 |
Reministecje po pogrzebowe Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-04-2005 22:50 | Obsrywator | Reministecje po pogrzebowe | Pogrzebu drugiego takiego swiat nie widzial. Miliony patnikow w Rzymie, w tym 300 tys. Polakow, ktorzy przejechali 2300 kilometrow, zeby zobaczyc, jak wyglada telebim. Przedtem, w dlugiej kolejce do papieskich zwlok, ludzie mdleli i zalatwiali sie na stojaco do reklamowek. Nasi dzielni rodacy, podobno po pijaku, pobili paru wloskich karabinierow. Ale tego sie nie naglasnia, podobnie jak faktu, ze Bill Clinton - obecnie najbardziej lubiana postac w USA - powiedzial o pontyfikacie Wojtyly, ze mial swoje dobre i zle strony. W zachodnich mediach padaja zreszta duzo mocniejsze i bardziej krytyczne slowa na temat dorobku JPII. Ale bylo, minelo i juz ciszej nad ta trumna. Podsumowac warto jeszcze tylko miniona zalobe narodowa, bo to fenomen na skale swiatowa. Niezwykle trudno jest zgromadzic Polakow w jednym celu; jeszcze trudniej pogodzic i zmusic do zgodnej wspolpracy. Ostatnio takie poruszenie nad Wisla wywolaly wybory na Ukrainie. W przeszlosci czynnikami ogolnonarodowego (choc chwilowego) zjednoczenia byly wystapienia przeciwko komunistycznemu rezimowi i oczywiscie wizyty zywego papieza. Ostatnie trzy tygodnie pokazaly, co jeszcze moze sprawic, ze Polacy stana ramie w ramie, "skupia mysli w jedno ognisko i w jedno ognisko duchy". Papiez niezywy. Tylko on mogl wywolac tak wielkie emocje. W Polsce i Rzymie zgromadzenia po smierci Wojtyly nie mialy sobie rownych. W Lodzi "bialy marsz" - tlum na oko10-tysieczny. I ciekawostka - ten sam marsz wedlug ksiezy liczyl kilkanascie tysiecy, a wedlug lodzkiej telewizji - 50 tysiecy. A juz w telewizji ogolnopolskiej urosl do 200 tysiecy uczestnikow. Krakow wiadomo, milion na Bloniach; Warszawa - 200 tysiecy szabel i rzeka zniczy wzdluz alei Jana Pawla; i jeszcze Szczecin, Gdansk, Wadowice - kazde miasto w Polsce zorganizowalo pogrzeb papieza u siebie. Swieckie panstwo zatroszczylo sie, zeby obywatele mieli tego dnia dzien wolny. Samorzady miast i gmin zajma sie podsycaniem Wojtylomanii. Wroclaw dostanie luk tryumfalny, Torun drugi pomnik, zas Pilsudski podzieli sie swoim placem w stolicy. Warszawscy radni, ktorym niedawno udalo sie sklocic Polske z Rosja, teraz apeluja o powolanie Muzeum Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ktore upamietni wielki pontyfikat wielkiego Karola. Koszt... A kogo to obchodzi, najwyzej metro dokonczy sie jeszcze kilka lat pozniej. Tryumfuje Przemysl, ktory trzymal u siebie prawdziwe skarby i dopiero teraz pokaze je swiatu: plecak z lat 60., ten z gorskich wypraw, czerwone buty podprowadzone juz w Watykanie, sutanna, piuska i rzezba MB Fatimskiej. Te relikwie utworza specjalna wystawe w Muzeum Archidiecezjalnym. KUL-owi wraz z nadaniem imienia JPII z pewnoscia wzrosnie nadszarpniety prestiz. W Lodzi powstanie najwieksza ksiega kondolencyjna na swiecie. To pomysl kilku (oszolomow) dyrektorow szkol, a jako pierwsi maja sie wpisac uczniowie i nauczyciele - w sumie 75 tys. wpisow. Zawsze wierni krakowianie tradycyjnie usypia swojemu papiezowi kopiec na haldach po fabryce "Solvay", gdzie pracowal Karol. Bedzie sie wznosil na 40 metrow (najwiekszy w Polsce) i kosztowal 20 milionów zlotych. Ziemia uswiecona Jego potem to juz troche za malo dla krakowian; trafi tu wiec takze domniemany grunt spod Jego stop, gdziekolwiek je na swiecie postawil. Piekne, prawda? - Prawdopodobnie sam Wieslaw Sygnet, przewodniczacy Komitetu Budowy Kopca, sam sie (nomen omen) poswieci i objedzie caly swiat w poszukiwaniu uswieconego pylu. Na Kanale Augustowskim juz powstal papieski szlak kajakowy z piecioma postojami (glazy, na ktorych wyryto Jego sentencje) tam, gdzie swiety zatrzymywal sie na popas. A w Wadowicach - drugi pomnik. I powszechne przekonanie, ze teraz to juz nikt nie bedzie musial nic robic, poza wypiekaniem kremowek i kasowaniem patnikow. Wrocmy do Lodzi. Przeprowadzono eksperyment. Dziennikarka "FiM" na "bialym marszu". Dziewczyna chodzila przez trzy godziny z mikrofonem pomiedzy ludzmi i zadawala jedno jedyne pytanie: Czy znasz polskie lub lacinskie tytuly encyklik Jana Pawla II? Chocby jedna... Zagadnela tysiac osob. Wynik: 0! (slownie: zero). Ani jedna osoba na tysiac - sposrod najbardziej oddanych i wiernych papiezowi zalobników - nie wymienila tytulu ani jednej papieskiej encykliki. A przeciez wlasnie w encyklikach papieze zawieraja swoje najwazniejsze przeslania do wiernych; toz to sama kwintesencja pontyfikatu! - Nieliczni kombinowali, ze Jan Pawel II pisal o pokoju, milosci i aborcji... W ostatnich dniach wiele mówi sie o rewolucji moralnej i nowej solidarnosci Polakow, ktorzy nie beda sie juz klocic, krasc, powodowac wypadkow itp. Kibice naucza sie klaskac, pijacy stana sie abstynentami, zule zaczna sie modlic i pokutowac za bicie zon, degeneraci przestana peklowac w beczkach wlasne dzieci, nieroby poszukaja uczciwej pracy. A wszystko to z milosci do zmarlego "Ojca Swietego". Jesli choc w jednym przypadku spelni sie ktores z tych poboznych zyczen - i to na dluzej niz pare tygodni - narod zda egzamin przed swoim Nauczycielem. Niestety, ludzie bywaja niestali w swych uczuciach i sen o nowym obliczu Polski sie nie zisci. Skoro papiezowi za zycia nie udalo sie nawrocic rodakow, nie nawroci ich rowniez po smierci. Moze byc tylko gorzej. Zjednoczenie nad pomnikiem, symbolem lub trumna to polska specjalnosc. Dziwna, pusta i godna ubolewania. Na usta az cisna sie pytania: Dlaczego Polakow - jak inne narody - nie laczy narodowa duma, wspolny los, praca dla pomyslnosci ojczyzny? Dlaczego - podobnie jak smierc starego czlowieka albo wybor premiera Ukrainy - nie porusza ich fakt, ze trzy miliony braci nie ma pracy, ze co trzecie polskie dziecko nie dojada, polowa emerytow nie wykupuje wszystkich lekarstw, biedota umiera w szpitalach, a na karetke czeka sie poltorej godziny? Skoro juz nie potrafia swietowac, nielicznych zreszta sukcesow, to czy te prawdziwe narodowe i tak juz powszechne tragedie nie powinny powodowac zbiorowych akcji protestu, wybuchow niezadowolenia, zgromadzen solidarnosci z ucisnionymi rodakami; marszow bialych, czarnych czy zielonych? Zamias |
| Obsrywator | Reministecje po pogrzebowe cdn. | Zamiast tego - jak Polska dluga i szeroka - narod modli sie za zmarlego papieza. W parafiach zamawiane sa msze i organizowane zbiorki na kolejne pomniki, tablice i popiersia (zebracy beda mieli gdzie stanac i prosic o wsparcie...?). Ludzie czcza pamiec przywodcy Kosciola, ktorego sluchali, ale nie slyszeli, ktorego znali wylacznie z teatru w telewizji. Powierzchowne, psychodeliczne seanse zalu i zbiorowe emocje po raz kolejny zdominowaly romantyczna, polska nature. I po raz kolejny nic dobrego z tego nie wyniknie.
Z pewnoscia latwiej jest bowiem zawiesic czarna choragiewke na antenie samochodu, niz zrobic zakupy chorej sasiadce czy nakarmic jej glodne dziecko. Ale choragiewka to przeciez symbol zjednoczenia, przynaleznosci do narodu sierot.
|
|
 | | babsy (227 punktów) | Odp: Reministecje po pogrzebowe cdn. | Obsrywatorze (ksywa cudna, zesmarkalam się ze śmiechu), zgadzam się z Tobą w 100%. Niestety, martwy papież dołączył do innych zjawisk, które jednoczyły nasz naród (rozbiory, najazd Hitlera, a potem Stalina, komunizm, itd); zjawisk, które waląc się nam wszystkim solidarnie na głowy, powodując masowy ucisk i niezadowolenie, mobilizowały do działania. BO my tylko w takich razach potrafimy jakoś zebrać się w kupę. Tylko że teraz to działanie wymagało o wiele mniejszych nakładów sił i środków- chodzi właśnie o rzeczone wstążeczki na antenkach, "świeczki" na gadu gadu ( [']) i inne tego typu dziecinne akcje, które miały udowodnić, jakie to z nas przykładne i wierzące społeczeństwo. A każdy, kto (tak jak ja) miał inne na ten temat zdanie, powinien w dniach żałoby po papieżu popełnić rytualne harakiri, wyemigrować, ewentualnie na kilka dni zaszyć się na głucho w domu i swoją "niepoprawną" postawą nie przeszkadzać połączonym w bólu wiernym. Podobno po śmierci JP2 w Polsce nastąpił jakiś przewrót, rewolucja (pisze o tym np. Jerzy Pilch). Ludzie masowo się nawracają, seminaria duchowne pękają w szwach, chromi wstają, ślepcy zaczynają widzieć, a politycy przemawiają ludzkim głosem. Zastanawiam się zatem, gdzie ja żyję, ponieważ osobiście żadnej rewolucji oraz innych wspomnianych cudów w Rzeczpospolitej ostatnio nie zaobserwowałam. Doprawdy, zaklinanie rzeczywistości godne zamierzchłych już czasów, kiedy mówiono nam , jak jest dobrze, choć było tak bardzo źle  ...
|
|
|  | | Obsrywator | Odp: Reministecje po pogrzebowe | > Obsrywatorze (ksywa cudna, zesmarkalam się ze śmiechu),Ciesz cie mila kobieto, ze mnie nie widzisz realnie. Nie tylko bys sie usmarkala. zgadzam się z Tobą w 100%. Niestety, martwy papież dołączył do innych zjawisk, które jednoczyły nasz naród (rozbiory, najazd Hitlera, a potem Stalina, komunizm, itd); zjawisk, które waląc się nam wszystkim solidarnie na głowy, powodując masowy ucisk i niezadowolenie, mobilizowały do działania. BO my tylko w takich razach potrafimy jakoś zebrać się w kupę. Wiadomo.... w kupie cieplej! Tylko że teraz to działanie wymagało o wiele mniejszych nakładów sił i środków- chodzi właśnie o rzeczone wstążeczki na antenkach, "świeczki" na gadu gadu ( [']) i inne tego typu dziecinne akcje, które miały udowodnić, jakie to z nas przykładne i bezrobotne wierzące społeczeństwo. Gluche sfoleczenstwo. Bardziej mi harmoniuje. A każdy, kto (tak jak ja) miał inne na ten temat zdanie, powinien w dniach żałoby po papieżu popełnić rytualne harakiri, wyemigrować, Wlasnie! Zrobilem to onegdaj. I wiedz, mila kobieto, ze nie zal mi tego kroku. ewentualnie na kilka dni zaszyć się na głucho w domu i swoją "niepoprawną" postawą nie przeszkadzać połączonym w bólu wiernym. > Podobno po śmierci JP2 w Polsce nastąpił jakiś przewrót, rewolucja (pisze o tym np. Jerzy Pilch).Nie obrazaj sie na mnie, prosze. Pilcha NIE lubie. Ciebie... moze sie przemoge? Ludzie masowo się nawracają, seminaria duchowne pękają w szwach, chromi wstają, ślepcy zaczynają widzieć, a politycy przemawiają ludzkim głosem. Zastanawiam się zatem, gdzie ja żyję, ponieważ osobiście żadnej rewolucji oraz innych wspomnianych cudów w Rzeczpospolitej ostatnio nie zaobserwowałam. Doprawdy, zaklinanie rzeczywistości godne zamierzchłych już czasów, kiedy mówiono nam , jak jest dobrze, choć było tak bardzo źle  ... > Glowa do gory! Zmokniety, nie obawia sie deszczu. Po beatyfikacji napewno nad Polska slonce nigdy nie zajdzie. Powodzenia!
|
|
| |  | | Itachi-san (468 punktów) | Plus za ksywkę  Pozdrawiam
|
|
|  | | Itachi-san (468 punktów) | Odp: Reministecje po pogrzebowe cdn. | > Ludzie masowo się nawracają, seminaria duchowne pękają w szwach, chromi wstają, ślepcy zaczynają widzieć, a politycy przemawiają ludzkim głosemRozśmieszyłaś mnie, chyba cie polubię  Plus dla ciebie. Pozdrawiam
|
|
| |  | | babsy (227 punktów) | Przeczytałam tego posta kilka godzin temu i jeszcze nie zebrałam kopary z podłogi. No pięknie, miło mi niezmiernie  . Nie taka babsy straszna  ... Pozdrawiam!
|
|
 | | Ryszard | A kto powiedział, że Polacy są racjonalni? Podobno mamy jeden z najniższych wskaźników wykształcenia w Europie, a zatem czego się spodziewać. I tak dobrze, że nie opanował nas ktoś w stylu Tymińskiego. A Episkopat Polski na szczęście nie ma spójnej koncepcji, ale do czasu.
|
|
| |  | | inhet (1073 punktów) | Jureczek? Jeśliby się nawrócił, to najwyżej z wódki na spirytus
|
|
| | |  | | Itachi-san (468 punktów) | > Jureczek? Jeśliby się nawrócił, to najwyżej z wódki na spirytus  No, co ty, spirytus to dla dzieci, lepszy denaturat
|
|
|  | | babsy (227 punktów) | Za to teraz opanuje nas ktoś w rodzaju Kaczyńskiego, który (za przeproszeniem) Chiraca będzie mógł cmoknąć w pompon nie klękając nawet na kolanach  . Przepraszam za zlośliwość poniżej pasa, ale powstrzymać się nie mogłam  . Pilcha już nie lubię, ponieważ dołączył się do masowej histerii felietonem w którejś "Polityce", czym zupełnie mnei załamał, ponieważ akurat "Polityka" (jak sądziłam) miała oprzeć się papieskiemu "owczemu pędowi". Niestety, "et tu, Brute, contra me"  . Doprawdy zdumiewające, że żadne pokskie medium (opróc "Nie") nie pokusiło się o żadną NEUTRALNĄ chociaż (o krytycznej już nie wspomnę) publikację nt. K. Wojtyly. Nic, tylko spadać do Francji czy innej Anglii, gdzie wolność słowa jest na wyższym poziomie.
|
|
| |  | | Pleva | > Pilcha już nie lubię, ponieważ dołączył się do masowej histerii felietonem w którejś "Polityce", czym zupełnie mnei załamał, ponieważ akurat "Polityka" (jak sądziłam) miała oprzeć się papieskiemu "owczemu pędowi". Niestety, "et tu, Brute, contra me" . Doprawdy zdumiewające, że żadne pokskie medium (opróc "Nie") nie pokusiło się o żadną NEUTRALNĄ chociaż (o krytycznej już nie wspomnę) publikację nt. K. Wojtyly. Nic, tylko spadać do Francji czy innej Anglii, gdzie wolność słowa jest na wyższym poziomie.> No. Juz cus widze wspolnego, co moglyby (ale nie musi) byc wspolnym. Tyz sie kiedys "zakochalem" - ale... Wyobraz sobie, dalem demba spod oltarza. Bywa. I wiedz ze teraz, jak nieraz spotykam swoja niedoszla zone, posrod regalow w supermarkiecie to widze wdziecznosc w jej oczach, ze inny samobojca dal sie w te wnyki usidlic. Ale! - jakby co, garnitur, na wszelkie okazje wisi w mej szafie. Jakbys chciala sie zorietowac, kim jestem to sluze: Jestem Polakiem, bo mi sie tak podoba. To moja scisle prywatna sprawa, z ktorej nikomu nie mam zamiaru zdawac relacji, ani wyjasniac jej, tlumaczyc, uzasadniac (tu, i teraz, dla Ciebie robie wyjatek). Nie dziele Polakow na "rodowitych" i "nierodowitych", pozostawiajac to rodowitym i nierodowitym i przyglupiastym rasistom, rodzimym i nierodzimym. Dziele Polakow - jak inne narody, na madrych i glupich, uczciwych i zlodziei, inteligentnych i tepych, interesujacych i nudnych, krzywdzonych i krzywdzacych, gentlemenow i nie-gentlemenow. Dziele tez ludzi na faszystow i antyfaszystow. Te dwa obozy nie sa jednolite, kazdy z nich mieni sie odcieniami barw o rozmaitym zgeszczeniu. Linia podzialu istnieje i daje sie calkiem wyraznie przeprowadzic. Odcienie zostana odcieniami, lecz barwa (gdy sie dobrze przyjzec) samej linii istnieje i pogleba sie w zdecydowany sposob. Moglbym powiedziec ze czytajac polska prase w internecie, rozrozniam, w plaszczyznie politycznej dziele ludzi na antysemitow i antyfaszystow. Bo faszyzm gloszony przez faszystow to zawsze antysemityzm. Ogladajac to wszystko i czytajac. Antysemityzm jest miedzynarodowym jezykiem faszystow. Gdyby jednak przyszlo do uzasadnienia swej narodowosci, a raczej narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal prymitywnych powodow przewaznie racjonalnych, czesciowo irracjonalnych, ale bez "mistycznej" przyprawy. Byc Polakiem - to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkalem jeszcze czlowieka, ktory jest dumny z tego, ze oddycha. Polak - bo sie w Polsce urodzilem, wzroslem, wychowalem, nauczylem, bo w Polsce bylem szczesliwy i nieszczesliwy. Polak - bo dla czulego przesadu, ktorego zadna racja ani logika nie potrafie wytlumaczyc. Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam polska mowa od niemowlectwa karmiono; bo mnie matka nauczyla polskich wierszy i piosenek. Polak - bo po polsku spowiadalem sie z niepokojow pierwszej milosci i po polsku belkotalem o Jej szczesciu i burzach. Polak dlatego takze, ze brzoza i wierzba sa mi blizsze niz palma i cyprys, a Mickiewicz i Chopin drozsi, niz Szekspir i Beethoven. Drozsi dla powodow, ktorych znowu zadna racja nie potrafie uzasadnic. Polak - bo przejalem od Polakow pewna ilosc ich wad narodowych. Polak - bo moja nienawisc dla faszystow polskich jest wieksza, niz faszystow innych narodowosci. I uwazam to za bardzo powazna ceche mojej polskosci. Ale przede wszystkim - Polak dlatego - ze mi sie tak podoba. Pozdrawiam Ps. Jak? mam dac garnitur do pralni?
|
|
| | |  | | babsy (227 punktów) | Eeeeeee... ale o ssssso chodzi  ??
|
|
| |  | | Itachi-san (468 punktów) | > Za to teraz opanuje nas ktoś w rodzaju Kaczyńskiego, który (za przeproszeniem) Chiraca będzie mógł cmoknąć w pompon nie klękając nawet na kolanach . Przepraszam za zlośliwość poniżej pasa, ale powstrzymać się nie mogłam .> Pilcha już nie lubię, ponieważ dołączył się do masowej histerii felietonem w którejś "Polityce", czym zupełnie mnei załamał, ponieważ akurat "Polityka" (jak sądziłam) miała oprzeć się papieskiemu "owczemu pędowi". Niestety, "et tu, Brute, contra me" . Doprawdy zdumiewające, że żadne pokskie medium (opróc "Nie") nie pokusiło się o żadną NEUTRALNĄ chociaż (o krytycznej już nie wspomnę) publikację nt. K. Wojtyly. Nic, tylko spadać do Francji czy innej Anglii, gdzie wolność słowa jest na wyższym poziomie.> Ej zapomniałaś o FiM  Ja bym "owczy pęd" wiernych zamienił na "rykowisko"  A w wydaniu księży to zjawisko nazywa się "owczy popęd" ze względu że tak bardzo lubią niewinne, małoletnie owieczki... i "niewinne" z nimi "zabawy" jak to jurne barany z młodziutkim owieczkami  Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|