obliczen- wkoncu zniknie.
>Mówimy o materiii, nie o sprzężeniach (zwrotnych. niezwrotnych).
>Przykro mi, jestem po prostu materialistą!

Rowniez jestem materialista, bo uwazam ze wszystko co istnieje jest materialne, ale warunkiem istnienia jest wchodzenie w sprzezenia.
Drobner
>Rowniez jestem materialista, bo uwazam ze wszystko co istnieje jest materialne, ale warunkiem istnienia jest wchodzenie w sprzezenia
Nekoniecznie! Raczej istnienie w sprzężeniach. Trwanie w sprzężeniach.
To jedyna rzeczywistośc (nam dana).
Ożeł
>Nekoniecznie! Raczej istnienie w sprzężeniach. Trwanie w sprzężeniach.
>To jedyna rzeczywistośc (nam dana).

Co rozumiesz pod pojeciem inna rzeczywistosc? Cos istnieje w naszym wszech. bo wchodzi w sprzezenia i to jedyna mozliwosc zaistnienia.
Drobner
>>Nekoniecznie! Raczej istnienie w sprzężeniach. Trwanie w sprzężeniach.
>>To jedyna rzeczywistośc (nam dana).
>Co rozumiesz pod pojeciem inna rzeczywistosc? Cos istnieje w naszym wszech. bo wchodzi w sprzezenia i to jedyna mozliwosc zaistnienia.
Innej nie ma po prostu. Nawet boskiej. Zwłaszcza boskiej.
amish (97 punktów)
Łatwiej jest odpowiedzieć na pytanie "jak coś powstaje?", niż "dlaczego powstaje?", choćby dlatego, że w pierwszym wypadku można wskazać konkretne mechanizmy rządzące światem(dla każdego będą one tym samym lub prawie tym samym), a w drugim wszystko zależy od interpretacji tych mechanizmów, pojawia się więc zarazem wiele różnych opinii. I pewnie dlatego nauka zajmuje się odpowiedziami na pierwsze pytanie(dzięki czemu w dużej mierze unika sporu), a religia, jakieś przekonania, idee na drugie(nie umiejąc znaleźć wspólnej płaszczyzny porozumienia)

Teresa
>I pewnie dlatego nauka zajmuje się odpowiedziami na pierwsze pytanie(dzięki czemu w dużej mierze unika sporu), a religia, jakieś przekonania, idee na drugie(nie umiejąc znaleźć wspólnej płaszczyzny porozumienia)

Jest chyba jeden wspólny wniosek "że żeby sens wprowadzić w byt absolut musi być osobą"
Blekota (187 punktów)
>Dlaczego powstał wszechświat? I jake były tego
>przyczyny?
1. Można się spierać o to, czy powstał, kiedy i dlaczego ponieważ pytanie można rozumieć na wiele sposobów. Można je też zrozumieć tak, że nie ma ono sensu...
2. Znajomość masy Wszechświata i tzw. masy krytycznej może implikować tezę, że Wszechświat pulsuje, czyli: wybucha (rozpoczyna się), potem się rozszerza, potem kurczy aż w końcu zapada się do punktu... to jest koniec, który stwarza idealne warunki dla nowego początku... i tak "w koło Macieju...". To jest bardzo klarowne i wygodne spojrzenie na Wszechświat.
3. Zakładając, że każdy pomiar zmienia stan układu... oraz że ludzkie umysły nie istnieją niezależnie od Wszechświata a ich funkjonowanie uzależnione jest od Wszechświata, którego są częścią to nie wiemy i się pewnie nie dowiemy, czy w ponownie wybuchającym Wszechświecie obowiązują te same prawa, co w poprzednim jego "wcieleniu" etc.
4. W obserwacjach i doświadczeniach możemy się ograniczać tylko do naszego Wszechświata, a nasze "widoki" mogą być zniekształcone.
5. Zakładając, że początek Wszechświata to początek czasu, myślenie o przyczynach nie ma sensu, bo nie ma sensu nic przed początkiem czasu...
Itd, itd... mądrzy ludzie badają temat nie od dziś i robią to zawodowo... może warto po prostu poczytać...
Patuszkin (2279 punktów)
Znowu zaczynają się spekulacje. Zanim zaczniecie rozwijać hipotezy dotyczące domniemanego początku kosmosu, czarnych dziur i światów niemowlęcych, proponuję zajrzeć tutaj: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3857
Edward W. Anderlton
>Dlaczego powstał wszechświat? I jake były tego
>przyczyny?

Świat powstał i nikt tego nie zmieni, musimy żyć w tym w czym nam przyszło żyć. Urodziliśmy się i musimy tu żyć. Po co szukać przyczyn jego powstania. Jest i tyle, Ty nic na to nie poradzisz.
Schwalk (133 punktów)
>Dlaczego powstał wszechświat? I jake były tego
>przyczyny?
A może dopiero powstaje w miarę jego odkrywania?
V0lrath (3440 punktów)
A dlaczego pytanie "Dalczego powstał wszechświat?" ma jakikolwiek sens??

Relacja przyczyna-skutek występuje w czasoprzestrzeni jako coś, co widzą obserwatorzy mogący obserwować tylko pewne jej przekroje "lecąc z czasem", ale jaki ma sens po przeniesieniu np. do samej przestrzeni lub do postrzegania czasoprzestrzeni nie z jej wnętrza poprzes same przekroje i ich zmiany w czasie, ale jako całości - z zewnątrz?

Moim zdaniem pytanie "dlaczego" nie jest tu o wiele bardziej sensowne od pytania "Jak z faktu, że długopis jest jaki jest wynika biurko pod nim?" lub "Dlaczego pod długopisem jest biurko?" gdy patrzymy na samą przestrzeń bez czasu [gdyby czasu nie było] - to podobna relacja przyczyna skutek zastosowana tam, gdzie jej być może nie ma (bo czas zaczął się "w pewnym momencie", a wcześniej nie było czasu - nie było wcześniej, a więc i relacji przyczyna - skutek nie było w zastosowaniu do początku wszechświata i wcześniej).

To wszystko pisałem przy założeniu, że oczywiście był jakiś początek.
Kyoden (83 punktów)Powstanie wszechświata.
>Dlaczego powstał wszechświat? I jake były tego
>przyczyny?

Otóż nie musiało być żadnej przyczyny. O ile ludzka logika wszelkie procesy ujmuje w łańcuchy przyczynowo - skutkowe, o tyle przyroda taką logoką posługiwać się nie musi. Np. teoria kwantowa zakłada, że żeby pojawiła się jakaś cząstka wirtualna, nie musi istnieć żadna przyczyna, więc pojawienie się jej jest jakby początkiem łańcucha. Istnieje hipoteza, że cały wszechświat jest fluktuacją kwantową, zatem jego pojawienie się nie musiało mieć wcale przyczyny.
chaos (100 punktów)
Możliwość to też przyczyna!
Kwantowe fluktuacje multiwszechświata mogły być tą przyczyną... zderzenie 2 bran ( z teori strun )... albo cos czego nigdy nie będziemy mogi sobie wyobrazić i zrozumieć

CO ZA TUPET! Sądzić że możemy znać na to odpowiedz... ale na tym polega ludzka ciekawość... a co jak dojdziemy do tego że nie jesteśmy w stanie tego zrozumiec... gdy napotkamy granice ludzkiego poznania... będziemy gorsi?

A co jeśli dowiemy sie że to błąd w czyis eksperymentach? "Czyiś" akcelerator prubując znaleść "ważną" cząstke stworzył nasz wszechświat... i co nie będzie nam głupio...
to tylko żart... ale pamietajmy że odpowiedz na to pytanie może nie być taka "pompatyczna" jak samo pytanie...

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365