Temat jest tak naprawdę dla mnie bardzo smutny. Bo zawsze, bardzo ceniłem i podziwiałem Panią Izę za jej waleczne, przepelnione lewicą i humanizmem czerowne serce. Niestety, czasy się zmieniają. I również niestety, ludzie także. Albo ktoś inny może powiedzieć tak: jak trwoga to do Boga. Im bliżej końca tym człowiek rewiduje swoje dotychczasowe poglądy na życie. I chyba tak się stało z Panią Izabellą. Niegdyś wielka orędowniczka rozdziału państwa od kościoła, prawie kobiety do legalnej aborcji, obrończyni praw gejów i wszystkich mniejszości. A dziś? Czytam niedawny wywiad z Panią Sierakowską. Oto cytacik: Izabella Sierakowska: A spraw obyczajowych, chociażby kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn, pod koniec kadencji się nie załatwia. Teraz jest na to za późno. Takie zadania lewica może realizować na początku swoich rządów... Ciekawa wypowiedz. Ja pamiętam, podobną wypowiedz na początku kadencji (lato 2001). Oto cytat: Izabella Sierakowska: Przez pierwsze dwa lata rządów lewicy skupimy się na pilnych kwestiach gospodarczych by potem przejść do spraw obyczajowych. Gospodarka jest teraz najważniejsza. Czyli jednak widzimy czysta hipokryzję i obłudę u Pani Poseł. Raz mówi tak, póżniej zmienia zdanie. A tutaj kolejna wypowiedz, tym razem aktualna: I. Sierakowska: Takie działania są bez sensu. Nawet jeśli udałoby się im np. zliberalizować ustawę antyaborcyjną, to i tak kolejny prawicowy parlament przywróci poprzednią ustawę, a może nawet ją zaostrzy. W Polsce w tej sprawie trzeba zastosować takie rozwiązanie jak we Włoszech, czyli przeprowadzić referendum. Z kolei jeśli SLD zgłasza likwidację Funduszu Kościelnego, to powinien pamiętać, że żyjemy w kraju, w którym obowiązuje konkordat. Wprowadzanie tu zmian bez porozumienia z Kościołem jest niemożliwe. A poza tym w takim kraju jak Polska trzeba brać pod uwagę zasługi Kościoła. Trzeba traktować Kościół jak poważnego partnera, a nie rozmawiać z nim przez media i wyskakiwać ni stąd, ni zowąd z nieprzemyślanymi pomysłami. To juz w ogóle pozostawię bez komentarza. Ta wypowiedz mnie po prostu powaliła... Chyba rację miał Piotr Gadzinowski twierdząc, że czas ideowej lewicy już minął. Sądzać po wypowiedziach jego "the best" koleżanki w ogóle już nie możemy mówić o lewicy.
|