Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kuponowka i talonowka.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
03-05-2005 11:00agnus deiKuponowka i talonowka.
Czy nie mozna by postawic tezy, ze polska prywatyzacja doprowadzila do pauperyzacji wiekszej czesci spoleczenstwa i pozwolila 'obrosnac w piorka' garstce - bo na samym poczatku ktos obiecal rowna i powszechna prywatyzacje w rodzaju kuponovki - czyli rozdanie panstwowego majatku po te przyslowiowe 100 milionow, a ostatecznie postanowono zrobic talonowke - czyli ROZDAC niczym na talony duzych kesow tego majatku roznym 'wiernym i zasluzonym' ( np. Pan Talone )??
Pisze ten post bo znow widze cala te ekipe, ktora jakies 15 lat temu perfidnie w zywe oczy klamala... a dzis, umocowana w majatku chce udawac moralistow!
Wiec kogo moglibyscie polecic na prezydenta? I co nam teraz moze obiecac?

Czarna (190 punktów)
>Wiec kogo moglibyscie polecic na prezydenta? I co nam teraz
>moze obiecac?
>

Szczera odpowiedź na to pytanie musi i tak też brzmieć będzie: "Nie ma kandydata, któremu można by zaufać, powierzyć urząd Prezydenta IIIRP", (jeśli w ogóle można darzyć zaufaniem klasę polityczną) nie ma nawet kandydata, który mógłby godnie reprezentować RP na arenie międzynarodowej. Rozmawiałam ostatnio na ten temat ze znajomą, która z rozbrajającą szczerością stwierdziła: "Jak wygra Lepper - to przynajmniej będzie wesoło". Tyle, że w polityce nie chodzi o wesołość, ale o skuteczność. Z tego względu twierdzę, iż wybór między Kaczyńskimi, Giertychem, Lisem, Borowskim, Cimoszewiczem, a Religą jest wyborem między kandydatem złym, a jeszcze gorszym, co wcale nie oznacza, że wybór najlepszego kandydata spośród powyższych będzie jakimkolwiek wyborem. Gdybym miała głosować dzisiaj, to skreśliłabym wszystkich kandydatów, a podejrzewam, iż frekwencja będzie raczej marna.

Pozdrawiam
agnus dei
Czyli znow nic tej szarej masy nie ruszy...
Ktoz czyni z Polakow tak bezwolna i apatyczna mase? Mase wynoszaca aroganckich knurow do koryta?
Przypomina mi sie tutaj stary text Dezertera:
...' niedlugo znowu swieta
zabijemy swinie - bo Bog sie rodzi!
a kiedy juz Bog sie narodzi
to wtedy nas oswobodzi!
wiec jestem spokojny i nie robie nic,
wiec jestem spokojny i latwiej jest mi zyc! '

pozdrowka dla racjonalistow!
na pohybel wieprzom!
Czarna (190 punktów)
> Czyli znow nic tej szarej masy nie ruszy...
>Ktoz czyni z Polakow tak bezwolna i apatyczna mase? Mase wynoszaca aroganckich knurow do koryta?

Może rzeczywistość i ciągła konieczność wybierania "mniejszego zła" (patrz mój poprzedni post)?

>wiec jestem spokojny i nie robie nic,
>wiec jestem spokojny i latwiej jest mi zyc! '

Co można zrobić? Mój sprzeciw wobec zastanej rzeczywistości, nie ma przecież wpływu na sytuację - "szary" obywatel jest przecież niczym wobec władzy, której on nie obchodzi. Apatia wyborców jest skutkiem spostrzeżenia faktu, iż ich wybór przy urnie ma niewielki wpływ na elity polityczne. Nie mam jeszcze 18 lat, a wobec tego nie mogę jeszcze głosować, ale już widzę, że nie ma na polskiej scenie politycznej partii, która w pełni reprezentowałaby moje poglądy i jednocześnie konsekwentnie realizowała swój program. Na razi taka partia pozostaje w sferze marzeń, a marzenia nie bywają racjonalne...

Pozdrawiam
Kefi

>Wiec kogo moglibyscie polecic na prezydenta? I co nam teraz
>moze obiecac?
>

Jesli Włodzimierz Cimoszewicz bedzie kandydowal to na pewno na niego zaglosuje; czlowiek silny, stanowczy, inteligentny, zrownowazony.Pamietam go gdy byl premierem i ministrem spraw zagranicznych, mysle, ze dobrze pelnil swoje obowiazki, takiego prezydenta nam trzeba.
Prezydent musi byc dobrym dyplomata. Proces zawiazywania sojuszy jest zbyt dlugi zeby jakis Kaczynski czy inny Lepper mial zrazic do Polski niektore kraje.

Czarna (190 punktów)
>>Wiec kogo moglibyscie polecic na prezydenta? I co nam teraz
>>moze obiecac?
>>
>Jesli Włodzimierz Cimoszewicz bedzie kandydowal to na pewno na niego zaglosuje; czlowiek silny, stanowczy, inteligentny, zrownowazony.Pamietam go gdy byl premierem i ministrem spraw zagranicznych, mysle, ze dobrze pelnil swoje obowiazki, takiego prezydenta nam trzeba.

Na razie nie wiadomo, czy będzie kandydował. W "Przeglądzie"( www.przegl(*)/index.php?site=wywiad&name=85 )jest zamieszczony wywiad z nim - bardzo ciekawy zresztą, ale po lekturze wydaje się, że Cimoszewicz nie jest do końca zdecydowany, co do kwestii kandydowania.

Pozdrawiam
agnus dei
...ha! widzialem w sieci, ze zajac Stan Tyminski sie odgrazal ze znowu zamiesza Bolkom i Olkom... jakby wciaz nikt nie lapal, ze Stan jest powiazany z ultraprawica w Sztajnach ( tzw libertarianie ) a 15 lat temu startowal tylko by wykosic konkurentow dla Bolka... w tym i Cimoszewicza. Pamietacie? To moze znowu zamieszaja Centralni Intelligentni Agenci w szarej masie Polakow .... i wespra... kogo by tu mogli poprzec.... Kaczora, Donalda... no bo Lechu z tymi swoimi nieszczesnymi 100 milionami juz nie przejdzie...
Zatem - cala nadzieja w Stanie i Sztajnach!
Welcome to Disneyland!
mohawk (2936 punktów)
>Wiec kogo moglibyscie polecic na prezydenta? I co nam teraz
>moze obiecac?
Uczciwy kandydat na prezydenta przy obecnych uregulowaniach prawnych nie powinien niczego obiecywać, bo wiadomo, że nie będzie w stanie tego zrealizować.
agnus dei

>Uczciwy kandydat na prezydenta przy obecnych uregulowaniach prawnych nie powinien niczego obiecywać, bo wiadomo, że nie będzie w stanie tego zrealizować.
>
To po kiego wafla Jego wybierac? Zeby sie Pan Prezydent prezentowal ladnie?
W takim razie nie glosujcie na Kaczora bo kurdupel i pokraka a na Donalda tez nie - bo sepleni... ...przydalby sie jakis przystojny chlop z wasami! Wzieli by ktoregos z telenoweli dla kucharko-praczko-zmywarek i 50% elektoratu ( co najmniej ) pewne!
A wybiora sobie pewnie takiego samego glupka jak w Sztajnach...
Oj czarno widze.... nawet faraonom takie sny sie nie snily: idzie 7 lat chudych po 7 latach chudych ...
Kefi
Cimoszewicz jest nawet przystojny jak na swoj wiek
alsheri (337 punktów)
Kogo nie wybiorą, i tak trzeba uciekać, najlepiej jak najdalej A i tak "nikt nam nigdzie nie da tyle, ile nasi nam mogą obiecać"
Ecce Nemo (83 punktów)
Tak naprawdę straciłem już nadzieję że cokolwiek może się w tym kraju zmienić. Co z tego że chodzę co kilka lat na wybory, jak bym zagłosował i tak wciąż te same twarze, no może pod innym szyldem . Z kimkolwiek rozmawiam, nie głosował na tych samych co siedzą na Wiejskiej czy w Pałacu. Zaczynam odnosić wrażenie że rację miał ten kto powiedział że "gdyby wybory mogły coś zmienić, były by zabronione".

agnus dei
... i jak po wystepie Pieknego Maryjana?
Byla talonowka?
V0lrath (3440 punktów)
System wyborów taki jak w naszym kraju jest co najmniej kulawy.
W wyborach do władzy głosuje się na partie, a nie na osoby.
A przy partiach jakie mamy nie ma dobrych wyborów - można jedynie wybierać mniejsze zło. Otóż partii nie budują pojedyńcze osoby. I na ich czele też nie zwykle stoją osoby, którym zależy na dobru kraju bardziej niż na "stołkach" oraz ciągle przewijają się te same twarze. Co z tego, że zgadzam się z programem partii (gdybym się z jakimś zgadzał do końca) jeśli wiem, że nie będzie on realizowany (co najwyżej (p)osłowie postarają się by ta nasza wspólna łódka się nie wywróciła na dobre - a płynąć do przodu nie musi). Jest mało takich, którzy chcieliby coś zdziałać, a jeszcze mniej z nich ma jakiekolwiek szanse.

W wyborach na prezydenta też nie jest duzo lepiej, bo kandyduja tylko główni politycy z różnych partii.

System bylby o wiele lepszy gdyby glosowalo sie na ludzi a nie na partie oraz gdyby ludzie ci byli rozliczani z tego co robią oraz z swoich predyspozycji do zawodu. To znaczy gdyby: 1. Brali udział w jak najbardziej obiektywnym teście predyspozycji (z zakresu zarządzania, ekonomii, prawa, wiedzy o kraju i świecie, sytuacji politycznej itp.), którego pytania oraz ich odpowiedzi i prawidłowe odpowiedzi byłyby jawne.
2. Ogólnie jawny byłby obiektywny skrót wydarzeń z ich życia, osiągnięcia/potknięcia oraz CV.

Do wyborów na zarząd tej wielkiej firmy jaką jest Polska startują osoby, które nie przedstawiają CV, nie starają się przypominać publicznie tego co zrobili dobrze/źle, nie pokazują swojej wiedzy ani predyspozycji. Jedyne co prezentują to swoją charyzmę, krasomówcze umiejętności oraz obietnice (i często nośne hasła / obelgi na przeciwników - szczególnie tych obecnie rządzących). A ludzie z braku dostępu do wiedzy o politykach oraz z trudnościami w połapaniu co kto i jak zrobił wybierają albo kogo popadnie albo tych, którzy najgłośniej krzyczą i mają ładne hasła. (politycy budują mętlik z tendencjami do krytyki obecnie rządzących - dzięki czemu wchodzą na stołki na zmianę na zasadzie wahadła. A media im sprzyjają)

Przydałyby się zmiany.
Jakiś system oceny polityków, zbierania o nich informacji oraz ich publicznego przedstawiania. No i zmiany w systemie wyborczym - by głosowało się na ludzi, a nie na partie.

Może by tak zacząć działać - od internetu?
Czyli założyć portal dotyczący polityków na którym byłby skrót z wydarzeń z życia poszczególnych ludzi, na których głosujemy, możliwość dodania własnej oceny (tak jak np. jest to na portalu oceniającym wykładowców), a w przyszłości może nawet możliwość poddania się przez polityka testowi - jednakowemu dla wszystkich (kto się nie podda - "przegrywa" walkoverem z tymi, którzy się niemu poddadzą - byłby ranking polityków na podstawie ocen użytkowników, ranking na podstawie ocen wydarzeń/informacji z ich życia, ranking na podstawie testu oraz na podstawie sumy całości).

To mogłoby być ciekawe moim zdaniem - problem mógłby być tylko z ludźmi gotowymi do zrealizowania czegoś takiego - bo to nie byłby raczej portal dochodowy - raczej musiałoby się znaleźć sporo chętnych wolontariuszy z wiedzą o polityce i umiejętnościami redaktorskimi.
agnus dei
Troche naiwne bajki opowiadasz... Startuja ludzie ktorzy maja powazne polityczne poparcie. I zadne CV sie nie liczy. Zreszta najwazniejszych rzeczy dzieki ktorym to poparcie zyskali w onym CV nie mogliby nigdy umiescic. Te 'kwity' leza zawsze gleboko w sejfach i nie ujrza swiatla dziennego zanim nie przyjdzie pora na uwalenie goscia. Nasz kraj nie ma szansy na prawdziwa demokracje bo jest zbyt slaby na to. Po okresie dominacji radzieckiej wszedl w faze dominacji syjonistycznej ( moglbym napisac, ze amerykanskiej - ale to nie bylaby pelna prawda ) Zatem te wybory to nie jest zaden konkurs na wybieranie najlepszego sposrod wartosciowych - to starcie sil propagandowych. Popatrzmy: PO - PiS dworakowa i walterowska telewizja + 'gorna polka' KK w rodzaju opus dei czyli tzw 'neosyjonisci' ( patrz np. jeane kirkpatrick ), LPR - 'dolna polka' KK czyli tradycyjni 'faszysci', SLD i dzieci - dzis odcieci od propagandy czyli spaleni ( o to chodzilo w aferze Rywina czyz nie ) Samoobrona - musi sie wziac za blokady bo nie pociagnie propagandowo, chyba ze jej celem jest rozproszenie i zmarginalizowanie skrajnie niezadowolonego z neokonserwatywnych reform niszczacych ten elektorat od 15 lat.
Zatem - nie liczy sie zyciorys, ale kto za kim stoi... I kto ma przebicie medialne oczywiscie!
A jak myslisz? Po latach... kto stal za Kwasniewskim. Gdzie lezaly na niego najwazniejsze haki? W Moskwie? Watpie...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365