Anulo,
Odwoływanie się do "litości boskiej" i odczynianie podobnych zaklęć najczęściej znamionuje krytyków, którzy wpierw piszą, później myślą. Zła kolejność.
Jeśli w dokumentach międzynarodowych pisze się o konieczności przeciwstawiania np. ksenofobii to też pouczasz autorów: "To przecież zaburzenie psychiczne"?
A to, że się obok siebie zestawia różnorakie fobie, z naciskiem wszelako na kseonofobię, z uprzedzeniami czy głupotą, nie oznacza, że uważa się te zjawiska za pokrewne genetycznie. To zestawienie oznaczało, że tego pokrewieństwa dopatrujemy się w skutkach społecznych tychże czynników degeneracji. To, że jakieś zachowanie ma podłoże "czysto zaburzeniowe" nie znaczy, że nie należy tego tropić i ukazywać czym to w istocie jest, gdyż niestety także fobie często przybierają ładny mundurek, ideologiczny i pseudoracjonalny.
Podobnie moglabyś zarzucić komuś, kto głosi: "Walczyć będę z takimi negatywnymi zjawiskami społecznymi, jak oszustwa, pedofilia, rozboje", swoje święte oburzenie: "Na litość boską! Pedofilia to zaburzenie, jak możesz ją zestawiać z takimi silnie wolicjonalnymi czynami jak oszustwa czy rozboje!?" Jednym słowem: bezsens.
A na dobrą sprawę, to są poglądy głoszone przez naukowców, że nasza intencjonalność czy wolna wola są bardziej iluzyjne niż by się to nam wydawać mogło...
|