 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-03-2005 11:25 | BronisłaW. | Wiedza u księzy | Miałem okazję rozmawiać z księdzem przy okazji załatwiania ślubu mieszanego. Ślub taki załatwia się u proboszcza, a nie u zwykłego księdza. Przy okazji rozmowy nt. mojego stosunku do religii wyszła ciekawa dyskusja. Okazuje się, że proboszcz ten mysli, że Bóg stworzył wszystkie istoty żywe, bo "martwe nie może stworzyć żywego". Nie wie wiele nt. ewolucji, bo "skoro jest ewolucja, to czemu nadal istnieją inne zwierzęta" (czemu nie wyewoluowały do 'istot wyższych'). Początkowo zrozumiał, że wszystko stworzył człowiek - całą przyrodę - a mi chodziło, że to człowiek stworzył sobie Boga i religię. Ale przy okazji kazał mi stworzyć jakieś zwierzątko, skoro to człowiek wszystko stworzył. Ciekawe czy żąda tego samego od swojego Boga? Czy mówi sobie - hmm, Ty to stworzyłeś? To stwórz mi pieska. I ciekawe czy Bóg również stworzył samochody. Bo ja np. nie potrafiłbym mu na miejscu złożyc samochodu  No i na zakończenie probosz ten uważa, że ateista to jest człowiek wierzący w Boga ale walczący z nim. Jestem przerażony. Myślałem, że mam do czynienia z człowiekiem o innym światopoglądzie, troszkę nawiedzonym ale nie idiotą! A okazało się, że jest kompletnym ignorantem nie tylko z biologii ale nawet ze swojej działki (nie wie kto to jest ateista). Czego uczą tych księży? Jakie trzeba mieć wykształcenie, żeby zostać proboszczem? |
| pertes | Wiedza u księzy | Ciekawych rzeczy uczą - najlepiej poczytać jakie na jakie tematy piszą doktoraty - raz weszłem na ich uczelnianą stronę - jak mi mówią ksiadz doktor to już mnie smiech ogarnia, a tematy typu lezenie krzyżem na wzrost rzodkiewki - moze trochę przerysowane ale tego typu, tych prac "doktorskich " czytałem chyba ze 100 szt. może 5 było na normalny temat. Pozdrawiam - Pertes
|
|
 | | Patuszkin (2279 punktów) | Odp: Wiedza u księzy | > Czego uczą tych księży? Jakie >trzeba mieć wykształcenie, żeby zostać proboszczem?
Jako dziecko nie mogłem nawiązać rozsądnego kontaktu z żadnym księdzem. W podstawówce, na lekcji religii zadawałem ksiedzu niewygodne pytania dotyczące seksualnosci człowieka. Ten facet w czarnej kiecce po prostu wyrzucił mnie z lekcji i oświadczył, że nie dopuści mnie do bierzmowania. Ja wtedy zrezygnowałem z uczęszczania na lekcje religii, przestałęm chodzić do kościoła, a modlić przestałem się już dużo wcześniej. To moje spotkanie z "światłym klerem" w dzieciństwie spowodowało, że właściwie straciłem kontakt na wiele wiele lat z religią chrześcijańską. Do Biblii zajrzałem po raz pierwszy mając 22 lata. Ta ksiażka nie wywarła wtedy na mnie żadego wrażenia m.in. dlatego, że miałem już za sobą lekturę dzieł Homera, wiekszości dialogów Platona i rozpraw Arystotelesa. Tak naprawdę wszedłem w proces samodzielego myślenia o sprawach tego świata za pośrednictwem pogańskiej kultury starożytnych Greków. Moją mitologią jest mitologią Greków. Z kulturą chrześcijańską stykałem się jedynie czytając "Historię Filozofii Średniowiecznej" E. Gilsona lub dyskutując z młodym, ale świetnym mediewistą i filozofem Jackiem Surzynem o problemach, przed którymi stawali uczeni w "wiekach ciemnych".
Kler od dzieciństwa kojarzy mi się z szarlatanerią i dużą polityką obliczoną na to, aby gwałcić ludzkie umysły i wykorzystywać je do swoich brudnych celów.
Czasem sobie myślę, że jestem ignorantem, ponieważ nie znam dobrze Biblii ani katechizmu. Jednak odczuwam wręcza fizjologiczny wstręt do religii chrzęścijańskiej i wszystkiego co z nią związane. Nie potrafię tego w sobie pokonać.
Czy ja na tym tracę czy zyskuję? Sądzę, że ten ksiądz, który wtedy nie potrafił odpowiedzieć na proste pytania, wyrzucając mnie z lekcji tak naprawdę uczynił mi przysługę.
Pozdro
|
|
|  | | Patuszkin (2279 punktów) | Ten temat chyba powinien być w dziale: Kosciół i antyklerykalizm.
Sprostowanie. Książka Gilsona nosi tytuł: "Historia Filozofii Chrześcijańskiej w wiekach średnich"
|
|
|  | | romanoff (10 punktów) | Patuszkin! Jestem 100 % hetero, ale już Cię lubię!
|
|
| romanoff (10 punktów) | Wiedza u księzy | Drogi BronisłaWie! Wybacz, ale zachowałeś się jak ta baba u rzeźnika: "- Pani, a dobre to mięso? - Dobre, świeżutkie, sama pyszność". A ochłap sprzed tygodnia, ale sprzedać trzeba ... Przecież: 1. uczą ich tego, co im jest potrzebne - nikt od konia z Wielkiej Pardubickiej nie wymaga wiedzy nt. giełdy na przykład, 2. jeśli coś wie - to jest posłuszny i nie beknie ani słowa, nie będzie przecież podcinał pod sobą gałązki na której ma tak wygodne, spokojne i dostanie gniazdko, prawda? 3. kto to napisał:? "... zbytnie wykształcenie jest przeszkodą w drodze do Oświecenia?" (nie pamiętam w tej chwili, muszę poszukać) i oni tego się słuchają. Dyskusje z nimi są bezcelowe, niepotrzebne, irytujące, bezefektywne i bez sensu. Racjonalizm do bólu, no nie? Pozdrawiam serdecznie
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|